Witaj Forum Finansowe,
proszę pomijaj poniższe wywody, ponieważ muszę najpierw prowadzić dialog z panem Pryorem. Gdy temat wróci, oznaczę to.
Bardzo bym sobie życzył, aby osoby zainteresowane tematem przeczytały ten wątek i Twój post, ponieważ pokazuje on dość wyraźnie, jakie metody czasem stosują pośrednicy, aby ich podejście doradcze wydawało się jedyne słuszne.
Pytanie na tym forum zazwyczaj oznacza ogólne pytanie i później ogólną odpowiedź.
Istnieje wiele pytań, na które nie można udzielić ogólnie obowiązującej odpowiedzi.
Nawiasem mówiąc, po wielokrotnym przeczytaniu nie znalazłem wskazówki wskazującej na zabezpieczenie środowiska pracy (nawet między wierszami). Być może możesz podać mi wskazówkę w tej sprawie. W następnej odpowiedzi chodziło o dostępność, możliwość obciążenia, dziedziczenie, na co pytający chciał uzyskać bliższe szczegóły.
Chętnie jeszcze raz. Chodziło To o to, aby dowiedzieć się o zaletach i wadach renty Riester lub podstawowej. Oczywiście wymienione punkty odgrywają rolę. Ale czy naprawdę sądzisz, że korzyść polegająca na tym, że
ubezpieczenie rentowe może być odliczone od podatku w ramach renty podstawowej, jest wiedzą podstawową dla niewtajemniczonego konsumenta? Na to zwróciłem uwagę.
Następnie twierdziłem, że do kwoty 2100€ renta Riester jest z punktu widzenia podatkowego lepsza niż renta Rürup. Proszę mnie o to udowodnić. (bez omawiania możliwego zabezpieczenia środowiska pracy). I nie tylko z punktu widzenia podatkowego, ale także ze względu na kwestie dziedziczenia, kapitalizacji i elastyczności.
Proszę mi udowodnić inaczej. (bez omawiania możliwego zabezpieczenia środowiska pracy).
I nie tylko z punktu widzenia podatkowego, ale także ze względu na kwestie dziedziczenia, kapitalizacji i elastyczności.
Ty tego nie zrobiłeś. Wskazałeś odliczalność podatkową jako główny powód, dla którego renta Riester jest zawsze lepsza od renty podstawowej do kwoty 2100€, i to bezwarunkowo. Przeciwnie - uważam, że ten porównanie jest niedoskonałe, ponieważ obie formy zabezpieczenia emerytalnego mają swoje własne zalety i wady. Nie kwestionowałem, że korzyści z renty Riester są większe, niż wady, ale to nadal podstawozależy od kryterium, które powinno przeważyć, pozostaje wyłącznie decyzją konsumenta, a nie Twoją. W mojej ocenie Twoje stanowisko jest argumentem ostateczności.
Elastyczność: Chciałbym skoncentrować się tutaj głównie na temacie nieruchomości. Zgodnie z definicją, użytkowana nieruchomość jest również częścią zabezpieczenia emerytalnego. Jeśli chcę wykorzystać środki z umowy Riester na zakup nieruchomości, jest to możliwe od 2014 r. Jak jest z Rürup?
Raz wybrany Rürup, zawsze wybrany, nie ma alternatywy.
Czy w Rürup mam możliwość skapitalizowania 30% środków przy przejściu na emeryturę, nie.
Czy mam możliwość rezygnacji z Rürup przynajmniej w celu odzyskania własnej składki, nie.
Czy mam możliwość zmiany dostawcy zgodnie z przepisami prawnymi. Nie. W przypadku złego dostawcy można to uznać za samowolę firmy.
Możemy szybko odrzucić te kwestie, ponieważ są one po prostu nieistotne dla tej dyskusji. Plus dla Riester. Tego nie kwestionowałem, ale jak wspomniałem powyżej, te punkty nie mogą być jedynymi decydującymi kryteriami.
W tym, jak i w innych forach, nie znajdziesz wielkich zarobków. Propozycje z maksymalną wysokością są uzasadnione tylko wówczas, gdy pytający sam się wypowie na ten temat.
To jest, jak niestety często, Twoja własna absolutna opinia, której nie podzielam. Powinieneś pamiętać, że są tutaj cisi obserwatorzy. Nie mam pojęcia, ile zarabiają. Tak samo jak Ty, jak podejrzewam. A nawet dla osoby dysponującej tylko 2000€ lub 3000€ miesięcznego wynagrodzenia brutto, renta podstawowa może być bardziej interesująca niż renta Riester, zwłaszcza że obie formy zabezpieczenia emerytalnego powinny być tylko jednym z elementów. Argumenty dotyczące nieruchomości, elastyczności czy częściowej wypłaty w momencie przejścia na emeryturę mogą zagrać drugorzędną rolę. Co znowu sprowadza nas do tego, że decyzja należy do konsumenta, a nie do pośrednika. Pośrednik ma obowiązek w pełni poinformować konsumenta o konstrukcji i ograniczeniach poszczególnych warstw i pozwolić mu na podjęcie samodzielnej decyzji na tej podstawie.
W odniesieniu do ETF: Pod pojęciem funduszy inwestycyjnych ogólnie rozumiem również ETF (fundusze oparte na indeksie, np. Dax). Jestem zwolennikiem ETF-ów i niektórzy moi klienci mają je w swoim portfolio. Jednak raczej przy krótkoterminowych i średnioterminowych inwestycjach. Dlaczego? ETF (pasywnie zarządzany) to kosztowne inwestycje, ale są całkowicie zależne od rynku. Koszty w przypadku zarządzanych ETF-ów są nieco inne i często porównywalne z zwykłymi funduszami zarządzanymi. Chociaż tylko około 20% funduszy zarządzanych przebiło swój indeks porównawczy, korzystanie z tych 20% daje duże prawdopodobieństwo, że w przyszłości uzyska się lepsze wyniki. Ponadto ETF-om przede wszystkim w spadkowych rynkach może sprawiać kłopoty, ponieważ są zawsze podatne na ryzyko rynkowe. Rozsądny fundusz mieszanego typu może działać znacznie bardziej elastycznie.
Dlatego też nie polecałbym inwestowania w pasywne ETF-y jako część umowy emerytalnej tylko dlatego, że koszty są mniejsze. Tutaj również znów ważna jest elastyczność.
Panie Brettschneider, jeśli uważasz, że zainteresowany czytelnik nie powinien śledzić tej dyskusji i tylko moje (coraz bardziej zmęczone) oczy powinny cię interesować, przestań próbować mnie pouczać. Wiem, co to jest ETF, i nie sądzę, że możesz mnie wzbogacić o dodatkowe interesujące aspekty na ten temat.
Dziwi mnie, że tylko niektórzy z Twoich klientów mają je w portfelu. Kwestionujesz swoją całą filozofię lub wrzucasz ją za burtę. W imię przejrzystości, elastyczności i zysków nie możesz dopiero po fakcie narzucać swoim klientom opłacalnych, związanych z decyzjami inwestycyjnymi (które mogą się zmieniać) decyzji o zakupie lub sprzedaży.
Jesteś też narażony na decyzje innych w przypadku funduszy aktywnie zarządzanych. W tym przypadku jednak, nie na decyzje pojedynczego menadżera, ale rynku. Czy wierzysz, że menadżer, który chce być wynagradzany za swoją pracę, na dłuższą metę podejmie lepsze decyzje niż zbiorowość analityków rynku?
I dlaczego grać z prawdopodobieństwami? Twierdzenie jak Twoje można szybko wypowiedzieć, ale nie ma ono żadnych racjonalnych podstaw.
Na jakiej podstawie chciałbyś wywnioskować, że fundusz A za 5 lat będzie tak samo wydajny jak obecnie? Może za 3 tygodnie pojawi się nowy menadżer, który nie osiągnie wyników swojego poprzednika. Uważam zatem, że Twoje stwierdzenie jest popisywaniem się.
A fundusz mieszany może zbudować każdy, kto interesuje się tą tematyką, mający pewną wiedzę o sprawie, samodzielnie. Bez opłat i śledzenia trendów. I także bez Ciebie jako pośrednika.
ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy:
Jak już wspomniałem,
ubezpieczenie od utraty zdolności do pracy ma znacznie większy sens pod kątem podatkowym w ramach BAV niż w przypadku Rürup.
Obecnie 100% możliwość odliczenia od podatku (natychmiastowo zauważalne przy każdym otrzymaniu wynagrodzenia), a poza tym 100% oszczędności na składkach ZUS. Tego nie ma w przypadku renty Rürup. I kolejną istotną zaletą jest to, że nie jestem zobowiązany do zawarcia dodatkowej umowy oszczędnościowej.*
Też tego nigdy nie twierdziłem. To wynika z Twojej własnej fantazji. Jednak ciekawe, że konsekwentnie pomijasz moje argumenty przeciwko BAV.
Na razie kończę. Chętnie odniosę się do reszty Twojego posta później.