Niestety nie byłem obecny na rozmowie i nie ma żadnych e-maili ani innych dokumentów.
to już jest kiepsko.
Cytat od commander126
Umowa oszczędnościowa powinna być dostosowana do sumy oszczędności.
zasadniczo słuszne.
Cytat od commander126
Uważam, że to straszne, jak niewtajemniczeni są oskubiani.
z takim twierdzeniem należy być ostrożnym, ponieważ - jak dotąd - nie ma konkretnych informacji na temat przebiegu rozmowy/doradztwa.
Więcej niż raz nie chcą lub nie potrafią zapamiętać, co zostało omówione. Jednakże rzetelny
doradca pozostawiłby notatki po (oby się odbyło) spotkaniu doradczym; nawet jeśli było to w teczkach związanych z oszczędzaniem na bausparze. W końcu dla swojego własnego bezpieczeństwa.
Są klienci, z którymi uzgodniono, że na początku umowy oszczędnościowej będzie oszczędzane (np. ) 50
euro miesięcznie, a - na przykład - raz w roku będzie miała miejsce dodatkowa wpłata lub - na przykład - po pewnym czasie miesięczna kwota oszczędzania zostanie zwiększona. Zwłaszcza jeśli z klientami rozmawiano również o ich życzeniach i oczekiwaniach (w związku z tą umową oszczędnościową).
Czego chce osiągnąć ta przyjaciółka za pomocą tej umowy oszczędnościowej? Czy to tylko taka luksusowa opcja... czy są konkretne cele??? Nawet dla przewiezienia (pełnej) premii mieszkaniowej, jeśli przyjaciółka spełnia określone kryteria, 50
euro miesięcznie nie wystarczą.
W każdym razie oczywiste jest, że wybrana suma oszczędnościowa powinna zasadniczo pasować do miesięcznych (rocznych całkowitych wpłat).
(Przyjazny) list do kasy oszczędnościowej w duchu opcji Bankkaufmann nie zaszkodzi.