- śr lis 26, 2008 12:14 pm
Jeszcze rok temu rynki wschodzące uważane były za bezpieczną przystań. Jednakże kryzys już dogonił kraje rozwijające się, co spowodowało załamanie kursów.
Każdy inwestor posiadający fundusze lub certyfikaty z rynków wschodzących, doświadczył sporych strat w tym roku. Giełdy krajów wschodzących masowo rozpadły się, indeks MSCI rynków wschodzących spadł o 45 procent. Fundusze Bric, które opierają się na Fantastic Four - Brazylii, Rosji, Indii i Chinach, straciły nawet od 60 do 70 procent.
Koniunktura globalna dotknęła kraje wschodzące podwójnie. Kraje takie jak Brazylia i Rosja cierpią z powodu spadku cen surowców. Ponadto, popyt maleje w krajach produkujących towary dla krajów przemysłowych. W Chinach masowo zwalniani są pracownicy migrujący, ponieważ zamówienia z USA zanikły. Mimo to eksperci podkreślają, że kraje wschodzące pozostają ważnym motorem wzrostu i będą odgrywać coraz większą rolę w gospodarce światowej.
Chiny
Kryzys szczególnie odczuwalny był na rynkach akcji. W Szanghaju i Shenzhen pękła bańka, wskaźniki spadły o dwie trzecie. Koniunktura nieco osłabła nie tylko z powodu zmniejszającego się boomu inwestycyjnego po Igrzyskach Olimpijskich. Pierwszy raz od lat, wzrost gospodarczy w 2008 roku może nie być już dwucyfrowy.
Bank Światowy przewiduje wzrost na poziomie 9,4 procent w tym roku, a w 2009 roku już tylko o 7,5 procent. Nowy impuls mógłby przynieść 460-miliardowy program stymulacyjny.
Rosja
Na moskiewskiej giełdzie panuje atmosfera wyprzedaży: główny indeks stracił od początku roku około dwie trzecie swojej wartości. To nie tylko efekt spadku cen ropy i surowców. Także akutalny kryzys płynności rosyjskich banków oraz interwencje państwa w gospodarkę doprowadziły do gwałtownych spadków kursów na giełdzie. Inwestorzy zagraniczni wycofali część swoich pieniędzy. W bieżącym roku przewiduje się wzrost gospodarczy na poziomie od sześciu do siedmiu procent. W 2009 roku wzrost może spaść do trzech procent, obawia się Bank Światowy.
Indie
Dla hinduskich inwestorów rok 2008 był rokiem cierpień: indeks Sensex spadł dotychczas o ponad 50 procent. Inwestorzy zagraniczni wycofali około 13 miliardów dolarów z rynku. Małym pocieszeniem jest to, że akcje indyjskie są teraz ponownie relatywnie tanie. Stosunek kurs-zysk wynosi obecnie około 12. Tempo wzrostu indyjskiej gospodarki w ostatnich miesiącach nieco zwolniło. Analitycy przewidują spadek z dziewięciu do około siedmiu procent. Perspektywy na przyszły rok pozostają względnie mroczne, zwłaszcza że w maju odbędą się wybory.
Brazylia
Brzmięska giełda również nie uniknęła kryzysu. Główny indeks Bovespa spadł zwłaszcza od maja. Wielu międzynarodowych inwestorów sprzedało brazylijskie akcje uciekając się do bezpiecznych lokat. Mimo to brazylijska gospodarka pozostaje stabilna. Na przyszły rok przewiduje się wzrost na poziomie od dwóch do trzech procent.
Korea Południowa
Podobnie ciężko ucierpiała także Korea Południowa. Od początku roku notowania giełdowe w Seulu spadły o prawie 60 procent, a waluta won wyraźnie osłabła. Przypomnienia o kryzysie azjatyckim z 1997 roku wracają. Z powodu swojej zależności od eksportu i wysokiego zadłużenia zagranicznego, czwarta największa gospodarka Azji cierpi szczególnie z powodu recesji.
Węgry
Spośród krajów Europy Wschodniej węgry zostały najbardziej dotknięte kryzysem finansowym. Groziło im nawet bankructwo państwa, zanim Interntional Monetary Fund (IMF) zaangażował się i uratował je pakietem pomocy o wartości 20 miliardów euro. Forint i węgierska giełda dramatycznie spadły.