@Bankkaufmann:
Dziękuję za odpowiedź. Moje sprawozdanie z Schufy było pozytywne.
@noelmaxim:
Teraz powinno znowu działać...
@Kass Finanz:
Również dziękuję za odpowiedź.
Teraz patrzę na to w ten sposób... wszystko jest związane z pewnym ryzykiem. Jeśli teraz mieszkam kolejne 20 lat na wynajętym, muszę też zapłacić czynsz... czy wykorzystam podobną kwotę na spłatę lub właśnie na czynsz, to prawie bez znaczenia. W swoich 41 latach nigdy nie miałem problemów z płaceniem czynszu.
Oczywiście, miesięczne 2000
euro netto mogą wydawać się trochę mało dla niektórych. Jeśli jednak spojrzeć na to w proporcjach, to jest to więcej niż wystarczające dla naszego regionu. Wynagrodzenie jest różne w zależności od landu i miejsca. Jasne jest, że z 2000
euro w Monachium nie zbyt daleko zajdę, ponieważ koszty utrzymania tam są znacznie wyższe. W Monachium, za taką pracę prawdopodobnie dostałbym około 3500
euro... więc wszystko się znowu względnia.
Wiem, że wszystko ma swoje zalety i wady, i jeśli widzę, że finansowanie własnego mieszkania nie ma teraz sensu, to z chęcią zmienię zdanie. Ale lubię czasem zasięgnąć informacji, czy teraz byłby odpowiedni moment czy nie.
Szczerze mówiąc, byłoby o wiele lepiej, gdybyśmy mogli wyciągnąć te koszty (pośrednik, księga wieczysta, podatek od zakupu nieruchomości, notariusz...) z rękawa... wtedy akceptacja byłaby pewnie większa, a finansowanie łatwiejsze. Mogę tylko zagwarantować, że zawsze byłaby stabilna płatność w wysokości 500-600
euro miesięcznie. Słyszałem, że niektórzy spłacają jeszcze mniej miesięcznie, a dostają wyższy
kredyt (nawet bez wkładu własnego). Tak, jestem jedynym żywicielem rodziny i wszystko odbyło by się bez udziału innych osób (bez podpisów innych zainteresowanych).