Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Oczywiście możesz zapytać. Opłata manipulacyjna wynosiła 1.095 €. Zgodnie z wyrokiem otrzymam tę opłatę + 5% odsetek powyżej oprocentowania podstawowego od złożenia pozwu (koniec września) + około 230 € kosztów przedprocesowych + ponownie odsetki (choć to będzie płacić ubezpieczenie prawne, więc prawdopodobnie nie odzyskam tych pieniędzy). Do tego dochodzą jeszcze koszty sądowe (czyli ponownie koszty adwokata oraz te około 230 €, które wydałem na doręczenie pozwu firmie Santander).

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
ok, myślałem, że odsetki są naliczane od daty zawarcia umowy, a nie od daty wniesienia pozwu.
Poza tym, dlaczego musiałeś zapłacić adwokatowi, czy nie powinno tego pokryć ubezpieczenie RSV?
I dlaczego musiałeś wpłacić 230 euro przed wniesieniem pozwu??

We wszystkim tym jeszcze nie do końca rozeznanie, albo nie rozumiem o co chodzi?

Nie mam pojęcia.

U mnie chodzi o 984 euro, umowa z 2008 roku i trwa do 2016... uff, na szczęście niedługo spłacę ten bałagan :-))

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Hmm, mój adwokat zrobił wszystko za mnie, dlatego zakładam, że wszystko jest w porządku.

Oczywiście nie musiałem ponosić kosztów, pokrywa je ochrona prawna, ale otrzymam je z powrotem jako koszty przedprocesowe zwrot od Santander - i zakładam, że zostaną one natychmiast zapłacone z powrotem do ochrony prawnej przez mojego adwokata (który pobiera pieniądze za mnie).

Sąd okręgowy przekierował pozew dopiero po tym, jak zaliczyłem koszty sądowe w wysokości prawie 230 € (obliczane na podstawie wartości sporu, czyli opłat) z góry. Nie mam pojęcia, czy wszędzie jest tak samo, ale mój adwokat po prostu wysłał mi list z prośbą o przelanie pieniędzy. Gdyby to było coś nietypowego, na pewno by tego nie zrobił. A ponieważ koszty procesu są pokrywane przez Santander, na pewno otrzymam je z powrotem.

Mój kontrakt jest ważny do 2019 roku, ale zamierzam go spłacić wcześniej...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć wszystkim,
zwykle adwokat przesyła rachunek kosztów sądowych bezpośrednio do ubezpieczyciela ochrony prawnej. Ten z kolei płaci opłaty sądowe zazwyczaj w ciągu tygodnia bezpośrednio do kasy sądowej.

Zanim koszty zostaną zwrócone, może minąć trochę czasu. Zwłaszcza zwrot kosztów sądowych to proces długotrwały. Służba publiczna! Sądownictwo działa wolno, ale działa.

Pozdrowienia
Strach banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Oh man, u mnie to pewnie jeszcze trochę potrwa!
Po 4 tygodniach otrzymałam potwierdzenie ubezpieczenia od RSV.

Co się stanie, jeśli wygram? Mam 150 zł udziału własnego, czy też zostanie mi to zwrócone?

Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Moje ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej od razu udzieliło mi potwierdzenie ochrony przez telefon i przekazało mi numer szkody, który podałem mojemu prawnikowi. U mnie poszło to bardzo szybko. Mam również 150 € opłaty własnej, ale ponieważ wygrałem, oczywiście nie jest ona wymagana. Tak przynajmniej wyjaśniło mi to moje ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej. Opłata własna to w zasadzie Twoje ryzyko, jeśli przegrasz, to są koszty, które musisz sam ponieść. Dla mnie warto było podjąć to ryzyko przy wysokich szansach na sukces i wysokich opłatach manipulacyjnych.

Teraz pozostaje tylko czekać i pić herbatę, aż Santander wypłaci pieniądze... Mój prawnik niestety jeszcze nie odpowiedział na moją wiadomość, zastanawiam się, ile czasu to zajmie według jego doświadczenia...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Dobrze wytłumaczone, sprawa związana z SB.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Och, dzięki za informację. Mam nadzieję, że teraz wszystko pójdzie trochę szybciej.

Zapłaciłem opłaty manipulacyjne w wysokości 1100 euro i adwokat ma nadal spróbować odzyskać kolejne 400 euro z ubezpieczenia ochrony prawnej z powodu niezdolności do pracy, o czym niestety zapomniałem.

Jestem ciekawa!

Pozdrawiam, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Przy takiej kwocie opłaca się wnieść pozew i ponieść ryzyko 150 € dedykowanych na wszystkie przypadki. Czy Twój prawnik złoży pozew także w Mönchengladbach? Czy ma już doświadczenie w sprawach związanych z Santander? Powodzenia!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć


nie mam jeszcze pojęcia, gdzie złożyć pozew.
Właśnie dostałem zgodę na pokrycie kosztów od RSV.
Przedstawiała już klienta, który wytoczył powództwo przeciwko Santanderowi
i wygrali.
Kiedyś miałem kredyt, który spłaciłem wcześniej, a ubezpieczenie kredytu odmówiło wypłacenia reszty kwoty.
Przekazałem to adwokatce i nagle po krótkim czasie dostałem resztę pieniędzy
Czy może ona złożyć pozew gdzie chce, czy ktoś decyduje, gdzie ma być wniesiony pozew?

Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć Andrea,
skarga może być złożona tylko w siedzibie pozwanego lub powoda (jeśli miejsce to było miejscem wykonania umowy - czyli miejscem zawarcia umowy).

Znam to z Targobank. Siedziba jest w Düsseldorfie. Jednakże najlepiej unikać tego miejsca. Ponieważ sądy w Düsseldorfie zazwyczaj orzekają bardzo przychylnie dla banków. Na razie!

Na stronie, którą polecam w takich sytuacjach, znajdziesz również raport na ten temat.

Pozdrowienia
Strach bankowy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć Skarbie Banku

więc podpisaliśmy kredyt w domu, przyszedł pocztą.
Nie wiem, gdzie jest najbliższy sąd zajmujący się takimi sprawami
Myślę, że Bamberg byłby najbliższy, ale
myślę, że ostatecznie odbędzie się to w Mönchengladbach.

Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć Andreo,
jeśli się nie mylę, to prawdopodobnie możesz również składać pozwy w Bambergu. To może również powiedzieć Ci Twoja prawniczka.
Teraz zależy także od tego, ile Bamberg ma pojęcia o tej konkretnej tematyce. Możesz iść gdzie chcesz, zawsze znajdą się sędziowie, którzy albo nie mają pojęcia, albo im się nie chce. Jeszcze gorzej są ci sędziowie, którzy nie mają pojęcia i odrzucają pozew bez dogłębnego się z nim zapoznania. Wszystko już przeżyłem. Inni sędziowie mówią na przykład, że wiedzą, jak postanowiły sądy wyższej instancji, ale mimo to odrzucają pozew, ponieważ widzą to inaczej niż OLG lub BGH. To także już przeżyłem.

Niezależnie od tego, gdzie jesteś w życiu, nigdy nie jesteś chroniony przed głupotą, lenistwem i ignorancją.

Często zdarza się, że 3 sędziowie oceniają ten sam przypadek na 3 różne sposoby.

Szalony świat. Ale takie jest prawo.

Skrzyniarz Bankowy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez raa

77013 Często zdarza się, że 3 sędziowie różnie oceniają ten sam przypadek 3 razy.
Szalony świat.

To samo jeszcze nie musi być szalone. Wiele w prawie zależy od interpretacji.
Zacytowane słowa Bankenschreck
Inni sędziowie mówią na przykład, że wiedzą, jak rozstrzygnęły wyższe instancje, ale odrzucają pozew, bo widzą to inaczej niż SN czy BGH. Też to już przeżyłem.
Tutaj pojawia się pytanie: Czy są związani decyzjami wyższych instancji, które nie zostały podjęte w konkretnym przypadku? Myślę, że tak, tylko jeśli chodzi o orzeczenia zasadnicze.
Zacytowane słowa Bankenschreck
Możesz iść, gdzie chcesz, zawsze znajdą się sędziowie, którzy albo nie mają pojęcia, albo im się nie chce.
Albo jedno i drugie. U mnie było to dotychczas 7 z 8.
Zacytowane słowa Bankenschreck
Gdziekolwiek jesteś w życiu, nigdy nie jesteś chroniony przed głupotą, lenistwem i ignorancją.
Możesz się przed tym wyłącznie sam zabezpieczyć.
Zacytowane słowa Bankenschreck
Ale taka jest prawo.
Nie, tak to tylko wielu prawników. Są w końcu tylko ludźmi.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez raa
Proszę, nie ma za co.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez DoMiNo191023
Cześć,
mam znowu pytanie. Jak przypomnienie: Wniesliśmy pozew przeciwko Santanderowi z powodu opłat, a zanim doszło do rozprawy, Santander uznał nasze roszczenia, co doprowadziło do wydania wyroku uznającego.

W sumie mieliśmy 4 umowy. Więc
1. Umowa -> półrezygnacja z ubezpieczenia RSV
2. Umowa -> Nowa umowa z obniżoną składką RSV
- po krótkim czasie
3. Umowa -> Zwiększenie kwoty z powodu trudności finansowych --> półrezygnacja z ubezpieczenia RSV
4. Umowa -> Nowa umowa z obniżoną składką RSV

Otrzymaliśmy zwrot opłat wraz z odsetkami z tych 4 umów (szczerze mówiąc, nie jestem pewien, czy płaciliśmy opłaty 4 razy) - w końcu pieniądze przepłynęły tylko 2 razy. .

Teraz przyszła kolej na krok przeciwko RSV.
Adwokaci wymieniali korespondencję. Ostatecznie, z ostatniej 4. umowy (która została spłacona już po krótkim czasie), otrzymaliśmy prawie całą sumę z powrotem za RSV. Mój adwokat ponownie napisał (w międzyczasie został wnoszony pozew, około miesiąc temu) z powodu RSV z 1. i 2. umowy. Santander przekazał to Creditlife - Creditlife przekazało to Santanderowi, twierdząc, że zostało uwzględnione lub obniżone w kredycie. Nigdy nie otrzymaliśmy właściwego rozliczenia. Dlatego pozew przeciwko Santanderowi - wydanie poprawnego rozliczenia dotyczącego sposobu naliczania składek RSV oraz wypłata ewentualnej należnej nam premii.

Czy ktoś już to miał? Trochę uparte... oczywiście, że zawsze podpisywaliśmy... ale w desperacji, siedząc w banku, czasami mózg przestaje działać.

Czy ktoś miał już kiedyś sytuację, że Santander zatrzymywał składki RSV?

Co zabawne i pokazujące, jak głupi jest ten bank.
Nasz adwokat ponownie napisał do Santandera przed wniesieniem pozwu w sprawie RSV - odpowiedź brzmiała, że opłaty nie zostaną zwrócone. Eeee, mieliśmy je już od dawna z powrotem wtedy...... zatem odpowiedź Santandera była całkowicie nietrafiona.
W każdym razie jestem naprawdę zaciekawiony, co stało się ze składkami RSV z dwóch pierwszych umów..... może ktoś opowie mi podobną historię z takich rodzinnych transakcji z powodu półrezygnacji.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Cześć,

dzisiaj dostałem list od mojego adwokata, że Santander zapłaciła opłaty + odsetki i pieniądze powinny być na moim koncie w ciągu najbliższych dni. Hurra!

Teraz pozostaje mi zapłacić koszty sądowe, ale muszą one najpierw zostać ustalone.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez raa

Brakuje mi jeszcze kosztów sądowych, ale muszą zostać najpierw ustalone.

Ale nie dla ciebie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Tak, ponieważ opłaciłem dostarczenie pozwu do Santander. A te pieniądze odzyskam.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
GW ... cieszę się..jak długo trwały poszczególne etapy, bo od długiego czasu nie słyszałem od mojego prawnika.

właśnie sprawdziłem, 14.10. usłyszałem ostatnio od mojego prawnika, i to tylko o tym że ubezpieczenie pokryje wszystko., wcześniej ostatni raz 12.9.2013 że adwokat uzyskuje zgodę na pokrycie kosztów od ubezpieczyciela, a następnie składa pozew po uzyskaniu zgody, jak powiedziałem, zgoda od ubezpieczyciela przyszła 14.10. od tego czasu panuje cisza..

hmmm... trochę mnie to niepokoi...dwa miesiące ciszy:-(((

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez raa
Dwa miesiące to przecież żadna ilość czasu na procesy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
podwójnie opublikowany.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Hmm, nie podawaj mnie teraz na dokładne daty; musiałbym teraz spojrzeć do dokumentów, ale oto przebieg: Pod koniec sierpnia napisałem list do lokalnego oddziału Santander z żądaniem zwrotu opłat. Po tygodniu otrzymałem od nich standardowe pismo. Następnie skorzystałem z darmowej porady prawnej mojego ubezpieczenia Rechtsschutzversicherung (RSV) i opisałem sprawę. Powiedzieli od razu: Pozwój, masz duże szanse. Następnie zadzwoniłem bezpośrednio do RSV i poprzez telefon uzyskałem potwierdzenie pokrycia kosztów oraz numer szkody. Następnie poszukałem specjalisty prawnika ds. Santander w internecie, znalazłem i od razu do nich zadzwoniłem, zleciłem sprawę i przesłałem dokumentację wraz z numerem szkody mailem.

W połowie września ponownie wezwał do zapłaty celem uniknięcia sporu sądowego, również wtedy otrzymałem z powrotem standardowe pismo. Następnie pod koniec września wysłał pozew do sądu w Mönchengladbach. W połowie października opłaciłem koszty sądowe (które musiały zostać opłacone, aby pozew mógł zostać dostarczony do Santander). Pod koniec listopada dostałem informację, że wyrok uznający został ogłoszony pod koniec października. Kancelaria następnie wezwała bank do zapłaty i wydaje się, że w zeszłym tygodniu otrzymała pieniądze. I teraz powinny one zostać przelane na moje konto w ciągu najbliższych dni. Ogólnie rzecz biorąc, zajęło to około 4 miesięcy, naprawdę szybko, prawda?

Teraz pozostaje jeszcze zwrot kosztów sądowych oraz opłat za usługi prawnika (chociaż nie mam z tym nic wspólnego), ale to zależy od sądu, jak szybko to się odbędzie...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Co oznacza 2 miesiące, cała sprawa trwa już od 6.7.2013...czyli około 5 miesięcy, 6.7.2013 miały miejsce pierwsze kontakty z radcą prawnym.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez gimlin1980
Cześć ludzie,
po pierwsze chciałem podziękować forum bardzo mi pomogło, od listopada ubiegłego roku śledzę je i regularnie czytam. Za to wielkie dzięki.
Od sierpnia/września ubiegłego roku (po tym, jak KSK Chemnitz wycofało apelację przed Federalnym Sądem Najwyższym) zainteresowałem się zwrotem opłat manipulacyjnych.
Miałem pierwotne kredyty w Targobank, a później refinansowanie (2011) (ze względu na niską stopę procentową) i zwiększenie w Santander (2012) - spłata w inny bank w kwietniu 2013 roku (tym razem bez opłat manipulacyjnych). Miałem też ubezpieczenie kredytu pozostałej kwoty, które udało mi się anulować mimo oporu. Nie wszystko, ale lepsze niż nic.
Po pierwszych tygodniach informacyjnych zeszłego roku skonsultowałem się bez zobowiązań z specjalistycznym prawnikiem z Nadrenii. Następnie napisałem do obu banków. Oba oczywiście odrzuciły moje roszczenia. Następnie skontaktowałem się z rzecznikiem finansowym. Niestety okazało się, że to nieskuteczne tego lata. Po odrzuceniu ponownie skontaktowałem się z prawnikiem z Nadrenii. Skupiliśmy się na Targobank. Ponieważ nie miałem ubezpieczenia spłaty kredytu, musiałem wybrać jednego po drugim. Doszedłem do porozumienia z Targo (ponieważ sędziowie w sądzie rejonowym w Düsseldorfie nie byli zgodni, a więc ryzyko było dla mnie zbyt duże). W lecie byłem nawet widziany w programie Telewizji WDR Markt. (Żebyście wiedzieli, że nie wszystko jest ustawiane w telewizji).

Na początku października skontaktowałem się ponownie z prawnikiem w sprawie Santander. Musiałem pokryć wszystkie koszty związane z postępowaniem (koszty przedprocesowe, koszty sądowe i część kosztów sądowych wynoszących razem około 500 € przy wartości sporu około 1450 €).
29.11.2013 dostałem maila od prawnika, że Santander ma 2 tygodnie na ustosunkowanie się, czy chce się bronić, i dodatkowo 3 tygodnie na uznanie roszczenia.
Dzisiaj dostałem informację, że Santander uznała roszczenie.

To był długi proces. Ale było warto. Dlatego chcę też dodać otuchy innym, aby podążyli tą drogą. (przynajmniej przeciwko Santander w sądzie rejonowym w Mönchengladbach) Banki powinny zrozumieć, że nie stoją ponad wymiarem sprawiedliwości i nie mogą żądać wszystkiego, czego im nie przysługuje.
Ważne jest, aby skorzystać z usług specjalisty, który jest specjalizowany w opłatach manipulacyjnych za kredyt i już wygrał sprawy (zobacz strony internetowe adwokatów)

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć

już wcześniej wielokrotnie pisałem.
Aktualnie próbuję odzyskać opłaty manipulacyjne w wysokości 1100 euro.

Teraz stoję przed kolejnym problemem - potrzebujemy nowego samochodu i musielibyśmy wziąć nowy kredyt.
Bardzo nie chciałbym tego robić z Santander.
Teraz zastanawiam się, czy nie spłacić kredytu Santander innym kredytem, ale musiałbym wiedzieć prawdopodobną kwotę, którą jeszcze muszę spłacić Santanderowi.
Podaję dane, być może ktoś mógłby mi przybliżenie powiedzieć, ile jeszcze muszę spłacić.

Kwota kredytu 10.764,51
Składka RSV 2.339,28

Kwota netto pożyczki 13.103,79
Stopa procentowa 8,186% p.a. 5.108,55
Opłata manipulacyjna 458,70
Całkowita kwota 18.671,04
Rzeczywista roczna stopa oprocentowania 9,48%

Dotychczasowa spłata 4667,76

Całkowita kwota 18.671,04 - 4667,76 = 14003,28 euro

Stąd odjęłyby się jeszcze odsetki i ubezpieczenie spłaty kapitału.
Ile to mniej więcej wyniosłoby?

Pozdrawiam Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Och, więc cały okres trwania wynosi 96 miesięcy!
Jeśli złożę wypowiedzenie, czy muszę wtedy przestrzegać karencji 3 miesięcy i jak wygląda sprawa odsetek od wcześniejszej spłaty?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chubby
Cześć Bobble,

także mam kredyt samochodowy w Santander i właśnie go rozwiązałem. Okres wypowiedzenia wynosi 3 miesiące. Santander poda Ci pozostałe zadłużenie. Nie ma opłat za wcześniejszą spłatę, ale odsetki za pozostały okres zostaną zaliczone. Stopa procentowa wynosząca ponad 8% jest dość wysoka. Jeszcze jedna wskazówka, spróbuj szczęścia w ING DI BA DI DU, banku, który na pewno znasz. Oni także spłacą istniejące kredyty. A to wszystko z oprocentowaniem na poziomie 4,65%.

Życzę miłych Świąt i szczęśliwego nowego roku.

CHUBBY

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć Chubby

Dzięki za odpowiedź!
Jak anulowałeś kredyt?
Czy miałbyś dla mnie może jakiś formularz do wypełnienia?

Życzę Ci również udanego zakończenia świąt i szczęśliwego Nowego Roku!

Pozdrowienia, Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Więc byłem wczoraj w oddziale i zapytałem o wcześniejszą spłatę kredytu. Powiedział, że nie ma okresu wypowiedzenia, powinienem zadzwonić pod numer telefonu, a oni obliczą, ile muszę zwrócić firmie XXX. Zapytałem też o anulowanie ubezpieczenia RSV, a on powiedział, że musi ono trwać 3 lata. Powiedziałem, że już miałem taką sytuację i gdy mój prawnik zażądał kwoty, od razu zapłacili. No cóż, zobaczymy, co z tego wyniknie, będę wdzięczny, gdyby wreszcie to się skończyło!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chubby
Cześć Bobble,

Oto wersja dla Santander: Numer finansowania...........(gruby i duży)

Niniejszym rezygnuję z umowy pożyczki z ustawowym terminem wypowiedzenia wynoszącym 3 miesiące zgodnie z § 489 ust. 1 pkt 2 BGB do.......... (3 miesiące)
Potwierdź mi tę wypowiedź na piśmie. Z poważaniem ......twóje imię.
Proszę wydrukować i podpisać. W przeciwnym wypadku nie będzie ważne.
Teraz co do tematu bez wypowiedzenia: Musisz zapłacić 2,5% pozostałej kwoty kredytu za wcześniejsze spłacenie. Na przykład 15 000 € razy 2,5% to 375 €.
Jednak powinieneś upewnić się, że masz fundusze na spłatę. Zadzwoń wcześniej do Ing Di Ba Di Ba w tej sprawie. Nie otrzymuję od nich prowizji. To tylko wskazówka.
Pozdrawiam serdecznie

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
Cześć Grubase

Piszę do ciebie prywatnie.


Pozdrowienia Andrea

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Chubby
Cześć Andreo,

tak, to prawda, że nie masz już okresu wypowiedzenia. Zmienione prawnie dnia 11 czerwca 2010 roku. Mój kredyt samochodowy pochodzi z stycznia 2010 roku. Wtedy okres wypowiedzenia wynosił 3 miesiące. Teraz musisz zapłacić 1% bez okresu wypowiedzenia. Dokładnie! Jeśli ING DI Ba udziela Ci kredytu, to spłacają go u Santandera. Sprawdź na stronie günstiger-autokredit.com, tam możesz przeczytać więcej.

Nie miałem ubezpieczenia od zobowiązań pozostałych u Santandera. Odmówiłem tego. Samochód został mimo to sfinansowany. Koszty obsługi odzyskałem dzięki adwokatowi z Leverkusen. Santander zapłacił WSZYSTKO. Nadal piszą do mnie w sprawie nowego kredytu.

Szczęśliwego Nowego Roku i dzięki za Twój list.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
ING DIBA również odmówiła. Nie mam pojęcia dlaczego Schufa wynosi 99,8%, zawsze terminowo spłacaliśmy kredyt i inne rzeczy, a moj mąż też nie ma tak złej pensji

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
hmm wczoraj dostałem informację od mojego prawnika, ponieważ na początku października moje ubezpieczenie ochrony prawnej wydało już zgody na pokrycie kosztów... od tamtej pory nie było żadnych działań z strony prawnika, myślałem, że między zgodą na pokrycie kosztów a teraz został złożony pozew, ale wczoraj dostałem taką wiadomość od prawnika:


Szanowny Panie xxx,


Przekazałem tę wiadomość do odpowiedniej koleżanki.

Następnego tygodnia zajmie się Państwa sprawą. Być może wtedy zostanie złożony pozew. ubezpieczenie ochrony prawnej już udzieliło zgody na pokrycie kosztów.


Z poważaniem



hmmm, wygląda na to, że od czasu gdy ubezpieczenie ochrony prawnej udzieliło zgody w październiku, nie zostało podjęte żadne dalsze działanie...

byłoby szkoda...
ponieważ sprawa toczy się już od lipca 2013...


ciekawe, jak długo to wszystko potrwa:-(((

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez gimlin1980
@syrincs02
to naprawdę długo u ciebie trwa. W początkach października wysłałem papiery z pełnomocnictwem do mojego prawnika z Nadrenii. W połowie października ponownie wysłano pismo od prawnika do Santander. Santander szybko odrzucił. Pod koniec października otrzymałem rachunek za opłatę przedprocesową od prawnika i natychmiast go przelewałem. Następnie otrzymałem pocztą elektroniczną pozew od prawnika. Na początku listopada dostałem rachunek za koszty sądowe od sądu rejonowego, aby pozew został doręczony Santanderowi. W połowie listopada wpłaciłem część kosztów sądowych na rzecz prawnika. Pod koniec listopada przyszedł mail informacyjny ze stanowiskiem sądu rejonowego dla Santandera. W połowie grudnia wyrok uznający.
Na koniec grudnia miałem już pieniądze na moim koncie. Mój prawnik złożył wniosek o decyzję o ustaleniu kosztów sądowych w sądzie okręgowym. Sąd w tym postępowaniu wydaje kolejny tytuł wykonawczy dotyczący kosztów postępowania, które przeciwnik ma pokryć. Do wydania może minąć około 3 miesięcy.


Mam nadzieję, że już niedługo nie będziesz musiał czekać.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Tak, też uważam to za bardzo dziwne, za każdym razem muszę pytać, jaki jest aktualny status, a wczoraj dostałem odpowiedź tylko dlatego, że zapytałem.

Ok, był X-as i sylwester, i tak dalej, nie jestem jedynym, ale myślę, że od października do początku stycznia powinienem już mieć odpowiedź lub informację o stanie, albo też zgłoszenie skargi...

Kto był Twoim adwokatem, chętnie też na priv...

Pozdrowienia i dzięki.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez gimlin1980
Moim prawnikiem jest Lenné z Leverkusen. Skoro napisałeś, że twój adwokat pochodzi z Frankenberg, rzucam monetą na RA Bendikt-Janßen. Jak widzę na stronie internetowej, pracuje on również sam. Natomiast Lenné zatrudnia kilku adwokatów. Być może dlatego także proces przebiegał szybko. Mam nadzieję, że prowadzi sprawę w MG, a nie jak adwokat innego użytkownika forum. Podczas mojej konsultacji telefonicznej z adwokatem, powiedziano mi, że szanse w sporze z Santanderem przed Sądem Okręgowym w Mönchengladbach są dobre latem 2013 roku (początkowo chciałem podjąć sprawę z Targobankiem; ostatecznie była to ugoda). Po przesłaniu dokumentów w październiku, ponownie rozmawiałem telefonicznie, i dowiedziałem się, że wszystkie dotychczasowe sprawy tam tak się toczyły.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Post został usunięty przez moderatora

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Hmm, adwokat miał się w tym tygodniu skontaktować, ale nadal nic, zaczynam się denerwować...

Czy mogę mu odebrać mandat i pójść gdzie indziej? Nie może być tak, że muszę ciągle pytać, co teraz jest, od października nie ma od niego żadnej informacji?!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
więc wczoraj ponownie zapytano o stoisko informacyjne, a odpowiedź nadeszła szybko:

jednak teraz poszło szybko, odpowiedź:

Szanowny Panie xxx,



moja koleżanka międzyczasie dnia 07.01.2014 napisała do ubezpieczyciela ochrony prawnej w sprawie decyzji dotyczącej zgody na proces sądowy, ponieważ dotychczas przyznano tylko zgody na pozasądowe postępowanie.


Jeśli ubezpieczyciel ochrony prawnej również udzieli zgody na postępowanie sądowe, złożymy pozew natychmiast.





Z poważaniem
-------



więc teraz może to potrwać, ale zamiast przesłać mi informację, zawsze trzeba się pytać, głupie :-((

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć wszystkim i wszystkiego najlepszego w nowym roku.

Tak tak, sprawa z adwokatami jest trudna. Nigdy nie wiesz, czy trafiłeś na odpowiedniego. Jednakże mogę powiedzieć z doświadczenia, że zazwyczaj Santander Bank zajmuje około 6 miesięcy na uznaniu roszczenia.

W przypadku gimlin1980 poszło bardzo szybko. Nie mogę nawet sobie tego wyobrazić. Przecież Asesor MG jest tak pogrążony w pracy. Gratulacje.

A propos, oto kolejna uważana za śmieszną sprawa z Mönchengladbach. W postępowaniu dotyczącym odstąpienia od umowy kredytowej z ubezpieczeniem spłaty kredytu 10. Izba Sądu Rejonowego w Mönchengladbach w skrócie powiedziała: Izba zauważyła, że informacja o odstąpieniu od umowy była niewystarczająca (co oznacza, że umowę można odstąpić, a klient powinien odzyskać składkę ubezpieczenia spłaty kredytu, opłatę manipulacyjną i nadpłacone odsetki). Jednakże obecna wersja informacji o odstąpieniu mogłaby jeszcze bardziej wprowadzić klientów w błąd i byłaby również niedopuszczalna. W związku z tym sąd prawdopodobnie odrzuciłby pozew klienta. Najlepiej byłoby odroczyć sprawę, aż Sąd Apelacyjny wyda wyrok.

Zastanawiam się, co tak naprawdę dzieje się w pokręconych neuronach niektórych sędziów? Albo nie mają pojęcia, albo są po prostu zbyt leniwi, by rozstrzygnąć takie sprawy.

Jeśli rozpoznaję, że informacja o odstąpieniu jest jednoznacznie błędna, to nie mogę wskazywać na potencjalnie jeszcze bardziej błędną i twierdzić, że to właśnie ta pierwotnie błędna informacja staje się poprawna.

Ale tak to właśnie jest. Uprawiam dwa sporty walki. Thaiboxing i prawo. I uwierzcie mi, prawo jest trudniejsze i bardziej brutalne!

Strach bankowy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bobble
AHHHHHHHHH, zaraz zwariuję!
Teraz zobaczyłem w Schufa, że są jeszcze otwarte dwa kredyty w Santander, podczas gdy już działa tylko jeden! Poza tym zgłosili oni kartę kredytową (kredyt ramowy) w wysokości 3000 euro, która również została już spłacona, a ja z pewnością odesłałem i zrezygnowałem z kart przynajmniej dwa lata temu!
Nic dziwnego, że otrzymaliśmy odmowę kredytu w INGDIBA!

Właśnie dziś dostałem pozew.
Jestem ciekawy, jak długo to jeszcze potrwa. Pod koniec września pierwszy raz zwróciłem się do Santander o zwrot.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Derek
Cześć @ all

Mam nadzieję, że nie zaburzycie się, jeśli nie śledziłem ostatnich 23 stron. Po moim wczorajszym telefonie jestem dość sfrustrowany tym, co robi Bank Santander w połączeniu z ubezpieczeniem RSV, ale być może to jest powszechne.

Mam obecnie kredyt samochodowy i jednocześnie na początku zaciągnąłem ubezpieczenie RSV, które teraz zakończyłem na lato 2014 roku. Wartość tego RSV wynosi 17 € miesięcznie i oczywiście jest rozliczane poprzez umowę kredytową. Miesięczna spłata wynosi 187 € plus 17 € za RSV, co daje 204 €. kredyt ma jeszcze 68 miesięcy do spłacenia.

Jak napisałem, RSV kończy się zgodnie z VVG latem 2014 roku, jednak wczoraj pracownica obsługi klienta Santander poinformowała mnie, że te 17 € za RSV będą dalej naliczane, bez względu na to, czy RSV jest anulowane czy nie!? Na razie przyjąłem to do wiadomości, aby się zorientować i teraz proszę o Wasze wsparcie.

Zgodnie z VVG ubezpieczenie długoterminowe można anulować po 3 latach z okresem wypowiedzenia 3 miesięcy na koniec każdego roku umowy, jak więc Santander może dalej naliczać te ubezpieczenie po zakończeniu tego okresu?

Pozdrowienia

Derek

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć Derek,
proszę upewnij się, że otrzymasz to oświadczenie Santander na piśmie. Jeśli to, co twierdzi pracowniczka banku, jest prawdą, to sprytny adwokat mógłby dojść do wniosku, że ubezpieczenie jest warunkiem koniecznym do udzielenia kredytu. W takim przypadku składki na ubezpieczenie RSV musiałyby zostać uwzględnione w rzeczywistej rocznej stopie oprocentowania. Mogłoby to skutkować ponownym obliczeniem całej umowy.
Pozdrowienia, Twoja zmora banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Derek
Cześć Bankenschreck i dziękuję za odpowiedź,

w międzyczasie rozmawiałem jeszcze dwukrotnie z Santanderem, podczas pierwszej rozmowy pracownik obsługi ponownie udzielił mi niewystarczających odpowiedzi. Myślę, że jeśli dzwoni osoba z zewnątrz i nie informuje doradców o swojej niewiedzy, to również nie można niczego oczekiwać.

Trzeci i ostatni telefon zaczął się zupełnie inaczej niż dwa poprzednie. Przyjazny głos i dokładne wyjaśnienie wszystkich szczegółów. Zostało mi to naprawdę dobrze wyjaśnione, po ostatecznym telefonie do Credit Life wszystko było w porządku!

Dziękuję za wsparcie

Derek

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Proszę bardzo.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
Aktualizacja u mnie:
21.01.2014 otrzymałem potwierdzenie od ubezpieczyciela, że pokryje także koszty sądowe.

Jestem teraz ciekawy, co będzie dalej...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć syrincs02,
mogę Ci to powiedzieć. Twój prawnik złoży pozew, a następnie sąd dostarczy go przeciwnikowi. Twój prawnik otrzyma rachunek za zaliczkę na koszty sądowe (którą pokryje Twoje ubezpieczenie). Oczywiście przeciwna strona będzie miała okazję się wypowiedzieć. Cały proces zajmie około 6 tygodni. Następnie zostanie wyznaczony termin rozprawy sądowej. To może trochę potrwać w MG. Jest tam tysiące osób, które pozwały Santander.
Ogólnie rzecz biorąc, spodziewaj się około 3-5 miesięcy. Wtedy otrzymasz premię urlopową

Pozdrowienia
Bankenschreck

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez syrincs02
OK dzięki za informację...

jestem ciekaw/a, jaka będzie kwota, ponieważ prawdopodobnie zostanie zrównoważona, ponieważ umowa obowiązuje od 2008 do 2016 roku, ogółem zapłaciłem/am 984 euro opłat...
  • 1
  • 14
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata