Re: Pomoc!? Bezradny... Potrzebuję kredytu... Czy w ogóle dostanę kredyt?
Napisany przez OhneMoosNixLos -
- wt wrz 18, 2012 1:22 pm
Cześć!
Chciałbym wziąć kredyt na samochód używany.
Najlepiej jak najmniejszy (kwota).
Myślałem o 5.000€. Ale 4.000€ też by wystarczyło.
Chciałbym, żeby samochód przetrwał co najmniej 2-4 lata lub dłużej!!
Obecnie jestem na ostatnim roku nauki. Normalnie szkoła miała się skończyć pod koniec marca, ale w wyniku poważnego wypadku samochodowego wszystko się przedłużyło.
Obecnie nie jestem w pełni zdolny do pracy, od końca lutego jestem na zwolnieniu lekarskim i pobieram teraz zasiłek chorobowy.
W ramach nauki muszę zdać tylko praktyczny egzamin, który jednak może odbyć się dopiero, gdy będę znów w 100% zdolny do pracy. Sądzę, że skończę naukę pod koniec tego roku.
Sytuacja prywatna/zawodowa: Mieszkam z chłopakiem w mieszkaniu, wcześniej mieliśmy po dwa samochody i nie było problemu.
Nasze wspólne mieszkanie jest w przybliżonej odległości od naszych miejsc pracy. On pracuje (na stałe) w firmie oddalonej o około 10 km, a ja o około 15 km.
Teraz mamy samo auto do wszystkiego. Nie muszę chyba tłumaczyć, że to bardzo trudne (mam zmienne godziny pracy codziennie, a mój chłopak tygodniowo).
Podsumowując: Potrzebujemy nowego samochodu!
Jeśli chodzi o moje perspektywy zawodowe, istnieje możliwość, że po zakończeniu nauki dostanę pracę, ale tylko na 70% (co w moim przypadku byłoby idealne, bo raczej nie będę w stanie po ukończeniu nauki pracować na pełen etat. (zapomniałem wspomnieć, że pracuję w opiece zdrowotnej).
Czy istnieje szansa na kredyt z podaniem danych mojego chłopaka? A może to on powinien ubiegać się o kredyt? Kwota do zapłaty mogłaby być wtedy przelana na jego konto.
Jutro mam spotkanie w banku, ale naprawdę wątpię, żeby się zgodzili.
Ale nie wiem, co mam teraz zrobić, sytuacja z samochodem (wydaje mi się, że wkrótce wrócę do pracy, choć stopniowo).
Jakie inne możliwości mam?
W zasadzie jestem osobą o zdaniu: nie kredyt, lepiej oszczędzaj. Oszczędzam też każdego miesiąca prawie 100€. Ale to pieniądze nigdy nie wystarczyłyby na samochód, przez wypadek pojawiły się dodatkowe koszty i w dniu wypadku wydałem mnóstwo pieniędzy (prawie 600€) na mój stary pojazd, kupiłem opony zimowe (250€)... teraz brak mi tych pieniędzy!
Jeszcze jedno: Tak, już rozważałem przeprowadzkę w pobliże mojej lub miejsca pracy mojego chłopaka, ale mój rozwój zawodowy (czyli gdzie znajdę pracę) jest obecnie niepewny... Przeprowadzka = marnowanie pieniędzy.
Chciałbym wziąć kredyt na samochód używany.
Najlepiej jak najmniejszy (kwota).
Myślałem o 5.000€. Ale 4.000€ też by wystarczyło.
Chciałbym, żeby samochód przetrwał co najmniej 2-4 lata lub dłużej!!
Obecnie jestem na ostatnim roku nauki. Normalnie szkoła miała się skończyć pod koniec marca, ale w wyniku poważnego wypadku samochodowego wszystko się przedłużyło.
Obecnie nie jestem w pełni zdolny do pracy, od końca lutego jestem na zwolnieniu lekarskim i pobieram teraz zasiłek chorobowy.
W ramach nauki muszę zdać tylko praktyczny egzamin, który jednak może odbyć się dopiero, gdy będę znów w 100% zdolny do pracy. Sądzę, że skończę naukę pod koniec tego roku.
Sytuacja prywatna/zawodowa: Mieszkam z chłopakiem w mieszkaniu, wcześniej mieliśmy po dwa samochody i nie było problemu.
Nasze wspólne mieszkanie jest w przybliżonej odległości od naszych miejsc pracy. On pracuje (na stałe) w firmie oddalonej o około 10 km, a ja o około 15 km.
Teraz mamy samo auto do wszystkiego. Nie muszę chyba tłumaczyć, że to bardzo trudne (mam zmienne godziny pracy codziennie, a mój chłopak tygodniowo).
Podsumowując: Potrzebujemy nowego samochodu!
Jeśli chodzi o moje perspektywy zawodowe, istnieje możliwość, że po zakończeniu nauki dostanę pracę, ale tylko na 70% (co w moim przypadku byłoby idealne, bo raczej nie będę w stanie po ukończeniu nauki pracować na pełen etat. (zapomniałem wspomnieć, że pracuję w opiece zdrowotnej).
Czy istnieje szansa na kredyt z podaniem danych mojego chłopaka? A może to on powinien ubiegać się o kredyt? Kwota do zapłaty mogłaby być wtedy przelana na jego konto.
Jutro mam spotkanie w banku, ale naprawdę wątpię, żeby się zgodzili.
Ale nie wiem, co mam teraz zrobić, sytuacja z samochodem (wydaje mi się, że wkrótce wrócę do pracy, choć stopniowo).
Jakie inne możliwości mam?
W zasadzie jestem osobą o zdaniu: nie kredyt, lepiej oszczędzaj. Oszczędzam też każdego miesiąca prawie 100€. Ale to pieniądze nigdy nie wystarczyłyby na samochód, przez wypadek pojawiły się dodatkowe koszty i w dniu wypadku wydałem mnóstwo pieniędzy (prawie 600€) na mój stary pojazd, kupiłem opony zimowe (250€)... teraz brak mi tych pieniędzy!
Jeszcze jedno: Tak, już rozważałem przeprowadzkę w pobliże mojej lub miejsca pracy mojego chłopaka, ale mój rozwój zawodowy (czyli gdzie znajdę pracę) jest obecnie niepewny... Przeprowadzka = marnowanie pieniędzy.