Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez IG Widerruf
Zanim zaczniesz rzucać tu ocenami takimi jak oszustwo czy dwuznaczne, być może powinieneś lepiej przyjrzeć się ofercie. Jak już wspomniałem, odsetek 39 procent odnosi się oczywiście tylko do ostatecznego osiągniętego sukcesu. Jeśli bank na przykład oblicza prowizję w wysokości 20 000 euro, a strony - pozasądowo lub sądowo - ustalą, że klient zapłaci tylko 5 000 euro, to otrzymuje on korzyść ekonomiczną w wysokości 15 000 euro. Na tę kwotę naliczy się 39 procent (5850 euro). Ostatecznie klient zaoszczędził wciąż prawie połowę prowizji (15 000 minus 5 850 euro) - i to całkowicie bez ryzyka kosztów.

Może to być nieciekawe dla tych, którzy mają ubezpieczenie ochrony prawnej lub chcą finansować sprawę ze swoich środków. Dla innych, którzy unikają ryzyka, finansowanie procesowe może być interesującą alternatywą.

Co do bezkompromisowego prowadzenia sprawy do końca: tutaj finansujący proces ma oczywiście prawo głosu. Jest to jednak całkowicie normalne. Żaden finansujący procesu na świecie nie pozostawi decyzji o złożeniu pozwu lub jego kontynuowaniu wyłącznie klientowi. Sprawa będzie prowadzona do końca tylko wtedy, gdy dla obu stron ma to sens.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

Zanim zaczniesz rzucać osądami jak oszustwo lub wątpliwe, może powinieneś dokładniej przyjrzeć się ofercie. Te 39 procent, o których wspomniałem, dotyczą oczywiście tylko ostatecznego osiągniętego sukcesu. Jeśli bank nalicza prowizję zwrotną w wysokości 20 000 euro, a klient i bank uzgadniają - pozasądowo lub sądowo - że klient zapłaci tylko 5 000 euro, to klient osiąga korzyść ekonomiczną w wysokości 15 000 euro. Na tę kwotę naliczane są te 39 procent (5850 euro). Ostatecznie klient (15 000 minus 5 850 euro) nadal oszczędził prawie połowę prowizji zwrotnej - i to całkowicie bez ryzyka kosztów.

Dla niektórych może to być nieistotne, jeśli mają ubezpieczenie ochronne lub chcą sfinansować sprawę ze własnej kieszeni. Dla innych, którzy boją się ryzyka, finansowanie procesowe może być interesującą alternatywą.

A jeśli chodzi o bezkompromisowe procesowanie: Oczywiście finansujący proces zachowuje sobie prawo do decydowania. To zupełnie normalne. Żaden finansujący proces na świecie nie pozostawi decyzji o złożeniu pozwy lub kontynuacji procesu wyłącznie w rękach klienta. Proces będzie kontynuowany tylko wtedy, gdy będzie to miało sens dla obu stron.

teraz nawet chwytacze oszustw!? Pokaż mi pierwszy raz uzgodnienie pozasądowe, w którym bankowi zostaje umorzone 75% prowizji zwrotnej, tak jak w twoim przykładzie! Prawie każdy prawnik mógłby uzyskać te około 50% ostatecznie. A w przypadku ugody sądowej dochodzą jeszcze dodatkowe koszty - nieprawdaż?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez IG Widerruf
Znam przykłady, w których dobry prawnik potrafił pozasądowo wyprowadzić z umowy bez konieczności ponoszenia opłat. Obniżka opłaty za wypowiedzenie umowy o 100 procent. Jednakże taka sytuacja nie zdarza się, gdy zaczniemy swojego rozmówcę obsypywać wyzwiskami. W związku z tym nie dziwi mnie, że takie przypadki są dla Pana/Pani obce.

Ale oczywiście można dostosować te liczby, jeśli 40%, 50% lub 60% obniżki opłaty za wypowiedzenie wydają się bardziej realistyczne. Czy wówczas oferta ta będzie atrakcyjna, zależy całkowicie od osobistych oczekiwań i oceny ryzyka. To z pewnością nie jest odpowiednie narzędzie dla wszystkich, ale dla niektórych pasuje.

Do tego dochodzą jeszcze dwie rzeczy:
- Finansujący proces sądowy bardzo dokładnie wybiera przypadki, które finansuje. Bierze więc pod uwagę jedynie sprawy z dużymi szansami na sukces i przekazuje je doskonałemu prawnikowi, na którego ma pełne zaufanie. Nie ma więc powodu do półśrodkowych kompromisów, typu: Jeśli bank obniży mi opłatę za wypowiedzenie o 30 procent, będę zadowolony.
- Jeśli finansujący proces stoi po jednej stronie, bank prawdopodobnie dokona większych ustępstw w procedurze pozasądowej. Wie, że druga strona nie wycofa się z powodu kosztów, co często ma miejsce, gdy klient sam płaci. Strategia „I tak nie zdecyduje się na pozew” tutaj nie zadziała.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

...

Dazu kommen noch zwei Dinge:

- Ein Prozessfinanzierer wählt die Fälle, die er finanziert, sehr genau aus. Er wird also nur solche Fälle annehmen, bei denen die Chancen sehr gut stehen ...

Dokładnie o tym już myślałem, a skoro teraz to potwierdzasz, mogę tylko powiedzieć: dla jasnych przypadków, w których istnieją już wyroki pierwszej instancji, jako klient nie chcę oddawać nawet 39%. Większości poszkodowanych tutaj na forum, którzy mają prawdopodobnie (lub wystarczająco?) nieprawidłowe klauzule, twój sugestia nie pomoże. Przypomina mi to trochę szarą strefę wykupu ubezpieczeń na życie, gdzie tylko wybiera się najpyszniejsze kawałki, prezentując dziwne, a nawet wątpliwe modele płatności. Czy jednak twój
Prozessfinanzierer (o którym być może chciałbyś nam powiedzieć?) działa na pewno bardziej poważnie?!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez RonMcDon
Public relations w Finanzforum? Zaczynam tu tak myśleć. Alternatywa: Dlaczego nie skorzystać z darmowej linii ombudsmana? Jeśli istnieją udokumentowane przypadki, w których zastosowano tę samą klauzulę odstąpienia od umowy, czy nie mógłby być to potencjalnie alternatywny sposób postępowania? (aby uniknąć nowych przypadków sądowych, to przecież powinno być celem ombudsmanów...). Czy ktoś ma doświadczenie z postępowaniem ombudsmana? Dziękuję za opinie.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Harley

Dziękuję, ale przynajmniej kontruję wyrok LG z Bonn wyrokiem BGH z dnia 12.04.2007 r., Sygn. VII ZR 122/06...

