Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez Springer
Nie do wiary, w ostatnim czasie instytucje finansowe szaleją z reklamami. Wszędzie próbują wcisnąć ci kredyt! W telewizji, na plakatach, w gazetach i innych śmiesznych wydawnictwach. Można tylko ostrzegać, jakoś trzeba będzie spłacić ten bałagan. To ogromny interes dla jednej strony, smutne zadłużenie gospodarstw domowych po drugiej stronie. Zjawisko nie jest nowe, ale trend pokazuje, że społeczeństwo (szczególnie młode pokolenia) coraz bardziej się zadłuża. Właściwie należałoby ustanowić przepisy chroniące tych, którzy nie potrafią zarządzać pieniędzmi, ponieważ zdolność kredytowa jest dziś raczej formalnością. No cóż, choć nie jestem starym konserwatystą, jestem przynajmniej z tych, którzy mogą sobie pozwolić na zakup czegoś ze skrupulatnie oszczędzonych pieniędzy, co sprawia im jeszcze większą radość. Dziś ta opinia chyba przestarzała, większość mebli i pojazdów jest teraz kupowana na kredyt. To powolne, ale potajemne upadnie zadłużenia gospodarstw domowych, spadek konsumpcji, spadek zysków wielu firm i spirala wesoło się kręci...

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez beta
Ostatnio również zauważyłem ten trend. Instytucje finansowe w tym kraju zdają się nie wiedzieć, co zrobić z całym tym kapitałem. Prywatny klient nagle znowu staje się atrakcyjny. Przynajmniej płaci on wysokie odsetki..... W USA przypada przynajmniej trzy karty kredytowe na osobę. Zadłużeni po uszy. Nie jestem z konserwatywnego obozu, ale nie mam długów. Absolutnie żadnych długów! W związku z tym jestem ten, który nie może odliczyć niczego w swoim zeznaniu podatkowym. W zamian za to śpię o wiele lepiej. Banki mogą oczywiście popełnić jeszcze większy błąd, co pośrednio dotyczy również nas, indywidualnych inwestorów. Japonia już to przeszła....Czy Chiny wyciągnęły z tego jakieś wnioski? Niestabilne kredyty, to bardzo poważna sprawa: https://www.zeit.de/2004/16/China_Banken W każdym razie uważam, że obecna reklama pożyczek dla osób prywatnych także jest zupełnie nieodpowiedzialna: niebezpieczna, rażąco lekkomyślna, bezmyślna, itd. W moim odczuciu należy ją zaliczyć do kategorii reklam wyrobów tytoniowych i alkoholi. Jedynie zaostrzenie przepisów może powstrzymać ten rozwój. Apelowanie do samodzielności każdego jednostki już nie przynosi rezultatów w dzisiejszym społeczeństwie konsumpcyjnym, gdzie logicznie rzecz biorąc, przekazywane są coraz mniej wartości pokolenia powojennego.... Pozdrowienia

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez ADMCI4
Jestem całkowicie zgodny z waszym zdaniem. Tylko jak można przekształcić te ustawowe bariery w coś skutecznego? Czy nie prowadzi to do jeszcze mniejszego wspierania indywidualnej odpowiedzialności oraz działań podejmowanych z rozsądkiem przez ludzi... W jakiś sposób powinniśmy jednak znaleźć sposób, aby ponownie wychowywać ludzi w dawne nawyki. Nie jestem z żadnej starej szkoły, ale ja również postępuję według zasady, że gdy wpływa 2 franki, mogę wydać co najwyżej 2 franki. A jeśli kosztuje więcej, to czekam aż zaoszczędzę więcej. I powiem wam, że do dziś dobrze mi idzie z tym podejściem. Oczywiście, nie można odliczyć niczego od podatków w taki sposób, ale... Płacę mniej podatków (oprocentowanie odsetek x stawka podatkowa), ale gotówka i tak zniknie... Bo muszę zapłacić odsetki bankowi. Czy popełniam tu jakiś poważny błąd myślowy?

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez beta
Dobry artykuł, opublikowany dzisiaj na goldseiten.de..... Krótkie nogi kredytów kłamców https://www.goldseiten.de/content/diverses/artikel.php?storyid=4173 Pozdrowienia

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez Springer
Co tak interesującego piszą obywatele, a jak odpowiadają rządzący Źródło: Curia Vista - baza danych biznesowych 06.3826 - Interpelacja Zadłużenie gospodarstw domowych Przedłożona przez John-Calame Francine Data przedłożenia 20.12.2006 Przedłożona do Rady Narodowej Stan obrad Zakończony Tekst przedłożony Rozwój i skala zadłużenia gospodarstw domowych są często tematem artykułów prasowych, programów radiowych i telewizyjnych oraz interwencji parlamentarnych. Kolejnym niepokojącym aspektem jest zadłużenie młodych ludzi, ale jest to niestety tylko wierzchołek góry lodowej znacznie poważniejszego i bardziej powszechnego problemu, który będzie się dalej pogłębiał w obliczu nowych produktów na rynku promujących zakupy na kredyt. Jednakże bardzo trudno jest uzyskać jasny obraz sytuacji, ponieważ dane dotyczące zadłużenia gospodarstw domowych są bardzo niepełne. Według mojej wiedzy nie istnieje oficjalna statystyka w tej sprawie. Dlatego proszę Radę Federalną o udzielenie odpowiedzi na następujące pytania: 1. Czy któraś publiczna lub prywatna instytucja jest odpowiedzialna za zbieranie takich danych? 2. Czy Rada Federalna może dostarczyć informacji na temat zmian w ciągu ostatnich dziesięciu lat dotyczących: - liczby nakazów zapłaty doręczonych przez kancelarie komornicze - liczby egzekucji - liczby upadłości prywatnych - średniej wysokości długów, które były powodem wszczęcia tych postępowań. 3. Czy Rada Federalna planuje, w razie braku odpowiedniej statystyki, jej stworzenie, a może przewiduje przeprowadzenie badania na ten temat, problemu, który będzie się zaostrzał w kolejnych latach, w obliczu nowych możliwości na rynku promujących zakupy na kredyt. Odpowiedź Rządu Federalnego z dnia 14.02.2007 Rząd Federalny odpowiada na postawione w interpelacji pytania w następujący sposób: 1. Do dziś nie istnieje żadna publiczna lub prywatna instytucja, która mogłaby przedstawić wiążące, ogólnoszwajcarskie dane dotyczące zadłużenia gospodarstw domowych. Federalny Urząd Statystyczny zbiera jedynie, w ramach demografii przedsiębiorstw, informacje dotyczące nakazów zapłaty, egzekucji, likwidacji, otwierania upadłości, zakończenia upadłości, strat poniesionych przez wierzycieli oraz urzędowo potwierdzonych postępowań spadkowych. Ponadto Centralne Biuro Informacji Kredytowej corocznie publikuje dane dotyczące przyznanych i niespodziewanych kredytów konsumenckich, do których zaliczają się w szczególności zobowiązania z umów Leasingowych. 2. Przed dziesięciu laty (1996) zgodnie z wymienioną w punkcie 1 statystyką zostało wydanych 1 832 888 nakazów zapłaty. Egzekucja została przeprowadzona w 846 955 przypadkach. W 2005 roku odpowiednie liczby wynosiły 2 522 040 (nakazy zapłaty) i 1 321 114 (egzekucje). Nie można podać informacji o upadłościach prywatnych, ponieważ w statystyce Federalnego Urzędu Statystycznego nie różnicuje się między upadłościami prywatnymi a firmowymi. Łącznie w 1996 roku ogłoszono 10 541 upadłości, podczas gdy w 2005 roku było ich 10 678. Wierzyciele stracili wtedy odpowiednio 3,87 mld franków (1996) i 4,45 mld franków (2005). 3. Rząd Federalny zadeklarował w odpowiedzi na postulat Meier-Schatz (04.3639) dotyczący ustawy kredytowej konsumenckiej, który nie został jeszcze rozpatrzony przez Radę Narodową, gotowość do rozważenia możliwości poprawy sytuacji statystycznej dotyczącej zadłużenia gospodarstw domowych. W związku z tym Federalny Urząd Sprawiedliwości wraz z Wyższą Szkołą Zawodową Północno-Zachodniej Szwajcarii oraz Instytutem LINK do Badań Rynkowych i Społecznych w 2007 roku zbada sytuację zadłużenia młodych dorosłych w wieku od 18 do 24 lat. Federalny Urząd Statystyczny przeprowadza również od 2007 roku nowe koordynowane na poziomie europejskim badanie statystyczne dotyczące dochodów i warunków życia gospodarstw domowych w Szwajcarii (SILC). Oprócz modułu głównego, w 2008 roku badanie SILC będzie zawierać dodatkowy moduł dotyczący zadłużenia i wykluczenia finansowego. Około 6000 gospodarstw domowych i 8000 osób zostanie zapytanych. Wyniki badania SILC 2008 będą dostępne od jesieni 2009 roku.

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez ADMCI4
to z kredytami jest może istotne zagadnienie. jednak wątpię, czy wpływ na koniunkturę jest naprawdę tak duży, jak się często pisze. Z kredytem możesz kupić coś tylko raz, a potem pieniądze zniknęły. Być może dostaniesz jeszcze drugi kredyt, ale i ten szybko zostanie wykorzystany. Wydaje mi się, że przez wykorzystanie kredytu jedynie wydłużasz wzrost gospodarczy o kilka miesięcy, ale jeśli nastąpi przerwanie ścieżki wzrostu, to i tak to nastąpi. Po prostu kilka miesięcy później. Zdecydowanie bardziej martwi mnie to, jak obecnie szaleni jesteśmy na punkcie statystyk, nie zadając sobie pytania, co tak naprawdę te statystyki oznaczają i jakie mogą być błędy. Dodatkowo nie rozumiem, dlaczego ciągle potrzebne są nowe ustawy i przepisy, które niszczą naszą wolność i inicjatywę. Jeździłem dużo rowerem, bez kasku, i mimo to dorosłem. Chodziłem do szkoły pieszo, nawet gdy padał deszcz, i mimo to dorosłem. Wychodziłem rano z domu i wracałem wieczorem, gdy robiło się ciemno, brudny, ale i tak dorosłem. Gdy w szkole były kłopoty z nauczycielem, ojciec dawał mi wieczorem po uszach. Mieliśmy wiele kłótni i wymienialiśmy mocne ciosy, ale potem znów uściskaliśmy sobie dłonie i sprawa była załatwiona, bez terapeuty społecznego. Nie miałem internetu, gameboya ani telefonu komórkowego, ale miałem wielu przyjaciół.

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez beta
No cóż, istnieje wiele rodzajów kredytów/zadłużeń. Niezręcznie staje się dla wszystkich, gdy banki nagle pozostają z toksycznymi kredytami. To jasne. Duży huk. Ale uciążliwe jest również dla tych wszystkich, którzy regularnie opłacają swoje rachunki (składki na KK itp.). Z zasadą ""gotówka jest królem"" kupuję usługi i produkty. Oczekuję, że jako mały klient będę traktowany uczciwie, wiarygodnie i z szacunkiem. Niestety, dzisiaj już nie jest tak. Biorąc pod uwagę katastrofalną moralność płatniczą naszego społeczeństwa, mam pewne zrozumienie dla tego, że życie uczciwym małym klientom często jest utrudnione. Przy standardowych kosztach utrzymania (komunikacja, mobilność, opieka zdrowotna, energia itp.) nie chcę nawet wiedzieć, ile płacę za wszystkie czarne owce. A nie wspominając o podatkach. Po prostu nie przepadam za kredytami. Mogę to obracać i obracać jak chcę. W końcu społeczeństwo płaci. A następne, następne pokolenie. Hm.... może powinienem po prostu ogłosić upadłość konsumencką. Wydaje się być popularnym sportem narodowym. Albo oszukiwać ubezpieczycieli. Albo od razu żądać emerytury.... Wygląda na to, że dzisiaj obowiązują inne wartości niż kiedyś. Dokąd to zaprowadzi, trudno oszacować. W każdym razie uważam, że jest to niepokojące, gdy 14-letni sąsiad musi być dowożony czterokrotnie dziennie na 1 km do szkoły w grubym, niespłaconym BMW! Pozdrowienia

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez ADMCI4
beta pisze: Ostatecznie to społeczeństwo płaci. A także następne pokolenia.
to naprawdę zła sprawa. Dopóki dłużnik sam opłaca raty, wszystko jest w porządku, ale to, co publiczny sektor generuje jako długi, naprawdę wykracza poza granice. Szwajcaria w porównaniu z UE wciąż radzi sobie dobrze. Ponadto w Szwajcarii istnieją większe majątki, które nie pojawiają się w żadnych rachunkach publicznych (np. autostrady, koleje, swisscom, bank narodowy, elektrownie). Gdyby Szwajcaria sprzedała całe swoje srebro, wystarczyłoby obecnie na pokrycie wszystkich długów publicznych. Ale nie chcę spekulować na temat długów, które będą generowane w ciągu najbliższych 10 lat.

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez Springer
peitschi pisze: to z kredytami może być już specyficzny temat. Ale czy wpływ na gospodarkę naprawdę jest tak duży, jak często się pisze, wątpię. Za pomocą kredytu możesz tylko raz coś kupić, a potem pieniądze znikają. Być może dostaniesz kolejny kredyt, ale i ten szybko zostanie wykorzystany. W jakiś sposób wykorzystanie kredytów tylko wydłuża wzrost gospodarczy o kilka miesięcy, ale jeśli nastąpi przerwanie ścieżki wzrostu, to i tak nastąpi. Po prostu o kilka miesięcy później.
Nie jestem co do tego pewny. W skali makroekonomicznej kredyty zwiększają podaż pieniądza M3, prawda? co w konsekwencji prowadzi do inflacji, co może negatywnie wpłynąć na koniunkturę. Ponadto, zadłużane gospodarstwa domowe nie będą miały już pieniędzy na porządne pobudzenie popytu na towary konsumpcyjne i inwestycyjne, najpierw zostaną usatysfakcjonowane podstawowe potrzeby. Cytat autora "peitschi" o wiele bardziej martwi mnie, jak od lat jesteśmy szałowi na punkcie statystyk, bez zastanowienia, co te statystyki tak naprawdę oznaczają i gdzie mogą być błędy. Ponadto, nie rozumiem, dlaczego ciągle potrzebne są nowe prawa i rozporządzenia, które niszczą naszą wolność i inicjatywę. Jeździłem dużo rowerem, bez kasku, i mimo to dorosłem. Chodziłem do szkoły pieszo, nawet gdy padał deszcz, i mimo to dorosłem. Wychodziłem rano z domu i wracałem wieczorem, gdy robiło się ciemno, brudny, ale i tak dorosłem. Jeśli była awantura w szkole z nauczycielem, to wieczorem otrzymałem od ojca nagrodę. Mieliśmy wiele kłótni i wymienialiśmy ciosy, ale potem znów dawaliśmy sobie ręce i było po sprawie, bez terapeuty społecznego. Nie miałem internetu, gameboya ani telefonu komórkowego, ale miałem wielu przyjaciół. Nie jestem zwolennikiem regulacji, ale spójrz i bądź sprawiedliwy, bez nich się nie obejdzie. Niestety, zbyt wielu obywateli jest nierozsądnych, zwłaszcza jeśli chodzi o pieniądze. Dlaczego np. ktoś, kto ma 50000.- długów hazardowych, nadal może zaglądać do kasyna, jest dla mnie zagadką. Uważam, że dziecięca dusza w osobie dorosłej nie ma bezpośredniego związku z umiejętnością obchodzenia się z pieniędzmi, to dwie różne pary butów. W Szwajcarii mamy naprawdę dużo wolności, rozejrzyj się po globie, a szybko znów będziesz zadowolony. Państwo musi interweniować tam, gdzie istnieje potencjalne niebezpieczeństwo dla dobra społeczeństwa, wszystko inne jest raczej egoistyczne (nie odnosząc się do ciebie!) Nie możemy tego zanegować, wzrastające zadłużenie stanie się problemem teraźniejszości i przede wszystkim przyszłości i będzie miało wpływ na gospodarkę, takie jest moje zdanie.

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez Springer
Pasuje doskonale do tematu i potwierdza moje obserwacje: https://www.20min.ch/news/wirtschaft/story/14506531

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez richard100
Jakiś czas temu odwiedziłem naszego urzędnika podatkowego. Powiedział mi, że nie można sobie nawet wyobrazić, ile osób nie płaci podatków... ? Dlaczego politycy nic z tym nie robią? Dlaczego nie pobierają części podatku bezpośrednio z wypłaty? Czy promowanie konsumpcji jest ważniejsze? To ci, którzy potrafią się powstrzymać, aby uregulować swoje rachunki, są więc głupi. Pozdrowienia, Rich

Re: kredyty, delikatna sprawa

Napisany przez Mooie
Podatki nie są potrącane z wynagrodzenia, ponieważ pracodawcy sprzeciwiają się ogromnemu obciążeniu administracyjnemu. Wygląda na to, że ponownie staje nam na drodze duch kantonalny. Zadłużanie się w naszym systemie podatkowym nie jest wcale wysoką sztuką. Szczególnie ludziom, którzy ledwo wiążą koniec z końcem, otrzymują swoje rachunki podatkowe w lutym, z terminem płatności do 30 października. Jeśli akurat nie ma pieniędzy, rachunek zostaje odłożony na bok. Z reguły aż do momentu otrzymania upomnienia w listopadzie, kiedy ludzie zostają przypomniani. Jeśli wtedy nagromadzą się zaległości podatkowe z 2-3 lat, jest to już prawdziwa góra długów, która praktycznie nie jest już do spłacenia. Niemniej jednak urzędy skarbowe są stosunkowo rygorystyczne w ściąganiu długów. Młodzi ludzie, którzy są zwabieni przez odpowiednie reklamy, by korzystać z małych kredytów, aby stać ich na dobra materialne, których normalnie by sobie nie pozwolili, budzą we mnie współczucie. Niemniej jednak doświadczyłem już tego, że konto bankowe mojego syna zostało natychmiast zablokowane po pierwszym przekroczeniu limitu. Według mnie, moje miejsce bankowe zasługuje na wielkie uznanie za tę decyzję.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata