- ndz gru 01, 2013 1:25 pm
Kochane Forum,
mam problem lub raczej mam wrażenie, że jestem oszukiwany przez LBS, i proszę o pomoc, ponieważ niestety nie mam na tym polu nikogo, z wyjątkiem być może urzędu ochrony konsumenta.
Chodzi o kupno nieruchomości, którą chcę odnowić. Otrzymałem już potwierdzenie kredytu od LBS, a także audyt energetyczny w ramach programu wsparcia KfW został już przeprowadzony. W sprawie KfW wszystko jest w porządku, a całkowite finansowanie składa się prawie w 50% z LBS i w 50% z KfW. LBS udzieliła mi kredytu na zakup nieruchomości po stopie 2,45% (spłata 4% po 20 latach). Składa się on z dwóch kredytów Wohnriester, gdzie jednorazowa prowizja wynosi 1% + jednorazowe 2% Agio + roczna opłata za prowadzenie konta w wysokości 15,60€ oraz dodatkowo ubezpieczenie na życie od ryzyka – wszystko to oczywiście dla każdego kredytu Wohnriester, czyli 2 razy. Chociaż mam nieruchomość jako zabezpieczenie o wyższej wartości niż kredyt LBS, zgadzam się również na ubezpieczenie na życie od ryzyka.
Teraz mam wątpliwości:
Wyżej wspomniany kredyt KfW składa się z dwóch programów, które zostały dodatkowo zabezpieczone przez LBS (wartość pozostała po 10 latach) przy pomocy dwóch umów oszczędnościowych na budowę społeczną (BSV). Jedna umowa wynosi 20 000€ (30€ miesięcznie), a druga 61 000€ (150€ miesięcznie). To, co mnie dziwi, to dlaczego mam ponosić opłatę jednorazową za prowizję 1% + 2% Agio + prowadzenie konta w wysokości 7,20€ + ubezpieczenie na życie od ryzyka za każde BSV? Oprocentowanie oszczędności wynosi tylko 0,25%. Po 10 latach wpłacania na oba BSV łącznie 180€, moje wydatki powinny wynosić 21 600€, jednak po odliczeniu wszystkich dodatkowych opłat pozostało mi 14 871,90€. Gdzie tu sens umów oszczędnościowych na budowę społeczną, które mają działać jako poduszka powietrzna, aby rozłożyć resztę kredytu KfW po 10 latach i możliwe wysokie odsetki?
Proszę o pomoc.
Dziękuję i pozdrowienia
mam problem lub raczej mam wrażenie, że jestem oszukiwany przez LBS, i proszę o pomoc, ponieważ niestety nie mam na tym polu nikogo, z wyjątkiem być może urzędu ochrony konsumenta.
Chodzi o kupno nieruchomości, którą chcę odnowić. Otrzymałem już potwierdzenie kredytu od LBS, a także audyt energetyczny w ramach programu wsparcia KfW został już przeprowadzony. W sprawie KfW wszystko jest w porządku, a całkowite finansowanie składa się prawie w 50% z LBS i w 50% z KfW. LBS udzieliła mi kredytu na zakup nieruchomości po stopie 2,45% (spłata 4% po 20 latach). Składa się on z dwóch kredytów Wohnriester, gdzie jednorazowa prowizja wynosi 1% + jednorazowe 2% Agio + roczna opłata za prowadzenie konta w wysokości 15,60€ oraz dodatkowo ubezpieczenie na życie od ryzyka – wszystko to oczywiście dla każdego kredytu Wohnriester, czyli 2 razy. Chociaż mam nieruchomość jako zabezpieczenie o wyższej wartości niż kredyt LBS, zgadzam się również na ubezpieczenie na życie od ryzyka.
Teraz mam wątpliwości:
Wyżej wspomniany kredyt KfW składa się z dwóch programów, które zostały dodatkowo zabezpieczone przez LBS (wartość pozostała po 10 latach) przy pomocy dwóch umów oszczędnościowych na budowę społeczną (BSV). Jedna umowa wynosi 20 000€ (30€ miesięcznie), a druga 61 000€ (150€ miesięcznie). To, co mnie dziwi, to dlaczego mam ponosić opłatę jednorazową za prowizję 1% + 2% Agio + prowadzenie konta w wysokości 7,20€ + ubezpieczenie na życie od ryzyka za każde BSV? Oprocentowanie oszczędności wynosi tylko 0,25%. Po 10 latach wpłacania na oba BSV łącznie 180€, moje wydatki powinny wynosić 21 600€, jednak po odliczeniu wszystkich dodatkowych opłat pozostało mi 14 871,90€. Gdzie tu sens umów oszczędnościowych na budowę społeczną, które mają działać jako poduszka powietrzna, aby rozłożyć resztę kredytu KfW po 10 latach i możliwe wysokie odsetki?
Proszę o pomoc.
Dziękuję i pozdrowienia