Re: Czy konieczne jest ubezpieczenie budynku mieszkalnego, jeśli potrzebuje on remontu i jest niezamieszkany?
Napisany przez Amy -
- pn lis 10, 2014 10:58 pm
Cześć drodzy członkowie forum,
Mamy obecnie kilka pytań dotyczących naszego ubezpieczenia budynku mieszkalnego i być może moglibyście nam pomóc w ich rozwiązaniu.
W skrócie:
Chodzi o stary Dom mojej już zmarłej babci. Jednak Dom został przepisany na moją matkę już na początku lat 90., a moja babcia miała żywotne prawo do zamieszkania. W 1993 roku mój ojciec, z którym obecnie praktycznie nie mamy kontaktu, ponieważ moi rodzice są rozwiedzeni, wydaje się, że zawarł nowe ubezpieczenie domu mieszkalnego w LVM. Moja matka wtedy nie zwracała na to uwagi, ponieważ ojciec załatwił to z przyjacielem agentem ubezpieczeniowym. Od tamtej pory płaciliśmy około 140 euro rocznie za ubezpieczenie, nie troszcząc się bardziej o nie i nigdy nie korzystając z niego.
Kilka tygodni temu otrzymaliśmy pismo od LVM, że chcą odnowić naszą, rzekomo przestarzałą, umowę. Najpierw zignorowaliśmy to, ale po tym jak anulowali umowę na 31.12.2014, teraz skontaktowaliśmy się z nimi. Początkowo mowa była tylko o podwyżce składki w wysokości około 10 euro, co byłoby jeszcze akceptowalne, ponieważ rzekomo miałyby dojść także dodatkowe świadczenia.
Jednak teraz wyszło na jaw, że ojciec tamtego czasu podał w umowie zaledwie powierzchnię mieszkalną 66 m2. Faktycznie jednak powierzchnia mieszkalna wynosi około 140 m2. Tak więc Dom był prawdopodobnie przez cały czas niedostatecznie ubezpieczony. Być może było to nawet niezamierzone oszustwo ubezpieczeniowe? Podanie wniosku podpisał wtedy mój ojciec, ale jako wnioskodawczyni jest wymieniona moja matka. Teraz ubezpieczyciel chce sam ocenić Dom przed dalszymi rozmowami na temat nowej umowy, co jednak byłoby bardzo niewygodne dla mojej matki, ponieważ od śmierci babci Dom nie jest już zamieszkały, nie mieliśmy jeszcze szansy opróżnić wszystkich rzeczy, a częściowo jest zaniedbany.
Pytam się teraz, czy jest sens ubezpieczać Dom mieszkalny w tak zaniedbanym, wymagającym silnej renowacji domu (z lat 40./50. / tylko dach został odnowiony). Składka z pewnością również wzrośnie, ponieważ była obliczana przez tak długi czas na podstawie błędnej powierzchni mieszkalnej.
Ponadto są pewne uszkodzenia wcześniejsze w domu i w przybudówkach. Czy to zwiększa również składkę ubezpieczenia? I czy dla ubezpieczyciela ważne jest, że Dom jest niezamieszkały i tylko raz na 1-2 tygodnie ktoś zająłby się nim? Bardzo bym się cieszył, gdybyście mogli nam pomóc!
Z góry dziękuję!
Mamy obecnie kilka pytań dotyczących naszego ubezpieczenia budynku mieszkalnego i być może moglibyście nam pomóc w ich rozwiązaniu.
W skrócie:
Chodzi o stary Dom mojej już zmarłej babci. Jednak Dom został przepisany na moją matkę już na początku lat 90., a moja babcia miała żywotne prawo do zamieszkania. W 1993 roku mój ojciec, z którym obecnie praktycznie nie mamy kontaktu, ponieważ moi rodzice są rozwiedzeni, wydaje się, że zawarł nowe ubezpieczenie domu mieszkalnego w LVM. Moja matka wtedy nie zwracała na to uwagi, ponieważ ojciec załatwił to z przyjacielem agentem ubezpieczeniowym. Od tamtej pory płaciliśmy około 140 euro rocznie za ubezpieczenie, nie troszcząc się bardziej o nie i nigdy nie korzystając z niego.
Kilka tygodni temu otrzymaliśmy pismo od LVM, że chcą odnowić naszą, rzekomo przestarzałą, umowę. Najpierw zignorowaliśmy to, ale po tym jak anulowali umowę na 31.12.2014, teraz skontaktowaliśmy się z nimi. Początkowo mowa była tylko o podwyżce składki w wysokości około 10 euro, co byłoby jeszcze akceptowalne, ponieważ rzekomo miałyby dojść także dodatkowe świadczenia.
Jednak teraz wyszło na jaw, że ojciec tamtego czasu podał w umowie zaledwie powierzchnię mieszkalną 66 m2. Faktycznie jednak powierzchnia mieszkalna wynosi około 140 m2. Tak więc Dom był prawdopodobnie przez cały czas niedostatecznie ubezpieczony. Być może było to nawet niezamierzone oszustwo ubezpieczeniowe? Podanie wniosku podpisał wtedy mój ojciec, ale jako wnioskodawczyni jest wymieniona moja matka. Teraz ubezpieczyciel chce sam ocenić Dom przed dalszymi rozmowami na temat nowej umowy, co jednak byłoby bardzo niewygodne dla mojej matki, ponieważ od śmierci babci Dom nie jest już zamieszkały, nie mieliśmy jeszcze szansy opróżnić wszystkich rzeczy, a częściowo jest zaniedbany.
Pytam się teraz, czy jest sens ubezpieczać Dom mieszkalny w tak zaniedbanym, wymagającym silnej renowacji domu (z lat 40./50. / tylko dach został odnowiony). Składka z pewnością również wzrośnie, ponieważ była obliczana przez tak długi czas na podstawie błędnej powierzchni mieszkalnej.
Ponadto są pewne uszkodzenia wcześniejsze w domu i w przybudówkach. Czy to zwiększa również składkę ubezpieczenia? I czy dla ubezpieczyciela ważne jest, że Dom jest niezamieszkały i tylko raz na 1-2 tygodnie ktoś zająłby się nim? Bardzo bym się cieszył, gdybyście mogli nam pomóc!
Z góry dziękuję!