Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć wszystkim,
wypowiedź sweetymelly jest prawdziwa. Santander wysyła dokumenty samochodowe zwykłą pocztą. To prawie gwarantuje problemy.
Najgorsze jest to, że w Santanderze lewa ręka nie wie, co robi prawa ręka.

Pozdrowienia
Strach Bankowy

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez FrauMoly
Cześć razem,

również dostałem list intencyjny od Santander zwykłą pocztą. Cóż, dzięki temu wiem, że wszystko jest możliwe. Przesyłka przyszła dość szybko, w ciągu tygodnia, co mnie bardzo zaskoczyło. Ale to po prostu nie powinno mieć miejsca. Niestety, listy polecone są droższe, a Santander nie może sobie na to pozwolić... bardzo smutne. Jednakże, odpowiedź, którą sweetymelly dostał Jeśli zaginął, należy złożyć nową wniosek pokazuje, że dla Santander najwyraźniej ważniejsze są ich zyski, a nie klient. Ciekawy jestem odpowiedzi na mój wniosek o zwrot opłat za obsługę i RRSO.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez FrauMoly
Cześć ponownie i miłego resztku niedzieli,
W międzyczasie dostałam list od Commerzbanku dotyczący zwrotu opłaty manipulacyjnej.
Zostaję poinformowana, że roszczenia o zwrot opłaty manipulacyjnej uiszczanej przed 01.01.2011 r. są niestety przedawnione zgodnie z dzisiejszym stanem prawnym... zgodnie z paragrafem 199 ust. 1 Kodeksu cywilnego...
Myślałam, że Bundesgerichtshof (Federalny Trybunał Sprawiedliwości) podejmie decyzję dopiero we wrześniu...??
Pozdrowienia,
FrauMolY

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Witaj Pani Moly,
zasadniczo okres przedawnienia wynosi 3 lata. W związku z tym twierdzenie banku jest poprawne. Jednakże istnieje już wiele sądów, które przyznają klientowi wcześniejsze roszczenia. Uzasadniają to faktem, że dopiero od 2011 roku istnieje dość ustabilizowana orzecznictwo różnych sądów apelacyjnych.
Trybunał Najwyższy będzie decydować o przedawnieniu jeszcze w tym jesieni. Jeśli SN orzeknie, że termin przedawnienia zaczął biec dopiero w 2011 roku, to nadal będzie można wnieść pozew do 31.12.14 r.

Pozdrowienia
Mroczny strach banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Cześć wszystkim,
znów są nowości od banku Santander. Dotyczy to głównie nowszych umów. Od kiedy bank nie pobiera już opłat manipulacyjnych, skoczły w górę składki RSV. Dziwne, co?

Ale wydaje się, że istnieje możliwość odwołania tych umów. Pozew zbiorowy jest obecnie przygotowywany przez prawnika Dubasa.

Jeśli macie taką dość nową umowę, sprawdźcie warunki odstąpienia od RSV. Prawdopodobnie będzie tam napisane, że kredytobiorca, rezygnując z ubezpieczenia, nie jest już związany kredytem, ale tylko w wysokości składki ubezpieczeniowej.

Jednakże stanowi to sprzeczność z informacjami w warunkach odstąpienia od umowy kredytowej. Tam napisane jest, że jeśli kredytobiorca ma prawo do odstąpienia od powiązanej umowy i je wykorzystuje, nie jest już związany umową kredytową.

Kto miałby to zrozumieć? Według BGH odstąpienie od jednej umowy powoduje także odstąpienie od drugiej. I to w pełnym zakresie, a nie tylko częściowo.

Pozdrowienia
Lęk_banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mista_Blue
Cześć wszystkim,

ostatnio zatrudniłem adwokata. Najpierw sam zażądałem od Santander zwrotu opłat i wyznaczyłem termin, a dopiero potem zatrudniłem prawnika. Po pewnych perturbacjach bank w końcu się złamał i powiedział, że zwróci opłaty za obsługę w najbliższych tygodniach. Nie podali dokładnej kwoty ani terminu i wyraźnie zaznaczyli, że nie pokryją kosztów adwokackich w żadnym wypadku. Według mojego prawnika, powinni to zrobić. Ponieważ bank odpowiedział tak ogólnikowo, zdecydowałem się mimo wszystko złożyć pozew. Ich zachowanie jest kompletnie nieprofesjonalne, to już przesada! Prawdopodobnie w dziale prawym pracują jakieś praktykanty, mało kto wie!

Mogę tylko doradzić wyznaczenie terminu i dopiero wtedy skorzystanie z pomocy prawnika. Oni ugną się!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Akim
Cześć wszystkim,

już krótko po ogłoszeniu wyroków w sprawie Santander zwróciłem opłaty manipulacyjne, otrzymałem standardowe pismo BlaBla i dzisiaj O DZIWIE otrzymałem zwrot na swoje konto, wcześniej jednak napisałem skargę do rzecznika praw konsumentów, na co ten 05.08.2014 roku poprosił Santander o wyjaśnienie, jednak Santander już 04.08.2014 roku wysłał mi list składający się z 3 stron, w którym analizują i przeczą wyrokowi.

Ponieważ rzecznik jest darmowy, może to być alternatywa dla prawnika

PS: Teraz próbuję to z RSV --- według informacji zrzeszenia konsumentów, toczy się tam też postępowanie przed Bundesgerichtshof.

Czy ktoś może mieć bliższe informacje na ten temat?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Bankenschreck
Witaj Akimie,

dowiedziałem się od jednego ze swoich klientów, któremu poleciłem adwokat RAI Dubas, że jego sprawa dotycząca odwołania umowy kredytowej jest już w toku przed BGH.

W skrócie: pouczenie o odwołaniu w jego umowie kredytowej było niewystarczające. Sędzia w Sądzie Rejonowym w MG oddalił pozew. Izba apelacyjna doszła do tego samego wniosku i potwierdziła wyrok. Zobaczymy, co na to BGH. Czytałem uzasadnienie wyroku Sądu Rejonowego. Moje wrażenie było takie, że ani sędzia rejonowy, ani sędziowie sądowi w MG nie mieli pojęcia o sprawie lub po prostu byli zbyt leniwi, by się nią zająć. (Powtarzam, to jest moje całkowicie osobiste wrażenie)

Omawianie szczegółów zajęłoby zbyt wiele czasu. Faktem jednak jest, że zarówno Sąd Rejonowy, jak i Sąd Okręgowy w MG, decydują na korzyść Santander Bank, jeśli tylko mogą. Ktoś tu chyba knuje coś złego!

Nawet BGH kilkakrotnie wydał w przeszłości wyroki, które powinny być znane sędziom w MG. Niestety, ponieważ nie dotyczyły one identycznych spraw, a warunki były nieco inne, te wyroki zostały zignorowane.

Niestety, sędzia może to zrobić. Nie musi trzymać się orzecznictwa BGH. Jeśli widzi sprawę choć trochę inaczej, może postanowić, jak chce, ze względu na niezależność sędziego.

Zakładam, że BGH również w tym przypadku prawdopodobnie podejmie decyzję przyjazną konsumentom. Jeśli tak się stanie, Santander Bank może się przygotować na lawinę pozwów, a sędziowie w MG być może zastanowią się i pomyślą o swoich grzechach przeszłości.

Miejmy nadzieję, że nie będziemy musieli zbyt długo czekać na wyrok BGH.

Pozdrowienia,

Zagrożenie dla banków

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Finanz1009
Cześć,

Próbowałem przeczytać tutaj dotycząco mojej sprawy, ale jestem kompletnie zdezorientowany...
Potrzebuję następujących informacji. Wziąłem kredyt na samochód w Santanderze, w którym zawarte są składki na RSV i Safe.
Umowa jest z dnia 14.02.2013 r.
Moje pytanie. Czy mogę w jakiś sposób odwołać te składki czy tylko je wypowiedzieć?
Jeśli wypowiedzieć, to jaki jest okres wypowiedzenia? 3 lata od 2013 roku czy natychmiast?
Czy ktoś może mi tu pomóc? Czy może polecić wzór pisma?
Dziękuję!
Pozdrawiam
Finanz1009

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Akim
@ Finans1009
Piszesz, że umowa jest z 14.02.2013 roku, moim zdaniem odstąpienie nie jest już możliwe, ponieważ upłynął termin 14 dni (tak mi się wydaje, musisz jeszcze raz dokładnie przeczytać), a jeśli tak, to zwróć uwagę, czy kredyt = RSV jest tzw. powiązaną transakcją (witaj w klubie), wtedy na razie nie można zrezygnować, ponieważ obok kredytu zawarłeś także RSV.
Radzę ci, chociaż nie stanowi to porady prawnej, sprawdzić umowę pod kątem opłat manipulacyjnych, domagać się ich zwrotu, tak jak było napisane, i poczekać na wyrok BGH.

PS: Sprawdź, czy w RSV jesteś ubezpieczonym czy ubezpieczającym.
W mojej umowie jestem tylko osobą ubezpieczoną, w chwili obecnej wygląda to tak, że muszę tam płacić, ale nie mam żadnych realnych praw, gdzieś jest wzorzec listu, poszukaj w internecie nazwy firmy.
Pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Finanz1009
Nie miałem żadnych opłat za obróbkę. Tylko jak napisałem, dwie ubezpieczenia. Czyli nie mogę odwołać się z jakiejkolwiek szczególnej przyczyny? Czy mogę przynajmniej w obecnym momencie anulować te zbędne ubezpieczenia?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2RAM
Sprawdź najpierw, czy zapisy dotyczące odstąpienia od umowy w umowach są zgodne z prawem - jeśli nie, to odwołaj wszystko!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Gambler
Cześć, Drogi Kliencie Santander,odnośnie opłaty manipulacyjnej, należy zażądać od banku Santander zwrotu tej opłaty wraz z odpowiadającymi odsetkami w ciągu 3 tygodni. Wysłać listem poleconym za potwierdzeniem odbioru!Bank może nie zareagować (tak było w moim przypadku), ale to nie ma znaczenia, ponieważ 28.10.14 r. Federalny Sąd Najwyższy Niemiec zdecyduje, czy ma zastosowanie termin 10 lat czy 3 lata. Jeśli obowiązuje termin 10 lat, można również ubiegać się o zwrot opłaty manipulacyjnej z wcześniejszych kredytów.Jednakże, ponieważ zarówno Santander, jak i Commerz Finanz są nieprzejednane, warto zlecić sprawę prawnikowi. W przypadku kredytów sprzed 3 lat (i młodszych) uzasadnienie wyroku jest dostępne i bank nie ma prawa zatrzymać pieniędzy. Zatem należy pozwać i proszę podzielić się wynikiem tutaj. Ja również postąpię w ten sposób.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez JeanClaude14
Nad pościgu za tym wątkiem przez długi czas, postanowiłem się zarejestrować i podzielić się swoją historią, by, mam nadzieję, dać trochę otuchy innym.

Moje doświadczenia z Santander Consumer Bank oraz Santander Insurance sięgają końca lipca.

Pierwsze spotkanie z Santander:

Zakupiłem samochód i część, o wartości 7400 €, sfinansowałem za pośrednictwem SB. Pomimo braku takiego wymogu, wykupiłem na siebie RSV i SafeCar. Po 6 miesiącach odsprzedałem samochód dealera.

Opłata za RSV wyniosła 355 €, a za SafeCar - 257 €. RSV trwała 6 miesięcy, a ubezpieczenie SafeCar - 5 miesięcy.

Gdy chciałem zrezygnować z RSV, natychmiast otrzymałem odmowę, ponieważ powołali się na trzyletnią umowę i odmówili wypłaty. Po napisaniu długiego listu z groźbą skierowaną do prawnika, Santander nagle zdecydował się zwrócić mi 247,83 € zamiast 355 €. Korzystając z formuły Bankenschrecka, dochodzę jednak do kwoty 295 €. Czy ta formuła jest jakoś potwierdzona przez jakąś stronę, być może przez samą bank? Byłoby to bardzo pomocne.
W moim przypadku byłem zadowolony z tej decyzji i nie próbowałem więcej się o nią upominać. Sądę jednak, że w przypadku natrętnego naciskania na S-Insurance, w końcu ustąpią i zwrócą składkę za RSV. Dla mnie kwota była akceptowalna, więc nie zrobiłem z tego więcej problemu.

Trudności stwarzała mi ubezpieczenie SafeCar, chociaż kwota zwrotu była znaczna. Z 257 € otrzymałem zwrot 172 € po 5 miesiącach. Zdając sobie sprawę, że chodzi o niewielką sumę, zrezygnowałem z dalszych próśb o wyjaśnienie.

Podsumowując, moje pierwsze doświadczenia z Santander Insurance oraz Consumer Bank zakończyły się częściowym sukcesem. Moja rada brzmi - bądźcie dobrze poinformowani, czytajcie dokładnie oraz nękajcie ludzi, w przeciwnym razie nikt nie przyjdzie do was z zamiarem zwrócenia pieniędzy.

Przechodząc do mojego drugiego, obecnego doświadczenia z Santanderem. To sprawia mi wiele problemów.
Nowy samochód, nowy kredyt! Złóżmy wniosek o kredyt w wysokości około 18000 €. Zgodnie z informacją od dealera samochodowego, osiągnięcie kredytu było możliwe tylko z RSV, którą zatem również zawarłem. Koszt na 72 miesiące, równy około 2865€, łącznie kredyt wyniósł 20865€. kredyt zaczął obowiązywać w lipcu. Z uwagi na brak przejrzystości banku, zdecydowałem się na refinansowanie kredytu, tym razem bez RSV. Kwota spłaty po 2 miesiącach, mimo że miesięczna rata wynosiła prawie 385 €, wyniosła dokładnie 20735,60 €.

Podnoszę więc pytanie, czy nie zostałem oszukany. Oczywiście bank nalicza opłatę za wcześniejsze wykupienie kredytu. Ale jak to możliwe, że kredyt wynosił 20865 €, a po 2 miesiącach kwota spłaty spadła tylko o około 100 € do 20735,60 €? Co stało się z pozostałymi 600 €?

Moje pytanie brzmi: czy mogę wnioskować o plan spłat kredytu i kapitału wstecz?

Przechodząc do mojego głównego problemu.

RSV!
Wyniosła 2865 €. Oczywiście skorzystałem z możliwości jej anulowania po spłacie. Po otrzymaniu odmownej decyzji, informującej o trzyletnim okresie minimalnego trwania umowy i dacie zakończenia w maju 2017 r., wraz z pozostałą kwotą zostali jawnie obsłużeni. Otrzymałem wtedy odpowiedź, zgodnie z którą zostanie mi zwrócone 1850 € po dwóch miesiącach. Mam zgodnie z tą decyzją 14 dni na podjęcie decyzji, inaczej RSV zostanie przedłużona. W moim mniemaniu tak wysoka opłata za ubezpieczenie obowiązujące przez zaledwie 2 miesiące wydaje się zbyt wysoka i nie zamierzam się na to zgodzić. Obecnie jestem w kontakcie z obsługą skarg, która przesłała mi umowę pożyczki (ale nie moją własną), w której rzekomo zobowiązałem się do RSV. Czy mogę wykorzystać to jako naruszenie mojej prywatności?

Bez względu na to, napisałem do nich, aby przedstawili mi powody tak niskiej kwoty zwrotu. Skontaktowałem się również z panem Guido Lenné. Wstępna konsultacja miała kosztować do 249,99 €, jednak odmówił poddania sprawy wstępnej ocenie zanim nie podpiszę mu pełnomocnictwa.

Dla osób zorientowanych w temacie - czy kwota 1850 € jest uzasadniona? Jeśli tak, jak to można obliczyć? Skorzystałem z formuły Bankenschrecka i doszedłem do kwoty 2785 €. Czy to akceptowalna kwota czy zbyt wysoka?

Jak powinienem postępować dalej? Czy powinienem zaangażować prawnika po takiej ofercie?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez JeanClaude14
Tak moi drodzy,
Mogę podzielić się z Wami kolejnym sukcesem związanym z Santander Bank.
Bez adwokata, tylko dzięki szukaniu informacji w internecie i czytaniu paragrafów, a być może trochę szczęścia.

Udało mi się odzyskać moje ubezpieczenie RSV!

Pomimo braku odpowiedzi na mój list, który liczył 5 stron, otrzymałem zwrot kwoty 2735 € z 2850 €.

Początkowo zaproponowali mi tylko 1850 €. Nie zgodziłem się na tę kwotę, napisałem do nich ponownie i ponownie. Dlatego mogę Wam powiedzieć, że to kwestia cierpliwości i trochę znajomości.


Nie poddawaj się!!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2RAM
A gdzie są brakujące 115 euro? Czy podali jakiś powód dla swojego braku płatności?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez JeanClaude14

A gdzie są brakujące 115 euro?
Podali powód za niezapłacenie?

Miałem ubezpieczenie tylko przez 2 miesiące, więc niewykorzystane miesiące zostały mi zwrócone.

Nikt do mnie nie pisał... po prostu dziś pojawiły się pieniądze na koncie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Finanz1009
Niemniej inny pytanie... Dlaczego można anulować ubezpieczenie, ale dopiero z trzymiesięcznym okresem wypowiedzenia????
To przecież nie może być zgodne z prawem?
W przeciwnym razie każdy mógłby sporządzić umowę (na przykład mobilny) takiej natury i umieścić okres wypowiedzenia w drobnym druku...
Czy są już jakieś skargi i wyroki w tej sprawie?
Dzięki!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Finanz1009
Z którego paragrafu skorzystałeś, aby zażądać zwrotu składek na ubezpieczenie RSV? Masz przypadkiem jakiś szablon? Dzięki!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Finanz1009
Tak, otrzymałem pismo od Banku TARGO w weekend, że moje roszczenie o zwrot opłat manipulacyjnych jest już przedawnione! Tylko umowy zawarte po 01.01.2011 mają roszczenie. Moja umowa jest z dnia 22.07.2010. Czy teraz muszę się z tym pogodzić? Dzięki za pomoc!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Andimann
Cześć wszystkim,

czy ktoś jeszcze tutaj współpracuje z firmą Vertragswertcheck? W listopadzie zleciłem zamówienie dotyczące ubezpieczenia RSV i opłat. W lutym dostałem ostatnią informację o stanie sprawy, ale od tego czasu mimo dwóch maili nie dostałem żadnej odpowiedzi. Czy ktoś coś wie na ten temat? Bankenschreck? Czy mógłbyś coś mi o tym powiedzieć?

Dzięki
Andreas

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Sommertina
Czy ktoś ma doświadczenie z tym, jak obecnie Santander radzi sobie z błędnymi pouczeniami o odstąpieniu od umowy? Bank czeka na pozew czy podejmuje działania pojednawcze?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez formsand
Cześć wszystkim,

również wysłałem ten wzór pisma dotyczący opłat manipulacyjnych do Santander. Tydzień później otrzymałem od nich odpowiedź odmowną.
Teraz chciałem najpierw zastanowić się co robić dalej......ale co się dzieje??? dostałem wczoraj pismo, w którym Santander rzekomo ponownie przejrzała sprawę i zwraca mi opłaty manipulacyjne prawie 700€
No prawda, że fajne?
Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Jana71

Następnie napisz mi trzystronicowy list z paragrafami i groźbą adwokata.....

Chciałbym poznać treść wszystkich tych paragrafów.






Cytat od JeanClaude14

Jakakolwiek to by nie była sprawa, napisałem ponownie prosząc ich o wyjaśnienie, dlaczego reszta kwoty była tak niska.


Zrobiłem to samo w moim przypadku, bank napisał mi, że przekazują to do odpowiedzi od ubezpieczyciela. Ubezpieczyciel odparł teraz, że ze względów prawnych nie mogą ujawniać szczegółów postępowania regulowanego w umowie grupowej. Zapewniają, że obliczenia zostały wykonane zgodnie z zasadami...

Co teraz? Ktoś ma pomysł?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Cześć,

już ja - w międzyczasie spłaciłem kredyt w Santander i jednocześnie zrezygnowałem z RSV. Jak długo potrwa zwrot nadpłaconych składek? Wypłata/rezygnacja miała miejsce ponad 2 tygodnie temu...

Dzięki.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 6Bankkaufmann
Faktycznie, powinno się coś dziać za 2 tygodnie.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Zadzwoniłem wczoraj, jeszcze wtedy o niczym nie wiedziano...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Meisener

Cześć wszystkim,

także wysłałem ten wzór listu dotyczące opłat manipulacyjnych do Santandera. Tydzień później otrzymałem od nich list z odrzuceniem.
Teraz chciałbym się zastanowić, co dalej zrobić ...... ale co się dzieje??? Wczoraj dostałem pismo, w którym Santander rzekomo ponownie je wewnętrznie sprawdził i zwrócił mi opłaty manipulacyjne, chodzi o prawie 700€.
No, jakie to fajne?
Pozdrowienia

Dziś także otrzymałem to pismo
Jest już na moim koncie, jednak bez odsetek.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Och, zwarię zaraz: Dzisiaj spędziłem 2 godziny na telefonie z Santander, przechodząc od jednej osoby do drugiej. Naciskałem, aby anulacja ubezpieczenia kredytu była przetwarzana niezależnie od spłaty kredytu i obiecano mi, że do końca przyszłego tygodnia otrzymam informację. Jestem ciekawy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez peter220576
Cześć wszystkim,

więc otrzymałem swoje pieniądze od Creditplus i to w całości. Skorzystałem z znanego formularza:

1. Odpowiedź: Sprawdzamy.
2. Ponowne pismo i groźba skierowana do adwokata.
3. Zwrot opłaty manipulacyjnej (1.600 euro) bez odsetek.
4. Kolejny faks w sprawie zaległych odsetek.
5. Brak reakcji.
6. Ponowna groźba wysłana za pośrednictwem listu poleconego z adwokatem.
7. Dziś otrzymane odsetki w wysokości 270 euro.

Wszystko to kosztowało mnie kilka tygodni cierpliwości, kilka minut pracy i 10 euro na papier i przesyłkę. Można to załatwić bez adwokata.

Pozdrowienia z Berlina

Peter

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
Wreszcie, dzięki dobrym dochodom, mogłem doładować kartę Clever Card Santander i skierowałem ją do rezygnacji za pomocą listu poleconego z wydrukiem potwierdzającym. Powinienem dawno temu otrzymać potwierdzenie odbioru. Mam nadzieję, że nic więcej nie wymyślą przeciwko mnie. Już samo pisanie, gdy karta Clever Card została wyczerpana: Karta Clever Card musi zostać natychmiast anulowana przez bank, aby uniknąć tego, proszę przyjść do banku. Oczywiście, jest to tylko sposobem na wciskanie klientom kolejnych kredytów. Grozby i presja wobec anulowania Clever Card. Nigdy więcej ta bank! Jestem ciekawy, czy otrzymam potwierdzenie odbioru mojego listu poleconego?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Boże, jaka to sk***wiona sprawa. Po tym jak w zeszłym tygodniu rozmawiałem prawie godzinę z kierownikiem placówki, który zapewnił mi, że do końca tego tygodnia (czyli dzisiaj) otrzymam informację, oczywiście do dzisiaj nic nie usłyszałem. Zadzwoniłem więc i dostałem telefon od miłego przedstawiciela (kierownik przez cały tydzień był na seminarium). Powiedział, żebym przelał pozostałe zadłużenie (niespełna 100 €), a on zajmie się wypłatą ubezpieczenia pozostałego zadłużenia.

Powiedziałem mu, że na pewno tak samo jak ja wie, że wypowiedzenie ubezpieczenia jest niezależne od umowy kredytowej, i że nadal czekam na rozliczenie końcowe i teraz nie zamierzam po prostu przelać pieniędzy na słowo”. Oczekuję wypłaty ubezpieczenia, po trzech tygodniach oczekiwania.

A on na to: Jeśli chce Pan odzyskać swoje pieniądze, musi Pan grać według moich zasad. Pomyślałem, że zwariowałem. W każdym razie teraz zrzucili odpowiedzialność na to, że wypowiedzenie zostało wysłane bezpośrednio do centrali. Jasne.

Jutro jeszcze raz osobiście wrzucę wypowiedzenie, a od przyszłego tygodnia zacznę robić z nimi jazdę. Myślicie, czy ma sens umieszczenie jakiegoś terminu w (ponownym) wypowiedzeniu (do którego dołączę kopię pierwszego)?

Chyba zwariuję, serio.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez caps2look
Cześć,

mam pytanie dotyczące RSV w Santander Bank.

Poprosiłem o ofertę w wysokości 3500€. W umowie Santander Consumer Bank zostało zaznaczone ubezpieczenie RSV, które kosztuje 85€ na 36 miesięcy.

W wyjaśnieniu RSV jest napisane:

Rejestracja w RSV nie jest warunkiem uzyskania pożyczki. Składka ubezpieczeniowa nie jest uwzględniona w rzeczywistej stopie rocznej.

Teraz dzwoniłem do Santander Bank i uprzejma pani powiedziała mi, że muszę zawrzeć RSV, ponieważ jestem nowym klientem, a oni nie znają moich zwyczajów płatniczych ani nie zarabiam tyle, aby uzyskać pożyczkę bez tego ubezpieczenia.

To zwykłe oszustwo banku, prawda? Chcą tylko zarobić na prowizji za ubezpieczenie. To prawdopodobnie nowa opłata za obsługę od czasu, gdy te nie są już dozwolone.

Czy mogę odesłać umowę bez RSV i nadal mieć szansę na pożyczkę?

Czy mogę odwołać RSV w ciągu 14 dni? Czy wtedy wzrośnie stopa procentowa?

Dzięki

Pozdrawiam

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Mama_baer
Praktyki biznesowe Santander nie zmieniły się. Podałem moje nowe dane do obciążania rat kredytowych u Santander Bank. Na moje pisemne żądanie, aby przyszłe raty były pobierane z mojego nowego konta, nie otrzymałem odpowiedzi. Bank próbował zamiast tego niepomyślnie pobrać ratę z mojego starego, już nieistniejącego konta. Oprócz opłaty za nieudane obciążenie w wysokości 23 euro, naliczono mi 19,50 euro odsetek za zwłokę za pięć dni roboczych zwłoki w płatności. Odpowiednia klauzula dotycząca wysokości odsetek za zwłokę nie znajduje się w umowie kredytowej. Usługa windykacyjna Santander bardzo nieprzyjemnie poinformowała mnie przez telefon, że z mediów musiałem dowiedzieć się, że powinienem był złożyć wniosek o zezwolenie na obciążanie SEPA w moim banku. Santander nie uznał za konieczne zareagować na informację o moich nowych danych do obciążania. Tutaj przypuszczam ewidentne zamiary. Jeśli pozostanę nadal w zwłoce płatniczej, będę musiał zapłacić kolejne 19,50 euro odsetek za zwłokę za każde następne 10 dni roboczych. Również złożę oficjalne skargi i chciałbym odstraszyć potencjalnych klientów Santander od brania kredytu, bazując na liczbie negatywnych nagłówków.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Theo-Theo
To może i nie jest nowość, ale chcę to po prostu wyrazić:
Santander to niesamowite bagno!!!

Miałem u nich kredyt ratalny, który chciałem spłacić przedterminowo i dlatego sam anulowałem go zgodnie z ustawowym terminem wypowiedzenia wynoszącym 3 miesiące. Trwało kilka dni, zanim dostałem odpowiedź, ale moje wypowiedzenie zostało faktycznie potwierdzone na piśmie.

Niestety kwota spłaty nie dotarła na czas do Santandera od mojego nowego banku (czyli nie do zadeklarowanej daty spłaty). Kwota spłaty była jednak wystarczająca, aby całkowicie spłacić realnie pozostałą część długu (po odliczeniu odsetek, które powinny zostać zwrócone za niewykorzystany okres kredytowania). Zgodnie z formułą zwrotu odsetek, która jest wymieniona w warunkach kredytowych, nawet powinienem otrzymać dodatkowe środki.

Zamiast zwrotu nadpłaty, około 10-14 dni po dokonaniu przelewu spłaty, otrzymałem pismo od Santandera informujące, że po odliczeniu mojego przelewu nadal jest otwarte około ... EUR. Ta kwota miałaby być pobrana w 2 miesięcznych ratach w ustalonym terminie za pomocą polecenia zapłaty. (!!!) Oczywiście nie było dołączonego szczegółowego rozliczenia kredytu; ich obliczenia były więc całkowicie niezrozumiałe.

Następnie napisałem Santanderowi rzeczowy list (bez groźby adwokackiej) i na podstawie formuły zwrotu odsetek, która jest zawarta w warunkach umowy, przedstawiłem im przybliżoną kwotę zwrotu. Jednocześnie zażądałem od Santandera ponownego rozliczenia kredytu i zwrotu nadpłaconej kwoty.

Po upływie około 4 tygodni od mojego listu, nie otrzymałem odpowiedzi od Santandera ani zwrotu nadpłaconej kwoty.

Dlatego zwróciłem się do Rzecznika Finansowego - w nadziei, że coś ruszy w tej sprawie.

W międzyczasie Santander ponownie pobrał kolejną miesięczną ratę z mojego konta.

Po około 4 tygodniach od wysłania mojego listu do Rzecznika (lub około 8 tygodni od mojego pierwszego listu do Santandera) otrzymałem informację od Rzecznika, że mój problem został zbadany i Santander został poproszony przez Rzecznika o zajęcie stanowiska w tej sprawie. Według informacji od Rzecznika, Santander ma na to 4 tygodnie.

Oczywiście uważam, że Rzecznik również potrzebuje 4 tygodni, aby wysłać odpowiedź, ale zawsze to lepiej niż w przypadku Santandera...

Od mojego pierwszego listu do Santandera minęło około 10 lub 11 tygodni i wciąż nie dostałem odpowiedzi ani ostatecznego, szczegółowego rozliczenia mojego kredytu ratalnego. Niemniej jednak, około tydzień po otrzymaniu listu od Rzecznika, został dokonany przelew na moje konto z informacją (w skrócie) Środki z finansowania. Z tej wpłaty nie można jednoznacznie określić nadawcy, numeru rozliczeniowego ani numeru finansowania. Z tego względu nie mogę jednoznacznie tego przypisać - kwota ta również jest znacznie niższa niż ta, którą obliczyłem na podstawie wyżej wspomnianej formuły (ale być może zostało potrącone odszkodowanie za wcześniejszą spłatę).

Obecnie czekam, czy i kiedy otrzymam odpowiedź od Rzecznika. Jestem po prostu zainteresowany zrozumiałym rozliczeniem kredytu ratalnego.

Tak czy inaczej, to naprawdę żart, że listy klientów po prostu nie są odpowiednio obsługiwane - a nawet jeśli coś wypłacą, to nie uważają, że należy dostarczyć klientowi odpowiedniego rozliczenia!!!

Jeste...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 6Bankkaufmann
@Theo
proszę pamiętać, że zarówno banki, jak i rzecznik konsumentów są zatłoczeni reklamacjami.
Czterotygodniowy okres i krótka informacja to jednak wszystko w ramach...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez 2RAM
@Theo

ale zwróć uwagę na termin przedawnienia 31.12.2014 roku w dalszych swoich żądaniach. Przerwanie terminu nie następuje w wyniku listu, tylko tylko poprzez nakaz zapłaty lub pozew...

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Hanomag

@Theo

pamiętaj jednak przy kolejnych żądaniach o terminie przedawnienia 31.12.2014 r. Zawieszenie nie następuje jedynie poprzez list, lecz tylko poprzez nakaz zapłaty lub pozew...

Włączenie Rzecznika Praw Obywatelskich również działa jak zawieszenie przedawnienia.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Po ponownym przejrzeniu wszystkich moich dokumentów faktycznie znalazłem jeszcze coś starego dotyczącego tego stowarzyszenia. Następnie napisałem e-mail, powołując się na wyrok Federalnego Sądu Najwyższego i na już zainicjowany przeze mnie proces sądowy, który zakończył się orzeczeniem ugody, w którym zaznaczyłem, że chętnie otrzymałbym zwrot opłaty.

Wczoraj dostałem pismo, w którym oświadczono, że bez uznania jakiejkolwiek prawnego obowiązku, zostaną mi zwrócone opłaty, ale to trochę potrwa i dlatego proszę, abym powstrzymał się od podejmowania działań prawnych i skierowania sprawy do biura rzecznika praw obywatelskich.

Co myślicie, jak długo powinienem im dać czas?

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Akim
Santander zwrócił mi pozostałe opłaty manipulacyjne, oczywiście wraz z pismem o braku obowiązku prawnego. Nie przelali jednak odsetek, ponieważ moje poprzednie pismo jest już w rękach rzecznika Finansowego; muszę teraz ponownie do nich napisać, co znowu wiąże się z kosztem wysyłki - powoli mam dość tej banku, serio.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge

Santander zwrócił mi pozostałe opłaty manipulacyjne, oczywiście w liście napisali, że nie ma obowiązku prawnego. Jednak nie przelali mi odsetek, ponieważ moje poprzednie pismo jest teraz w rękach Rzecznika Finansowego, więc teraz muszę do nich ponownie napisać. To tylko koszt wysyłki, powoli mam dosyć tej banku - serio.

Jak długo minęło między wysłaniem listu a otrzymaniem pieniędzy? Jeśli zdołają mi zwrócić opłaty manipulacyjne jeszcze przed Bożym Narodzeniem, dzieci się ucieszą.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Akim
@schnegge

Między listem a otrzymaniem pieniędzy nie minęły trzy dni, ale muszę dodać, że miałem już pewną korespondencję wcześniej z Rzecznikiem Finansowym i Santanderem - dokładnie od czasu pierwszego wyroku, czyli od maja.

Może więc masz jeszcze szczęście, być może dlatego najpierw zajmują się ludźmi, którzy już zgłosili się do Rzecznika Finansowego. Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez fogfog
Cześć,
Wydaje mi się, że większość osób otrzymała takie pismo od Santander. Jednak nie wspominają w nim oprocentowania. Po rozmowie telefonicznej okazało się, że oprocentowanie będzie zawarte w osobnym piśmie. Trochę w to wątpię. Ponieważ żądałem oprocentowania wraz z opłatami za obsługę za pomocą wzoru pisma, będę musiał skorzystać z pomocy prawnika. Termin minął, a Santander nie udzielił pisemnej odpowiedzi dotyczącej oprocentowania. Moim zdaniem banki próbują różnych sztuczek, aby w ostatniej chwili zaoszczędzić kilka euro przez przedawnienie. Zawsze pamiętajcie, że wysłanie pisma do banku z żądaniem i określeniem terminu nie zawiesza przedawnienia do 31.12.2014 roku!!!!!!!!!

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
No cóż, jeśli chodzi o przedawnienie, jestem zrelaksowany, opłaty za obróbkę pochodzą z 2008 roku - więc na razie nic nie przedawnia się do 31 grudnia 2014 roku (prawda?).

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez fogfog
O. Jasne, przedawnienie następuje 31.12.14 r.
Mogą temu zapobiec skarga do Rzecznika, pozew przez prawnika lub nakaz zapłaty.
Oczywiście, jeśli bank pisemnie uznaje roszczenia i zrzeka się przedawnienia. To bardzo delikatna sprawa.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Tak, ale czy to, że zapłacą mi coś może zostać uznane za uznanie długu? Daję im czas do połowy grudnia - jeśli do tego czasu nie zobaczę nic na koncie, to mojemu prawnikowi będzie się ponownie należało. Pewnie sobie pośmieje, gdy znów przyniosę mu coś takiego, z czego zarabia pieniądze w 2 minuty pracy.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Akim
Cześć wszystkim,

Nowości dotyczące przelewu od Santander dotyczącego opłaty manipulacyjnej z poprzednich lat (najnowszy wyrok). Dopiero po wezwaniu zostały wypłacone zaległe odsetki. Powoli zaczynam wierzyć, że mają umowę z pocztą, bo za każdym razem muszę wydać pieniądze na opłaty pocztowe.

Pozdrowienia

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez Schnegge
Nadal czekam - a mój prawnik będzie szczęśliwy od przyszłego czwartku. Już mam dość tych faxów. Nawet kierownik oddziału doradził mi, abym przestał czekać i zaczął się sądzić.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez AongEng

Powoli zaczynam wierzyć, że także mają umowę z Pocztą, ponieważ za każdym razem muszę ponosić opłatę za przesyłkę.

Tak, mają specjalną umowę z Pocztą, dowiedziałem się po zapytaniu.

Ablauf Zustellung Santander:List zostaje przechowywany w skrzynce pocztowej, a następnie odbierany 1-2 dni później.Dla listów poleconych (w tym listów poleconych z zakreśleniem) otrzymują listę wpięć, którą mają zwrócić dopiero 7 dni po jej otrzymaniu, po podpisaniu.Później lista zostaje zeskanowana przez Pocztę, a status zostaje ustawiony na dostarczony.
Osobiście uważam to za skandal, ponieważ według moich informacji przy listach poleconych z zakreśleniem listonosz potwierdza wpięcie. Jednak w przypadku Santandera jest inaczej, ponieważ wygląda na to, że mają oni osobną umowę z Pocztą. Tutaj odbiorca podpisuje list po sprawdzeniu otrzymania.






Cytat z strony Deutsche Post

Przy listach poleconych z zakreśleniem otrzymują Państwo potwierdzenie nadania.

Dodatkowo, wpięcie przesyłki do skrzynki pocztowej, skrzynki pocztowej lub innego urządzenia odbiorczego odbiorcy jest potwierdzane podpisem listonosza.

Re: Kłopoty z Santanderem!

Napisany przez bananalars01
Poczta i miłość Santander:

Zgłosiłem anulowanie mojej karty Clever Card listem poleconym za potwierdzeniem odbioru.

Nigdy nie otrzymałem potwierdzenia odbioru podpisanego przez odbiorcę.

Zamiast tego otrzymałem jeden z tych bezosobowych listów z Call Center potwierdzający anulowanie (jeden z najpiękniejszych dni w roku 2014).

Ale dopiero dwa tygodnie później.

Dziwne to z tą pocztą u Santandera.
  • 1
  • 17
  • 18
  • 19
  • 20
  • 21

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata