Dziękuję najpierw za Twoją ocenę!
Mamy już część pracy domowej za sobą. Kilka miesięcznych wynagrodzeń jest ulokowanych na lokatach terminowych. Czujemy się przygotowani na normalne zdarzenia losowe.
Pieniądze pochodzą z dziedziczenia i są praktycznie niezaplanowanym dodatkiem do naszego dotychczasowego majątku. Dlatego te pieniądze nie są naprawdę przeznaczone na nic konkretnego, postrzegamy je jako wisienkę na torcie.
Wiedzieliśmy o tych 30 tys.
euro. Dlatego też nie zainwestowalibyśmy więcej niż 30 tys.
euro w fundusz inwestycyjny.
doradca bankowy powiedział nam, że fundusz inwestycyjny pozostawał otwarty przez wszystkie te lata. To, co nas martwi, oprócz relatywnie niskiej stopy zwrotu (masz rację, zawsze była wyższa od wskaźnika inflacji), to spadek wartości udziałów w ostatnich latach.
doradca bankowy powiedział, że była z tego wypłacana substancja... to prawdopodobnie nie jest zbyt zdrowe.(?) Pobór opłat przy nabyciu naszych inwestycji nie stanowi dla nas problemu. Ciotka pochodząca z dziedziczenia zapłaciła je lata temu. Możemy bezpłatnie przejąć udziały.
To również główny argument doradcy bankowego, aby przejąć obligacje, ponieważ w przypadku nowej inwestycji znowu musielibyśmy się liczyć z poborem opłaty.
MiniMax zostanie spłacony w przyszłym roku, a wtedy znów stanęlibyśmy przed problemem nowej inwestycji z poborem opłaty (niestety zazwyczaj wymaga się tego

)
Co masz na myśli mówiąc, że mogą pojawić się problemy z MiniMax, jeśli państwo musi ponownie ratować Commerzbank? Po doświadczeniach związanych z Cyprem, pieniądze byłyby wtedy na pewno stracone.(?) Czy dobrze to zrozumiałem? Osobiście nie ufam za bardzo Commerzbankowi, ponieważ obecnie próbują siłą wycofać się z udziałów państwa. Jestem raczej zdania, że to nie pójdzie dobrze.
Nie jestem pewien, czy ogólnie nie byłoby lepiej zainwestować całą sumę (60 tys.
euro) partiami po 10 lub 15 tys.
euro w różne fundusze, zamiast pozostawiać po 30 tys.
euro, jak zalecono, w MiniMax i hausinvest, nawet jeśli początkowo byłoby to opłacalne.
Zapewne, gdybyśmy musieli nowo inwestować pieniądze, nie zdecydowalibyśmy się na to.
Rendy wszystkich funduszy inwestycyjnych nieruchomości ostatnio spadły.
Jest na to dwie główne przyczyny:
Po pierwsze, obecnie inflacja maleje z miesiąca na miesiąc. Umowy najmu są zindeksowane, więc również związane z wskaźnikiem inflacji - co oznacza mniejsze przychody z najmu.
Po drugie, cała gotówka z puli funduszu nie jest inwestowana tylko w nieruchomości, lecz także pozostaje jako gotówka do codziennego wypłacania. Przy obecnym poziomie stóp procentowych, niestety nie ma już z tego wiele zysku.
Oznacza to jednak również, że gdy stopy procentowe ponownie wzrosną, będzie to miało pozytywny wpływ na
Fundusze inwestycyjne.
Jeśli możecie przejąć to bez dodatkowych kosztów, to z mojego punktu widzenia jest to prawdziwy zysk.
Kwestię obligacji Minimax celowo sformułowałem w ten sposób.
Po pierwsze, osobiście uważam, że jest bardzo mało prawdopodobne, aby CoBa w 2014 roku znalazła się znowu w sytuacji sprzed 2009 roku i nadal odczuwała skutki, a po drugie rząd Niemiec po prostu nie zostawiłby swojego drugiego co do wielkości banku na pastwę losu. Rząd, który to zrobiłby, doprowadziłby gospodarkę do takiego kolektywnego upadku, że nigdy więcej nie zostałby ponownie wybrany
No cóż, zastanawianie się nad 2014 rokiem nie ma dziś sensu. To, co jest dobre dziś, może być już jutro złe.