- wt lis 25, 2014 9:07 pm
Hej wszystkim,
już na początku chciałbym zaznaczyć, że może to być nieco bardziej złożona sprawa. Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi i informacje zwrotne!
Chodzi o sfinansowanie zakupu mieszkania na własność, które chcę kupić ze swoją partnerką. Kosztuje ono 205 000€, wliczając w to koszty zakupu i prowizję maklera. Chociaż jakiś czas temu przyznano mi kredyt w wysokości 280 000€, ostatecznie postanowiłem zacząć od mniejszej kwoty i bardziej realistycznie planować. Ponadto sytuacja trochę się zmieniła, ponieważ stałem się - niestety - beneficjentem spadku. O tym za chwilę więcej.
Najpierw sytuacja dochodowa:
Obecnie zarabiam stałą kwotę około 2600€ netto + trzynastą pensję + bonus (około 2000€ netto). Dochodzą do tego jeszcze pewne dodatkowe koszty i nadgodziny, więc średnio moje zarobki netto wynoszą raczej około 3000€. Ale można też obliczyć, że to 2600€. W każdym razie istnieje potencjał na wzrost, więc na przykład od przyszłego roku wynagrodzenie wzrośnie o około 10-15%. Moja partnerka obecnie zarabia około 1200€ netto. Razem daje to około 3800€ netto (realistycznie trochę ponad 4000€).
Niestety nie udało nam się jeszcze zaoszczędzić zbyt dużo kapitału własnego, ponieważ dopiero od 4 lat (po ukończeniu studiów) pracuję zawodowo. Obecnie mamy około 26 000€ oszczędności, z czego chciałbym zachować 5000€ jako rezerwę. Istnieje również jeszcze kredyt samochodowy w wysokości około 11 500€, który opłacany jest miesięcznie w wysokości 366€. Obecny czynsz to 640€, moje notowania w Biurze Informacji Gospodarczej są również wyłącznie pozytywne.
No i jest jeszcze sprawa spadku. Dziedziczę 25% Dom moich rodziców, który ma wartość ponad 300 000€. Wartość ta może być trochę niższa, ponieważ pewnie zostanie odliczony pewien czynnik bezpieczeństwa. Z dziedzictwa nie można czerpać zysków, ponieważ sprzedaż zdecydowanie nie jest planowana, a nie oczekuję, że będzie pobierany czynsz. Jednakże - i tu jestem niepewny - ta wartość teoretycznie można traktować jako dodatkowe zabezpieczenie. Czy nie można tego potraktować jako rodzaju kapitału własnego w celu uzyskania lepszych warunków kredytowych?
Dom jest całkowicie spłacony, ale istnieje jeszcze kredyt hipoteczny do spłaty w wysokości 16 000€ (wykorzystany na prace modernizacyjne) i niestety - jak się okazało - muszę również ponieść 25% jego odpowiedzialności. Raty miesięczne nie są przez mnie opłacane, więc z pewnością nie ma to dla mnie dodatkowego obciążenia. Bankowi jednak niezbyt się to podoba... nawet myślałem o odrzuceniu spadku, ale ostatecznie chyba zdecyduję się go przyjąć.
Jako początkową spłatę zaplanowałem około 2-2,5% z możliwością dodatkowej spłaty. Oczywiście powinno być uwzględnione KFW124.
Tak więc krótko podsumowując:
- Cena zakupu nieruchomości 205 000€
- Obecne dochody 3800€ netto
- kredyt samochodowy 366€
- 25% posiadania nieruchomości
- 25% pozostałego do spłacenia kredytu hipotecznego w wysokości 16 000€ (bez obciążenia)
Teraz mam nadzieję na jakieś informacje zwrotne. Być może mylę się całkowicie co do moich założeń, ale teoretycznie to obiekt powinien być stabilnie finansowany, prawda? Jakie oprocentowanie lub jakie miesięczne obciążenie mogę oczekiwać?
Pozdrowienia,
Christian
już na początku chciałbym zaznaczyć, że może to być nieco bardziej złożona sprawa. Dziękuję z góry za wszystkie odpowiedzi i informacje zwrotne!
Chodzi o sfinansowanie zakupu mieszkania na własność, które chcę kupić ze swoją partnerką. Kosztuje ono 205 000€, wliczając w to koszty zakupu i prowizję maklera. Chociaż jakiś czas temu przyznano mi kredyt w wysokości 280 000€, ostatecznie postanowiłem zacząć od mniejszej kwoty i bardziej realistycznie planować. Ponadto sytuacja trochę się zmieniła, ponieważ stałem się - niestety - beneficjentem spadku. O tym za chwilę więcej.
Najpierw sytuacja dochodowa:
Obecnie zarabiam stałą kwotę około 2600€ netto + trzynastą pensję + bonus (około 2000€ netto). Dochodzą do tego jeszcze pewne dodatkowe koszty i nadgodziny, więc średnio moje zarobki netto wynoszą raczej około 3000€. Ale można też obliczyć, że to 2600€. W każdym razie istnieje potencjał na wzrost, więc na przykład od przyszłego roku wynagrodzenie wzrośnie o około 10-15%. Moja partnerka obecnie zarabia około 1200€ netto. Razem daje to około 3800€ netto (realistycznie trochę ponad 4000€).
Niestety nie udało nam się jeszcze zaoszczędzić zbyt dużo kapitału własnego, ponieważ dopiero od 4 lat (po ukończeniu studiów) pracuję zawodowo. Obecnie mamy około 26 000€ oszczędności, z czego chciałbym zachować 5000€ jako rezerwę. Istnieje również jeszcze kredyt samochodowy w wysokości około 11 500€, który opłacany jest miesięcznie w wysokości 366€. Obecny czynsz to 640€, moje notowania w Biurze Informacji Gospodarczej są również wyłącznie pozytywne.
No i jest jeszcze sprawa spadku. Dziedziczę 25% Dom moich rodziców, który ma wartość ponad 300 000€. Wartość ta może być trochę niższa, ponieważ pewnie zostanie odliczony pewien czynnik bezpieczeństwa. Z dziedzictwa nie można czerpać zysków, ponieważ sprzedaż zdecydowanie nie jest planowana, a nie oczekuję, że będzie pobierany czynsz. Jednakże - i tu jestem niepewny - ta wartość teoretycznie można traktować jako dodatkowe zabezpieczenie. Czy nie można tego potraktować jako rodzaju kapitału własnego w celu uzyskania lepszych warunków kredytowych?
Dom jest całkowicie spłacony, ale istnieje jeszcze kredyt hipoteczny do spłaty w wysokości 16 000€ (wykorzystany na prace modernizacyjne) i niestety - jak się okazało - muszę również ponieść 25% jego odpowiedzialności. Raty miesięczne nie są przez mnie opłacane, więc z pewnością nie ma to dla mnie dodatkowego obciążenia. Bankowi jednak niezbyt się to podoba... nawet myślałem o odrzuceniu spadku, ale ostatecznie chyba zdecyduję się go przyjąć.
Jako początkową spłatę zaplanowałem około 2-2,5% z możliwością dodatkowej spłaty. Oczywiście powinno być uwzględnione KFW124.
Tak więc krótko podsumowując:
- Cena zakupu nieruchomości 205 000€
- Obecne dochody 3800€ netto
- kredyt samochodowy 366€
- 25% posiadania nieruchomości
- 25% pozostałego do spłacenia kredytu hipotecznego w wysokości 16 000€ (bez obciążenia)
Teraz mam nadzieję na jakieś informacje zwrotne. Być może mylę się całkowicie co do moich założeń, ale teoretycznie to obiekt powinien być stabilnie finansowany, prawda? Jakie oprocentowanie lub jakie miesięczne obciążenie mogę oczekiwać?
Pozdrowienia,
Christian