W tym miejscu muszę zająć się kwestią prywatnych ubezpieczeń emerytalnych. Moim zdaniem to błędne jest stwierdzenie, że ta opcja nie ma sensu, ponieważ często pomijane są korzyści.
Prawdą jest, że regularnie pojawiają się oferty lokat terminowych na poziomie 4%+x, ale jeśli wybierzę renomowane
ubezpieczenie, które przez dziesięciolecia udowodniło, że generuje wysokie zyski dla swoich klientów, to 4% i więcej zdecydowanie jest możliwe (mówię tutaj o stopie zwrotu po odjęciu kosztów). Nikt nie może przewidzieć, jak będzie wyglądać przyszłość, ale przeszłość udowodniła, że każde
ubezpieczenie przewyższa lokaty. Do tego dochodzą różne korzyści podatkowe, takie jak na przykład opodatkowanie w wysokości połowy zysków (wypłacane po ukończeniu 60 roku życia i minimalnym czasie trwania 12 lat), w przypadku banków muszę natychmiast podzielić się z podatkiem Belki każdym zarobionym centem powyżej kwoty wolnej od podatku. Jeśli otrzymuję rentę dożywotnią, podlega opodatkowaniu jedynie udział zysku (np. od 65 roku życia 18%, czyli z renty w wysokości 500€ muszę opodatkować tylko 90€). A renta jest wypłacana dożywotnio, nawet jeśli będę miał 120 lat. Mogę także ustalić wypłatę kapitału w przypadku wcześniejszego zgonu. Wszystkie te kwestie nie mogą zostać przedstawione przy żadnym planie oszczędzania bankowego ani funduszu inwestycyjnego. Chciałbym jednocześnie podkreślić, że moje prywatne zabezpieczenie emerytalne również jest zdywersyfikowane:
ubezpieczenie emerytalne/fundusze/Riester/
ubezpieczenie emerytalne pracownicze. Ponieważ, jak wszędzie, również tutaj ważna jest mieszanka.