- czw maja 09, 2013 11:01 pm
Witajcie,
wydaje się, że wpadłem w dość paskudną pułapkę finansową, co sprawia, że trochę się załamuję. Mam nadzieję, że ktoś może podać mi dobry wskazówkę.
O co chodzi:
Mam 33 lata, jestem studentem, ale mam również od ponad 10 lat małą(!) jednoosobową firmę. Jestem ubezpieczony w Barmer GEK i początkowo byłem ubezpieczony przez ubezpieczenie rodzinne. Gdy skończyłem 30 lat, podjąłem także pracę dodatkową jako pracownik (praca dorywcza), dlatego moja miesięczna składka na GKV została ustalona na około 150€ (minimalna składka dla studentów powyżej 30 roku życia). Dotychczas wszystko było w porządku.
Od 2011 roku pracuję obok studiów wyłącznie jako samodzielny przedsiębiorca. Do tej pory dalej płaciłem miesięcznie około 150€. Kilka miesięcy temu otrzymałem zeznanie podatkowe za 2011 rok, z którego wynikało, że osiągnąłem około 15.000 euro dochodu (zysk z działalności samodzielnej), co daje miesięcznie 1250,- euro (brutto).
Mam teraz zgłosić moją nową sytuację dochodową GKV, aby skorygować składkę. Z tego powodu sprawdziłem, czego się spodziewać.
Wynik mojego dochodzenia trochę mnie zmartwił:
Wygląda na to, że kompletnie nie ma znaczenia, że nadal jestem studentem, ponieważ mam powyżej 30 lat i moim jedynym źródłem dochodu jest działalność samodzielna. Wygląda na to, że jestem traktowany jako samozatrudniony zawodowo (co wcale nie jest prawdą) - co jest akceptowalne.Całe przerażenie nadeszło jednak, gdy przeczytałem na stronie internetowej mojego GKV następujące zdanie: Niezależnie od faktycznej wysokości Twoich dochodów: Składki należy rozliczać co najmniej od 2021,25 euro miesięcznie.
Czyli wygląda na to, że nie ma znaczenia, ile zarabiam jako samozatrudniony - jestem po prostu rozliczany tak, jakbym zarabiał co najmniej 2021,25 euro każdego miesiąca?! *Przełyk*
Moje obliczenia wskazują, że muszę zatem do zapłaty od 2011 roku aż 3.500 euro! Czy to możliwe? Przecież nigdy nie zarabiałem nawet zbliżonej kwoty 2000 euro - jak więc może być zgodne z prawem, że mnie się po prostu zakłada o takim dochodzie?
Czy to naprawdę nie ma znaczenia, ile faktycznie zarabiam?
Czy coś źle zrozumiałem / przeoczyłem?
Bardzo ucieszyłbym się z fachowej pomocy!
Z góry dziękuję!
Klausguenter
wydaje się, że wpadłem w dość paskudną pułapkę finansową, co sprawia, że trochę się załamuję. Mam nadzieję, że ktoś może podać mi dobry wskazówkę.
O co chodzi:
Mam 33 lata, jestem studentem, ale mam również od ponad 10 lat małą(!) jednoosobową firmę. Jestem ubezpieczony w Barmer GEK i początkowo byłem ubezpieczony przez ubezpieczenie rodzinne. Gdy skończyłem 30 lat, podjąłem także pracę dodatkową jako pracownik (praca dorywcza), dlatego moja miesięczna składka na GKV została ustalona na około 150€ (minimalna składka dla studentów powyżej 30 roku życia). Dotychczas wszystko było w porządku.
Od 2011 roku pracuję obok studiów wyłącznie jako samodzielny przedsiębiorca. Do tej pory dalej płaciłem miesięcznie około 150€. Kilka miesięcy temu otrzymałem zeznanie podatkowe za 2011 rok, z którego wynikało, że osiągnąłem około 15.000 euro dochodu (zysk z działalności samodzielnej), co daje miesięcznie 1250,- euro (brutto).
Mam teraz zgłosić moją nową sytuację dochodową GKV, aby skorygować składkę. Z tego powodu sprawdziłem, czego się spodziewać.
Wynik mojego dochodzenia trochę mnie zmartwił:
Wygląda na to, że kompletnie nie ma znaczenia, że nadal jestem studentem, ponieważ mam powyżej 30 lat i moim jedynym źródłem dochodu jest działalność samodzielna. Wygląda na to, że jestem traktowany jako samozatrudniony zawodowo (co wcale nie jest prawdą) - co jest akceptowalne.Całe przerażenie nadeszło jednak, gdy przeczytałem na stronie internetowej mojego GKV następujące zdanie: Niezależnie od faktycznej wysokości Twoich dochodów: Składki należy rozliczać co najmniej od 2021,25 euro miesięcznie.
Czyli wygląda na to, że nie ma znaczenia, ile zarabiam jako samozatrudniony - jestem po prostu rozliczany tak, jakbym zarabiał co najmniej 2021,25 euro każdego miesiąca?! *Przełyk*
Moje obliczenia wskazują, że muszę zatem do zapłaty od 2011 roku aż 3.500 euro! Czy to możliwe? Przecież nigdy nie zarabiałem nawet zbliżonej kwoty 2000 euro - jak więc może być zgodne z prawem, że mnie się po prostu zakłada o takim dochodzie?
Czy to naprawdę nie ma znaczenia, ile faktycznie zarabiam?
Czy coś źle zrozumiałem / przeoczyłem?
Bardzo ucieszyłbym się z fachowej pomocy!
Z góry dziękuję!
Klausguenter