Według mnie
ubezpieczenie dodatkowe na zęby jest bardzo sensowne!
Kilka lat temu (kiedy nie miałem aktualnie ubezpieczenia zdrowotnego prywatnej opieki medycznej) musiałem wymienić wszystkie (poza jednym) zębami, ponieważ zostały one przez lata ścierane nocą.
To oznaczało implantaty, licówki, wkłady na 4 strony, korony pełnoceramiczne itd. Rozmawiamy o kosztach w wysokości około 45 000
euro!
Moje
ubezpieczenie dodatkowe pokryło 85% + około 1 600
euro ze ubezpieczenia zdrowotnego publicznego... Więc najlepsza dostępna opieka kosztowałaby mnie około 43 000
euro... Dzięki ubezpieczeniu dodatkowemu było to tylko około 6 500
euro wkład własny.
Oczywiście mogłyby istnieć tańsze alternatywy, ale czy chciałbyś już w wieku 24 lat (wtedy) dokonać takich wyborów? Ja nie.
Wtedy to
ubezpieczenie dodatkowe kosztowało mnie około 30
euro/miesiąc, zawierało 85% ubezpieczenia na zęby +
ubezpieczenie zagraniczne, pokój jednoosobowy i leczenie przez ordynatora w szpitalu oraz okulary za 300
euro co 2 lata. Ponadto pozwalało to na powrót do prywatnej opieki medycznej bez ponownego przejścia przez procedurę oceny stanu zdrowia (oczywiście tylko u tego samego dostawcy). Była to jednak specjalna taryfa, zgodnie z którą jako członek prywatnej opieki medycznej ze względów zawodowych można zawiesić status członka prywatnej opieki zdrowotnej nawet do 10 lat i przekształcić go na członka ubezpieczenia zdrowotnego publicznego.
Dlatego nie mogę w żaden sposób zgodzić się z twierdzeniem, że
ubezpieczenie dodatkowe na zęby nie jest konieczne... Uważam, że to jedno z najważniejszych ubezpieczeń.
Pozdrawiam, esco