Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Obsługa klienta / bankowość internetowa / bankomaty.

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez Yakfreak
Cześć wszystkim,

w naszym regionie prawie wszystkie banki filialne zamykają swoje oddziały, argumentując to koniecznością ze względu na czynniki ekonomiczne, ponieważ nie można zarobić pieniędzy z powodu niskich stóp procentowych. Niemniej jednak banki tutaj jeżdżą wyłącznie premium markami takimi jak Audi, Mercedes, BMW.
Zastanawiam się oczywiście jako klient, dlaczego tak musi być? Nie miałbym nic przeciwko temu, gdyby pracownicy banku jeździli oszczędnymi modelami innych producentów. Szczególnie w trudnych czasach.

Jak sytuacja wygląda w innych bankach/regionach? Koszty kontra prestiż?



Pozdrowienia

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez obelix
W porównaniu z ofertą Leasingową, jaką na przykład oferują banki właśnie dla marki premium z gwiazdą, inni dostawcy, głównie z Dalekiego Wschodu, mają niewiele do powiedzenia.

Jednak ogólnie obserwuje się, że wybór modeli i wyposażenia został znacząco ograniczony. Na przykład dotychczasowi użytkownicy modeli E-Klasse/A6/5er teraz muszą zadowolić się modelem C-Klasse/A4/3er. Mimo to, te nowe modele również się sprzedają.

Ołówek czerwony jest powszechnie używany, choć nie zawsze jest to dostrzegalne dla osób z zewnątrz. Zapytaj na przykład w bankach o prezenty reklamowe lub ogłoszenia w czasopismach klubowych itp. Kilka lat temu to nie stanowiłoby problemu.

Jasne jest, że zdarzają się wyjątki.

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez Yakfreak
Ofertry Leasingowe, które otrzymują banki, jako klient oczywiście nie mogę tego wiedzieć, jednak można łatwo ustalić, ile kosztują takie marki premium w salonie samochodowym, dlatego pewne banki powinny być może zwracać uwagę na swoje publiczne wizerunki.

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez brainy
Tutaj jeździ się BMW X6.

Dopóki pobierane są opłaty za prowadzenie konta, samochody członków zarządu nie muszą być mniejsze.

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez Yakfreak
To nazywam ekonomiczne

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez 6Bankkaufmann
To nie chodzi o ekonomię, ale o status symbol.
Na pewno nie chodzi o szybkie dotarcie z punktu A do B.
Jednak kiedy przyjeżdżasz na spotkanie z innymi w starym zardzewiałym samochodzie, już psychologicznie jesteś na dole.
Z mojego punktu widzenia, na pewno nie uda się tego wyeliminować za pomocą symbolu statusu (grubego samochodu służbowego). (niestety...)

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez obelix

Dicker Dienstwagen

jak już wspomniano powyżej, zauważam coraz mniej wielkich samochodów służbowych, a klasy pojazdów zostały obniżone. Tylko dyrektorom pozostają zazwyczaj samochody klasy premium (często z kierowcą do służbowych podróży). Partnerzy biznesowi, których odwozi dyrektor, mają przynajmniej taki sam samochód w garażu, zazwyczaj nawet więcej.

Tutaj lokalnie wszyscy kierownicy działów (kredyt, inwestycje/papiery wartościowe, ...) jednego banku korzystają np. z samochodów klasy A4. Szczególnie dla tych, którzy muszą dużo podróżować (konferencje, spotkania, zespoły robocze, klientów), uważam, że samochód tego rodzaju jest co najmniej wskazany.

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez Geldbaum
Witajcie drodzy uczestnicy dyskusji,

na pewno chodzi o symbole statusu, ale nie tylko. Pracownicy banku mają również bardzo atrakcyjne warunki kredytów konsumenckich oraz specjalne rabaty na oferty zakupu i Leasingu aut, ponieważ pracodawca na terenie Niemiec zdobywa wiele samochodów od określonego producenta.

Dyskusja na temat samochodu jako wizerunku jest mi znana od czasu mojego początku w branży finansowej. Bez względu na to, jaki samochód jest wybierany, człowiek szybko się nim nudzi, jeszcze zanim spłynie ostatnia rata Leasingowa lub kredytowa!

Uważam, że zachodzi pewien rodzaj zmiany myślenia. To przynosi korzyści finansowe wszystkim zaangażowanym, poza producentami samochodów.

Oczywiście są ludzie, dla których własny wizerunek i prestiż są najważniejsze. To nic złego, o ile nie prowadzi to do powstania deficytu na koncie i braku pieniędzy na ważniejsze sprawy!

Jako przedsiębiorca, ale także jako osoba prywatna, bardzo dokładnie zastanawiam się, gdzie mogę oszczędzić pieniądze. To tylko dzięki oszczędzaniu pieniędzy mogę finansowo rosnąć i inwestować mądrze. Osobiście uważam, że wydawanie dużych sum pieniędzy na samochód nie jest sensowną inwestycją. Biorąc pod uwagę, że obecnie wielu ludzi narzeka na swoje czynsze, a jednocześnie wydaje co najmniej tak samo dużo pieniędzy na samochód miesięcznie, pytanie się, co tu jest nie tak?!

Nawet jeśli raty Leasingowe lub kredytowe są uwzględniane podatkowo, zwiększają one bieżące koszty stałe zarówno dla przedsiębiorcy, jak i dla osoby prywatnej.

Lubię jeździć starymi samochodami! U mnie są to klasy S z lat 80. Z klimatyzacją, elektrycznymi szybami, podgrzewanymi fotelami i ABS - wszystko to już było w tych samochodach! Dodatkowo wyposażam ten samochód w instalację gazową i inwestuję w czasie restaurację. Podatkowo kosztuje mnie to auto około 191 euro rocznie. Zużycie wynosi od 12 do 17 litrów gazu na 100 km. Jeśli zastosujemy 1%-regułę dla takiego pojazdu, przyjęta cena katalogowa wynosi około 50.000-60.000 marek niemieckich! ;-) Dla osób jeżdżących duże Dystanse, odpis 0,3 € za km jest również opłacalny...


Na pewno dużo pewności siebie wymaga pojawianie się z samochodem zabytkowym, gdy większość klientów jeździ nowiutkimi autami. Na końcu miesiąca jednak wiem, ile pieniędzy nie wyrzuciłem na nowy samochód, i to jest dla mnie ważne!

Re: Oprocentowanie na dnie, ale grube samochody służbowe?

Napisany przez Stefan77
Stary samochód zabytkowy czy gruby BMW - szczerze mówiąc, to nie robi mi żadnej różnicy. Wręcz przeciwnie, tym samym tylko więcej potwierdzasz to stereotypowe podejście :-) Muszę powiedzieć, że nigdy nie przeszkadzało mi, jaki samochód jeżdżą pracownicy banku. Już od dawna nie wnioskuję z samochodu bezpośrednio o sytuacji finansowej. A gdyby teraz wszyscy mieliby przejść na 1Up lub tani japoński samochód, nadal czułbym się zirytowany zmniejszaniem się sieci oddziałów bankowych.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata