- wt wrz 23, 2014 6:32 pm
Cześć wszystkim,
mam następujący problem:
Moja córka potrzebowała małego pożyczki (5000€), między innymi na naprawę swojego samochodu. Mistrz warsztatu wskazał pośrednika kredytowego, który pojawia się w warsztacie dwa razy w tygodniu (ma tam niewielki kącik biurowy). Po krótkiej rozmowie z nim, powiedział, że jej dochód jest zbyt niski i zaproponował, abyśmy (jej rodzice) wzięli tę pożyczkę. Na pytanie o ewentualne koszty, wspomniano o napiwku. Tak też zrobiliśmy... przejęliśmy to i pożyczka została zatwierdzona. Moja córka przekazuje nam miesięcznie ratę, a my spłacamy ratę bankowi. Po przyjęciu oferty, moja córka zapytała jeszcze raz, co on dostanie. Odpowiedział, że po prostu powinna dać mistrzowi warsztatu dodatkowe 250€! obok opłaty za naprawę. Zszokowana wysokością napiwku, zdecydowała się naprawić samochód w innym warsztacie (co było także tańsze). Po kilku tygodniach otrzymała upomnienie od pośrednika. Ponieważ nie była świadoma zawarcia jakiejkolwiek umowy, a pożyczkę również nie dostała (oni, a nie my jako rodzice), napisała do niego krótko, że nie wie, jaką usługę faktycznie jej zaoferował, ani że podpisała umowę. Ponieważ miała przekazać pieniądze mistrzowi, wygląda to podejrzanie. Przy napiwku zakładała około 20 euro ...
Ponieważ już trzecie upomnienie dotarło, mam pytania:
Czy to jest zgodne z prawem? Czy może od niej żądać pieniędzy?
mam następujący problem:
Moja córka potrzebowała małego pożyczki (5000€), między innymi na naprawę swojego samochodu. Mistrz warsztatu wskazał pośrednika kredytowego, który pojawia się w warsztacie dwa razy w tygodniu (ma tam niewielki kącik biurowy). Po krótkiej rozmowie z nim, powiedział, że jej dochód jest zbyt niski i zaproponował, abyśmy (jej rodzice) wzięli tę pożyczkę. Na pytanie o ewentualne koszty, wspomniano o napiwku. Tak też zrobiliśmy... przejęliśmy to i pożyczka została zatwierdzona. Moja córka przekazuje nam miesięcznie ratę, a my spłacamy ratę bankowi. Po przyjęciu oferty, moja córka zapytała jeszcze raz, co on dostanie. Odpowiedział, że po prostu powinna dać mistrzowi warsztatu dodatkowe 250€! obok opłaty za naprawę. Zszokowana wysokością napiwku, zdecydowała się naprawić samochód w innym warsztacie (co było także tańsze). Po kilku tygodniach otrzymała upomnienie od pośrednika. Ponieważ nie była świadoma zawarcia jakiejkolwiek umowy, a pożyczkę również nie dostała (oni, a nie my jako rodzice), napisała do niego krótko, że nie wie, jaką usługę faktycznie jej zaoferował, ani że podpisała umowę. Ponieważ miała przekazać pieniądze mistrzowi, wygląda to podejrzanie. Przy napiwku zakładała około 20 euro ...
Ponieważ już trzecie upomnienie dotarło, mam pytania:
Czy to jest zgodne z prawem? Czy może od niej żądać pieniędzy?