Ponieważ WRB, która była przedmiotem postępowania przed LG w Bonn, nie informowała w pełni również o prawach konsumenta.

Wyroku z OLG Celle nie mogłem znaleźć w całości. Będę wdzięczny za link...

Wygląda na to, że ani LG w Bonn, ani OLG w Celle nie znały wyroku BGH, o którym wspomniałeś.

Decyzja OLG to zresztą nie wyrok, a postanowienie oddalające skargę w postępowaniu odwoławczym przeciwko odmowie udzielenia pomocy prawnej w sprawie rozwiązania umowy kredytowej z powodu wadliwej WRB.

(patrz post 800)

Skarżący nawet wyraźnie zarzucili, że WRB nie zawierała informacji o prawach i obowiązkach, i zostali odesłani z cytatem:

3. W zakresie, w jakim wnioskodawcy zarzucają brak wskazania praw i/lub obowiązków po odwołaniu, jest to również nieistotne, ponieważ zgodnie z § 355 BGB a.F. taki wskazówka nie była wymagana.

Odrzucono. Gorzko jest widzieć, że w roku 2014 wyrok BGH z 2007 r. nie dotarł jeszcze do OLG w Celle.

Niestety dotyczy to także biednych ludzi, którzy stracili swój Dom z powodu wypowiedzenia kredytu i mieli nadzieję odzyskać przynajmniej 30 000 euro VFE.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Harley

Dokładnie to właśnie myślałem i skoro teraz potwierdzasz, mogę tylko powiedzieć: dla oczywistych przypadków, w których istnieją już wyroki pierwszej instancji, jako klient chciałbym jeszcze mniej oddać 39%
Ale większości dotkniętych np. tutaj w forum, z pozornie (ale wystarczająco?) błędnymi klauzulami, twój poradnik nie pomoże. Trochę to przypomina mi szarą strefę wykupujących polisy na życie, którzy również wybierają tylko najlepsze rzeczy i prezentują dziwne lub wątpliwe modele płatności. Ale u twojego
finansującego proces (którego może chciałbyś nam podać nazwę?) na pewno jest bardziej uczciwie, prawda?!

To jest też moje dokładne wrażenie. Ktoś, kto jako finansujący proces może zgarnąć 39% zysku za pozasądowe dochodzenie roszczeń przy bardzo niewielkim własnym nakładzie finansowym, już nie ma większego interesu w finansowaniu procesów dużo kosztowniejszych dla zyskania kilku procent więcej.

Czy ten tak zwany finansujący proces kiedykolwiek będzie finansował jakiś proces?

Ale to naprawdę niezły model biznesowy. W końcu każdego dnia pojawi się jakiś naiwniak...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE
Cześć, @Harley i Ducnici: Zapytałem prawnika o decyzje lub postanowienia OLG Celle, ponieważ rzekomo reprezentuje on klientów z dokładnie tymi samymi treściami. Oto odpowiedź: Uważam decyzję OLG Celle za wadliwą z uwagi na to, że tam wyrażana jest opinia, iż zgodnie z § 355 Abs. 2 a.F. BGB (obecnie Bürgerliches Gesetzbuch) nie jest konieczne zawarcie informacji o prawach po dokonanym odwołaniu. Moim zdaniem jest to sprzeczne z orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, który np. w swoim wyroku z 22 maja 2012 r., II ZR 1/11, dosłownie stwierdza: Oświadczenie o odwołaniu ma uświadomić konsumentowi istotne prawa i obowiązki wynikające z jego odwołania; w nim należy odzwierciedlić faktyczne skutki prawne oświadczenia o odwołaniu (por. BGH, wyrok z 12 kwietnia 2007 r. - VII ZR 122/06, BGHZ 172, 58 Rn. 11, 13 ff .; wyrok z 2 lutego 2011 r. - VIII ZR 103/10, ZIP 2011, 572 Rn. 17). Ponadto moim zdaniem wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z 3 marca 2009 r., XI ZR 33/08, powinien być stosowany nawet wtedy, gdy wniosek o udzielenie kredytu konsumenckiego jest zatytułowany jako umowa kredytowa, co jest przypadkiem SEB. Tak więc wygląda na to, że są obiecujące perspektywy dla wszystkich posiadających powyższe oświadczenie o odwołaniu w Deutsche Bank AG i SEB, które zostały zacytowane w OLG Celle. __________________ Jeszcze jedna wskazówka dotycząca strategii ... którą faktycznie powinien zastosować każdy. Po prostu wyślij faks z odwołaniem do banku (jeśli tego jeszcze nie zrobiłeś, nie da się zrobić zbyt wiele błędów, poza słowem "odwołanie" ... zgodnie z pouczeniem nie trzeba podawać uzasadnienia). Następnie przekaż całą sprawę do Rzecznika Finansowego. Z powodu przeładowania zajmuje im tam średnio 6 miesięcy. To okres zostanie dodany do biegu terminu przedawnienia (ze względu na zawieszenie czasu postępowania przed Rzecznikiem), dzięki czemu zyskasz przynajmniej czas, aby poczekać na kolejne wyroki na korzyść konsumentów ...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE
Ponieważ nadal gram w tzw. Streitgenossenschaft (czyli związek wszystkich tych, których brzmienie jest dosłownie identyczne), mam pytanie.
Kto ma następującą informację o odwołaniu z uwzględnieniem sekcji Rozpoczęcie terminu i Konsekwencje odwołania?:
Rozpoczęcie terminu: Rozpoczęcie terminu na odwołanie następuje dzień po tym jak mi zostało udostępnione
- jedno egzemplarz tej informacji o odwołaniu ORAZ
- dokument umowy, mój pisemny wniosek o umowę lub odpis dokumentu umowy lub mojego wniosku o umowę. Aby zachować termin, wystarcza terminowe wysłanie odwołania.
...
Odwołanie w przypadku już otrzymanej świadczenia:
Jeśli przed upływem terminu na odwołanie otrzymałem już świadczenie od mojego kontrahenta, mogę nadal skorzystać z mojego prawa odwołania. Jeśli dokonam odwołania w tym przypadku, muszę zwrócić otrzymane świadczenie ...
Ważne: Następnie w ogóle nie wspomina się o prawach konsumenta w przypadku odwołania, a jedynie o obowiązkach.

Według moich badań, ta formułka powinna być identyczna w kwestii
Rozpoczęcia terminu w przypadku
- Commerzbank
- Deutsche Bank
- SEB (lub Santander)
około w latach 2005-2007.

W odniesieniu do Konsekwencji odwołania lub ujęte inaczej, wiem tylko:
- Deutsche Bank sformułował to w ten sposób

Pytanie:
Kto ma dokładnie taki sam tekst zarówno w
1. Rozpoczęciu terminu, jak i później w
2. Konsekwencjach?

Całe to zagadnienie pomogłoby w
- wspólnym wyszukiwaniu orzeczeń sądowych
- wspólnej wymianie zdobytych informacji
- wspólnym wyborze prawnika, o którym wiadomo, że już skutecznie reprezentował klientów z dokładnie taką samą treścią.

W rzeczywistości byłoby dość łatwo utworzyć stronę kooperacyjną na google+ z celem wspólnego znalezienia prawnika w korzystnych warunkach.

Wystarczyłoby wspólnie stworzyć arkusz Excela z frazami i ich interpretacją w orzeczeniach.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici

Cześć,
@Harley und Ducnici: Zapytałem prawnika o orzeczenia lub decyzje OLG Celle, ponieważ wygląda na to, że prawnik reprezentuje klientów, którzy otrzymali ten sam tekst. Oto odpowiedź:

Uważam decyzję OLG Celle za obarczoną błędami prawnymi, ponieważ tam przedstawiono stanowisko, zgodnie z którym zgodnie z § 355 ust. 2 a.F. BGB nie jest konieczne poinformowanie o prawach po dokonanym odwołaniu. Moim zdaniem jest to sprzeczne z orzecznictwem Federalnego Trybunału Sprawiedliwości, który na przykład w swoim wyroku z dnia 22 maja 2012 r., II ZR 1/11, dosłownie stwierdza:

Pouczenie o odwołaniu ma uświadomić konsumentowi istotne prawa i obowiązki wynikające z odwołania; w nim należy odzwierciedlić faktyczne skutki prawne oświadczenia o odwołaniu (por. BGH, wyrok z dnia 12 kwietnia 2007 r. - VII ZR 122/06, BGHZ 172, 58 Rn. 11, 13 ff.; wyrok z dnia 2 lutego 2011 r. - VIII ZR 103/10, ZIP 2011, 572 Rn. 17).

Ponadto moim zdaniem wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 3 marca 2009 r., XI ZR 33/08, powinien być stosowany nawet w przypadku, gdy wniosek o pożyczkę konsumenta został opatrzony umową pożyczki, co ma miejsce na przykład w przypadku SEB.

Zatem są dobre szanse dla tych wszystkich, którzy mieli powyższe pouczenia o odwołaniu w Deutsche Bank AG i SEB zacytowane przez OLG Celle.

.....[/LIST]

Byliśmy wczoraj u naszego nowego prawnika (stary nie radził sobie), ponieważ nasze ubezpieczenie prawne w pierwszej sprawie udzieliło zgody na pokrycie kosztów i przekazaliśmy mu trzy kolejne przypadki...

Wśród nich także jeden (CoBa) z tym cytowanym przez Ciebie tekstem... moje obawy, że powoła się na wyroki LG i OLG i widoki będą złe, były nieuzasadnione. Wręcz przeciwnie, uznał, że pouczenie o odwołaniu zostało bardzo słabo przeprowadzone i obarczone błędami...

Mogę przedstawić więcej szczegółów, gdy napisze do niego o umożliwienie pokrycia kosztów ubezpieczeniem w tej sprawie i dowiem się więcej o kopii pisma...

Rozmawialiśmy także o tym, że jednostronnie informuje się o obowiązkach konsumenta w skutkach odwołania, które nawet nie są zatytułowane jako takie. Zgodził się, że należy zastosować wyrok Federalnego Trybunału Sprawiedliwości w tej kwestii.
Ponadto rozmawialiśmy o treści z otrzymaniem pouczenia o odwołaniu oraz wniosków o umowę lub kopii wniosków...

Gdy kredytobiorca otrzymuje od banku wniosek o kredyt, podpisany przez bank, do czasu podpisania przez kredytobiorcę (oświadczenie woli) jest to jedynie oferta.
Dopiero podpisaniem przez kredytobiorcę oferta staje się wnioskiem o kredyt.

Jeśli więc kredytobiorca zabiera do domu (w przypadku przekazania w oddziale, czyli po odbiorze w placówce) lub otrzymuje proponowaną umowę kredytową w celu sprawdzenia wraz z pouczeniem o odwołaniu,
nie otrzymuje wniosku o kredyt. Tylko ofertę.
W ten sposób nie może rozpocząć bieg terminu. Nie od przekazania oferty kredytowej. Ponieważ w tym momencie nie ma jeszcze wiążącej umowy, którą można by było odwołać.
A potem bank nie wysyła drugi raz umowy kredytowej ani kopii zgodnie z pouczeniem o odwołaniu.

W związku z tym jest bardzo wątpliwe, w jaki sposób można określić, kiedy zaczyna biec termin. Z podpisaniem przez kredytobiorcę, gdy oferta staje się wnioskiem? Czy z dostarczeniem wniosku do banku, który kredytobiorca nie może właściwie sprawdzić? A może, a może?

Co do wyroków LG Bonn czy OLG Celle, szybko je odrzucił, mówiąc, że w takich sądach nie zasiadają specjaliści. I dlatego pojawiają się takie wyroki...

Wspomniał także o wyroku OLG Norymberga dotyczącym pouczenia o odwołaniu w przypadku społdzielczych kas oszczędnościowych (z adnotacją 2, według której termin w indywidualnych przypadkach należy sprawdzić)...
tam rzekomo stwierdzono, że adnotacja ta jest skierowana do pracownika banku...który musi sprawdzić termin w indywidualnym przypadku...

Według prawnika uzasadnienie OLG N nie jest trwałe, ponieważ na początku tego pouczenia o odwołaniu mówi: Możesz odwołać swoje oświadczenie w terminie dwóch tygodni 2 bez podania przyczyny....wycofać

I na pewno nie chodzi tu o pracownika banku....

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

...
...
Dalej rozmawialiśmy o treści z otrzymaniem WRB oraz wniosków kredytowych lub kopii wniosków...

Jeśli kredytobiorca otrzymał od banku wniosek [url]kredytowy[/url] podpisany przez bank, to do momentu podpisania przez kredytobiorcę (oświadczenia woli) jest to tylko oferta.
Dopiero po podpisaniu przez kredytobiorcę oferta staje się wnioskiem kredytowym.

Jeśli zatem kredytobiorca zabiera ze sobą ofertę kredytową, zazwyczaj w dwóch egzemplarzach (1* dla banku, 1* dla kredytobiorcy) wraz z WRB np. do domu celem sprawdzenia (w wypadku dostarczenia osobiście, czyli po odbiorze w oddziale) lub otrzymuje bezpośrednio do domu,
to nie otrzymał wniosku kredytowego. Otrzymał ofertę.
W związku z tym nie można tu mówić o rozpoczęciu biegu terminu. Nie od chwili przekazania oferty kredytowej. Ponieważ w tym momencie nie istnieje jeszcze żadna wiążąca umowa, której można by odwołać się.
I później bank właściwie nie przesyła kredytobiorcy ponownie umowy kredytowej, jak to jest napisane w WRB.

Dlatego bardzo wątpliwe jest, jak można określić, kiedy zaczyna biec termin. Czy w momencie podpisania przez kredytobiorcę, gdy oferta staje się wnioskiem? Czy w momencie złożenia wniosku w banku, którego kredytobiorca nie jest w stanie weryfikować? Czy, czy, czy?

To bardzo interesujące! Dziękuję.
U mnie było prawdopodobnie tak:
Dokumenty kredytowe zatytułowane jako umowa kredytowa (2 strony) z warunkami i drobnym drukiem zostały przesłane pocztą do mojego domu (ponieważ była to refinansowana umowa kredytowa na przyszłość (a nie przedłużenie!) innego [url]kredytu[/url]).
Podpisy były już - łącznie z datą - od banku.
4.11.2005 ... dokładnie ta sama data, która jest również wspomniana na dole strony jeszcze raz w druku.
Jednak ja podpisałem dopiero 5.11.2005 ręcznie (na szczęście także z datą). Jest więc dokładnie tak jak w Twoim przypadku.

Nie znam się na tym, ale myślałem, że oświadczenie woli banku poprzez podpisanie stanowi wniosek banku do mnie (czy wniosek zawsze musi pochodzić od kredytobiorcy?). Nieważne, adwokat na pewno dokładnie to wie.

Interesujące: Dodatkowo na (wyżej przedstawionej wcześniej) informacji o prawie odstąpienia jest drobny druk: Informacja o prawie odstąpienia w wersji z marca 2003 r.!!

W moim przypadku problem z prawami do odstąpienia: W przypadku umowy refinansowania zwykle na początku nie ma żadnej dostawy. Nawet w przypadku zwykłej umowy kredytowej może się zdarzyć, że dostawa w ciągu pierwszych 14 dni (kiedy to zaczynamy dyskutować) zazwyczaj jeszcze nie nastąpiła, a więc tylko obietnica dostawy w przyszłości (chyba że uważa się obietnicę dostawy za warunki - zalogowanie - jako już dostarczoną usługę przez bank, czego jednak tak do końca nie wierzę).

Pytanie teraz:
Czy poprawne sformułowanie WRB dotyczące SKUTKÓW (terminy muszą oczywiście być zawsze prawidłowo określone niezależnie od dostawy) ma znaczenie tylko wtedy, gdy faktycznie doszło już do dostawy, czy też zawsze musi być zgodne ze wzorcem, nawet jeśli dostawy jeszcze nie było?
Chyba przeczytałem o tym w wyroku Bundesgerichtshof, że ta część WRB (czyli skutki odstąpienia) jest zbędna, jeśli nie chodzi o dostawę obiektu (dostarczenie), które już nastąpiło.

z drugiej strony: Naprawdę wtedy byłem zdezorientowany, ponieważ myślałem sobie, po co mi prawo do odstąpienia od już wykonanej dostawy, jeśli skutki są istotne tylko wtedy, gdy otrzymałem dostawę, a w przypadku refinansowania na początku nie ma dostawy (tylko obietnica dostawy w przyszłości).
Mimo że nie jestem nowicjuszem w sprawach bankowych, uważałem wtedy, że informacje o prawie do odstąpienia są zupełnie bezsensowne, a byłem zdezorientowany, dlaczego skutki odnosi się tylko do już wykonanej dostawy, skoro w ciągu 14 dni nie może w ogóle dojść do żadnej dostawy.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?

Jednak: Czy istnieje obowiązek przy zawieraniu umowy na odległość (czyli poczta itp.), który narzuca bardziej surowe wymagania odnośnie WRB?

I wreszcie:
Jak wydaje się, nowością jest ograniczenie prowizji za wcześniejszą spłatę na 1% kwoty do zwrócenia. Czy ktoś wie od kiedy to obowiązuje? Chyba nie dla starych umów, ale być może jednak. Odwołałem [url]kredyt[/url], potem zwróciłem i musiałem zapłacić prowizję, pomimo odwołania.

I jeszcze jedno pytanie:
Chyba przeczytałem w prezentacji PPT profesora prawa na temat prowizji za wcześniejszą spłatę i prawa odstąpienia (30 slajdów o warunkach, skutkach itp.), że prowizję można naliczać tylko wtedy, gdy już na etapie zawierania umowy kredytowej, czyli w umowie lub załącznikach, dokładnie określono, w jaki sposób prowizje będą naliczane (czyli AKTYWNA/AKTYWNA itd.)...
Więc: Czy metoda obliczania prowizji za wcześniejszą spłatę musi być wskazana w umowie lub załącznikach, czy wystarczy, że jest ukryta gdzieś w regulaminie?
Ponieważ prowizja za wcześniejszą spłatę ma długą historię, wydaje mi się, że nie musi być wyraźnie określona w umowie lub jej załącznikach - choć według materiałów wykładowych tak.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Sam

Mam na myśli prezentację PPT profesora prawa cywilnego na temat VFE i prawa do odstąpienia od umowy (30 slajdów dotyczących warunków, konsekwencji itd.), w której przeczytałem, że VFE może być naliczane tylko wtedy, gdy przed - czyli już przy zawieraniu umowy kredytowej ...

Masz link do tej prezentacji?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici
@sparende VFE:

Bezpośrednio mogę powiedzieć, że odwołanie ma zastosowanie do umowy niezależnie od tego, czy już została wykonana jakaś usługa...

Przykład: Umowa sprzedaży zawarta w trybie zdalnym, zakup łodzi, ukończenie za dwa lata...

Odwołanie w ciągu dwóch tygodni... nie podoba się łódka, wolałby samolot...

Umowa zostaje odwołana... bez względu na to, czy łódka stoi przed drzwiami, czy nie... ;-)

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez ich_sparmir_VFE

Masz link do prezentacji?

