Teraz - po przeczytaniu jeszcze raz - myślę, że zrozumiałem, o co chodzi.
Faktycznie, warto rozważyć jazdę równolegle (nawet jeśli tylko po to, aby w pełni wykorzystać korzyści podatkowe).
Jednakże moim zdaniem lepiej skorzystać z pełnego dofinansowania zakupu domu, ponieważ nasze priorytety wyglądają następująco:
1. Spłata
kredytu do czasu rozpoczęcia emerytury
2. Bieżące raty jak najwyższe, ale jednocześnie jak najniższe
3. Wszystko inne
Dodatek emerytalny z pewnością nie zaszkodzi, ale u mnie nie zajmuje najwyższego miejsca na liście życzeń. Moja partnerka ma jeszcze 3 inne filary (
ubezpieczenie emerytalne, renta firmowa i PK), których również nie będzie dotykać.
Dobrą stroną nowych przepisów prawnych od 2014 roku jest to, że niezależnie od sposobu oszczędzania w ramach systemu Riester, zgromadzone środki można w każdej chwili (do 10 miesięcy przed rozpoczęciem okresu wypłaty) w całości lub częściowo wykorzystać na spłatę
kredytu hipotecznego - lub też nie, jeśli nie ma takiej potrzeby (lub na przykład fundusz ma właśnie niską wartość).
Jak przeczytałem,
kredyt mieszkalny z sukcesywnym spłacaniem Kapitaldiensts dzięki obecnie bardzo niskim stopom procentowym na cały okres kredytowania jest najtańszą alternatywą - jednak tylko wtedy, gdy można udokumentować posiadanie 25-40 procent kapitału własnego w stosunku do całkowitych kosztów - a u nas właśnie brakuje tego kapitału.
Dlatego pozostają albo
kredyt mieszkaniowy Riester albo klasyczny
kredyt bez dofinansowania z przyszłym zaangażowaniem Planu Składkowego Banku (BSP).
Niestety, jest niewiele kalkulatorów porównawczych do
kredytów mieszkaniowych Riester, a ten, który znalazłem (na kilku stronach internetowych, zawsze od fmh.de), wymaga udokumentowania co najmniej 15% wkładu własnego w koszty zakupu, aby móc porównać oferty
kredytów mieszkaniowych Riester - więc przypuszczam, że ten wkład jest wymagany w przypadku takiego
kredytu.
W związku z tym najprawdopodobniej wybierzemy wariant
kredytu ratalnego + późniejsze zainwestowanie w BSP:
1.
kredyt: € 350.000,-; 15 lat okres kredytowania; 2,2% efektywne oprocentowanie, 3% spłaty, rata: € 1.487,- miesięcznie - pozostała kwota zadłużenia to € 168.600,-
Następnie
refinansowanie z zainwestowaniem BSP/FSP (około € 60.000 tylko składki i dofinansowanie), co daje kwotę pozostałego
kredytu około € 110.000,- przez 12 lat, co powinno być wykonalne nawet przy wyższych stopach procentowych (zwłaszcza że BSP nadal jest zasilany i w przyszłości można go być może jeszcze wykorzystać).
Wygląda solidnie - czy jednak jest w tym może jakiś błąd myślowy?