- pn gru 05, 2005 7:57 am
Olej rośnie znowu wbrew wszelkim oczekiwaniom. ?
Pozdrowienia, Rich
05.12.2005 - 08:39
Lukoil chce ograniczyć dostawy ropy do Europy
Szef największej rosyjskiej firmy naftowej, Lukoil, ostrzegł konsumentów w Europie przed wzrostem cen benzyny. Jak powiedział, nie zamierza już oddawać tego taniego zasobu w takiej cenie, ponieważ również Chińczycy są zainteresowani tą czarną złotą - informuje Handelsblatt. Według Wagit Alekperowa, rosyjska ropa Urals powinna być znacznie droższa niż jest teraz. Zadbamy o to, żeby Europa nie była już zbyt zaopatrzona w rosyjską ropę - dodał.
Nowe rurociągi do Chin przekierują rosyjską, kazachską i azerską ropę z Europy do Chin. Według Alekperowa, do tej pory różnica cen między ropą Urals (obecnie do siedmiu dolarów) a ropą morza Północnego Brent wynosząca dawniej 50-70 centów zmniejszy się.
Według Handelsblatt niedawno także prezydent Rosji, Władimir Putin, nazwał różnicę cenową za nierówną i zażądał ceny za ropę Urals równej cenie ropy Brent.
- pn gru 05, 2005 3:23 pm
Psychologicznie istotna granica 60$/baryłka została przekroczona. Pomaga to już firmom naftowym, Royal Dutch jak zawsze ospały, ale już prawie 27$, gdy napęd się zacznie, cel 27,5/28 powinien być osiągalny, co oznaczałoby nowe maksimum.
GAZ de France zawsze słaby, za dużo kontroli państwowej? mało zmienności, mało obrotów, błąd inwestycyjny? poczekajmy.
Złoto dzielnie utrzymuje się na poziomie 505$/unce, godne podziwu. Srebro w CHF robi wrażenie. Brak specjalistów od metali szlachetnych wśród użytkowników. Czy kiedyś nie było szybkich transakcji z opcjami na srebro i dużo błędów?
- pn gru 05, 2005 7:35 pm
Cześć Cybercrash
tak, tak, nadal są... Wciąż jestem z CDE w srebrze, a z Drooy w złocie. Obydwaj zachowują się jak waranty, po prostu bez daty wygaśnięcia. Niedawno sprzedałem Newmont, ponieważ nie sądzę, że teraz osiągną 50 dolarów.
Srebro i złoto będą nadal rosnąć w przyszłości, tak samo jak to miało miejsce w ostatnich latach. 2 kroki naprzód, 1 krok do tyłu...
- pn gru 12, 2005 5:08 pm
Jak widzicie kurs ropy naftowej w średnim okresie?
Myślę, że co do czystej spekulacji, kurs znów mocno wzrośnie i ustabilizuje się na poziomie co najmniej 70$. Jeśli ktoś zna teorię Hubbardsa, ten przewidział dosyć dokładnie ostatni duży wzrost cen ropy naftowej w 1979 roku i przepowiedział również drugi wzrost cen ropy naftowej w 2008 roku z powodu stagnacji i zmniejszających się rezerw ropy naftowej. Istnieje wiele argumentów za tym, że miał on już rację. Ponadto rezerwy rzeczywiście maleją. Ponadto wiadomo, że Arabia Saudyjska nie podaje prawdziwych zapasów, więc jeśli faktycznie zabraknie im ropy, szok będzie tym większy. I panika mediów także nie zmniejszy się, ponieważ nie ma żadnych mocnych kontrargumentów.
Co myślicie?
- pn gru 12, 2005 5:30 pm
Cześć Ojciec Chrzestny,
Myślę, że olej nie skończy się tak szybko, jak zawsze i wciąż jest nam przepowiadane. Ciągle odkrywane są nowe źródła. :cry:
Kiedyś czytałem, że przed wybrzeżem Argentyny znajduje się ogromne ilości ropy.
Czy w interesie krajów produkujących ropę jest, by cena ropy ciągle rosła? Wątpię, pragnienie poszukiwań alternatyw staje się coraz silniejsze. Jestem optymistycznie nastawiony, również tutaj rynek będzie grał, oferta i popyt.
Pozdrowienia, Rich
- wt gru 13, 2005 6:51 pm
Byłoby fajnie, gdybyś mógł zamieścić tutaj link do tego artykułu o nowo odkrytych polach naftowych! :P
Ale tak szczerze, nie sądzę, że jest już tyle zasobów ropy. Moim zdaniem szansa na odkrycie jeszcze raz tak dużych rezerw jak na przykład w ZEA czy Arabii Saudyjskiej, jest bardzo mała. Tu chodzi mi o to, że głównie Rosja, która prawdopodobnie ma najwięcej ukrytej ropy, zacznie w przyszłości odgrywać jeszcze ważniejszą rolę. Przeszłość pokazała, że z odpowiednią organizacją gospodarki naftowej tam nie było zbyt dobrze. Jednak jeśli zdadzą sobie sprawę z potencjalnej pozycji, jaką zajmują, mogliby zarobić sporo pieniędzy.
Dodatkowo, takie przejęcia jak ostatnie (https://www.nzz.ch/2005/12/13/wi/newzzEH65KQKJ-12.html), oczywiście podkreślają argument, że podaż zaczyna się powoli kurczyć!
Pozdrawiam
- śr gru 14, 2005 4:00 pm
richard100 pisze: Cześć Ojciec Chrzestny, Może źle się wyraziłem. Gdzieś przeczytałem, że przed wybrzeżem Argentyny podejrzewa się jeszcze ogromne złoża ropy naftowej. Nie pamiętam już źródła. :lol: Znalazłem coś takiego: https://www.welt-in-zahlen.de/laenderinformation.phtml?country=11 Pozdrowienia RichTak, chyba już rozumiem, o co ci chodzi, ale nie sądzę, że te domniemane złoża ropy naftowej tam, jeśli w ogóle istnieją, będą miały tak duży wpływ. Przynajmniej nie w długiej perspektywie czasowej. Nie jest tak, że jak Hubbard wierzył, że ropa skończy się do 08. Ale za 15-20 lat.. być może..., zobaczymy! Pozdrowienia
- śr gru 14, 2005 4:37 pm
Cześć Ojciec Chrzestny.
40 lat temu miałem 20 lat. Pamiętam, że wtedy mówiono, że zapasy ropy wystarczą jeszcze na około 50 lat. Dziś mówi się, że zapasy wystarczą jeszcze na około 50 lat.
Pewnie niełatwo to oszacować. :lol:
Pozdrowienia, Rich
- śr gru 14, 2005 6:32 pm
richard100 pisze: Cześć, Ojcze Chrzestny. 40 lat temu miałem 20 lat. Pamiętam, że wtedy mówiono, iż rezerwy ropy naftowej wystarczą jeszcze na około 50 lat. Dzisiaj mówi się, że rezerwy wystarczą jeszcze na około 50 lat. Trudno to oszacować. :lol: Pozdrowienia RichCzy chcesz teraz imponować mi swoim wiekiem, czy jak? ...Nie, no może tak, ale są różne szacunki. Ale ogólnie można powiedzieć, że ceny ropy naftowej w końcu wzrosną, mam na myśli, że w końcu nastąpi ten moment, oczywiście nie wiadomo kiedy, ale jest to podobne do złota: Dziś myślimy, O kurczę, gdybym przynajmniej 50 lat temu kupił trochę złota, chociaż tutaj nie można przewidzieć hossy, ani długoterminowo, ani krótkoterminowo. A z ropą musi nadejść, bo w końcu skończy się ropa, czy to za 5 czy 50 lat. Ale ostatecznie muszę się z Tobą zgodzić, że to nie nastąpi tak szybko. Poza tym jeszcze wielu ludzi, z tymi panikarskimi przepowiedniami, zarobi dużo pieniędzy, na książkach, które okazują się bardzo drogie. Właściwie zamiast spekulować na wzrost cen ropy, lepiej byłoby napisać kilka książek; zarabia się pieniądze i być może nawet później zostanie się nazwanym legendarnym prorokiem. :roll: Taka luźna uwaga... :idea: Pozdrowienia
- śr gru 14, 2005 6:55 pm
Cześć Ojcze Chrzestny.
Najpierw chciałbym Ci gratulować 1000. postu na portalu Salamandra. Salamandra powinna Ci właściwie przyznać jakąś nagrodę. :lol:
Nie no, żart... nie chciałem Ci na pewno imponować swoim wiekiem. Przecież nie wiem, ile masz lat...
W naszych szerokościach geograficznych starzenie się na pewno nie jest czymś, czym można imponować. :cry:
Jednakże pewne doświadczenie, które zebrałem, mówi mi następujące:
Młode pokolenie mówi: nie chciałbym być tak stary, a starsi mówią: nie chciałbym być już tak młody. Jest to jakoś sprzeczne, ale prawdziwe. :lol:
Miło widzieć, jak rośnie Dow Jones, muszę jeszcze dowiedzieć się, jaka jest tego przyczyna.
Pozdrowienia, Rich
- czw gru 15, 2005 9:47 am
Na pewno w końcu zabraknie ropy naftowej. Ale to wcale nie oznacza, że cena baryłki będzie się zawsze zwiększać. Średnioterminowo wszystko, jak już powiedział Rich, zależy od podaży i popytu. W końcu popyt drastycznie spadnie, ponieważ nagle alternatywne źródła energii staną się tańsze. Wtedy mało mi pomoże posiadanie dużych złóż ropy jako ostatni, gdy nie znajdę nabywcy.
W każdym razie na tym poziomie nie zainwestowałbym już w akcje związane z ropą. Na rynku jest zbyt wiele spekulacji.
Ponadto dzisiaj istnieją technologie, które pozwalają na wydobycie ropy z piaskowych złóż w Kanadzie i Australii. Kiedy cena baryłki była bliska 10 dolarów, nie było to opłacalne, ale przy dzisiejszych cenach sytuacja wygląda inaczej. Bez względu na to, czy będą odkryte jeszcze duże złoża ropy naftowej, podaż wkrótce wzrośnie bardziej niż popyt. Będziemy więc mieli jeszcze wiele dziesięcioleci ropy. Ceny niedługo znów spadną, wystarczy spojrzeć na rozwój dwóch szoków naftowych z lat 70.
- czw gru 15, 2005 11:36 am
"Peitschi pisze: w pewnym momencie popyt spadnie znacznie, ponieważ nagle alternatywne źródła energii staną się tańsze.
ponadto istnieją dzisiaj technologie, dzięki którym można produkować olej z zasobów piasku w Kanadzie i Australii. kiedy beczka kosztowała prawie 10[url]dolarów[/url] , nie było to opłacalne, ale przy dzisiejszych cenach sytuacja wygląda inaczej. bez względu na to, czy jeszcze zostaną odkryte duże złoża ropy, podaż wkrótce wzrośnie mocniej niż popyt. będziemy więc mieć dostęp do ropy przez wiele dziesięcioleci. ceny niedługo zaczną ponownie spadać.
Tak prosto to nie działa!
Chodzi nie o ilość ropy znajdującej się w ziemi, lecz o to, ile ropy (i produktów naftowych) można dostarczyć dzisiaj lub za trzy miesiące. Wymaga to inwestycji długoterminowych, których zbyt mało dokonano w latach 90. Dlatego mamy dzisiaj te problemy z dostawami.
Dostawy na razie idą, ale rynek jest nerwowy, ponieważ dane statystyczne dotyczące produkcji ropy, zapasów i zużycia są bardzo niedokładne.
Nawet nie wiemy, ile ropy jest w drodze. To wszystko są tylko szacunki. OPEC musi co miesiąc ponownie oceniać sytuację.
Szachi nie chcą zbyt bardzo zwiększać produkcji. Klienci mogą jeszcze więcej zapłacić.
To wszystko związane z alternatywnymi źródłami ropy i energii jest na razie tylko marzeniem. Najpierw trzeba rozwinąć procesy ekonomiczne, a następnie dokonać inwestycji długoterminowych.
Tymczasem facet z Iranu jasno stwierdził, że jego naród nadal chce zniszczyć Żydów, jeśli trzeba, używając broni atomowej.
A Chińczycy, skąd będą czerpać swoją ropę? Z Kanady, Wenezueli - czy pojawią się spory?
Nie, myślę, że problem z ropą dopiero się zaczyna!
Lancelot"
ponadto istnieją dzisiaj technologie, dzięki którym można produkować olej z zasobów piasku w Kanadzie i Australii. kiedy beczka kosztowała prawie 10
Tak prosto to nie działa!
Chodzi nie o ilość ropy znajdującej się w ziemi, lecz o to, ile ropy (i produktów naftowych) można dostarczyć dzisiaj lub za trzy miesiące. Wymaga to inwestycji długoterminowych, których zbyt mało dokonano w latach 90. Dlatego mamy dzisiaj te problemy z dostawami.
Dostawy na razie idą, ale rynek jest nerwowy, ponieważ dane statystyczne dotyczące produkcji ropy, zapasów i zużycia są bardzo niedokładne.
Nawet nie wiemy, ile ropy jest w drodze. To wszystko są tylko szacunki. OPEC musi co miesiąc ponownie oceniać sytuację.
Szachi nie chcą zbyt bardzo zwiększać produkcji. Klienci mogą jeszcze więcej zapłacić.
To wszystko związane z alternatywnymi źródłami ropy i energii jest na razie tylko marzeniem. Najpierw trzeba rozwinąć procesy ekonomiczne, a następnie dokonać inwestycji długoterminowych.
Tymczasem facet z Iranu jasno stwierdził, że jego naród nadal chce zniszczyć Żydów, jeśli trzeba, używając broni atomowej.
A Chińczycy, skąd będą czerpać swoją ropę? Z Kanady, Wenezueli - czy pojawią się spory?
Nie, myślę, że problem z ropą dopiero się zaczyna!
Lancelot"
- czw gru 15, 2005 12:29 pm
Cześć Lancelot,
Zakładając, że masz rację. Czy teraz warto inwestować w akcje naftowe takie jak RD, BP itp.? Zarabiają one dużo pieniędzy, ale wymaga to również dużej inwestycji, co z kolei zmniejsza zyski. Czy być może tak jest, że to klient, czyli konsument musi zapłacić rachunek, a producenci ropy dalej czerpią zyski?
Pozdrowienia Rich
- czw gru 15, 2005 1:10 pm
Lancelot, masz rację, inwestycje w poprawę rafinerii i odwierty były ostatnio znacząco zaniedbane. Jednakże był też długi okres, gdy cena ropy była poniżej 20 dolarów za baryłkę.
Oba szoki ropy w latach 70. nie były zjawiskiem trwającym zaledwie 2-3 tygodnie. Cena ropy naprawdę zaczęła spadać dopiero wtedy, gdy pierwsze platformy wiertnicze na Morzu Północnym zaczęły działać. Budowa dodatkowych zdolności wymaga oczywiście czasu i pieniędzy.
Mówiłem tylko, że średnioterminowo cena ropy spadnie. Jestem przekonany, że wszyscy ci analitycy, którzy teraz mówią o cenie ropy powyżej 80 dolarów, za 2 lata będą mówić o cenie ropy poniżej 20 dolarów.
Jestem pewien, ale nie mogę tego udowodnić, że inwestycje są już podejmowane w celu zwiększenia zdolności przetwarzania i budowy nowych źródeł wydobycia. Być może powinniśmy przejrzeć międzynarodowy urząd patentowy i sprawdzić, co zostało zgłoszone jako nowe patenty związane z ropą w ciągu ostatnich 2 lat. Jeśli tam niczego nie znajdziemy, zgadzam się z tobą, że cena ropy pozostanie wysoka przez więcej niż 2 lata, w przeciwnym razie będzie stopniowo spadać.
- czw gru 15, 2005 1:14 pm
Klient płaci koszty inwestycyjne, o ile nie zostaną zainwestowane zbyt duże kwoty. Jeśli zostaną zainwestowane zbyt duże kwoty, właściciel firmy, podatnicy, personel i kredytodawcy muszą zapłacić za przekształcenie lub zniszczenie nadmiarowego majątku. Cały czas inwestuje się w poszukiwanie zasobów. Jest to ryzykowny biznes - liczba niewykrytych złóż rośnie wraz z czasem poszukiwań. Większość firm naftowych to eksperci w szacowaniu ryzyka i opracowała własne metody obliczania ryzyka branżowego. Rezygnują, gdy oszacują, że dalsze inwestycje w polu naftowym nie będą rentowne, w zależności od prognozowanej ceny ropy. Większość ma wystarczające środki na poszukiwania, pytanie tylko, czy istnieje wystarczająca liczba nierozwiniętych pól? Nie sądzę. Wtedy ceny ropy muszą rosnąć, aby zrekompensować brak opłacalności w istniejących polach. Na przykład wydobycie ropy naftowej w Morzu Północnym już spada. Od niedawna obserwuję firmę Apache Corp. Niestety, właśnie przegapiłem moment wejścia po 60 dolarów. Czekam. Lancelot
- czw gru 15, 2005 1:51 pm
richard100 pisze: Cześć Lancelot, Czy warto teraz inwestować w spółki naftowe jak RD, BP itp.? Pozdrawiam, RichTo jest nawet interesujące niezależnie od ceny ropy. Wielkie firmy naftowe takie jak BP czy Shell zajmują się również jednym z najlepszych systemów energii odnawialnej, takich jak energia słoneczna.
- czw gru 15, 2005 2:35 pm
Czy na tych projektach można zarobić pieniądze, czy są to projekty prestiżowe?Jak wysoka musi być cena ropy naftowej, aby te projekty były opłacalne? Innymi słowy, aby przynosiły zwrot z inwestycji?Lancelot
- czw gru 15, 2005 3:35 pm
Lancelot pisze: Czy zarabiasz na tym pieniądze, czy są to projekty prestiżowe? Jak wysoka musi być cena ropy naftowej, aby te projekty były dochodowe? Czyli generujące zwrot z inwestycji? LancelotNie badałem tego jeszcze dokładnie, chyba tylko przeczytałem o tym w gazecie, jako przypis. Myślę, że to dwie różne rzeczy: z jednej strony, na pewno, jak powiedziałeś, służy to polerowaniu wizerunku. Z drugiej strony, taki wczesny zaangażowanie w energię alternatywną z pewnością opłaca się również jako zabezpieczenie na wypadek braku ropy (tak, znów wracamy do kluczowego punktu ). W przyszłości muszę bardziej uważać na takie doniesienia. pozdrowienia
- czw gru 15, 2005 4:15 pm
Chłop Godfathera pisze:
Z drugiej strony wcześniejsze zaangażowanie w energię alternatywną zdecydowanie opłaca się jako zabezpieczenie, gdy skończy się ropa
Zgadzam się. Tylko większość alternatyw jest cholernie droga.
Muszą być dotowane na etapie rozwoju i budowy.
Dla mnie oznacza to podatki, i wtedy widzę czerwony.
Moim rozwiązaniem jest bardzo proste: mam zupełnie nowoczesne, wydajne ogrzewanie olejowe sterowane komputerowo,
bardzo dobrze ocieplony Dom, bardzo wydajny kominek z ogrzewaniem pomieszczeń, piec szwedzki i mnóstwo świec.
Drzewa wdychają spaliny z kominka i piją z jeziora, więc rosną szybko. Zaczęły już rzucać drewnem.
Będę piekł ryby z jeziora w kominku.
Potrzebuję tylko komputera zasilanego świecami.
Wtedy będę gotowy na kolejną wojnę na Bliskim Wschodzie.
Lancelot
- pt gru 16, 2005 8:44 am
@Dany. Pytasz: Szlak z Bazylei do Sempach??
Jein. Na razie pozostaniemy mieszkańcami Bazylei.
Ze względu na pracę w Bazylei i pracę na autostradzie, obecnie trudno nam przenieść się nad jezioro Sempach.
Poza pracą oboje jesteśmy zarówno ludźmi miasta, jak i ludźmi wsi.
Dlatego też zachodzi ciągłe dojazdowanie.
Jednak zaczynamy odczuwać presję.
Wczoraj burmistrz ponownie napisał do nas i życzył nam wszystkiego dobrego na rok 2006 nad jeziorem Sempach,
dodając, że Schenkon znowu obniżył swoją stawkę podatkową.
W rezultacie Schenkon ma drugi najniższy poziom opodatkowania w Kantonie Lucerna.
Jesteśmy oczywiście pod wrażeniem i kiedyś musimy się zastanowić. Porównanie podatków nie jest jednak łatwe.
Poza tym często się pomija fakt, że Bazylea-Stadt pobiera opłatę podatkową w następnym roku. W roku przeprowadzki musielibyśmy zapłacić podatek za dwa lata. To nie jest miłe powitanie!
Przy wspólnym 50-50 mieszkaniu oczywiście trudno dla szwajcarskiego urzędu skarbowego. System opodatkowania 50-50 nie istnieje.
Lancelot
- pt gru 16, 2005 10:16 am
Cześć Angliku W roku pańskim 2001 w Szwajcarii wprowadzono harmonizację podatkową. Wszystkie kantony z wyjątkiem Vaud/Valais i chyba jeszcze Ticino natychmiast wprowadziły to w życie. Obecnie nawet wszystkie kantony mają opodatkowanie w bieżącym roku. Problemy z podwójnym opodatkowaniem w jednym roku nie powinny już Cię dotyczyć. Płacisz podatki tylko w kantonie, w którym masz miejsce zamieszkania na dzień 31 grudnia. Wyjątkiem są tylko rozliczenia podatkowe w związku z posiadaniem nieruchomości w różnych kantonach. Do widzenia
- pt gru 16, 2005 10:40 am
Peitschi pisze:
Obecnie wszystkie kantony mają już opodatkowanie zgodne z zasadą bieżącego opodatkowania.
Nie powinieneś mieć już problemów z podwójnym opodatkowaniem w ciągu roku.
Płacisz podatki tylko w kantonie, w którym masz swoje centrum życiowe na dzień 31 grudnia.
Czy możliwe, że mylisz pojęcia opodatkowania i płacenia podatków?
Jak w innych miejscach, w Bazylei-Stadt dochód i majątek są opodatkowane co roku.
Baslerowie uważają, że logiczne jest ustalenie kwoty podatku najpierw, a następnie jej zapłacenie. Może to nastąpić dopiero w kolejnym roku.
Z kolei w innych kantonach nie czeka się na wyliczenie podatku, ale w bieżącym roku wymaga się wpłacenia zaliczki podatku.
Oznacza to, że jeśli w 2006 roku przeprowadzasz się do kantonu Lucerna, musisz zapłacić podatek za 2005 rok w Bazylei w 2006 roku, a także dodatkowo zaliczkę na podatek za 2006 rok w kantonie Lucerna.
To jest powód, dla którego w gminach korzystnych pod względem podatkowym poza Bazyleą-Stadt ludzie rezydują tam niezgłoszeni, jeśli mogą tam zapłacić mniej podatku.
Chciałbym wiedzieć, czy istnieją inne kantony, które mają ten sam sposób płacenia podatków co Bazylea-Stadt.
Lancelot
- pt gru 16, 2005 11:03 am
Ach, że jesteście w Bazylei z opóźnieniem ze spłatą podatków, nie wiedziałem. Po prostu zakładałem, że teraz w całej Szwajcarii mamy opodatkowanie bieżące zamiast opodatkowania wstecznego.
Przepraszam.
- pt gru 16, 2005 3:04 pm
tak, ale cześć, czyżbyśmy byli tutaj w kasowym borsalino czy coś takiego!? :lol:
- pt gru 16, 2005 4:52 pm
W jakiś sposób zabawne są powody, dla których cena ropy spada lub rośnie. Dzisiaj cena spada.... Według Bloomberga: Ropa spada ze względu na prognozy na cieplejszą pogodę na północy USA 16 grudnia (Bloomberg) - ropa naftowa, olej opałowy i gaz ziemny spadły z powodu prognoz wskazujących na cieplejszą pogodę na północy USA, co zmniejsza popyt na paliwo do ogrzewania. :shock: Pozdrowienia, Rich
- sob gru 17, 2005 8:08 am
richard100 pisze: Cóż, dość zabawne są uzasadnienia dlaczego cena ropy spada lub rośnie. Dzisiaj cena spada.... Według Bloomberga: Ropa spada z powodu prognoz o cieplejszej pogodzie na północy USA. 16 grudnia (Bloomberg) - Ropa naftowa, olej opałowy i gaz ziemny spadły na skutek prognoz wskazujących na przemieszczenie się cieplejszej pogody na północy USA, co zmniejszy popyt na paliwo opałowe. :shock: Pozdrowienia Richhehe, tak, najciekawsze było z burzami: Najpierw mówiono, że cena ropy rośnie, ponieważ spodziewa się katastrofy, po burzach mówiono, że rośnie, bo burze minęły, i to samo przy spadających cenach. Oczywiście te super informacje nie pochodziły z tych samych źródeł, ale mimo wszystko. :lol:
- wt gru 20, 2005 12:12 am
obie szoki naftowe w latach 70. nie były tylko zjawiskiem trwającym 2-3 tygodnie. Naprawdę opadająca była cena ropy dopiero wtedy, gdy pierwsze platformy wiertnicze na Morzu Północnym zaczęły działać. Budowa dodatkowych zdolności wymaga oczywiście czasu i pieniędzy.
Powiedziałem już, że średnio okresowo cena ropy spadnie. Jestem przekonany, że wszyscy ci analitycy, którzy teraz mówią o cenie ropy powyżej 80[url]USD[/url] , za 2 lata będą mówić o cenie ropy poniżej 20 [url]USD[/url] .
Aktualna sytuacja jest trudna do porównania z szokiem naftowym lat 70. czy początkiem lat 80.
W latach 70. szok naftowy wychodził od strony podaży. Niepewność po oderwaniu dolara od złota, obawy inflacyjne i niepewność polityczna. Wówczas po prostu Arabia Saudyjska ograniczyła podaż i zamknęła kurek ropy, aby wywierać presję na Zachód.
Podobnie jak w 1980 r. Także wtedy krótkotrwały szok na początku pierwszej wojny w Iraku. Również sterowane ze strony podaży.
Tym razem jest inaczej, ponieważ to strona popytowa wywołuje wzrost cen ropy. Indie i Chiny industrializują się i chcą teraz jeździć samochodami. Chiny dopiero zaczynają z 7 mln samochodami. Mamy więc do czynienia nie tylko z kryzysem politycznym, w którym Arabia Saudyjska więcej lub mniej tymczasowo zamyka nam kurek. Wręcz przeciwnie: Arabia Saudyjska wydobywa, jak głupia, ale po prostu nie wystarcza - albo tylko ledwo wystarcza.
Dochodzi do tego, że najlepsze pola naftowe są obecnie na szczycie swojej produktywności.
Nie można wyciągnąć więcej ropy, ponieważ ropa byłaby wtedy zbyt siarkowa i nie nadawałaby się już do benzyny. Największe pole naftowe Ghawar na świecie w Arabii Saudyjskiej miało w 1948 r. jeszcze 97 miliardów beczek ropy. W 1970 r. było to jeszcze 60 miliardów. Od tego czasu wydobyto 55 miliardów beczek, więc łatwo policzyć, że Ghawar zawiera jeszcze 5 miliardów beczek ropy. To wystarczy na pokrycie światowego zapotrzebowania na ropę przez trzy tygodnie.
W USA produkcja ropy spada już od 1991 r. i w związku z tym rosną importy.
Pozostaje pytanie, czy zostaną odkryte nowe duże źródła ropy. Szanse na znalezienie znaczących źródeł są niewielkie. przynajmniej w ciągu ostatnich 20 lat nie znaleziono już żadnych dużych złóż ropy.
Ropa z kanadyjskich łuż skalistych jest produktywna, ale wydobycie jest opłacalne dopiero przy cenie ropy utrzymującej się powyżej 60[url]USD[/url] .
Dlatego nie sądzę, że kiedykolwiek zobaczymy ceny dużo poniżej 60[url]USD[/url] .
obie szoki naftowe w latach 70. nie były tylko zjawiskiem trwającym 2-3 tygodnie. Naprawdę opadająca była cena ropy dopiero wtedy, gdy pierwsze platformy wiertnicze na Morzu Północnym zaczęły działać. Budowa dodatkowych zdolności wymaga oczywiście czasu i pieniędzy.
Powiedziałem już, że średnio okresowo cena ropy spadnie. Jestem przekonany, że wszyscy ci analitycy, którzy teraz mówią o cenie ropy powyżej 80
Aktualna sytuacja jest trudna do porównania z szokiem naftowym lat 70. czy początkiem lat 80.
W latach 70. szok naftowy wychodził od strony podaży. Niepewność po oderwaniu dolara od złota, obawy inflacyjne i niepewność polityczna. Wówczas po prostu Arabia Saudyjska ograniczyła podaż i zamknęła kurek ropy, aby wywierać presję na Zachód.
Podobnie jak w 1980 r. Także wtedy krótkotrwały szok na początku pierwszej wojny w Iraku. Również sterowane ze strony podaży.
Tym razem jest inaczej, ponieważ to strona popytowa wywołuje wzrost cen ropy. Indie i Chiny industrializują się i chcą teraz jeździć samochodami. Chiny dopiero zaczynają z 7 mln samochodami. Mamy więc do czynienia nie tylko z kryzysem politycznym, w którym Arabia Saudyjska więcej lub mniej tymczasowo zamyka nam kurek. Wręcz przeciwnie: Arabia Saudyjska wydobywa, jak głupia, ale po prostu nie wystarcza - albo tylko ledwo wystarcza.
Dochodzi do tego, że najlepsze pola naftowe są obecnie na szczycie swojej produktywności.
Nie można wyciągnąć więcej ropy, ponieważ ropa byłaby wtedy zbyt siarkowa i nie nadawałaby się już do benzyny. Największe pole naftowe Ghawar na świecie w Arabii Saudyjskiej miało w 1948 r. jeszcze 97 miliardów beczek ropy. W 1970 r. było to jeszcze 60 miliardów. Od tego czasu wydobyto 55 miliardów beczek, więc łatwo policzyć, że Ghawar zawiera jeszcze 5 miliardów beczek ropy. To wystarczy na pokrycie światowego zapotrzebowania na ropę przez trzy tygodnie.
W USA produkcja ropy spada już od 1991 r. i w związku z tym rosną importy.
Pozostaje pytanie, czy zostaną odkryte nowe duże źródła ropy. Szanse na znalezienie znaczących źródeł są niewielkie. przynajmniej w ciągu ostatnich 20 lat nie znaleziono już żadnych dużych złóż ropy.
Ropa z kanadyjskich łuż skalistych jest produktywna, ale wydobycie jest opłacalne dopiero przy cenie ropy utrzymującej się powyżej 60
Dlatego nie sądzę, że kiedykolwiek zobaczymy ceny dużo poniżej 60
- czw gru 22, 2005 2:20 pm
Dziś znowu nowy chwyt: na CNBC prezentacje na temat ceny ropy naftowej w latach 2006/2007 mówiące o możliwej pędzącej ku poziomowi 80/100 dolarów za baryłkę w sposób szczytowy i hysteryczny. Ten rozwój może zostać wywołany i rozbudowany przez kryzysy w USA/Iranie. Wszystko jest możliwe, nawet osiągnięcie astronomicznych cen, co jest uzyskiwane poprzez kontrakty terminowe w Londynie i Nowym Jorku. Takie napędzanie zawsze doskonale służy również kursom akcji sektora energetycznego, niestety często jednak zbyt mało ruchu dla transakcji. W związku z tym emocje pozostaną, sektor energetyczny pozostanie zmienny - mam nadzieję, że interesujący.
- czw gru 22, 2005 2:42 pm
Taka kryzys między USA/Izraelem a Iranem jest dokładnie w interesie producentów ropy. To daje wyraźny powód do podniesienia cen ropy jeszcze wyżej.
Myślę, że Arabowie z zainteresowaniem obserwowali, jaki wpływ ma obecne podwyżki cen ropy na nas - czyli żaden!
Kraje uprzemysłowione to kopalnia złota!
Lancelot
- wt gru 27, 2005 3:42 pm
:arrow:
- śr gru 28, 2005 10:33 pm
Olej, jazda na górę i w dół. Dzisiaj cena ponownie powyżej 60$
Prawdopodobnie przez jakiś czas utrzymamy się na tym poziomie.
Pozdrowienia, Rich
- czw gru 29, 2005 6:53 am
Przeczytałem dzisiaj rano ze zdziwieniem: :cry:
Giełdy amerykańskie zyskują dzięki wyższym cenom ropy naftowej
To już było inaczej. Tak, gdy nie znamy już uzasadnienia, każdy środek jest dobry.
Pozdrowienia, Rich
https://money.cnn.com/2005/12/28/markets/oil.reut/index.htm
- pt gru 30, 2005 2:24 pm
No cóż, dlaczego zawsze robić tu raban o końcu świata.
Nie wygląda to aż tak źle. Szczególnie podoba mi się ten ostatni zdanie.. :lol:
Pozdrawiam Rich
https://www.baz.ch/news/index.cfm?ObjectID=7C001EE3-1422-0CEF-70CB6848B56D4B4F
- pt gru 30, 2005 2:28 pm
Czy rezerwy OPEC wzrosły czy zmalały? Czy Irak nadal jest uwzględniony w liczbach OPEC, czy jest już uważany za zachodni kraj?
- pt gru 30, 2005 11:43 pm
richard100 pisze: Na klar, dlaczego zawsze robić apokalipsę. To nie wygląda tak źle. Szczególnie ostatnie zdanie mi się podoba.. :lol: Pozdrowienia Rich https://www.baz.ch/news/index.cfm?ObjectID=7C001EE3-1422-0CEF-70CB6848B56D4B4FCytat z BAZ: Znalezione na całym świecie rezerwy ropy naftowej wzrosły w roku 2005 o 2,5 miliarda ton do 176 miliardów ton. 70 procent, czyli 123 miliardów ton z nich, znajduje się w krajach OPEC 2,5 mld ton to 16 mld beczek. W ciągu ostatnich 5 lat zużyto na całym świecie 27 mld beczek ropy. Średnio więc 5,4 mld beczek rocznie. Odkryte w 2005 roku 16 mld beczek pokrywają więc globalne zapotrzebowanie na ropę naftową na 3 lata, o ile zużycie pozostanie stałe. Jest to istotne, ponieważ w ciągu ostatnich 5 lat (1999-2004) odkryto tylko 3 mld beczek nowych rezerw ropy. Ale czy liczba 176 mld ton, którą BAZ podaje jako globalne rezerwy, jest realistyczna? Do pewnego stopnia tak, ponieważ amerykańska agencja energetyczna eia podaje liczbę 1 bilion beczek jako rezerwę, co odpowiada 156 mld tonom. Na ile zatem wystarczą te rezerwy? Przy około 5,5 mld beczek zużycia rocznie na 30 lat (30*5,5 = 165). Jednakże istnieje wątpliwość, czy zużycie pozostanie stałe: W latach 1991-1999 zużycie ropy wzrosło w zachodnich krajach przemysłowych o 11%, w Azji o 35%. Liderem w zużyciu ropy są - kto by pomyślał – nadal Amerykanie: @Peitschi: Irak nadal należy do OPEC. Nawet jeśli został zaanektowany przez USA. Obecnie wydobycie OPEC wynosi około 27,5 mln beczek dziennie (bpd). Osiągnięto już niemal maksymalną kwotę wydobycia. Maksymalnie jest możliwe 30 mln bpd. Wydobycie w Iraku wynosi zazwyczaj od 1,5 do 2,0 mln beczek dziennie. Teoretycznie można by wydobyć maksymalnie 6 mln bpd, jeśli wszystkie instalacje wydobycia ropy naftowej zostaną zastąpione najnowszą technologią USA. Przy 6 mln bpd Amerykanie mieliby ponad 20% wydobycia OPEC i mieliby zatem duży wpływ na cenę ropy: Jeśli cena wzrośnie, mogliby po prostu zwiększyć wydobycie w Iraku - przynajmniej taka jest idea. W praktyce dotąd nie udało się to, ponieważ Irakijczycy w niewytłumaczalny sposób :P sprzeciwiają się temu, że Amerykanie chcą im opróżniać zasoby ropy. Amerykanie muszą jeszcze sporo irackiej ropy dostać, aby wojna była finansowo opłacalna.
- pn sty 02, 2006 10:10 am
Odkrycia ropy są zawsze na porządku dziennym... :lol:
Pozdrowienia, Rich
Total przeprowadza udane badania odwiertu Jathma-1 na terenie wschodniej strefy Shabwa w Jemenie
02.01.2006 10:39:11, AFX Europe Focus
PARYŻ (AFX) - Firma Total SA poinformowała, że przeprowadziła udane badanie odwiertu w miejscu Jathma-1, pierwszym z programu badań trzech odwiertów dla bloku 10 na terenie Obszaru Rozwoju Wschodniej Shabwa w Jemenie, który wyprodukował 1900 baryłek ropy dziennie podczas testu, charakteryzując się specyficznym ciężarem właściwym 35 stopni API.
Ten sukces potwierdza potencjał bloku do utrzymywania produkcji przez długi czas - powiedziała firma.
Total posiada 28,57% udziałów w projekcie Wschodniej Shabwa, którego pozostałymi partnerami są Occidental Yemen Ltd, Comeco Petroleum Inc. i Kufpec Ksc.
Total: odkrycie ropy naftowej na odwiertach eksploracyjnych w Jemenie
02.01.2006 10:34:32, AFX FranceDomestic
Total: odkrycie ropy naftowej na odwiertach eksploracyjnych w Jemenie
PARYŻ (AFX) - Francuska firma naftowa Total pomyślnie przeprowadziła test produkcyjny na odwiertach eksploracyjnych w Jemenie, w strefie Rozwoju Wschodniej Shabwa, jak ogłosiła w poniedziałek w komunikacie.
- pn sty 02, 2006 1:40 pm
Nie można zapominać, że mamy gospodarkę rynkową. Trzy zasady to: 1) kto płaci, ten dostaje, 2) im wyższa cena, tym więcej jest oferowane, 3) im wyższa cena, tym więcej alternatyw jest znalezionych.
Oczywiście ludzi martwi wzrost popytu i cen. Jednak strach jest dobry dla osób, które potrafią właściwie zareagować. Wojna jest zazwyczaj drogim rozwiązaniem, szczególnie gdy prowadzi do odwetu i zemsty.
Nie widzę powodu, dlaczego nie mielibyśmy płacić znacznie wyższej ceny za olej, gdy zacznie go brakować. Chcemy tanio otrzymywać olej - ale to tylko marzenie. Istnieje wielu dostawców, a tylko niektórzy należą do kartelu OPEC, więc jest konkurencja, bezpośrednia i pośrednia (inne źródła energii). Nie widzę powodu, aby atakować dostawców. Ostatni, który to zrobił, sam zginął.
Wszystko może odbywać się w ramach normalnych procedur handlowych, pod warunkiem, że będziemy ostrożni wobec wartościowych dóbr. Marnotrawcy będą obciążeni opłatami, bez względu na to, czy są Amerykanami, czy Chińczykami. Oszczędzać nie trzeba, to wolny wybór.
Lancelot
- pn sty 02, 2006 11:59 pm
No cóż, z alternatywami jest to trudne. Wszystko potrzebuje swojego czasu. Nawet sam proces poszukiwania i eksploatacji nowych złóż ropy naftowej (lub złóż złota) trwa od 7 do 12 lat. Wydobycie złota jest na przykład malejące od 1997 roku, pomimo że cena złota wzrosła w ciągu ostatnich 4 lat.
Być może przemysł już odkrył kilka złóż ropy naftowej, których eksploatacja dotąd po prostu się nie opłacała.
A może teksańskie lobby naftowe ma już w swoich szufladach formuły na zimną fuzję? Nawet jeśli tak byłoby, lobby naftowe postawiłoby wciąż na kartę ropy do samego końca. Im wyższa cena ropy, tym większe ich zyski. W końcu można wystąpić jako zbawiciel w potrzebie i wyciągnąć kartę fuzji na stół.
- wt sty 03, 2006 7:28 am
Cześć Fabianie, Dzięki za Twoje pierwsze wyjaśnienia. Chciałbym jeszcze wiedzieć, gdzie dokładnie nastąpił wzrost rezerw ropy naftowej (OPEC czy reszta)? Czy w Iraku nie podejrzewa się większych zasobów ropy niż te ujęte w danych OPEC?
- czw sty 05, 2006 8:17 am
Chyba tylko wierzchołek góry lodowej...
Pozdrowienia Rich
USA wymierza grzywnę w wysokości 300 000 USD firmie Shell za fałszywe transakcje z olejem
05.01.2006 07:04:39, AFX Europe Focus
LONDYN (AFX) - Amerykańska agencja nałożyła grzywnę na spółkę zależną Royal Dutch Shell Plc
i jednego z jej czołowych amerykańskich handlowców naftowych w łącznej wysokości 300 000 USD za szereg fałszywych
transakcji naftowych na New York Mercantile Exchange w latach 2003 i 2004, według informacji medialnych z środy.
Shell poinformował również, że osiągnął osobowe, niesprecyzowane porozumienie z
NYMEX, jak donosi portal internetowy Wall Street Journal.
Komisja Nadzoru nad Handlem Towarami na Rzecz Przyszłego Wykonania w środę wniosła i wtedy uzgodniła
postawienie zarzutów naruszeń obrotu i nałożyła karę cywilną w wysokości 100 000 USD na
Nigela Catteralla, głównego handlowca kontraktów futures w Shell Trading U.S., który jak twierdziła komisja
brał udział w trzech z tych transakcji, podaje Journal.
Komisja nakazała Shell International Trading & Shipping zapłacić
200 000 USD, jak informuje Journal.
Shell zgodził się na karę bez przyznania się lub nieprzyznania do ustaleń komisji, jak podaje Journal. Nie jest jasne, czy Shell czerpał
korzyści finansowe z tych transakcji, jak twierdzi Journal.
Rzeczniczka Nymex nie miała komentarza na temat porozumienia, jak donosi Journal
cytując rzeczniczkę.
Komisja stwierdziła, że co najmniej pięciokrotnie w okresie od listopada 2003 do
marca 2004 handlowcy w firmie Shell Trading U.S. Co. z siedzibą w Houston i w
Shell International Trading & Shipping Co. z siedzibą w Londynie dokonywali nielegalnych wcześniej ustalonych oraz
niesprzyjających konkurencji transakcji w kontraktach futures na ropę naftową, jak podaje Journal.
Komisja określiła, że transakcje te eliminowały konkurencję cenową i
ryzyko rynkowe dla obu podmiotów, jak podaje Journal.
Shell odmówił komentarza dotyczącego podjęcia jakichkolwiek działań dyscyplinarnych wobec
Catteralla, który nie był dostępny do komentarza, jak podaje Journal.
Ten artykuł został dostarczony przez MarketWatch. Aby uzyskać więcej informacji, odwiedź
www.marketwatch.com.
newsdesk@afxnews.com
- pn sty 16, 2006 8:04 am
Już dość zaskakujące:
:lol:
Pozdrowienia Rich
13.01.2006 - 14:42
Chiny zużyły w 2005 roku mniej ropy niż oczekiwano
Chińska Komisja Planowania Gospodarczego i Reformy ogłosiła spadek importu produktów naftowych do Chin o 34 procent w 2005 roku, sięgając 17,42 miliona ton. Nettoimport ropy naftowej wzrósł o 1,3 procent, osiągając 118,75 miliona ton. Konsumpcja krajowa ropy naftowej spadła o 0,3 procent w 2005 roku, co jest znacznie niższe niż oczekiwano (+3%).
- pn sty 16, 2006 11:51 pm
To naprawdę zaskakujące, jak wiele sprzecznych informacji można znaleźć:
Chinas dependence on imported oil down 2.2% in 2005
https://www.google.com/url?sa=X&oi=news&start=0&num=2&q=https://news.xinhuanet.com/english/2006-01/13/content_4048948.htm&e=50179
Chinas oil imports fell 5.3 percent in 2005
https://www.businessweek.com/ap/financialnews/D8F3PP880.htm?campaign_id=apn_asia_up&chan=gb
Chinas crude oil import is estimated to reach 130 million tons in 2005
https://english.people.com.cn/200511/11/eng20051111_220538.html
China’s Oil Imports Up 31% in December. 22 January 2005.
https://www.greencarcongress.com/2005/01/chinarsquos_oil.html
Wszystko to znajduje się na pierwszej stronie, gdy wyszukujesz:
china oil import 2005
- ndz sty 29, 2006 12:25 pm
mfabian pisze: Odkryte w 2005 roku 16 miliardów beczek pokrywa zapotrzebowanie na światowe zasoby ropy naftowej na 3 lata, o ile zużycie pozostanie stałe. Warto zauważyć, że ta liczba jest istotna także dlatego, że w ciągu ostatnich 5 lat (1999-2004) odkryto jedynie 3 miliardy beczek nowych rezerw ropy.Skąd ta pewność? Z innych powodów natrafiłem na następującą informację (źródło: Microsoft Encarta 2006): (...) Według szacunków ONZ, Iran posiada 16 procent światowych zasobów (ok. 100 miliardów beczek). W 2003 roku odkryto dodatkowe rezerwy ropy naftowej o wartości około 38 miliardów beczek w prowincji Būshehr nad Zatoką Perską. (...) Oczywiście, napisano około, ale najprawdopodobniej chodzi o niedokładność wynoszącą +/-3 miliardy beczek.
- ndz sty 29, 2006 10:48 pm
- ndz sty 29, 2006 11:52 pm
Ojciec chrzestny pisze: (...) Według szacunków Organizacji Narodów Zjednoczonych Iran ma 16 procent światowych rezerw (około 100 miliardów beczek). W 2003 roku odkryto dodatkowe zasoby ropy naftowej wynoszące około 38 miliardów beczek w prowincji Būshehr nad Zatoką Perską. (...).Prowadziłem jeszcze trochę badań: Oto bardzo dobra strona na temat ropy naftowej: https://www.markt-daten.de/Chartbook/oel.htm Cytowana liczba 16% rezerw Iranu w światowych zasobach nie jest potwierdzona. Według EIA (EIA - Energy Information Administration: https://www.eia.doe.gov/ ) udział Iranu w światowych zasobach ropy naftowej wynosi około 8,5%. Źródła: Światowe zasoby ropy naftowej według krajów: https://www.markt-daten.de/Chartbook/oel-reserven.htm Zasoby Szacunki globalnych zasobów ropy naftowej wynoszą około 1100 miliardów beczek. To około 11 razy więcej niż 100 miliardów beczek według Microsoft Encarta :shock: Być może MS Encarta mówi o 100 miliardach ton, co przy gęstości ropy naftowej mogłoby odpowiadać 1047 beczkom??? (nie obliczyłem tego.) Źródło: https://www.markt-daten.de/Chartbook/oel-reserven.htm Do tego dochodzi szacowana ilość 180 miliardów beczek z kanadyjskich piasków. 78% zasobów ropy leży w krajach OPEC: Produkcja Codziennie na całym świecie produkuje się około 72 mln beczek (bpd = Barrel per day). Z tego OPEC dostarcza około 28 mln bpd. Iran produkuje 4,11 mln bpd, co w przybliżeniu odpowiada około 14,678571% :wink: Nie uwzględnia to Iraku, który produkuje nieco poniżej 2 mln bpd. Porównując oba wykresy, zauważamy, że OPEC kontroluje 78% zasobów, ale dostarcza tylko około 40% produkcji. Sugeruje to, że kraje OPEC wydobywają znacznie mniej agresywnie niż inne kraje. Co więcej: kraje OPEC będą miały jeszcze zasoby w ziemi, gdy Stany Zjednoczone, Rosja, Meksyk, Kanada, Wielka Brytania, Norwegia i Chiny będą już na suchym lądzie.
- pt lut 24, 2006 2:09 pm
Cena w górę i w dół. Prawdziwie emocjonujące, prawdziwa jazda. I zawsze znajdzie się jakiś pretekst. Dziś znowu idzie mocno w górę.
Ten pretekst jest znaleziony. Jednakże, na razie nic o tym nie wspominają szwajcarskie gazety i wiadomości.
Pozdrowienia Rich
Ropa skacze po ataku na rafinerię w Arabii Saudyjskiej
Ropa surowa w cenie około 62 dolarów za baryłkę po nieudanym zamachu bombowym samochodu; inne kwestie geopolityczne w dalszym ciężarze.
24 lutego 2006: 8:54 AM EST
LONDYN (Reuters) - Ceny ropy w piątek kontynuują wzrost, krążąc wokół 62 dolarów za baryłkę, po próbie spreparowania wysadzenia saudyjskiej rafinerii ropy.
Amerykańska ropa zyskała 1,36 dolarów do 61,90 dolara za baryłkę w handlu elektronicznym, osiągając poziom aż 62,26 dolarów. Londyński Brent wzrósł o 91 centów do 61,45 dolarów.
Specjalny raport pełne relacje
Ropa skacze po ataku na saudyjską rafinerię
Problemy z dostawą paliwa w przyszłości?
Projekt ustawy podatkowej w Alasce może przyspieszyć budowę gazociągu
Doradcy Busha namawiają do wetowania cięć ulg podatkowych dla firm naftowych
Samobójcy próbowali zaatakować obiekt naftowy w prowincji Wschodniej Arabii Saudyjskiej w piątek, poinformował źródło związane z bezpieczeństwem.
Siły bezpieczeństwa udaremniły próbę ataku samobójczego na rafinerię w Abqaiq, używając co najmniej dwóch samochodów - powiedział oficjalny przedstawiciel.
Telewizja Al Arabiya poinformowała, że saudyjskie siły zabiły napastników i opanowały pożar w rurociągu na obiekcie.
Nie podano więcej szczegółów.
Inne kwestie geopolityczne wcześniej podniosły ceny ropy.