- ndz lut 08, 2015 4:50 pm
Witajcie,
jestem tutaj nowy i od razu mam pytanie.
Sprawa prezentuje się następująco: Około dwa lata temu otrzymaliśmy od naszego banku kredyt awalowy w wysokości 60 000 CHF (na spłatę pożyczki budowlanej). Wtedy było to około 50 000 euro, a bank udzielił kredytu awalowego w wysokości 55 000 euro. Jak wiadomo, wartość CHF wzrosła, a bank wysłał teraz nową umowę, w której proponuje podwyższenie limitu kredytu awalowego do 70 000 euro (według doradcy banku z pewnym zapasem, na wypadek dalszego umocnienia franka).
Ponieważ jestem pracownikiem dojazdowym i zarabiam w CHF, kurs walutowy nie stanowi dla mnie problemu (nie muszę realizować strat księgowych, ponieważ kredyt nie ma określonego terminu spłaty, mogę to po prostu zlewać). Teraz jednak pojawia się pytanie: Czy powinienem podpisać nową umowę? Dla mnie wygląda to tak, jakby bank chciał przerzucić wszystkie ryzyka związane z kredytem awalowym na nas. W końcu ryzyko kredytu denominowanego w obcej walucie jest mi dobrze znane, ale powinno być też znane bankowi. Jeśli nagle warunki się zmienią, a kredyt awalowy ma zostać jednostronnie dostosowany na korzyść banku, muszę zadać sobie pytanie, jaki mam z tego pożytek? Przecież zasady gry powinny być takie same dla obu partnerów biznesowych. Jeśli teraz bank ma gwarantować więcej niż uzgodniony limit kredytu awalowego, to właśnie to jest udziałem banku w ryzyku walutowym. Chodzi tutaj o kwotę około 5000 euro, a zabezpieczenia są faktycznie wystarczające, dlatego nie do końca rozumiem, o co w tym wszystkim chodzi. doradca banku również nie był zbyt rozmowny w tej kwestii.
Ponadto nowa umowa przewiduje ograniczenie pokrycia do 115% w porównaniu z poprzednią umową (100%). Prawdopodobnie musiałbym dostarczyć dodatkowe zabezpieczenia, ponieważ zastaw hipoteczny (razem z innymi kredytami) nie będzie już wystarczał.
Zastanawiam się, czy nie powinienem zaoferować bankowi obniżenia prowizji od awalu (przecież 1,3%) jako rekompensatę za zwiększenie limitu kredytowego. Dla mnie istotne jest pytanie, w jakiej pozycji negocjacyjnej jestem wobec banku i czy może mi zrobić problemy, na przykład wypowiedzieć umowę kredytu awalowego?
Byłoby miło, gdyby ktoś z doświadczeniem mógł udzielić mi kilku wskazówek!
Dziękuję z góry
RnR
jestem tutaj nowy i od razu mam pytanie.
Sprawa prezentuje się następująco: Około dwa lata temu otrzymaliśmy od naszego banku kredyt awalowy w wysokości 60 000 CHF (na spłatę pożyczki budowlanej). Wtedy było to około 50 000 euro, a bank udzielił kredytu awalowego w wysokości 55 000 euro. Jak wiadomo, wartość CHF wzrosła, a bank wysłał teraz nową umowę, w której proponuje podwyższenie limitu kredytu awalowego do 70 000 euro (według doradcy banku z pewnym zapasem, na wypadek dalszego umocnienia franka).
Ponieważ jestem pracownikiem dojazdowym i zarabiam w CHF, kurs walutowy nie stanowi dla mnie problemu (nie muszę realizować strat księgowych, ponieważ kredyt nie ma określonego terminu spłaty, mogę to po prostu zlewać). Teraz jednak pojawia się pytanie: Czy powinienem podpisać nową umowę? Dla mnie wygląda to tak, jakby bank chciał przerzucić wszystkie ryzyka związane z kredytem awalowym na nas. W końcu ryzyko kredytu denominowanego w obcej walucie jest mi dobrze znane, ale powinno być też znane bankowi. Jeśli nagle warunki się zmienią, a kredyt awalowy ma zostać jednostronnie dostosowany na korzyść banku, muszę zadać sobie pytanie, jaki mam z tego pożytek? Przecież zasady gry powinny być takie same dla obu partnerów biznesowych. Jeśli teraz bank ma gwarantować więcej niż uzgodniony limit kredytu awalowego, to właśnie to jest udziałem banku w ryzyku walutowym. Chodzi tutaj o kwotę około 5000 euro, a zabezpieczenia są faktycznie wystarczające, dlatego nie do końca rozumiem, o co w tym wszystkim chodzi. doradca banku również nie był zbyt rozmowny w tej kwestii.
Ponadto nowa umowa przewiduje ograniczenie pokrycia do 115% w porównaniu z poprzednią umową (100%). Prawdopodobnie musiałbym dostarczyć dodatkowe zabezpieczenia, ponieważ zastaw hipoteczny (razem z innymi kredytami) nie będzie już wystarczał.
Zastanawiam się, czy nie powinienem zaoferować bankowi obniżenia prowizji od awalu (przecież 1,3%) jako rekompensatę za zwiększenie limitu kredytowego. Dla mnie istotne jest pytanie, w jakiej pozycji negocjacyjnej jestem wobec banku i czy może mi zrobić problemy, na przykład wypowiedzieć umowę kredytu awalowego?
Byłoby miło, gdyby ktoś z doświadczeniem mógł udzielić mi kilku wskazówek!
Dziękuję z góry
RnR