- pn lis 26, 2012 4:41 pm
Miałem zawsze pracowników biurowych, którzy pozostawali w spokoju. Byli zadowoleni, że mają kogoś na liście, o kogo nie muszą się martwić.
Czy coś takiego istnieje? Jeśli tak, to gdzie?
Cytat od sitaara
Odrzucić można, ale tylko z ważnego powodu i po trzecim odrzuceniu świadczenia zostają obniżone.
Ludzie, najpierw przeczytajcie. Po co podałem linki do odpowiednich przepisów prawa (kryteria do przyjęcia)?
W ciągu 11 lat, odkąd jestem zarejestrowany jako osoba poszukująca pracy, organizacja (oraz jej poprzednicy Urząd / Agencja Pracy) nie była w stanie przekazać mi żadnej pracy, która byłaby choćby akceptowalna, a co dopiero odpowiednia do kwalifikacji. Kto liczy na nich, ten jest osamotniony. Ale zawsze znaleźli pieniądze na rzeczy takie jak Szkolenie PR - Rekrutacja na kwartał lub Ocenę socjomedyczną mojej zdolności do pracy przez ich Służbę Medyczną (najlepsze duchowe biuro, jakie miałem okazję poznać). Badanie polegało na pytaniu, czy tym razem opłaciłem kartę na S-Bahn. Tak. Kurczę. (Przepraszam, tylko cytuje.) Psychiatryczna część mojej rekomendacji dla psychiatry powinna obejmować badanie osób, które skierowały mnie do niego. Właśnie ci, którzy powinni być najbardziej zainteresowani trwałym zakończeniem moich świadczeń, dotychczas najbardziej skutecznie to uniemożliwiali. Nie myśleć o tym.
Udało im się raz zmniejszyć świadczenia, ale tylko raz. Teraz pod koniec sierpnia ponownie spróbowali - mój menedżer przypadku mnie zaprosił. Cytuję z mojego listu w odpowiedzi na ich groźbę sankcji:
1. Koszty podróży miały mi zostać zwrócone, jednak nie byłem w stanie ich zaliczyć i nikt nie chciał i nie był w stanie pożyczyć mi czegoś tak szybko. Ta sytuacja pod koniec miesiąca uważana jest za znaną, co ponadto można jasno prześledzić na podstawie korespondencji e-mailowej między [moim menedżerem przypadku] a mną od 25.08. do 29.08.2012. Te e-maile zostały również wysłane na adres: jobcenter-lk-starnberg@jobcenter-ge.de
(Przepraszam, dlaczego oprogramowanie ciągle rozrywa cytat na dwa? To nie moja głupota!)
2. Jestem zobowiązany do podjęcia wszelkich działań, aby trwale zakończyć moje świadczenia. Obejmuje to również wzajemny obowiązek konsultacji (zasada Wsparcie i Wymaganie). Moje starania o jedyną możliwość podjęcia pracy są znane Jobcenterowi od lat, ale nawet zaproszenie na ten termin było faktycznie skierowane tylko na kolejne utrudnienie i opóźnienie (tak jak każde dotychczasowe działanie tego rodzaju).
Oprócz tych powodów wielokrotnie wyraziłem gotowość do pilnie potrzebnej konsultacji dotyczącej mojej akceptacji do pracy. W związku z tym dla ustalenia prawdziwego przebiegu zdarzeń i do podjęcia decyzji przez Jobcenter dotyczącej przyszłych działań konieczne jest poważne zbadanie naszej korespondencji e-mailowej.
(W e-mailach zalecałem im między innymi, aby zwrócili uwagę na menedżera przypadku, ponieważ wyraźnie sam stał się znowu swoim najtrudniejszym przypadkiem. )
Co myślicie, co z tego do dzisiaj usłyszałem lub przeczytałem? Ani słowa!