Obecnie nie mogę go znaleźć ... ale mam go na innym komputerze, do którego ponownie będę miał dostęp dopiero w poniedziałek ...

oto kilka fraz do interesującej listy w Google:
tabela odwołania benedikt jansen .pdf

Nawiasem mówiąc: Wydaje się, że obowiązujący między 2004 a 2008 rokiem wzór przewiduje, że ustęp dotyczący skutków odwołania (nie tylko w przypadku usług finansowych) może zostać usunięty, jeśli świadczenie następuje po upływie terminu odwoławczego ... po prostu sprawdźcie sami wzór ...
w przypisie dolnym 4 jest napisane:
Ten ustęp może zostać pominięty, jeśli świadczenia dwustronne zostaną wykonane po upływie terminu odwoławczego. To samo dotyczy sytuacji, gdy nie ma miejsca rozwiązanie umowy (np. przyjęcie gwarancji)

@ducnici: a odnośnie początku terminu mam pytanie:
Jeśli bank już podpisał dokumenty... to przecież jest to oświadczenie woli banku ... więc ... czy nie jest to wniosek o kredyt ... drugie oświadczenie woli jest wtedy od DN, co skutkuje umową...

Inaczej: Podpis banku to tylko oferta ... oświadczenie woli ze strony DN jest wtedy 1. oświadczeniem woli i tym samym wnioskiem ... ale w takim razie... kiedy pojawia się 2. oświadczenie woli, z którym z wniosku staje się umową? Jestem nieco zagubiony w tej prezentacji, chociaż oczywiście nie przeszkadza mi to ...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez frankmoeller
Cześć wszystkim! Ponad cztery tygodnie temu odwołałem umowę kredytową i do tej pory nie usłyszałem nic od mojego banku. Czy istnieje jakiś określony termin, w którym bank musi odpowiedzieć? A co się dzieje, jeśli bank w ogóle nie odpowie? Z góry dziękuję za każdą pomoc!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez immerfernweh
Jeśli nie ustaliłeś żadnego terminu dla banku, to znaczy że nie ma żadnego terminu. Nawet jeśli byś ustalił termin i groził skorzystaniem z usług prawnika, bank nadal może zdecydować się milczeć. Jeśli w ogóle nie odpowiada, to nie musisz podejmować żadnych działań, bank mógłby twierdzić, że w ogóle nie otrzymał twojego odwołania.
Być może po prostu zadzwoń i zapytaj, czy otrzymali od ciebie jakąkolwiek korespondencję i jaki jest obecny stan sprawy?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez frankmoeller
Dziękuję za odpowiedź. Wyznaczyłem dwutygodniowy termin i oczywiście wysłałem odwołanie listem poleconym.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez charlesbukowski
To taktyka banków.... Wiedzą dokładnie, że nie natychmiast udasz się do prawnika. Przynajmniej w 99,99% przypadków tak właśnie jest ;-) Zadzwoń i zapytaj, dlaczego nie otrzymałeś jeszcze odpowiedzi. Dodatkowo zapytaj o imię pracownika, z którym rozmawiasz. Najlepiej już teraz zapowiedz kolejne Twoje wezwanie do niego, jeśli nie otrzymasz odpowiedzi w ustalonym terminie. Czy w swoim odwołaniu podałeś również uzasadnienie, np. zgodnie z analizą poradnictwa konsumenckiego?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez frankmoeller
Napisałem, że badanie prawne wykazało itp. Podejrzewam, że to taktyka banków. Ale prawdopodobnie muszą istnieć przepisy prawne. Załóżmy, że nigdy nie odpowiedzieliby, wtedy moje odwołanie praktycznie też by nie zostało rozpatrzone, musiałbym od razu pozwać lub coś w ten deseń. Niestety nie jestem prawnikiem. Co do telefonu: oczywiście, tylko podejrzewam, że taktyka będzie podobna, każdy odsyła do drugiego, w najlepszym przypadku zostanę uspokojony, a potem i tak nie otrzymam odpowiedzi.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez charlesbukowski
Dzwonienie już pomaga... musisz być tylko wytrwały. Mój odwołanie również nie było rozpatrywane przez miesiąc...
Brak reakcji, dopiero po kilku telefonach coś ruszyło. Zwykłe list polecony bez potwierdzenia odbioru nie wystarczy.
Jeśli to też nie pomaga, koniecznie skorzystaj z pomocy adwokata.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici
Nie zadzwoniłbym. Wyślij faks z informacją, że jeśli w ciągu ponownie ustalonego terminu nie otrzymasz odpowiedzi, przyjmiesz, że nie są zainteresowani pozasądowym porozumieniem. W rezultacie bank ponownie zostanie przez Ciebie postawiony w stan zwłoki. W takim przypadku możesz skonsultować się z prawnikiem, a koszty w przypadku orzeczenia spoczną po stronie banku. Jeśli bank nie odpowie, nie pozostanie Ci nic innego. Albo ombudsman. Zauważyliśmy u nas, że banki stosują tę taktykę. Drugi faks z wyznaczonym terminem często pomaga. Ponadto obecnie jest próba ustalenia poprzez zwlekaniem, ignorowaniem i odrzucaniem, kto faktycznie ma płatny RSV lub odpowiednią gotówkę (o czym banki zresztą dobrze wiedzą, bo wszystko jest podawane przez kredytobiorcę podczas składania wniosku kredytowego), aby wszcząć postępowanie sądowe...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez frankmoeller
Właśnie przeczytałem, że zaleca się wysłanie kopii opłat za przetwarzanie kredytów do Rzecznika Finansowego listem poleconym z potwierdzeniem odbioru. Wydaje się, że teraz też postąpię w ten sposób. Jeszcze raz napiszę do banku, ustalając tygodniowy termin, a jeśli znowu nie otrzymam odpowiedzi, to cała sprawa trafi do Rzecznika Finansowego. Ktoś w końcu musi zareagować.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici
Zaletą sprawy ombudsmana jest to, że ma ona działanie przedawniające... Nadal masz więc czas. Ponieważ po odwołaniu masz tylko trzy lata na złożenie pozwu...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Hanomag

Wyślij faks z informacją, że jeśli w ciągu wyznaczonego terminu nie otrzymasz odpowiedzi, założysz, że nie są zainteresowani rozwiązaniem pozasądowym.

Już złożyłam wniosek o odwołanie za pośrednictwem faksu i został on odrzucony w ciągu 14 dni. Następnie, również za pośrednictwem faksu, dołączyłam uprzejme upomnienie o pozasądowym rozwiązaniu sporu, razem z potwierdzeniem swojego ubezpieczenia ochrony prawnej. Reakcja była szybka i niezmieniona, czyli odmowna.




Cytat ducnici

W rezultacie, bank został przez Ciebie ponownie postawiony w stan zwłoki. W takim przypadku możesz udać się do adwokata, a koszty w przypadku wyroku muszą zostać pokryte przez bank.


Jakie koszty? Jak dotąd nie miałem większych. Prawdopodobnie mój adwokat chce złożyć ponowne odwołanie?




Cytat ducnici

Ponadto, w chwili obecnej, poprzez opóźnianie, ignorowanie i odrzucanie, bank stara się ustalić, kto faktycznie ma płatne ubezpieczenie ochrony prawnej lub odpowiednią gotówkę (co banki i tak wiedzą, dostając wszystkie informacje od pożyczkobiorcy przy składaniu wniosku o kredyt) aby wnieść sprawę do sądu...


Cóż, wygląda na to, że mojego banku to nie imponuje. Zobaczymy, co będzie dalej. W każdym razie nie zawrę taniej ugody.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Sam

No, to nie wydaje się imponować mojemu bankowi. Zobaczymy, co będzie dalej. W każdym razie nie zamierzam zawierać taniej ugody.

A jak nazywa się Twój bank?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Hanomag

Jak nazywa się Twoja bank?

Ponieważ nie została jeszcze wymieniona na forum, nie chcę jej tu jeszcze krytykować. Tyle mogę powiedzieć: To bank zrzeszony w Raiffeisenverband.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez berlin
Kto zrezygnował i przeprowadził zwrot środków?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Calypso
No cóż, zazwyczaj negocjowana jest umowa poufności...

Nawiasem mówiąc, nie ma problemu z znalezieniem banku (o ile odbiorca ma odpowiednią zdolność kredytową) pod warunkiem, że bank kontynuuje finansowanie klienta po odstąpieniu od umowy. Mam już ofertę na warunkach 1,72% na 10 lat, ale niestety bez możliwości dodatkowych spłat kapitału...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez BenT
Jaka to bank, jeśli można zapytać? Chętnie również na prywatnej wiadomości... Oprocentowanie jest świetne, więc dodatkowa spłata mi nie przeszkadza

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Nowitzki D.
tutaj znajdziesz też listę banków, które przyjmują klientów. albo i nie: tak jak mój bank, który jest tu wymieniony.



w w w .test.de/Immobilienkredite-So-kommen-Sie-aus-teuren-Kreditvertraegen-raus-4718800-4764951/[/url]

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez rech
Aktualizacja moich negocjacji:

- Nie miałem ubezpieczenia ochrony prawnej i adwokata.

- Wysłałem mojemu bankowi wyniki kontroli stowarzyszenia ochrony konsumentów z Hamburga (za 60 euro) z żądaniem wypisania mnie z umowy kredytowej. Okres wiązania oprocentowania faktycznie trwał jeszcze nieco poniżej 10 lat.

- Bank zwlekał ze mną kilka miesięcy.

- Bank zaoferował mi obniżenie oprocentowania głównego kredytu z ponad 4,5% na poniżej 2% oraz pozostawienie nienaruszonego mniejszego kredytu KfW.

- Oferta wydawała się dobra. Jednak odrzuciłem ją. Moje uzasadnienie: Chciałem również niższe oprocentowanie dla kredytu KfW.

- Doszliśmy do porozumienia w następujący sposób: Oprocentowanie dla głównego kredytu zostanie obniżone poniżej 2%, a odszkodowanie za wcześniejszą spłatę kredytu KfW dzielimy po równo 50%/50%, przy czym cały kredyt spłacam gotówką.

W zamian za to, wybieram się na miły obiad z moją dziewczyną...

Pozdrowienia

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Hanomag

Aktualizacja moich negocjacji:

- Nie miałem ubezpieczenia od ochrony prawnej i adwokata.

- Wysłałem mojemu bankowi wyniki badania stowarzyszenia ochrony konsumentów w Hamburgu (za 60 euro) z prośbą o wypisanie mnie z umowy kredytowej. Okres związania odsetkami wynosił faktycznie jeszcze prawie 10 lat

Pierwsze 5 lat minęły, jesteś związany maksymalnie na 10 lat. Dlatego okres związania odsetkami wynosi teraz faktycznie tylko 5 lat.




Cytat od rech

jestem również w trakcie próby odwołania się do Volksbanku dotyczącego mojej pięcioletniej umowy kredytowej.







Cytat od rech

- Uzgodniliśmy się w ten sposób: Oprocentowanie kredytu głównego zostanie obniżone do poniżej 2%, a odszkodowanie za wcześniejszą spłatę dla kfW podzielone zostanie 50%/50%, przy czym ja całkowicie spłacę kredyt z gotówki.


To jest tak piękne, że nie mogę w to uwierzyć.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez rech
Nie martw się, mam to samo. Możesz śledzić mój dotychczasowy rozwój, przeglądając moje wcześniejsze posty za pomocą funkcji wyszukiwania. Życzę reszcie moich (byłych) cierpiących dużej dawki szczęścia, siły i nerwów!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

Pierwsze 5 lat już minęło, jesteś maksymalnie związany na 10 lat. W związku z tym wiązanie odsetek rzeczywiście trwa tylko 5 lat.

To jest tak piękne, że nie chcę w to wierzyć.

taką ofertę (czy powinienem powiedzieć oszustwo?) otrzymałem także od ING-DIBA. Zamiast nominalnej stopy procentowej około 4,5%, została zaproponowana zmniejszona stopa procentowa poniżej 3%. Pomijając fakt, że proponowana stopa procentowa jest zbyt wysoka w obliczu sytuacji rynkowej, nowy okres wiązania odsetek byłby ustalony na 10 lat. Istniejący kredyt mogę jednak wcześniej rozwiązać. Reasumując, zaakceptowanie oferty oznaczałoby dla mnie dodatkowe koszty! Negocjacje trwają dalej...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez charlesbukowski
To dokładnie ten punkt, który banki próbują oszukać. Liczą korzyść z oprocentowania na cały nowy okres kredytu. Przynajmniej gdy sprawdzi się istotne dane (pozostały okres, stopy procentowe (stare i nowe), a ewentualnie częściowe opłaty za wypowiedzenie umowy) za pomocą kalkulatora hipotecznego, wtedy okazuje się, że to oszustwo wychodzi na jaw. Prawdopodobnie jest wielu, którzy nawet na to się nabiorą...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Nobody
Cześć wszystkim,

nadal szukam adwokata w Bonn lub okolicach, który ma doświadczenie w zakresie cofnięcia kredytów budowlanych i jest również praktyczny.
Kto może mi coś poradzić - chętnie także na prywatnej wiadomości?

Dziękuję i pozdrawiam

Nikt

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Ramm
Cześć, Czy ktoś już miał do czynienia z Jokerem odwoławczym - doświadczenia lub doświadczeniami dotyczącymi wadliwych pouczeń o odwołaniu od następujących pożyczkodawców? Volksbank Ruhr-Mitte EG (2008/2010/2012) PSD Bank Westfalen-Lippe eG (2011) Jak znaleźć doświadczonego i lokalnego specjalistę ds. prawa bankowego i rynku kapitałowego, aby sprawdzić moje umowy? TAK! Mogę poszukać w Google ;-) , ale nie mam pewności co do kompetencji dotyczących sprawdzania pouczeń odwoławczych.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Dragonrider

Wartości sporu...

Obecnie prowadzę postępowania w sprawie odstąpienia od umowy w trzech różnych sądach krajowych. We wszystkich przypadkach wartość sporu stanowi kwota roszczenia (suma pozwu). Czyli to, co chcę otrzymać od banków.
Kwota kredytu nigdy nie była kwestionowana.

Dokładnie! W kwestii wartości sporu moim zdaniem jest tutaj wiele nieprawidłowych i mylących informacji. Dlatego postanowiłem wyszukać w Google hasło "Widerrufs-Joker Streitwert" i w ten sposób trafiłem na tę kancelarię (albo najpierw na solidny wpis na blogu na ten temat), która ostatecznie przyjęła potencjalną odsetkę od wcześniejszej spłaty jako wartość sporu. Nic więcej nie ma sensu. Chodzi po prostu nie o całą kwotę kredytu, a o ewentualną oszczędność na odsetkach w przypadku refinansowania.

Następnie udało mi się osiągnąć porozumienie z ING w sprawie obniżenia oprocentowania o nieco ponad 3%.

Chętnie podzielę się nazwą kancelarii na żądanie.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Jednak istnieją również inne przypadki:

Jeśli odwołanie zostanie złożone w trakcie trwania kredytu, a bank je odrzuci, wartość sporu w kolejnym postępowaniu odwoławczym będzie oczywiście równa pozostałej kwocie kredytu....

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Ramm
Cool, dzięki :-)
Podaję termin za 2 tygodnie z oprocentowaniem 4%, co sądzisz o tym?
Czy możesz mi również powiedzieć, jak to jest a) z opłatami w umowach oszczędnościowo-kredytowych i b) czy są opcje opcji Widerrufsjoker w przypadku już spłaconych kredytów oszczędnościowo-kredytowych (spłaconych poprzez refinansowanie bez kary za wcześniejszą spłatę)?
Dzięki

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 2RAM
Zwykle można żądać od banki 5 procent odsetek od spłaty (tak orzekł kiedyś Federalny Trybunał Sprawiedliwości). Także w przypadku kredytów budowlanych obowiązuje możliwość odwołania transakcji. Opłaty za zawarcie umowy - jak mi wiadomo - nie są traktowane jako opłaty manipulacyjne w rozumieniu orzeczenia Federalnego Trybunału Sprawiedliwości.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Ramm
ok, ale czy jest coś do otrzymania w przypadku kredytów, które zostały spłacone po zakończeniu okresu kredytowania?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

To jednak nie jest oszustwo. Stopa procentowa została obniżona z 4,5% do wartości poniżej 2,0%.

To, czego tu nie rozumiesz? Po pierwsze, nie napisałem 2%, a nieco poniżej 3%, po drugie, nawet 2% byłoby mylnym obliczeniem,
ponieważ przez dwa i pół roku płacenie odsetek w wysokości 4,5% w sumie jest znacznie tańsze niż płacenie odsetek w wysokości 2% (lub 3%) przez 10 lat!? Ponadto wcześniej wspomniałem, że mogę spłacić pozostałą kwotę od razu

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

Czy mogłbyś mi powiedzieć, o jakie pouczenie o odstąpieniu od umowy chodzi w twoim przypadku i w ING Diba.

Czy to przypadkiem to?

https://www.handelsblatt.com/download...iBa%20Bank.pdf

jeśli chodzi o mnie - tak, treść pouczenia o odstąpieniu jest taka sama. W moim przypadku zamiast Allgemeine Deutsche Direktbank jest napisane ING-DIBA.
Data zawarcia umowy to koniec 2005 roku.

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

Cześć wszystkim i dziękuję ducniciowi.
Moja WRB jest jak Colonia, wyżej w ING w 2008 roku.
Tak, próbuję odwołać mój kontrakt za pośrednictwem mojego adwokata. I oferta porozumienia od ING mi nie odpowiada. Jak wcześniej wspomniano, zdecyduję się do 21.11.
Jeszcze raz moje pytanie:
- Czy ktoś ma doświadczenie w tej sprawie we Frankfurcie?
- Co się stanie, jeśli nie zaakceptuję złej oferty ING?

Najlepsze życzenia

jeśli nadal jesteś niezdecydowany, możesz skorzystać z Jokera Ombudsmana. Zalety to, że


zwiększysz presję na bank otrzymasz więcej pewności nie poniesiesz żadnych kosztówzyskasz czas, ponieważ w międzyczasie może pojawić się wyrokombudsmannskie postępowanie ma działanie przedawniające

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez 3ducnici

Fajnie, dzięki :-)
Podaję ci termin za 2 tygodnie z oprocentowaniem 4%, czego oczekujesz od nich?
Czy mógłbyś mi jeszcze powiedzieć, jak jest z a) opłatami w umowach oszczędnościowo-kredytowych oraz b) czy istnieją opcje cofnięcia z kredytów oszczędnościowo-kredytowych, które zostały już spłacone (bez odszkodowania za wcześniejszą spłatę, spłacone poprzez refinansowanie)?

Dzięki

Jeśli chodzi o opłaty za obsługę kredytu, możesz żądać zwrotu:

* opłaty za obsługę kredytu

* odsetek, które zapłaciłeś za tę opłatę, ponieważ są one częścią raty

* za te wpłacone przez Ciebie kwoty bankowi, możesz również żądać odsetek, które bank otrzymał za te środki.

Standardowo jest to 5% ponad stopę podstawową BGB. Możesz jednak próbować przypisać również odsetki od przekroczonych limitów debetowych, które bank zazwyczaj pobierał od swoich klientów. Bank pracował ze środkami, które nielegalnie odebrał Ci, i zarabiał na nich. Możesz zatem argumentować, że Twoje pieniądze bank mógł następnie udostępnić klientom, którzy korzystali z debetu...
Te odsetki byłyby Ci należne (patrz również wyrok LG Karlsruhe z dnia 11.04.2014) chyba że bank może przedstawić inne uzasadnienie... i ujawnić swoje dane... co się nie stanie...

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Ramm
Dzięki, właśnie zobaczyłem, że stare umowy z 09.2003 wygasły :-(

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Dragonrider

Co w tym jest trudnego do zrozumienia? Po pierwsze, nie pisałem o 2%, a o nieco poniżej 3%, po drugie nawet 2% byłoby zbyt optymistycznym obliczeniem, ponieważ płacenie 4,5% odsetek przez dwa i pół roku w efekcie końcowym jest znacznie tańsze niż płacenie 2% (lub 3%) przez 10 lat, Podałem również wcześniej, że mogę spłacić pozostałe zadłużenie natychmiast.

@PMK: Moje zrozumienie jest takie: (Obliczenie zakłada, że udział odsetek maleje wraz z upływem czasu, a udział spłaty rośnie; czyli klasyczna pożyczka ratalna).

Stan obecny (założenie): Masz pozostałe zadłużenie w wysokości 100 000 EUR i obecnie płacisz 4,5% odsetek przy stopie spłaty w wysokości 3%. Okres wiązania odsetek trwa do listopada 2016 roku. W takim przypadku od dziś do listopada 2016 roku (24 miesiące) zapłaciłbyś prawie 9000 EUR odsetek i spłaciłbyś pożyczkę o ponad 6000 EUR. Dlatego w listopadzie 2016 miałbyś pozostałe zadłużenie w wysokości około 93 500 EUR.

Oferta ING (założenie): Pozostałe zadłużenie w wysokości 100 000 EUR jest oprocentowane stopą 2,8% a stopa spłaty wzrasta do 4,7% (tak, że miesięczna rata pozostaje taka sama; 625 EUR). W takim samym okresie zapłaciłbyś tylko 5400 EUR odsetek i jednocześnie spłaciłbyś już 9500 EUR, co dałoby Ci pozostałe zadłużenie w wysokości około 90 000 EUR. Jeśli oferta zostanie zablokowana na 10 lat, po 10 latach pozostałe zadłużenie wynosiłoby 68 000 EUR.

Dlatego zyskasz już teraz sporo pieniędzy do terminu wygaśnięcia wiązania odsetek. Jeśli nie przyjmiesz oferty ING, możesz ewentualnie przejść na te same warunki po upływie okresu wiązania odsetek. Inaczej, moim zdaniem rachunek może wyglądać tylko wtedy, gdy pozostałe zadłużenie jest już bardzo niskie i obecnie spłacasz znacznie więcej proporcjonalnie.

Ponieważ nie jestem matematykiem i być może przeoczyłem coś – czy mógłbyś wyjaśnić dlaczego uważasz ofertę ING za nieatrakcyjną w Twoim konkretnym przypadku?

Dziękuję bardzo!

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez pmk

@PMK: Moje zrozumienie jest następujące: (Obliczenia zakładają, że udział odsetek przez okres kredytu spada, a udział spłaty rośnie; czyli klasyczny kredyt analityczny).

Obecna sytuacja (założenie): Masz pozostałą kwotę zadłużenia w wysokości 100 000 euro i obecnie płacisz 4,5% odsetek przy stopie spłaty w wysokości 3%. Okres obowiązywania oprocentowania trwa do listopada 2016 r. W takim razie do listopada 2016 r. (24 miesiące) zapłaciłbyś prawie 9 000 euro odsetek i spłacił kredyt o ponad 6 000 euro. Zgodnie z tym, w listopadzie 2016 r. pozostałoby Ci około 93 500 euro zadłużenia.

Oferta ING (założenie): Pozostała kwota zadłużenia w wysokości 100 000 euro jest oprocentowana w wysokości 2,8% a stopa spłaty wzrasta do 4,7% (dzięki temu miesięczna rata pozostaje taka sama; 625 euro). W takim samym okresie zapłaciłbyś tylko 5 400 euro odsetek i jednocześnie spłaciłbyś kredyt o 9 500 euro, co oznaczałoby pozostałe zadłużenie około 90 000 euro. Jeśli oferta zostanie zablokowana na 10 lat, wtedy po 10 latach pozostałoby mi 68 000 euro zadłużenia.

W związku z tym, od dzisiaj do końca okresu obowiązywania oprocentowania zdecydowanie zaoszczędziłbyś sporo pieniędzy. Jeśli nie zaakceptujesz oferty ING, możesz ewentualnie przeskoczyć na te same warunki oprocentowania po wygaśnięciu okresu obowiązywania oprocentowania. Według mnie liczenie może wyglądać inaczej tylko wtedy, gdy zadłużenie jest już bardzo niskie i w międzyczasie spłacasz znacznie więcej kapitału.

Ponieważ nie jestem matematykiem ani nie przeoczyłem czegoś - Czy mogłbyś jeszcze raz wyjaśnić, dlaczego uważasz ofertę ING za nieatrakcyjną w twoim konkretnym przypadku?

Dziękuję bardzo!

jeszcze raz dla jasności: mogę spłacić pozostałe zadłużenie teraz/natychmiast!
Dlaczego więc miałbym chcieć płacić łącznie 21613 euro w ciągu 10 lat (aby pozostać przy twoich liczbach), skoro w obecnej sytuacji musiałbym ponieść tylko 8865 euro odsetek i mógłbym spłacić całość po dwóch latach?

Re: Karta zwrotów - doświadczenia

Napisany przez Dragonrider
Oczywiście, każde oprocentowanie wydaje się być marnotrawstwem pieniędzy, gdybyś teraz spłacił wszystko od razu i nie musiałbyś już płacić ani jednego euro odsetek. Biorąc pod uwagę, że początkowo musiałeś zakładać znacznie więcej odsetek do spłaty pożyczki, a teraz możesz po prostu zmniejszyć obciążenie odsetkami, byłemby jednak zadowolony z tego częściowego sukcesu.

Kancelaria Sylvenstein napisała o tym również coś interesującego. Wyszukajcie w Google Fairplay beim Widerrufsjoker. Tam cytowany jest artykuł z FAZ. Uważam, że jest to dość rozsądne.
  • 1
  • 15
  • 16
  • 17
  • 18
  • 19
  • 439

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata