- czw sty 14, 2016 11:34 am
Dziękuję za link do artykułu w gazecie!
Dla mnie potwierdziło się, że Sparkasse od samego początku miała na celu stosowanie szemranych metod. Bo sprawa z przymusowym egzekwowaniem była poniżej krytyki. A potem mówią o nieporozumieniu. Oni jednak celowo planowali zdławienie, to jest tak pewne jak Amen w naszych już nieco pustych kościołach.
No cóż, odwet można sobie wyobrazić w ten sposób:
OLG wypełnić termin. Na spotkaniu, gdy mowa o wnioskach itp., wystąpić z wnioskiem dotyczącym wycofania się.
I to według metody ducnici polegającej na ustalaniu rzeczywistego przeciętnego przedziału oprocentowania i przeniesieniu kwoty dochodu z odsetek.
Wtedy oni zaczną się pocić. Nie wiem teraz, jaka jest skarga od LGSaar. Być może wynosi poniżej 20 000 euro.
Ale z tą metodą prawdopodobnie powyżej 20 tys. Wtedy w przypadku niezgody na rewizję możliwa byłaby skarga do BGH.
Ostatecznie słychać będzie zgrzytanie zębów ze Sparkasse Neunkirchen...
Dziękuję za link do artykułu w gazecie!
Dla mnie potwierdziło się, że Sparkasse od samego początku miała na celu stosowanie szemranych metod. Bo sprawa z przymusowym egzekwowaniem była poniżej krytyki. A potem mówią o nieporozumieniu. Oni jednak celowo planowali zdławienie, to jest tak pewne jak Amen w naszych już nieco pustych kościołach.
No cóż, odwet można sobie wyobrazić w ten sposób:
OLG wypełnić termin. Na spotkaniu, gdy mowa o wnioskach itp., wystąpić z wnioskiem dotyczącym wycofania się.
I to według metody ducnici polegającej na ustalaniu rzeczywistego przeciętnego przedziału oprocentowania i przeniesieniu kwoty dochodu z odsetek.
Wtedy oni zaczną się pocić. Nie wiem teraz, jaka jest skarga od LGSaar. Być może wynosi poniżej 20 000 euro.
Ale z tą metodą prawdopodobnie powyżej 20 tys. Wtedy w przypadku niezgody na rewizję możliwa byłaby skarga do BGH.
Ostatecznie słychać będzie zgrzytanie zębów ze Sparkasse Neunkirchen...