Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez wertze85
Liwi właściciele nieruchomości, jestem nowy w forum, więc WITAM wszystkich.


Wstępnie chciałbym dodać, że nie chcę budować, ale chcę uzyskać od was radę na temat nieruchomości ogólnie.
Jestem w skomplikowanej sytuacji i nie mam w bliskim kręgu rodzinnym nikogo, z kim mógłbym porozmawiać na ten temat.
Poprzez ten post liczę na cenne doświadczenia oraz przede wszystkim porady i wskazówki.

Moja sytuacja:
Ja (26 lat) mieszkam z moją dziewczyną (29 lat) w !małym! kawalerce studenckiej, gdzie płacimy bardzo niską czynsz. Od stycznia 2014 roku pracuję (początkujący w zawodzie). Moja dziewczyna ukończyła studia 3 lata temu. Obydwoje (aktualnie bez dzieci) mamy miesięczny dochód netto 4400 EUR. Aktualnie jesteśmy w stanie zaoszczędzić miesięcznie 2000 EUR. Mimo to jesteśmy już zmęczeni małym mieszkaniem (ok. 45 mkw.).

Ona zdecydowanie chce kupić nieruchomość. Ja jestem zdezorientowany, ponieważ cała przyjemność wydaje mi się trochę za droga przy małym kapitale własnym (aktualnie ok. 15 000 EUR).
Marzeniem byłby Dom jednorodzinny z ogrodem, ewentualnie zakup mieszkania własnościowego.
Czynsz to wprawdzie wyrzucone pieniądze, ale wydaje mi się, że tutaj mamy jasną elastyczność i możliwe, że nawet większe bezpieczeństwo niż w przypadku nieruchomości, prawda?
Przy zakupie nieruchomości o wartości ok. 150 000 EUR miałbym koszty dodatkowe w wysokości 15 000 EUR. Do tego dochodzą koszty wyposażenia wnętrza, ewentualnie drobne prace renowacyjne itp.?
Miesięczna spłata w wysokości ok. 1000 EUR oznaczałaby, że spłacilibyśmy Dom po 18,4 roku. Oznacza to długie związanie z jednym miejscem.
Do tych 1000 EUR miesięcznej spłaty z pewnością dochodzą dodatkowe miesięczne koszty stałe (śmieci, woda ściekowa, opłata za komin, ubezpieczenie budynku, podatek gruntowy itd.???? oraz odłożenie/eksploatacja) w wysokości ok. 300-400 EUR?

W rezultacie miesięczne koszty stałe wynoszą ok. 1400 EUR. Uważam tę kwotę za wyjątkowo wysoką pomimo ogólnie dobrego dochodu netto nas obojga. Za wartość 150 000 EUR w okolicach (20 km) wokół Düsseldorfu rzeczywiście nie dostaniemy niczego fajnego. Ładne domy jednorodzinne tutaj kosztują od 220 000 EUR wzwyż.

Do tego dochodzi fakt, że chcę sobie kupić samochód o wartości ok. 25 000 EUR, najlepiej możliwie szybko. Chcę w końcu nagrodzić się za długie studia i rezygnację z dóbr materialnych w ciągu tego czasu. Samochód chciałbym kupić w przyszłym roku i mogę go, o ile mój kapitał własny nie idzie na Dom, sfinansować w 50% z własnej kieszeni.

Moje pytania do was:
Czy ma sens na tak młodym wieku wziąć na siebie tak duże obciążenie? To jest praktycznie pełne finansowanie. Oczywiście, stopy procentowe są niskie, ale mimo to jest to bardzo duża suma. Nie chcemy zmieniać miejsca zamieszkania, ale mimo wszystko jest to duże obciążenie.

Jak to jest, gdy ma się własną nieruchomość? Czy trzeba wtedy dwa razy przekręcić każdy euro??? Słowo klucz urlop vs. dodatkowa spłata

Szczerze mówiąc, nie wiem, co mam zrobić. Marzę o moim wymarzonym samochodzie, ona koniecznie chce nieruchomość. Mam wątpliwości, ponieważ nie wiem, co się wydarzy za 5 lat i mamy tak niewiele kapitału własnego. Z tego powodu jest to duże ryzyko. Nasi rodzice nie mają potrzebnej gotówki.
Dodatkowo w okolicach ceny kupna 150 000 EUR naprawdę nie dostanie się nic ciekawego.
Z drugiej strony nie mam ochoty wydawać 700 EUR miesięcznie na czynsz, jeśli nie więcej.

Bardzo trudno mi ustalić, na jaką nieruchomość nas stać, mimo że znam wszystkie miesięczne koszty.

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Twoje rozważania są dobre i sensowne.
Jednakowoż polecałabym oddzielić myślenie o kupnie samochodu od nieruchomości.
Jeśli możesz nabyć nieruchomość w okolicach Düsseldorfu za 1000 euro miesięcznie, to dlaczego by nie zrealizować tego pomysłu.
W krótkim czasie spłacisz wtedy nieruchomość.
Oczywiście, dzieci jeszcze nie ma. Jednak przy dochodzie 4400 euro i braku wydatków powinno się udać.
Bardzo ważne jest, aby użyć kapitału własnego na koszty zakupu, aby uzyskać korzystne warunki.
Nawet po zakupie nieruchomości można później sfinansować samochód.
Płacąc czynsz - gdy osiągniesz podeszły wiek - zapłacisz wielokrotnie więcej niż za cenę zakupu nieruchomości (przy 70 latach pozostałego życia i czynszu 700 euro miesięcznie = 588,000 euro łączna suma płatności bez zwiększania czynszu ).
Właśnie dlatego nie jest istotne, że spłata przez 18 lat zobowiązuje cię do jednego miejsca, prawda?

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Cześć,

Jesteś jeszcze młody

Ale miałem w twoim wieku te same myśli, świetne auto, a jeśli trzeba, nawet na kredyt.... Dziś patrzę, które auto mogę kupić za gotówkę i takie wybieram. Całe moje życie jeździłem takimi autami:

Opel Ascona, Fiat Uno, Opel Vectra, Peugeot 806 + 807 (samochód rodzinny) i jako samochód służbowy VW Passat. I mogę Ci powiedzieć, że nigdzie nie marnujesz pieniędzy tak szybko i bezsensownie jak na auto. (Ale w wieku około 20 lat nikt nie musiał mi tego mówić, nie interesowało mnie to).

Nieruchomości w twoim wieku uważam teraz za bardziej interesujące, być może zacząć od mieszkania własnościowego, a gdy przyjdą dzieci, sprzedać je i wykorzystać jako kapitał początkowy na Dom jednorodzinny ??

Alternatywnie można przeprowadzić się do większego mieszkania na wynajem i oszczędzać tyle, ile to możliwe przez 1-2 lata.

Jak wygląda to jako właściciel domu pod względem wakacji/czasu wolnego, zależy ostatecznie od tego, jak zbudowana jest finansowanie, czy jest na styku, czy każdy cent się liczy, czy równowartość wkładu własnego i niższa cena zakupu.

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez NaTwoim13
Cześć wertze85,

co do emocji, nie będę na razie na to zagłębiać. Faktem jest jednak, że później spojrzysz na to zupełnie inaczej i powiesz sobie: ""jak mogłem być taki głupi"". Dlatego chciałbym Cię zachęcić, abyś już teraz zaczął nabywać własność pomimo niewielkiego kapitału własnego.

Trudno również jest wydać zalecenie, ile kredytu powinieneś wziąć, zależnie od tego, jaką nieruchomość możesz sobie pozwolić na zakup oraz jakiego rodzaju nieruchomość chcesz nabyć. Nawet ustalając tę samą kwotę finansowania, różne obciążenia mogą wynikać z własnego podejścia do spłaty zadłużenia nieruchomości. Faktem jest również, że już teraz spłacasz hipotekę, którą płaciłby właściciel nieruchomości, a jednocześnie oszczędzasz 2000 euro miesięcznie. Ponadto narażasz się na ryzyko, że będziesz musiał gonić za rosnącymi stopami procentowymi. Pomijając ryzyko, że Twoja partnerka nie zaakceptuje Twojego destrukcyjnego nastawienia i stanie się nerwowa lub wymagająca.

Uważam, że ma sens zastanowić się nad sobą i nad swoim standardem życiowym, zobaczyć ile pieniędzy mam zawsze w nadmiarze, czyli czynsz plus niepotrzebne inwestycje plus obecne podwójne oszczędności. Tę sumę przeliczyć na swoje dochody, nie zapominając o ewentualnym utracie jednego dochodu, ponadto zastanowić się, na co ewentualnie mogę całkowicie zrezygnować, na przykład 3 razy w roku urlop, skarbonka w klubie sportowym, drogie-niepotrzebne hobby, zbędne ubezpieczenia itp. Jestem pewien, że wyniknie z tego miesięczna suma, która w dobrym stosunku do właściwej kwoty kredytu daje możliwość zakupu najpewniejszego funduszu emerytalnego.

W Twojej sytuacji nie uznałbym za właściwe oszczędzać na siebie i wyrzucać pieniądze w błoto, płacąc jednocześnie hipotekę dla kogoś innego. Pomijając fakt, że komfort życia w porównaniu z kawalerką dla studentów się zwiększa, chociaż równie dobrze coś w tym jest, ale powinno się z tego wyciągnąć wnioski. Każdy czas ma swoje uzasadnienie, ale zastanów się, czego chcesz i co Ci odpowiada. Nie żyj i nie pracuj dla posiadłości, ale też nie dla luksusu bez sensu dla własnych trwałych wartości. Nieruchomość to nie tylko inwestycja finansowa, ale jedna na całe życie, a jeśli zaczynasz od czegoś mniejszego i przystosowujesz się do swojego podejścia do życia. Szczególnie jeśli w związku partner definiuje swoje pragnienia inaczej, w kwestii posiadania krokiem należałoby zrobić do tego, jeśli takowy jest życzeniem drugiej osoby.

W razie potrzeby nie licz na to, ile zostaje ci miesięcznie, aby móc opłacić własność, lecz oblicz, ile już wydajesz na mieszkanie i oszczędzanie/emeryturę, postaw tę dostępność miesięczną wobec sumy finansowania i zastanów się nad tą kwotą.

W ten sposób przynajmniej zrobiony jest początek w Twojej niepewności, który zawsze można podważać, poprawiać lub rozszerzać/podnosić.

Rachunek zrobi się, gdy znajdziesz odpowiednią nieruchomość, wtedy można dodać wszystkie koszty i sprawdzić, czy co mi pozostaje na moje życie, czy dam radę z tym żyć, czy jestem gotów z tym zarządzać bez konieczności ograniczania się!

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez Suxxess
Pomysł z mieszkaniem własnościowym brzmi dobrze, co nie? Wtedy możecie się powiększyć, sfinansować twoje auto i za kilka lat, jeśli pojawia się pragnienie posiadania dzieci, zacząć myśleć o budowie domu.
W międzyczasie można zbierać więcej kapitału własnego / spłacać kredyt za mieszkanie. Gdy zdecydujecie się na budowę / zakup domu, możecie sprzedać mieszkanie i wykorzystać uzyskaną kwotę jako kapitał początkowy.

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez wertze85
Najpierw chciałbym podziękować wszystkim za odpowiedzi! Naprawdę bardzo cieszę się z każdej rady.

Propozycja z zakupem mieszkania również przeszła nam przez myśl. Niestety, ma to wadę, że opłaty eksploatacyjne są czasami bardzo wysokie (250-350 EUR).

Załóżmy, że kupujemy mieszkanie z kosztami dodatkowymi w wysokości 150 000 EUR. Z tego kwota kredytu bankowego wynosiłaby około 130 000 EUR. Załóżmy, że po 10 latach pozostałoby 50 000 EUR do spłaty.

Czy można sprzedać nieruchomość i np. kupić Dom jednorodzinny? (przy założeniu, że obie osoby będą zarabiać więcej w przyszłości)? Czy to nie jest zbyt skomplikowane, ponieważ wciąż biegnie istniejący kredyt?

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Sprzedaż mieszkania zawsze jest możliwa, aby następnie nabyć większą nieruchomość (nowe mieszkanie, Dom). Istnieje również możliwość zabezpieczenia korzystnego kredytu na nowej nieruchomości. Istnieje prawdopodobieństwo, że w ciągu następnych lat stopy procentowe wzrosną. Nie musisz więc całkowicie spłacać obecnego kredytu budowlanego, ale możesz go przenieść na nową nieruchomość.

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez picard95
Zacząłbym od mieszkania, a z samochodem marzeń na początku kupiłbym/finansowałbym coś mniejszego. Jeśli praca i związek będą nadal dobrze się rozwijać, zawsze można mieć otwarte oczy na piękny Dom.

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez wertze85
Drogi bankowcu,

Czy to nie ma żadnego haczyka? Czy mogę ewentualnie ponieść stratę? Opłaty, dodatkowe koszty itp.?

Re: Własność nieruchomości w młodym wieku.

Napisany przez 6Bankkaufmann
Następnie należy zapłacić opłatę za wymianę zastawu. Jednak jeśli przeniesiesz pożyczkę z mieszkania na Dom, pożyczka nadal pozostanie w mocy i nie będziesz musiał jej spłacać.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata