Pytanie musi być zadane odwrotnie. Gdzie leży istotny błąd w pouczeniu? Wszystkie dyskusje na temat unieważnienia, ochrony zaufania, rekompensaty za korzystanie znikają powoli w tle.
Najpierw trzeba zrobić pierwszy krok, dotyczący błędu w pouczeniu.
I nie uważam za przekonujące rzekome błędy przedstawione przez stowarzyszenie konsumenckie.
Pisanie spełnia również wymóg formy pisemnej, a jeżeli nie było konieczne pouczenie o skutkach wycofania, to poprawne dodatkowe informacje są również niewątpliwe. Oczywiście można to interpretować inaczej, ale do tej pory nie wydaje się, by odnosiły sukcesy w postaci wyroków sądowych.
Teraz istnieje coraz więcej wyroków, które są sprzeczne z znanymi przypadkami OLG Celle i Hamm, a które można również zastosować w niniejszym przypadku:
- czy konsument wie, kiedy powstaje dokument? Co oznacza dokument?
- czy termin zaczyna biec od otrzymania wniosku o
kredyt CZY umowy?
- egzemplarz zamiast formy tekstowej (patrz także nowy wyrok LG Regensburg)
- skutki odstąpienia - LG Kolonia: nieobowiązkowe, ale jeśli jest pouczenie o skutkach, to MUSI być informacja zarówno o prawach, jak i nie tylko o obowiązkach...
Nie chcę tu rozwlekać tematu... ale nie wydaje mi się to tak jednoznaczne i trudne do podważenia, ponieważ moim zdaniem pouczenie o odwołaniu dotyczące terminu dla konsumenta nie jest jednoznaczne co do początku biegu terminu.
Zwłaszcza nie w handlu na odległość, gdzie wniosek i umowa zostają zawarte w różnych momentach, a są powiązane za pomocą LUB.
Wyroki LG Regensburg i LG Kolonia w dodatku zostały wydane po wyrokach OLG Celle itp.!
A co do dowodów: Sąd musi wydać wyrok (nie jestem pewny, czy BGH ma inne zdanie niż OLG), czy niniejsze pouczenie o odwołaniu jednoznacznie i jasno informuje konsumenta, który nie jest obeznany z tematem, o początku biegu terminu. Dlatego toczą się obecnie postępowania przeciwko tejże polityce względem odwołań Deutsche Banku. Jedynym środkiem dowodowym będzie kawałek papieru z dokumentem (i ewentualnie historia konsultacji wcześniejszych). Wyroki dotyczące pouczeń o odwołaniu są w zasadzie rodzajem interpretacji dokumentu i nie pytaniem o rozległą zbieranie dowodów.