- śr gru 21, 2005 1:43 am
Jeśli kupisz sztabkę, zazwyczaj jest on ładnie zapakowany w plastik, z numerem seryjnym itp. Nie ma powodu, aby ją rozpakowywać. Chyba że chcesz ją głaskać, ale wtedy lepiej odwiedź psychiatrę.
Nie, na pewno bym jej nie rozpakował. Nic gorszego niż zakochanie się w swoim złocie. Wtedy nie będziesz gotowy/a bezlitośnie je sprzedać w odpowiednim momencie... i byłoby to szkoda.
Złoto jest środkiem przechowywania wartości i zabezpieczeniem przed nadchodzącymi złymi czasami (inflacja lub deflacja), które Rich tak elokwentnie określa jako zagładę. :P
Bańka na rynku nieruchomości w USA mogłaby pęknąć, wywołując światowy kryzys finansowy itp., ale życie będzie trwać dalej. Niektórzy stracą dużo, kilku (posiadających złoto i srebro) zyska bardzo wiele, a reszta abstynentów giełdowych będzie zaskoczona i w zasadzie będzie kontynuować swoje życie jak dotychczas.
Kto naprawdę spodziewa się superkatastrofy, powinien przechowywać swoje złoto w domu (ponieważ banki mogą zbankrutować) i zdobyć także małe monety 10 g, aby móc nimi płacić rachunki w przypadku superkryzysu.
Osobiście uważam to za przesadę. Skrytka bankowa na fizyczne złoto w zupełności wystarczy.