Re: Finansowanie mieszkaniowe: wysoki wskaźnik spłaty kredytu czy dodatkowa spłata?
Napisany przez picard95 -
- śr lut 26, 2014 3:44 pm
Cześć, właśnie zarezerwowałem miłą własność i nie jestem pewien, jaka opcja byłaby najlepsza w moim wieku pod względem bezpieczeństwa (aby w razie utraty pracy i nowej pracy z niższą pensją nadal móc spłacać mieszkanie).
Mam 43 lata, świeżo rozwiedziony, dwójka dzieci. Brak kredytów. Dochód netto (podstawowa pensja): 3780 euro/miesiąc, klasa podatkowa 1, od roku. Umowa na czas nieokreślony w dziedzinie IT.
Mieszkanie: trzypokojowe, z 1997 roku, 64 m2, cena zakupu 64 000 euro.
Moje miesięczne wydatki:
- Czynsz 450 euro (czynsz podstawowy 330 euro, opłaty dodatkowe 120 euro).
- Alimenty na dzieci 955 euro.
- Inne stałe koszty (prąd, DSL, ubezpieczenie samochodu i oszczędzanie na roczne płatności) 275 euro.
- Riester: 162,17 euro miesięcznie.
- Paliwo (zazwyczaj 150-200 euro/miesiąc) i koszty utrzymania.
- Jestem dobrowolnie ubezpieczony na podstawie ustawy.
Opłaciłem już prawnika, ustaliłem warunki rozwodu również w tym miesiącu (wpłata 10 000 euro w ramach wyrównania kapitału na zabezpieczenie przyszłych świadczeń). Brakujące są tylko opłaty sądowe w wysokości około 500 euro.
Mój problem polega na tym, że mam tylko 15 000 euro kapitału własnego, z uwagi na warunki rozwodowe i fakt, że w ostatnim roku skorzystałem z okazji rozwiązania zadłużeń.
Koszty nabycia nieruchomości wynoszą około 5000 euro, opłaty pośrednictwa nie występują. Zostaje 10 000 euro, które mogę maksymalnie (choć niechętnie) wykorzystać, aby zmniejszyć koszty kredytu.
Po ogólnym rozważeniu skłaniam się do:
- 5000 euro zaliczka, 5000 euro koszty dodatkowe z mojego kapitału własnego.
- Suma finansowania 59 000 euro, 3% spłata kapitału i coroczna dodatkowa spłata 5% w wysokości 2950 euro (głównie z dochodów ze sprzedaży akcji pracowniczych, które wpływają stopniowo co trzy miesiące).
Niektórzy mówią mi, że przy moim zarobku wybraliby wyższą ratę.
W przyszłym tygodniu mam spotkanie z doradcą finansowym...
Jaka byłaby zdrowa forma finansowania i ile z 15 000 euro kapitału własnego powinienem wykorzystać? Moja miesięczna rata oszczędności (na koncie oszczędnościowym) wynosi około 1300 euro.
Mam 43 lata, świeżo rozwiedziony, dwójka dzieci. Brak kredytów. Dochód netto (podstawowa pensja): 3780 euro/miesiąc, klasa podatkowa 1, od roku. Umowa na czas nieokreślony w dziedzinie IT.
Mieszkanie: trzypokojowe, z 1997 roku, 64 m2, cena zakupu 64 000 euro.
Moje miesięczne wydatki:
- Czynsz 450 euro (czynsz podstawowy 330 euro, opłaty dodatkowe 120 euro).
- Alimenty na dzieci 955 euro.
- Inne stałe koszty (prąd, DSL, ubezpieczenie samochodu i oszczędzanie na roczne płatności) 275 euro.
- Riester: 162,17 euro miesięcznie.
- Paliwo (zazwyczaj 150-200 euro/miesiąc) i koszty utrzymania.
- Jestem dobrowolnie ubezpieczony na podstawie ustawy.
Opłaciłem już prawnika, ustaliłem warunki rozwodu również w tym miesiącu (wpłata 10 000 euro w ramach wyrównania kapitału na zabezpieczenie przyszłych świadczeń). Brakujące są tylko opłaty sądowe w wysokości około 500 euro.
Mój problem polega na tym, że mam tylko 15 000 euro kapitału własnego, z uwagi na warunki rozwodowe i fakt, że w ostatnim roku skorzystałem z okazji rozwiązania zadłużeń.
Koszty nabycia nieruchomości wynoszą około 5000 euro, opłaty pośrednictwa nie występują. Zostaje 10 000 euro, które mogę maksymalnie (choć niechętnie) wykorzystać, aby zmniejszyć koszty kredytu.
Po ogólnym rozważeniu skłaniam się do:
- 5000 euro zaliczka, 5000 euro koszty dodatkowe z mojego kapitału własnego.
- Suma finansowania 59 000 euro, 3% spłata kapitału i coroczna dodatkowa spłata 5% w wysokości 2950 euro (głównie z dochodów ze sprzedaży akcji pracowniczych, które wpływają stopniowo co trzy miesiące).
Niektórzy mówią mi, że przy moim zarobku wybraliby wyższą ratę.
W przyszłym tygodniu mam spotkanie z doradcą finansowym...
Jaka byłaby zdrowa forma finansowania i ile z 15 000 euro kapitału własnego powinienem wykorzystać? Moja miesięczna rata oszczędności (na koncie oszczędnościowym) wynosi około 1300 euro.