Naprawdę szczerze, poza tym, że raczej nie popierałbym czegoś takiego u mojego syna (pracownik tymczasowy i pokazówka hahaha), jeśli żadne bank nie daje
kredytu, to coś jest nie tak. Nawet nie wynająłbym mieszkania za 750 zł czynszu przy takich dochodach i sytuacji.
Nic przeciwko pracownikom tymczasowym (sam robiłem to w 1983 przez kilka tygodni), ale oczekiwania nie pasują i sytuacja życiowa również nie. Jeśli jutro będzie awantura z rodzicami, to koniec.
No cóż, Zwegat też potrzebuje kandydatów.
Propozycja: jeśli rodzice się zgodzą, przez 18 miesięcy jeździć tandetnym samochodem za 1000
euro, oszczędzać i potem kupić porządne auto, jeśli nadal będzie ochota na taką zabawę.
Ale tu finansowi geniusze wyczuwają prowizję, więc nie ma co się martwić