- pt paź 04, 2013 1:30 pm
Witajcie,
ponieważ obecnie poszukuję nieruchomości i niestety nie mam zbyt dużej wiedzy na temat finansów, muszę czasami zwracać się do was o pomoc.
Pewien znajomy zaproponował mi ofertę, która brzmi dobrze dla kogoś, kto się nie zna.
Ten znajomy kupił Dom na licytacji około 2 lata temu, w którym byli najemcy. Cały czas opłacał raty z wynajmu i trochę zyskał. Teraz najemcy się wyprowadzili (wyemigrowali do Włoch) i chce sprzedać Dom ponownie.
Oferta, którą mi zaproponował, wyglądała następująco:
Ja przejmuję obecny kredyt, który biegnie na niego, pod którym kupił Dom około 2 lata temu (oczywiście jeśli bank się zgodzi!). To byłaby w zasadzie sprzedaż domu?!
Czy to w ogóle jest możliwe? Czy może on sprzedać mi Dom, przenosząc kredyt na mnie? Czy to w ogóle jest sprzedaż?
Mówił, że w ten sposób oszczędza podatki od sprzedaży domu, które by się pojawiły, gdyby dostał więcej pieniędzy za Dom, niż zapłacił za niego wtedy. Ponadto, koszty związane z opłatą przedterminową dla banku by zniknęły (choć nie wiem, co to jest)....
A ja po prostu kontynuowałbym spłatę pozostałego zadłużenia. Dodatkowe koszty dla mnie byłyby tylko podatek od nabycia nieruchomości i opłaty notarialne, które jednak są normalne przy zakupie domu.
Co sądzą eksperci na ten temat? Dla mnie ta oferta wydaje się dość dobra...
ponieważ obecnie poszukuję nieruchomości i niestety nie mam zbyt dużej wiedzy na temat finansów, muszę czasami zwracać się do was o pomoc.
Pewien znajomy zaproponował mi ofertę, która brzmi dobrze dla kogoś, kto się nie zna.
Ten znajomy kupił Dom na licytacji około 2 lata temu, w którym byli najemcy. Cały czas opłacał raty z wynajmu i trochę zyskał. Teraz najemcy się wyprowadzili (wyemigrowali do Włoch) i chce sprzedać Dom ponownie.
Oferta, którą mi zaproponował, wyglądała następująco:
Ja przejmuję obecny kredyt, który biegnie na niego, pod którym kupił Dom około 2 lata temu (oczywiście jeśli bank się zgodzi!). To byłaby w zasadzie sprzedaż domu?!
Czy to w ogóle jest możliwe? Czy może on sprzedać mi Dom, przenosząc kredyt na mnie? Czy to w ogóle jest sprzedaż?
Mówił, że w ten sposób oszczędza podatki od sprzedaży domu, które by się pojawiły, gdyby dostał więcej pieniędzy za Dom, niż zapłacił za niego wtedy. Ponadto, koszty związane z opłatą przedterminową dla banku by zniknęły (choć nie wiem, co to jest)....
A ja po prostu kontynuowałbym spłatę pozostałego zadłużenia. Dodatkowe koszty dla mnie byłyby tylko podatek od nabycia nieruchomości i opłaty notarialne, które jednak są normalne przy zakupie domu.
Co sądzą eksperci na ten temat? Dla mnie ta oferta wydaje się dość dobra...