- ndz cze 22, 2014 5:52 pm
Liwi właściciele nieruchomości, jestem nowy w forum, więc WITAM wszystkich.
Wstępnie chciałbym dodać, że nie chcę budować, ale chcę uzyskać od was radę na temat nieruchomości ogólnie.
Jestem w skomplikowanej sytuacji i nie mam w bliskim kręgu rodzinnym nikogo, z kim mógłbym porozmawiać na ten temat.
Poprzez ten post liczę na cenne doświadczenia oraz przede wszystkim porady i wskazówki.
Moja sytuacja:
Ja (26 lat) mieszkam z moją dziewczyną (29 lat) w !małym! kawalerce studenckiej, gdzie płacimy bardzo niską czynsz. Od stycznia 2014 roku pracuję (początkujący w zawodzie). Moja dziewczyna ukończyła studia 3 lata temu. Obydwoje (aktualnie bez dzieci) mamy miesięczny dochód netto 4400 EUR. Aktualnie jesteśmy w stanie zaoszczędzić miesięcznie 2000 EUR. Mimo to jesteśmy już zmęczeni małym mieszkaniem (ok. 45 mkw.).
Ona zdecydowanie chce kupić nieruchomość. Ja jestem zdezorientowany, ponieważ cała przyjemność wydaje mi się trochę za droga przy małym kapitale własnym (aktualnie ok. 15 000 EUR).
Marzeniem byłby Dom jednorodzinny z ogrodem, ewentualnie zakup mieszkania własnościowego.
Czynsz to wprawdzie wyrzucone pieniądze, ale wydaje mi się, że tutaj mamy jasną elastyczność i możliwe, że nawet większe bezpieczeństwo niż w przypadku nieruchomości, prawda?
Przy zakupie nieruchomości o wartości ok. 150 000 EUR miałbym koszty dodatkowe w wysokości 15 000 EUR. Do tego dochodzą koszty wyposażenia wnętrza, ewentualnie drobne prace renowacyjne itp.?
Miesięczna spłata w wysokości ok. 1000 EUR oznaczałaby, że spłacilibyśmy Dom po 18,4 roku. Oznacza to długie związanie z jednym miejscem.
Do tych 1000 EUR miesięcznej spłaty z pewnością dochodzą dodatkowe miesięczne koszty stałe (śmieci, woda ściekowa, opłata za komin, ubezpieczenie budynku, podatek gruntowy itd.???? oraz odłożenie/eksploatacja) w wysokości ok. 300-400 EUR?
W rezultacie miesięczne koszty stałe wynoszą ok. 1400 EUR. Uważam tę kwotę za wyjątkowo wysoką pomimo ogólnie dobrego dochodu netto nas obojga. Za wartość 150 000 EUR w okolicach (20 km) wokół Düsseldorfu rzeczywiście nie dostaniemy niczego fajnego. Ładne domy jednorodzinne tutaj kosztują od 220 000 EUR wzwyż.
Do tego dochodzi fakt, że chcę sobie kupić samochód o wartości ok. 25 000 EUR, najlepiej możliwie szybko. Chcę w końcu nagrodzić się za długie studia i rezygnację z dóbr materialnych w ciągu tego czasu. Samochód chciałbym kupić w przyszłym roku i mogę go, o ile mój kapitał własny nie idzie na Dom, sfinansować w 50% z własnej kieszeni.
Moje pytania do was:
Czy ma sens na tak młodym wieku wziąć na siebie tak duże obciążenie? To jest praktycznie pełne finansowanie. Oczywiście, stopy procentowe są niskie, ale mimo to jest to bardzo duża suma. Nie chcemy zmieniać miejsca zamieszkania, ale mimo wszystko jest to duże obciążenie.
Jak to jest, gdy ma się własną nieruchomość? Czy trzeba wtedy dwa razy przekręcić każdy euro??? Słowo klucz urlop vs. dodatkowa spłata
Szczerze mówiąc, nie wiem, co mam zrobić. Marzę o moim wymarzonym samochodzie, ona koniecznie chce nieruchomość. Mam wątpliwości, ponieważ nie wiem, co się wydarzy za 5 lat i mamy tak niewiele kapitału własnego. Z tego powodu jest to duże ryzyko. Nasi rodzice nie mają potrzebnej gotówki.
Dodatkowo w okolicach ceny kupna 150 000 EUR naprawdę nie dostanie się nic ciekawego.
Z drugiej strony nie mam ochoty wydawać 700 EUR miesięcznie na czynsz, jeśli nie więcej.
Bardzo trudno mi ustalić, na jaką nieruchomość nas stać, mimo że znam wszystkie miesięczne koszty.
Wstępnie chciałbym dodać, że nie chcę budować, ale chcę uzyskać od was radę na temat nieruchomości ogólnie.
Jestem w skomplikowanej sytuacji i nie mam w bliskim kręgu rodzinnym nikogo, z kim mógłbym porozmawiać na ten temat.
Poprzez ten post liczę na cenne doświadczenia oraz przede wszystkim porady i wskazówki.
Moja sytuacja:
Ja (26 lat) mieszkam z moją dziewczyną (29 lat) w !małym! kawalerce studenckiej, gdzie płacimy bardzo niską czynsz. Od stycznia 2014 roku pracuję (początkujący w zawodzie). Moja dziewczyna ukończyła studia 3 lata temu. Obydwoje (aktualnie bez dzieci) mamy miesięczny dochód netto 4400 EUR. Aktualnie jesteśmy w stanie zaoszczędzić miesięcznie 2000 EUR. Mimo to jesteśmy już zmęczeni małym mieszkaniem (ok. 45 mkw.).
Ona zdecydowanie chce kupić nieruchomość. Ja jestem zdezorientowany, ponieważ cała przyjemność wydaje mi się trochę za droga przy małym kapitale własnym (aktualnie ok. 15 000 EUR).
Marzeniem byłby Dom jednorodzinny z ogrodem, ewentualnie zakup mieszkania własnościowego.
Czynsz to wprawdzie wyrzucone pieniądze, ale wydaje mi się, że tutaj mamy jasną elastyczność i możliwe, że nawet większe bezpieczeństwo niż w przypadku nieruchomości, prawda?
Przy zakupie nieruchomości o wartości ok. 150 000 EUR miałbym koszty dodatkowe w wysokości 15 000 EUR. Do tego dochodzą koszty wyposażenia wnętrza, ewentualnie drobne prace renowacyjne itp.?
Miesięczna spłata w wysokości ok. 1000 EUR oznaczałaby, że spłacilibyśmy Dom po 18,4 roku. Oznacza to długie związanie z jednym miejscem.
Do tych 1000 EUR miesięcznej spłaty z pewnością dochodzą dodatkowe miesięczne koszty stałe (śmieci, woda ściekowa, opłata za komin, ubezpieczenie budynku, podatek gruntowy itd.???? oraz odłożenie/eksploatacja) w wysokości ok. 300-400 EUR?
W rezultacie miesięczne koszty stałe wynoszą ok. 1400 EUR. Uważam tę kwotę za wyjątkowo wysoką pomimo ogólnie dobrego dochodu netto nas obojga. Za wartość 150 000 EUR w okolicach (20 km) wokół Düsseldorfu rzeczywiście nie dostaniemy niczego fajnego. Ładne domy jednorodzinne tutaj kosztują od 220 000 EUR wzwyż.
Do tego dochodzi fakt, że chcę sobie kupić samochód o wartości ok. 25 000 EUR, najlepiej możliwie szybko. Chcę w końcu nagrodzić się za długie studia i rezygnację z dóbr materialnych w ciągu tego czasu. Samochód chciałbym kupić w przyszłym roku i mogę go, o ile mój kapitał własny nie idzie na Dom, sfinansować w 50% z własnej kieszeni.
Moje pytania do was:
Czy ma sens na tak młodym wieku wziąć na siebie tak duże obciążenie? To jest praktycznie pełne finansowanie. Oczywiście, stopy procentowe są niskie, ale mimo to jest to bardzo duża suma. Nie chcemy zmieniać miejsca zamieszkania, ale mimo wszystko jest to duże obciążenie.
Jak to jest, gdy ma się własną nieruchomość? Czy trzeba wtedy dwa razy przekręcić każdy euro??? Słowo klucz urlop vs. dodatkowa spłata
Szczerze mówiąc, nie wiem, co mam zrobić. Marzę o moim wymarzonym samochodzie, ona koniecznie chce nieruchomość. Mam wątpliwości, ponieważ nie wiem, co się wydarzy za 5 lat i mamy tak niewiele kapitału własnego. Z tego powodu jest to duże ryzyko. Nasi rodzice nie mają potrzebnej gotówki.
Dodatkowo w okolicach ceny kupna 150 000 EUR naprawdę nie dostanie się nic ciekawego.
Z drugiej strony nie mam ochoty wydawać 700 EUR miesięcznie na czynsz, jeśli nie więcej.
Bardzo trudno mi ustalić, na jaką nieruchomość nas stać, mimo że znam wszystkie miesięczne koszty.