- wt wrz 10, 2013 10:58 am
Osoby uważane za ekspertów od handlu walutami często słyszą, że lepiej trzymać się z dala od tego rodzaju działalności, ponieważ rynek ten jest przeznaczony dla profesjonalistów i konkurujemy bezpośrednio z dużymi instytucjami finansowymi, bankami i profesjonalnymi traderami. Jako początkujący, jest się jedynie małą rybką, która wpada w paszczę rekina. Dlaczego jednak to stwierdzenie jest absolutnie fałszywe, dowiesz się teraz tutaj.
Turyści wymieniają waluty
Nie jestem jedyny, kto uwielbia podróżować. Niemcy coraz częściej chcą opuścić kraj i zobaczyć świat. Kochamy wchodzić na pokład samolotu i wysiadać w obcym miejscu. Wydajemy każdego roku dużo pieniędzy na nasze wakacje i nie jesteśmy w tym sami.
Osoba opuszczająca Unię Europejską zazwyczaj nie może płacić euro i musi wymieniać pieniądze na walutę kraju docelowego. Za każdym razem, gdy turysta to robi, staje się aktywnym uczestnikiem rynku walutowego i dokonuje transakcji. Niemiec, który na przykład leci do USA i wymienia tam 1000 euro na dolary amerykańskie, zawiera transakcję krótką na parze walut EUR/USD, ponieważ sprzedaje euro i kupuje dolary amerykańskie. Turyście nie zależy na tym, jaki jest aktualny kurs wymiany, ponieważ jest ograniczony czasowo. Potrzebuje waluty teraz i nie może czekać na sfinalizowanie transakcji do momentu zakończenia urlopu. Dlatego każdego dnia dochodzi do milionów bardzo niewydajnych transakcji, które wpływają na kursy i mogą być przez nas wykorzystane do osiągnięcia zysku.
Przedsiębiorstwa kupują towary za granicą
Wszechświatowa działalność dużych korporacji jest normą - posiadają one placówki w sektorze niskich płac, sprzedają swoje produkty na całym świecie i operują w różnych walutach. Również dostawcy i odbiorcy są rozproszeni na całym globie i akceptują jedynie swoją krajową walutę. Dlatego na przykład VW, gdy zakupuje za granicą materiały do produkcji samochodu, musi wymienić walutę, niezależnie od tego, jaki jest aktualny kurs wymiany. Znowu mamy świetną okazję do pomnażania naszego kapitału i wykorzystania powstałych zmian na rynku.
Banki i inne instytucje finansowe niekoniecznie chcą osiągać zyski z handlu walutami
Pierwotnym celem rynku walutowego było ułatwienie i uproszczenie handlu różnymi towarami na arenie międzynarodowej. Kontrakty futures mają na celu ustabilizowanie ceny różnych surowców. Przedsiębiorstwo, które chce obecne koszty półtuszy świń na przyszłość utrzymać wówczas tak robi, aby mieć pewność kalkulacyjną, a nie dla generowania zysku z obecnego kursu wymiany. To z kolei daje nam szansę na podjęcie działań i osiągnięcie solidnej stopy zwrotu.
Instytucje państwowe kupują waluty z powodów gospodarczych
Kraje takie jak Chiny, Japonia, USA czy Niemcy eksportują ogromne ilości towarów za granicę każdego roku. Oznacza to, że nabywcy muszą zamienić swoją walutę, aby opłacić dostawców. Na przykład jeśli euro jest obecnie bardzo drogie, zakup niemieckiego produktu wiąże się z większym wydatkiem, co skłania nabywcę do wyboru dostawcy z innego kraju. Instytucje państwowe mają więc interes w utrzymywaniu wartości własnej waluty jak najniżej i kupują/sprzedają duże ilości walut, aby uzyskać korzyści ekonomiczne. To znacząco wpływa na rynki finansowe i daje traderom niezależnym i nastawionym na zysk dużo swobody.
Irracjonalni traderzy ponoszą straty
Człowiek nie jest doskonały i popełnia błędy, co dotyczy również traderów. Osoba, która ryzykuje zbyt dużą część swojego kapitału i nie stosuje spójnej strategii, często wpada w panikę i podejmuje złe decyzje. W ten sposób dodatkowe pieniądze wprowadzane są na rynek, które możemy sobie przywłaszczyć. Również informacje prasowe mają ogromny wpływ na decyzje traderów, co cieszy szczególnie tych, którzy potrafią przewidzieć zachowanie rynku i dzięki temu odnieść duży sukces.
Im mniejszy wolumen handlowy, tym łatwiej jest wykorzystać ruch kursu
Chociaż banki i instytucje finansowe zatrudniają ekspertów, którzy codziennie pracują nad osiągnięciem zysku dla firmy, ich zadanie nie jest łatwe. Opisane wcześniej transakcje, które pozwalają nam osiągnąć zysk, mają miejsce codziennie, ale im większy jest nasz kapitał, tym trudniej go wykorzystać. Podczas gdy banki często wkładają w rynek miliardy, co samo w sobie wpływa na cenę, osoba prywatna dysponuje kilkoma setkami lub kilkudziesięcioma tysiącami euro. Dzięki temu niewielkiemu wolumenowi, szybciej wchodzimy na rynek, otrzymujemy lepszy kurs wymiany i możemy szybciej się wycofać. To niewątpliwa zaleta, która często przynosi korzyści. Jak już wiesz, sam zacząłem z bardzo małym kapitałem i miałem z tego powodu dużą przewagę.
Większość transakcji na rynku walutowym FX nie ma na celu generowania zysków. Powoduje to ogromną niewydajność rynku, którą możemy wykorzystać dla siebie, osiągając ogromne zyski. Jednak to samo w sobie nie jest gwarancją sukcesu. Dobra strategia, rozsądne zarządzanie ryzykiem oraz cierpliwość są kluczowe do osiągnięcia sukcesu jako trader.
Turyści wymieniają waluty
Nie jestem jedyny, kto uwielbia podróżować. Niemcy coraz częściej chcą opuścić kraj i zobaczyć świat. Kochamy wchodzić na pokład samolotu i wysiadać w obcym miejscu. Wydajemy każdego roku dużo pieniędzy na nasze wakacje i nie jesteśmy w tym sami.
Osoba opuszczająca Unię Europejską zazwyczaj nie może płacić euro i musi wymieniać pieniądze na walutę kraju docelowego. Za każdym razem, gdy turysta to robi, staje się aktywnym uczestnikiem rynku walutowego i dokonuje transakcji. Niemiec, który na przykład leci do USA i wymienia tam 1000 euro na dolary amerykańskie, zawiera transakcję krótką na parze walut EUR/USD, ponieważ sprzedaje euro i kupuje dolary amerykańskie. Turyście nie zależy na tym, jaki jest aktualny kurs wymiany, ponieważ jest ograniczony czasowo. Potrzebuje waluty teraz i nie może czekać na sfinalizowanie transakcji do momentu zakończenia urlopu. Dlatego każdego dnia dochodzi do milionów bardzo niewydajnych transakcji, które wpływają na kursy i mogą być przez nas wykorzystane do osiągnięcia zysku.
Przedsiębiorstwa kupują towary za granicą
Wszechświatowa działalność dużych korporacji jest normą - posiadają one placówki w sektorze niskich płac, sprzedają swoje produkty na całym świecie i operują w różnych walutach. Również dostawcy i odbiorcy są rozproszeni na całym globie i akceptują jedynie swoją krajową walutę. Dlatego na przykład VW, gdy zakupuje za granicą materiały do produkcji samochodu, musi wymienić walutę, niezależnie od tego, jaki jest aktualny kurs wymiany. Znowu mamy świetną okazję do pomnażania naszego kapitału i wykorzystania powstałych zmian na rynku.
Banki i inne instytucje finansowe niekoniecznie chcą osiągać zyski z handlu walutami
Pierwotnym celem rynku walutowego było ułatwienie i uproszczenie handlu różnymi towarami na arenie międzynarodowej. Kontrakty futures mają na celu ustabilizowanie ceny różnych surowców. Przedsiębiorstwo, które chce obecne koszty półtuszy świń na przyszłość utrzymać wówczas tak robi, aby mieć pewność kalkulacyjną, a nie dla generowania zysku z obecnego kursu wymiany. To z kolei daje nam szansę na podjęcie działań i osiągnięcie solidnej stopy zwrotu.
Instytucje państwowe kupują waluty z powodów gospodarczych
Kraje takie jak Chiny, Japonia, USA czy Niemcy eksportują ogromne ilości towarów za granicę każdego roku. Oznacza to, że nabywcy muszą zamienić swoją walutę, aby opłacić dostawców. Na przykład jeśli euro jest obecnie bardzo drogie, zakup niemieckiego produktu wiąże się z większym wydatkiem, co skłania nabywcę do wyboru dostawcy z innego kraju. Instytucje państwowe mają więc interes w utrzymywaniu wartości własnej waluty jak najniżej i kupują/sprzedają duże ilości walut, aby uzyskać korzyści ekonomiczne. To znacząco wpływa na rynki finansowe i daje traderom niezależnym i nastawionym na zysk dużo swobody.
Irracjonalni traderzy ponoszą straty
Człowiek nie jest doskonały i popełnia błędy, co dotyczy również traderów. Osoba, która ryzykuje zbyt dużą część swojego kapitału i nie stosuje spójnej strategii, często wpada w panikę i podejmuje złe decyzje. W ten sposób dodatkowe pieniądze wprowadzane są na rynek, które możemy sobie przywłaszczyć. Również informacje prasowe mają ogromny wpływ na decyzje traderów, co cieszy szczególnie tych, którzy potrafią przewidzieć zachowanie rynku i dzięki temu odnieść duży sukces.
Im mniejszy wolumen handlowy, tym łatwiej jest wykorzystać ruch kursu
Chociaż banki i instytucje finansowe zatrudniają ekspertów, którzy codziennie pracują nad osiągnięciem zysku dla firmy, ich zadanie nie jest łatwe. Opisane wcześniej transakcje, które pozwalają nam osiągnąć zysk, mają miejsce codziennie, ale im większy jest nasz kapitał, tym trudniej go wykorzystać. Podczas gdy banki często wkładają w rynek miliardy, co samo w sobie wpływa na cenę, osoba prywatna dysponuje kilkoma setkami lub kilkudziesięcioma tysiącami euro. Dzięki temu niewielkiemu wolumenowi, szybciej wchodzimy na rynek, otrzymujemy lepszy kurs wymiany i możemy szybciej się wycofać. To niewątpliwa zaleta, która często przynosi korzyści. Jak już wiesz, sam zacząłem z bardzo małym kapitałem i miałem z tego powodu dużą przewagę.
Większość transakcji na rynku walutowym FX nie ma na celu generowania zysków. Powoduje to ogromną niewydajność rynku, którą możemy wykorzystać dla siebie, osiągając ogromne zyski. Jednak to samo w sobie nie jest gwarancją sukcesu. Dobra strategia, rozsądne zarządzanie ryzykiem oraz cierpliwość są kluczowe do osiągnięcia sukcesu jako trader.