- pt sty 09, 2015 4:28 pm
Cześć razem,
moja partnerka życiowa i ja obecnie zajmujemy się tematem budowy domu. Mamy już działkę (o wartości około 60000€).
Dzisiaj dostałem moją pierwszą ofertę finansowania w znanym banku bezpośrednim.
Jedna wypowiedź wzbudziła moje zainteresowanie: Kapitał własny musi być wykorzystany w pierwszej kolejności.
Oto trochę materiału liczbowego:
- Koszt budowy domu wraz z wszystkimi kosztami pobocznymi: 350.000€
- Kapitał własny: 220.000€
- Wymagana suma finansowania: 130.000€
Według informacji miłej Pani około 180.000€ kapitału własnego musiałoby zostać wykorzystane w pierwszej kolejności. Czy to oznacza, że muszę wykorzystać większość mojego kapitału własnego na fundamenty, konstrukcję, ... i później nie będę już mógł pozwolić sobie na meble, ponieważ z reguły bank nie finansuje ich?
Wydawało mi się, że to będzie wyglądać raczej tak: opłacam wszystkie rachunki firm budowlanych kredytem, a gdy ten zostanie wyczerpany, sięgam po kapitał własny.
Rozumiem, że bank chce uniknąć luk finansowych. Ale przy tak wysokim udziale kapitału własnego trochę to dziwne.
moja partnerka życiowa i ja obecnie zajmujemy się tematem budowy domu. Mamy już działkę (o wartości około 60000€).
Dzisiaj dostałem moją pierwszą ofertę finansowania w znanym banku bezpośrednim.
Jedna wypowiedź wzbudziła moje zainteresowanie: Kapitał własny musi być wykorzystany w pierwszej kolejności.
Oto trochę materiału liczbowego:
- Koszt budowy domu wraz z wszystkimi kosztami pobocznymi: 350.000€
- Kapitał własny: 220.000€
- Wymagana suma finansowania: 130.000€
Według informacji miłej Pani około 180.000€ kapitału własnego musiałoby zostać wykorzystane w pierwszej kolejności. Czy to oznacza, że muszę wykorzystać większość mojego kapitału własnego na fundamenty, konstrukcję, ... i później nie będę już mógł pozwolić sobie na meble, ponieważ z reguły bank nie finansuje ich?
Wydawało mi się, że to będzie wyglądać raczej tak: opłacam wszystkie rachunki firm budowlanych kredytem, a gdy ten zostanie wyczerpany, sięgam po kapitał własny.
Rozumiem, że bank chce uniknąć luk finansowych. Ale przy tak wysokim udziale kapitału własnego trochę to dziwne.