Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Tematy dotyczące surowców, metali szlachetnych i metali.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Karat
Przeczytałem poniższy artykuł. Muszę powiedzieć, że ma rację. Ale co jeśli będzie inaczej?Trzeba przynajmniej zastanowić się, czy teraz naprawdę warto kupować złoto. Zwłaszcza że prognozy na dalszy rozwój na rynku akcji są obiecujące przynajmniej w przyszłym roku. A jak wygląda sytuacja długoterminowa?Porównanie!Wynik jest bardziej niż jednoznaczny.Cena złota w tych dniach zbliża się do swojego historycznego szczytu z 1987 roku. W wielu komentarzach znowu podkreśla się, że złoto jest opłacalną inwestycją długoterminową, zwłaszcza jako zabezpieczenie przed inflacją. Szlachetny metal powinien służyć przede wszystkim do dywersyfikacji portfela. Czy to ma sens?Czy wkrótce będziemy świadkami krachu na rynkach akcji, czy to naprawdę hossa? Porażające porównanieCo mówią obiektywne liczby na ten temat? Czy inwestycja w złoto jako długoterminowa ma sens? Nie. Nie ma rozsądnych okresów, w których złoto przewyższałoby inwestycję w akcje lub obligacje. Im dłuższe są porównania, tym bardziej złoto odstaje. Tylko w krótkich okresach złoto może częściowo zwyciężać.Dosyć kuriozalne, że właśnie teraz - cena złota podwoiła się w ciągu ostatnich czterech lat - złoto wraca znowu do centrum zainteresowania inwestorów. To ryzykowne przedsięwzięcie.Katastrofalne podsumowaniePrzyjrzyjmy się ostatnim 18 latach i porównajmy wskaźnik szerokiego rynku S&P 500 z ceną złota:Gdyby w grudniu 1987 roku - przy cenie złota nieco ponad 500 USD - ktoś zakupił kilka sztabek i trzymał je w depozycie, dziś - po 18 latach - powróciłby do początkowej wartości. S&P 500 w tym samym czasie wzrósł o ponad 400%. Złoto musiałoby więc natychmiastowo wzrosnąć do 2000 USD, aby zniwelować tę różnicę.Porównanie jest podobnie miażdżące, gdybyśmy kupili złoto tuż przed krachem w 1987 roku. Złoto wzrosło tylko o znikome 3,5% w ciągu 18 lat, podczas gdy S&P 500 zdrożał o 277%.Realnie, porównanie to jeszcze bardziej druzgocące: złoto w ostatnich latach straciło ponad połowę swojej siły nabywczej. Nawet zwykłe konto oszczędnościowe wyprzedziłoby inwestycję w złoto. Ten błąd systemowy zawsze trzeba brać pod uwagę przy inwestycji w złoto fizyczne. Złoto nie przynosi bieżących dochodów.PodsumowanieW bardzo dużym portfelu można przewidzieć mały udział złota jako dodatek. Należy jednak skupić się na długoterminowym podejściu. Uważam, że jest bardzo mało prawdopodobne, że inwestycja w złoto wyprzedzi światowe rynki akcyjne w ciągu następnych 20 lat. Doświadczenia historyczne i wszystkie statystyki jednoznacznie temu przeczą. Mimo to mit o złocie nadal przyciąga inwestorów - czy to jest rozsądne, to już musisz sam ocenić.Autor: Thomas Grüner, 11:04 26.11.05

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez richard100
Cześć Karat, A jak wyglądałaby bilans, gdybym w 1987 roku kupił złote Vreneli, przechował je w sejfie w moim pokoju i ktoś... nie wymieniając narodowości, :cry: zabrał je podczas włamania. :lol: Nie, dla mnie złoto nie jest inwestycją. Musi być bezpiecznie przechowywane, co kosztuje pieniądze, nie przynosi odsetek, a jedynie straty z powodu inflacji. Traktuję je jedynie jako uspokojenie dla bardzo przerażonych inwestorów, którzy obawiają się najgorszego na świecie. Dla mnie, jako osoby myślącej racjonalnie, to nie jest alternatywa ani zabezpieczenie. Pozdrowienia, Rich

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Aktualna cena złota jest z pewnością podatna na korektę. Dlatego sprzedałem swoje udziały w Bema Gold i funduszu AIG Gold. Jednak po korekcie zamierzam ponownie zainwestować. Długoterminowa perspektywa z pewnością jest pozytywna.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez beta
richard100 pisze: Traktuj to jedynie jako ukojenie dla bardzo przerażonych inwestorów, którzy obawiają się najgorszego dla świata. Jako osoba o stosunkowo pozytywnym podejściu, nie jest to dla mnie alternatywna forma zabezpieczenia. Pozdrowienia, Rich
Cześć Rich No cóż, muszę przyznać, że należę do tych mięczaków :lol: Od około dwóch lat regularnie kupuję monety oraz od czasu do czasu bary (niezależnie od ceny złota). Muszę przyznać, że to działa uspokajająco. Od tamtej pory faktycznie spokojniej śpię. Tego sprawa bank nie odbierze, ... a także nie zapominam o pęknięciu bańki internetowej.... Oczywiście jest to rodzaj martwego kapitału, bez jakiegokolwiek spektaklu.... ale nie zależy mi na tym. Uważam, że jako dodatek może być to odpowiednie. Jednakże muszę wspomnieć, że nigdy nie handlowałem złotymi funduszami, kopalniami, warantami, etc. i nie mam zamiaru tego robić. W tych okolicznościach uważam, że fizyczne dodanie złota jest całkowicie zasadne. Pozdrowienia

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez richard100
Cześć Beta Być może nie wyraziłem się jasno. Nie chcę nazywać ludzi, którzy dodają złote monety do PF, „miękkimi”. W odpowiednich proporcjach ma to z pewnością swoje uzasadnienie. Jednak należy zachować największą ostrożność przy przechowywaniu, w żadnym wypadku w domu. :wink: Należałoby również zastanowić się nad funkcją tego kapitału. Kapitał powinien służyć społeczeństwu. Inwestowanie kapitału powoduje tworzenie miejsc pracy, generuje konsumpcję, płace, podatki itd. itd. Złoto to jednokierunkowa ulica. Kończy się w jakimś sejfie i leży tam przez dekady. Wydaje mi się, że tylko w Szwajcarii leży miliony, jeśli nie miliardy franków w postaci złotych monet w jakichś szkatułach. Martwy kapitał. Z tego punktu widzenia to zasilenie nie jest tak interesujące dla społeczeństwa. :lol: Jednak jeśli weźmie się pod uwagę aspekt bezpieczeństwa osobistego, to sprawa wygląda inaczej. Pozdrawiam Rich

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Dany1
I tak mniej więcej mogłoby to się dalej rozwijać: https://www.goldseiten.de/content/marktberichte/marktberichte.php?storyid=1888 PS: Oprócz akcji górniczych mam też kilka złotych monet... prezenty od chrzestnego z wcześniejszych lat... chyba głównie bank na tym zarobił.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
To, co mnie niepokoi, to fakt, że indeks złotych i srebrnych kopalń Hui/Xau już nie rośnie, pomimo wzrostu cen złota i srebra (8,52$ i 504$). Ponieważ kopalnie idą przed złotem, sądzę, że może nadchodzić korekta... Wtedy można znowu tanio kupić

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Dany1
Czy to już jest poprawka? Chcę zaspokoić swoją potrzebę zabawy granatem: XAGHG na srebrze. Czy mam czekać do piątku?

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Cześć Dany, „Czy to już była korekta?” - zapytałaś. Szczerze mówiąc, nie wiem. Ale jeśli skorzystam z mojej skromnej wiedzy na temat analizy technicznej, to na obecnym poziomie, około $7.9 - $8.0, dla srebra istnieje krótkoterminowe wsparcie (minimum z końca sierpnia do początków listopada). Z potrójnym czarownym piątkiem nadchodzącym w ten piątek, moim zdaniem wszystko jest możliwe. Powiedziałbym, że dopóki ropa pozostaje na tym samym poziomie lub się umacnia, pieniądz pozostaje w tym sektorze; jeśli ropa spada, nastąpi krótkoterminowy transfer kapitału z sektora energetycznego do metali szlachetnych, co spowoduje odpowiednią reakcję na kursy. Szanse na dalszy spadek cen srebra i złota oceniam na ponad 50%. Rozważę również wejście w XAGHG (dzięki za wskazówkę), ale nie dziś i prawdopodobnie nie jutro. Mamy jeszcze trochę czasu z tym certyfikatem i moim zdaniem srebro pozostanie bardzo zmienne w najbliższym czasie. Czy są jeszcze jakieś inne opinie? Miłego dnia, Franz

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
krótkoterminowa korekta cen złota, ponieważ cena została obecnie napędzana przez spekulacyjne zakupy. Długoterminowo cena złota będzie nadal rosnąć. Powody... coraz większe zapotrzebowanie na złoto do biżuterii w Indiach, Chinach i Rosji. Kraje naftowe stopniowo pozbywają się swoich rezerw w dolarach (60-70%) i przekształcają je w nową silną i stabilną walutę... więc? No cóż, prawdopodobnie w tej chwili jedynie metale szlachetne mają sens. Tak to brzmi mniej więcej na Bloomberg... wydaje mi się to wiarygodne... Nadal będę trzymał kilka procent (4-7%) mojego majątku w fizycznym złocie.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Cześć Z moją skromną wiedzą myślę następująco: Wsparcie w okolicach 8,10 USD za uncję powinno się utrzymać i zostanie osiągnięte dziś wieczorem pod koniec sesji terminowej. Więc najlepszy moment na wejście to krótko przed godziną 17:15, lub następnego dnia rano, jeśli Azjaci jeszcze nie podkręcili cen. Preferuję XAGIG - Sygnał wejścia 8,20 USD za uncję. Pozdrowienia, Gerri

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Otrzymany właśnie stopień.... Źródło.. perspektywa pictet 2006 strona 5 Podsumowanie Złoto i surowce powinny być częścią każdego portfela jako ochrona przed inflacją

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Turbulentny przebieg kursu XAGIG o kilka centów (8.24) i kilka sekund przegapiony, być może jeszcze raz pojawi się okazja - srebro ma silną tendencję do wzrostu! Natomiast XPDVC 0.26 i XAUMD 0.57 złapane, już miłe zyski księgowe - zobaczymy! Przy intensywnym przyglądaniu się ruchom cenowym i wolumenom, coraz bardziej mam wrażenie, że rynek AU i AG jest masowo manipulowany! Pozdrowienia Gerri

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Cześć wszystkim Wyszedłem z XAUMD z zyskiem 0.65, teraz jest mi zbyt gorąco - ładny zysk! Dzisiaj wchodzę w XAGIG po cenie 0.34 - zobaczymy, czy to było mądre posunięcie. Metale szlachetne bardzo zmienne, zwłaszcza złoto (493 - 510) - na razie tak myślę, że tak zostanie! Pozdrowienia Gerri

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Dany1
W piątek kupiłem małą porcję za 0,55 CHF. W przypadku złota jeszcze poczekam.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
To jest tak: złoto nie produkuje nic i nie generuje żadnych zysków. Jego wartość nie może rosnąć ani spadać, ponieważ stanowi punkt odniesienia dla papierów wartościowych. W przeciwieństwie do srebra i miedzi, złoto nie jest również metalem używanym w przemyśle. Pomimo to od 5000 lat cieszy się uznaniem jako stabilna waluta. Z jakiego powodu? Jedynym fundamentalnym uzasadnieniem dla inwestycji w złoto jest ochrona przed inflacją. Jeśli tempo wzrostu cen przewyższa stopy zwrotu z obligacji skarbowych (o okresie 1 roku), oznacza to, że inwestor traci siłę nabywczą. Może otrzymywać stopę zwrotu w wysokości 4% z obligacji, ale tempo wzrostu cen wynosi 5%. Oznacza to, że efektywnie traci 1%. Mówimy wtedy o ujemnej realnej stopie procentowej. Obecnie realna stopa procentowa jest ujemna, dlatego inwestowanie w złoto ma sens, ponieważ przynajmniej gwarantuje zachowanie wartości. Ponieważ zawsze więcej inwestorów szuka tego bezpiecznego schronienia, popyt na złoto rośnie, co skutkuje dalszym wzrostem ceny. Należy zawsze pamiętać, że rynek złota jest bardzo mały. Złoto jest rzadkie, cenne i nie można go dowolnie pomnażać, w przeciwieństwie do papieru. Wypowiedzi z cytowanego przez Karat wstępu należy traktować ostrożnie. Były okresy, kiedy inwestycje w złoto faktycznie przynosiły zyski. Na przykład w latach 1971–1982 złoto wzrosło o 1600% (z poniżej 50 USD do ponad 800 USD), podczas gdy akcje po korekcie inflacji spadły o 57%. Najlepsze młode kopalnie złota w tym samym czasie wzrosły od 1600% do 13000%. Osoby inwestujące w złoto lub kopalnie złota od 2001 roku nie popełniły zbyt wielu błędów. Kopalnie złota dotychczas wyprzedziły DAX, NASDAQ itp. o wiele lat. Wzrost wartości o 500% w ciągu 4 lat. Niedziwne, co nie? Oczywiście nie oznacza to, że zawsze i o każdej porze należy kupować złoto. Są okresy, gdy metale szlachetne i surowce rosną, oraz okresy, gdy rosną akcje. Surowce przeżywały hossę w latach 1971-1982, podczas gdy akcje przechodziły przez długą bessę. Akcje przeżywały hossę od 1982 do 2001 roku, surowce i złoto były wtedy w trendzie spadkowym. Surowce i rynki akcji zachowują się więc odwrotnie, co jest w pełni logiczne. Sytuacja staje się interesująca, gdy uwzględnia się stopy procentowe: od 1971 do 1982 roku stopy procentowe rosły. Inflacja sięgała wtedy nawet 12%. Od 1982 roku stopy procentowe spadały, osiągając swoje dno w sierpniu 2004 roku. Od tego czasu znów rosną. Rozumiecie, dokąd zmierzam? Stopy procentowe (i w związku z nimi inflacja) są wyznacznikiem trendów na rynkach akcji i surowców. Rosnące stopy procentowe są zgubne dla firm i konsumentów, a tym samym dla giełd. Oczywiście niekoniecznie musi to oznaczać, że firmom wiedzie się gorzej, ale inwestorzy oczekują zysków, które zawsze będą nieco wyższe od inflacji, dlatego kursy akcji będą spadać, dopóki zyski nie wzrosną odpowiednio. Surowce są natomiast odporne na inflację i zyskują w środowisku wyższych stóp procentowych. Możemy teraz spekulować, czy stopy procentowe będą nadal wzrastać, czy też spadną poniżej rekordowych poziomów z 1954 roku lub 2003 roku. Uważam, że bardziej prawdopodobne jest wzrost stóp procentowych i dlatego dochodzę do wniosku, że najbliższe 10 lat będą prawdopodobnie sprzyjać surowcom i niekorzystnie wpłynąć na akcje. W innym miejscu wyjaśniłem 3 fazy byka na rynku złota i zwróciłem uwagę (kiedy to było, około połowy 2005 roku), że druga faza mogłaby rozpocząć się pod koniec 2005 roku, jeśli złoto utrzymałoby się powyżej 350 euro. Otóż, to przeszkoda została pokonana, tak samo jak krytyczne 480 dolarów. Psychologiczna granica 500 dolarów została przekroczona, która prawdopodobnie zostanie przetestowana jeszcze kilka razy z góry i z dołu, zanim podejmie się wyzwanie następnej przeszkody w postaci 520 dolarów. Możemy mieć różne zdania na temat złota, ale byczy rynek będzie trwał, aż do zakończenia trzeciej fazy w wybuchu hossy. Podobnie jak w przypadku akcji w latach 1982 lub 2000. Zatem odrzućmy uprzedzenia i skorzystajmy ze zdobycia kilkuset procent zysku! Oczywiście nie należy się wtedy zakochać w złocie! Kiedyś złoto będzie przesadnie drogie. Prawdopodobnie będzie towarzyszyć temu bardzo wysokie stopy procentowe, a akcje będą dostępne za grosze. Ten czas nadejdzie, aby sprzedać złoto po najwyższych cenach i wymienić je na tanie akcje. Ale to jeszcze potrwa kilka lat. Marcus

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez richard100
Jedynym fundamentalnym uzasadnieniem dla inwestycji w złoto jest ochrona przed inflacją. Gdy wzrost cen jest wyższy niż oprocentowanie obligacji (1-letnie obligacje skarbowe), oznacza to, że inwestor traci siłę nabywczą. Może otrzymać 4% zwrotu z obligacji, ale stopa inflacji wynosi 5%. Oznacza to, że realnie traci 1%. Mówimy tu o ujemnej stopie realnej. Aktualnie stopa realna jest ujemna, dlatego inwestowanie w złoto ma sens, ponieważ złoto przynajmniej gwarantuje zachowanie wartości. Cześć Marcusie, Muszę cię znowu poprawić. :lol: Obecnie stopa zwrotu z obligacji w USD wynosi około 4,6-4,8%, na przykład Wartość nr. 1797484. Popyt na obligacje w USD pozostaje nadal wysoki, zwłaszcza ze strony krajów o bardzo niskim poziomie inflacji, takich jak Szwajcaria, Europa, Japonia. Inwestowanie w USD wciąż się opłaca, co jest szeroko wykorzystywane. Dlatego USD jest silnie wspierany. Jeśli nadal nie jestem zadowolony z tych stóp zwrotu, inwestuję w obligacje w AUD lub NZD, gdzie stopa zwrotu wynosi 6-7%. Złoto nadal nie jest obowiązkowe! Pozdrowienia, Rich

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
richard100 pisze: Stopa zwrotu z obligacji US$ wynosi obecnie około 4.6-4.8%, np. Val Nr. 1797484.
4.38% dokładnie. Jednak w tym przypadku nie chodziło mi o bieżący dochód z obligacji 1-letnich, lecz o ogólne wyjaśnienie negatywnych realnych stóp procentowych. Tak czy inaczej: Osoba, która w dowolnym momencie w ciągu ostatnich 4 lat zainwestowała w złoto, nie bardzo się pomyliła: Prawie 100% od dna w kwietniu 2001 roku. Tego nie można powiedzieć o T-Bonds. Marcus

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez richard100
Cześć Marcusie Dlaczego musi to koniecznie być obligacja jednoroczna? Istnieją obligacje o dłuższym terminie zapadalności, których stopa zwrotu jest taka, jak już wspomniałem. Osoby inwestujące w obligacje, mówiąc o obligacjach AAA, stawiają na bezpieczeństwo. Chcą odzyskać swoje zainwestowane kapitały po kilku latach wraz z rocznymi odsetkami. Tak jest w tym przypadku. Złoto nie przynosi żadnych odsetek, generuje koszty i nie ma gwarancji co do kursu. Oczywiście powiesz, że osoba inwestująca w złoto cztery lata temu nie popełniła błędu. Ale to samo można powiedzieć o akcjach: Osoba inwestująca w akcje 1 stycznia 2005 roku nie popełniła błędu. Zawsze po fakcie jesteśmy mądrzejsi... :lol: Jak już powiedziałem, jako inwestor obligacji szukam bezpieczeństwa... i odsetek. Po terminie zapadalności otrzymam z powrotem swoje pieniądze. :wink: A mądry inwestor inwestuje w obligacje, akcje i złoto. Moje idealne proporcje to: 60:30:10. To moje osobiste zdanie. Pozdrowienia Rich

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Dany1
Tutaj trwa intensywna korekta...491,75 [/img]

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
richard100 pisze: Dlaczego musi to koniecznie być obligacja 1-letnia?
Gdy mówimy o realnych stopach procentowych, porównujemy zwroty z obligacji z inflacją. Stopa inflacji jest podawana rocznie, dlatego ma sens, aby do porównania wykorzystać obligacje 1-letnie. Przynajmniej w modelu FED pracuje się z obligacjami 1-letnimi (Ed Yardeni), i uważam, że można się tego trzymać. Jak już wspomniano, jako inwestor obligacji szukam bezpieczeństwa.... i oprocentowania. Po zapadalności obligacji odzyskuję swoje pieniądze. Tutaj leży pies pogrzebany. Jeśli inwestujesz w obligacje na 5 lat, zakładasz, że poziom stóp procentowych w ciągu najbliższych 5 lat pozostanie taki sam lub nawet spadnie. Dla obligacji na 10 lub nawet 30 lat, odpowiednio na ten okres. Gdy dyskutujemy o sensie lub bezsensie obligacji, musimy właściwie prowadzić dyskusję na temat rozwoju stóp procentowych. Czy w ciągu najbliższych lat stopy procentowe będą raczej rosły czy spadały? Jestem zdania, że więcej wskazuje na to, że stopy procentowe będą rosły. W końcu mieliśmy niemal dwa lata temu historyczne minimum stóp procentowych na 50 lat. Potencjał wzrostu jest więc większy niż spadku. Twierdzenie, że otrzymasz swoje pieniądze wraz z odsetkami z pewnością jest słuszne, ale mówisz o pieniądzu jako kwocie nominalnej. W zależności od inflacji jest niepewne, co będziesz mógł kupić po spłacie obligacji za te pieniądze. Inaczej mówiąc: jeśli stopa inflacji przekracza zwrot z obligacji, poniesiesz rzeczywistą utratę siły nabywczej. Obecnie jestem na obcym komputerze i nie mam dostępu do moich zestawień linków. Jednak z pewnością będziesz w stanie znaleźć wykres dotyczący stóp procentowych (czy to obligacje 30-letnie, inflacja czy LIBOR) z ostatnich 100 lat. Z pewnością zauważysz, że stopy procentowe wahały się między niską a wysoką inflacją (od 1% do 14%) w długich cyklach. Na przykład minimum w 1954 roku, maksimum w 1980 roku, minimum w 2003 roku itp. Jeśli dokładnie przyjrzysz się temu długoterminowemu wykresowi stóp procentowych i dojdziesz do wniosku, że stopy procentowe prawdopodobnie będą raczej rosły niż spadały (na przestrzeni najbliższych 10 lat), przejdź do kolejnego kroku i porównaj ceny akcji (skorygowane o inflację) z cenami surowców oraz nakładaj te krzywe na krzywą stóp procentowych. Gdy już tam będziesz, chętnie przeczytam Twoje wnioski dotyczące przyszłego rozwoju cen akcji i surowców.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez richard100
[ Co najmniej w modelu FED pracuje się z obligacjami 1-letnimi (Ed Yardeni) i myślę, że można się tego trzymać. Nie trzymam się modelu Fed, lecz modelu Rich. :lol: Tutaj tkwi pies pogrzebany. Jeśli inwestujesz w obligacje 5-letnie, to spekulujesz na to, że poziom stóp procentowych w ciągu najbliższych 5 lat pozostanie taki sam lub nawet spadnie. Odpowiednio dla obligacji 10- lub nawet 30-letnich na dany okres. Nie prawda! Ja chcę po prostu uzyskać dobry zwrot z inwestycji. Nie muszę spekulować czy stopy procentowe wzrosną czy spadną. Pozostawiam obligacje do wykupu i wtedy otrzymuję z powrotem 100%. Mnie nie obchodzi, co w międzyczasie dzieje się z kursem i stopami procentowymi. Przy zakupie jestem zadowolony, jeśli otrzymam podany odsetek w ciągu kolejnych 5 lat. Gdy dyskutujemy o sensie lub nonsensie obligacji, powinniśmy właściwie dyskutować o kształtowaniu się stóp procentowych. Czy w ciągu najbliższych lat stopy procentowe będą raczej wzrastać czy spadać? Jeśli ktoś musi zarządzać większym kapitałem, nie ma innego wyjścia niż inwestycja w obligacje. Uważam, że jest więcej argumentów za tym, że stopy procentowe wzrosną. W końcu mieliśmy prawie dwa lata temu minimum 50-letnich stóp procentowych. Potencjał wzrostu jest więc większy niż spadku. W USA prawdopodobnie nastąpi jeszcze 1-2 kroki. Dla Europy i Szwajcarii przewidujemy bardzo umiarkowane działania na przyszły rok, jeśli w ogóle. Twierdzenie, że otrzymasz swoje pieniądze wraz z odsetkami na pewno jest z jednej strony prawdziwe, ale mówisz o pieniądzu jako kwocie nominalnej. W zależności od inflacji zależy, co będziesz mógł kupić za te pieniądze po spłacie obligacji. Innymi słowy: jeśli inflacja przekroczy stopę zwrotu z obligacji, poniesiesz realną stratę siły nabywczej. Dotychczas się to sprawdza. Otrzymujesz w USA stopę procentową na poziomie 4,8% i masz inflację w Szwajcarii na poziomie 1%. Nawet dolar wzrasta. (Nie jak przewidywano 1:1) W przypadku złota możesz również na to narazić się. Brak odsetek, opłaty skarbowe. Czy złoto wzrośnie czy spadnie w ciągu kolejnych 10 lat, na to nie postawiłbym. Zwykle poruszasz się w długich cyklach. Na przykład niskie w 1954 roku, wysokie w 1980 roku, niskie w 2003 roku itd. Jeśli jesteś gotów, chętnie bym przeczytał, jakie wyciągasz z tego wnioski co do przyszłego rozwoju cen akcji i surowców. Zasadniczo inwestuję 30% w akcje i 70% w obligacje Pozdrowienia Rich

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Cześć Marcus, Jak oceniasz krótkoterminowy rozwój ceny złota? Sprzedałem około 50% moich kopalni złota i srebra oraz funduszy złotowych około 2 tygodnie temu, ponieważ przewiduję korektę do około 460$.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
pascal pisze: Cześć Marcusie Jak oceniasz krótkoterminowy rozwój ceny złota? Około 2 tygodnie temu sprzedałem około 50% moich kopalń złota i srebra + funduszy złotych, ponieważ spodziewam się korekty do około 460$.
Nie mam pojęcia. Korekta jest pewna. Tylko pytanie, czy już teraz czy dopiero w styczniu, po tym jak cena złota jeszcze raz skoczyła do $520. Jednak rynek złota pozostanie nadal bardzo zmienny. Dlatego nie gram też na giełdzie złota. Po prostu trzymam je przez kilka lat. Idealnym celem korekty byłoby 491$. Ale wszystko do 454$ jest teoretycznie (= z punktu widzenia analizy technicznej) możliwe. Jednak sądzę, że wielu inwestorów będzie wykorzystywać ceny poniżej 500$ jako okazję do dokonania zakupu, co sprawi, że cena złota będzie przez następne miesiące oscylować wokół 500$ w celu nabrania sił do kolejnego wzrostu.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Cześć wszystkim Ryzyko opłaciło się! Wszedłem w Warrants złota/srebra w trakcie i po korekcie kursu i zwiększyłem moje istniejące pozycje. Dzisiaj zlikwidowałem wszystko oprócz Palladium XPDVE. XAGIG, XAUMD i XAUHD osiągnęły zyski od 27 do 45%. W przypadku palladium widzę długoterminowe szanse cenowe, ponieważ cena w stosunku do platyny jest dość obniżona, a palladium prawdopodobnie będzie coraz bardziej wykorzystywane w produkcji katalizatorów. W przypadku złota i srebra sądzę, że przed nami kolejna korekta w kierunku 500 - 490 USD/uncja złota - srebro pójdzie za nim! Potem droga powinna być otwarta do nowych rekordowych poziomów. Trochę mnie zastanawia zachowanie kursów akcji górniczych - prawie nie skorygowały się po 16.12. To wskazuje na bardzo krótką korektę, ale być może gracze się mylą. W każdym razie nie wchodzę ponownie po obecnych cenach. Życzę wszystkim udanego zakończenia roku i świetnego rozpoczęcia nowego roku. Serdeczne pozdrowienia i serdeczne powitanie wszystkim nowym użytkownikom tutaj na forum Gerri

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez Karat
Wielkanoc minęła, i znów musimy prawdziwie zdobyć złote jajka. Nie znajdziesz ich w ciepłym gniazdku. Cena złota rośnie, i coraz bardziej nasuwa mi się pytanie, dlaczego? Czy ktoś coś wie, czy rośnie strach przed katastrofą, wojną, kolapsem finansowym? Jak oceniasz to Ty: 1. Czy ten wzrost cen złota jest uzasadniony (rynek ma rację)? 2. Czy istnieje tak duże rzeczywiste zapotrzebowanie? 3. Czy cena złota nie jest bardziej NAPĘDZANA FINANSOWO, co jest moją opinią! Mam jeszcze jedno pytanie: Jutro, w środę, mam spotkanie lokalne z moim kontaktem (inwestycje, hipoteki, itp.) w banku. 1. Jakie pytania byś zadał? 2. Jakie realistyczne żądania można postawić dotyczące lepszych warunków w odniesieniu do oprocentowania kredytów hipotecznych, opłat, prowizji, itp.? Ponieważ nie jestem wielkim finansistą, zdaję sobie sprawę, że nie dostanę warunków Sknerusa McKwacza. Ale powinny być możliwe pewne korzyści w porównaniu do oficjalnych warunków, ponieważ mam różne związki (hipoteka, depozyt, konta, 3. filar) w banku. Dziękuję Karat

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez ADMCI4
Aktualna siła metali szlachetnych to nic innego jak słabość papierowego pieniądza! Wygląda na to, że w szerszym gronie ludzi zaczyna się przekonanie, że jest zbyt wiele papieru, który stoi w stosunku do relatywnie stałej ilości surowców. Sterty papieru, które zgromadziły się w Chinach i krajach arabskich, są ogromne. To pieniądze praktycznie już nie mogą zostać wydane. Poza na inne papiery. Ponadto staje się coraz bardziej oczywiste, że spekulacje krótkoterminowe na złoto i zwłaszcza srebro są nierealistycznie wysokie. Po prostu nie jest możliwe, aby kilka funduszy hedgingowych i banków sprzedawało srebro z góry w ilościach odpowiadających produkcji rocznej. Obecnie występują już częściowo problemy z dostawą fizycznego srebra. Nowy ETF na srebro wymaga około 150 milionów uncji fizycznego srebra do pokrycia. Przy produkcji rocznej wynoszącej 850 milionów uncji, te około 18% stanowią zdecydowanie ważny element. Popyt na srebro przekracza podaż już od lat. W rezultacie stopniowo wyczerpywane były fizyczne rezerwy banków centralnych. Teraz nie ma już rezerw. Co dalej? Złoto i srebro zyskują na wartości, ponieważ na horyzoncie zbierają się czarne chmury. Kryzys dolara z daleko idącymi skutkami dla światowego systemu finansowego staje się coraz bardziej prawdopodobny. W takiej sytuacji warto zabezpieczyć się fizycznymi zasobami.

Re: Złoto i co dalej? Moja opinia!

Napisany przez beta
....co jeszcze znalazłem: Niech żyje różnorodność poglądów. Na N-TV dzisiaj mówiono o 800$ jako następnym celu kursu, ....a 1000$ byłoby tylko kwestią czasu. :shock: Niestety, nie staję się mądrzejszy, ciągłe wahania....... to się nazywa chyba niepewność :wink: Pozdrowienia https://www.handelsblatt.com/pshb/fn/relhbi/sfn/hh_news_text/iID/1226046/index.ht ml

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata