- sob mar 21, 2015 8:47 am
Cześć, drodzy forumowicze finansowi,
Moja żona i ja mieszkamy od 9 miesięcy w mieszkaniu, które teraz zostało nam zaoferowane do zakupu. Ponieważ od momentu rozpoczęcia najmu jest naszym wymarzonym mieszkaniem pod względem wielkości, lokalizacji i stanu wykończenia, chcielibyśmy je kupić.
Jednak trochę martwi nas fakt, że obecnie nie posiadamy żadnego wkładu własnego. W ciągu ostatnich miesięcy wszystkie oszczędności zainwestowaliśmy w remonty i nasze studia zaoczne.
Po wielu poszukiwaniach przeczytaliśmy o finansowaniach na poziomie 110%. Byłoby to dla nas opcją. Każdy miesiąc, który teraz upływa, w którym oszczędzamy pieniądze, kosztuje nas obecną czynsz, który mógłby już zostać przeznaczony na spłatę. Przecież to oszczędzanie okazuje się bezcelowe.
Dlatego chcielibyśmy zapytać ekspertów o ich opinie i doświadczenia
Nasze dane:
- Dochód netto mężczyzny (27 lat, technik mechanik): min. 2500,-
- Dochód netto kobiety (28 lat, będaca fachowcem branży przemysłowej): min. 1700,-
- Dochód poboczny z działalności gospodarczej nie będzie brany pod uwagę, ponieważ jest hobbystyczny.
Nasze miesięczne koszty:
- Aktualny czynsz 650,-
- Koszty utrzymania 750,-
- 2 samochody po 315€
- Oszczędzanie 370€
- Fundusz emerytalny 170€
- kredyty (samochody itp.) 400€
Cena mieszkania (120m2 + działka + garaż): 160.000€
Koszty dodatkowe związane z zakupem: ok. 12.800€
Obiekt został od podstaw wyremontowany w ciągu ostatnich lat (ogrzewanie, okna, instalacje, izolacja, itp.), więc nie ma dodatkowych kosztów związanych z remontem, ponieważ już to wykonaliśmy.
Jak najlepiej podejść do naszego marzycielskiego projektu teraz? Nie chcemy pożyczać pieniędzy na koszty dodatkowe od rodziny ani od przyjaciół.
Optymalnie rata związana z finansowaniem powinna mieszkać w granicach aktualnego czynszu (650,-).
Dziękujemy za uwagę i czekamy na Państwa odpowiedzi
Moja żona i ja mieszkamy od 9 miesięcy w mieszkaniu, które teraz zostało nam zaoferowane do zakupu. Ponieważ od momentu rozpoczęcia najmu jest naszym wymarzonym mieszkaniem pod względem wielkości, lokalizacji i stanu wykończenia, chcielibyśmy je kupić.
Jednak trochę martwi nas fakt, że obecnie nie posiadamy żadnego wkładu własnego. W ciągu ostatnich miesięcy wszystkie oszczędności zainwestowaliśmy w remonty i nasze studia zaoczne.
Po wielu poszukiwaniach przeczytaliśmy o finansowaniach na poziomie 110%. Byłoby to dla nas opcją. Każdy miesiąc, który teraz upływa, w którym oszczędzamy pieniądze, kosztuje nas obecną czynsz, który mógłby już zostać przeznaczony na spłatę. Przecież to oszczędzanie okazuje się bezcelowe.
Dlatego chcielibyśmy zapytać ekspertów o ich opinie i doświadczenia
Nasze dane:
- Dochód netto mężczyzny (27 lat, technik mechanik): min. 2500,-
- Dochód netto kobiety (28 lat, będaca fachowcem branży przemysłowej): min. 1700,-
- Dochód poboczny z działalności gospodarczej nie będzie brany pod uwagę, ponieważ jest hobbystyczny.
Nasze miesięczne koszty:
- Aktualny czynsz 650,-
- Koszty utrzymania 750,-
- 2 samochody po 315€
- Oszczędzanie 370€
- Fundusz emerytalny 170€
- kredyty (samochody itp.) 400€
Cena mieszkania (120m2 + działka + garaż): 160.000€
Koszty dodatkowe związane z zakupem: ok. 12.800€
Obiekt został od podstaw wyremontowany w ciągu ostatnich lat (ogrzewanie, okna, instalacje, izolacja, itp.), więc nie ma dodatkowych kosztów związanych z remontem, ponieważ już to wykonaliśmy.
Jak najlepiej podejść do naszego marzycielskiego projektu teraz? Nie chcemy pożyczać pieniędzy na koszty dodatkowe od rodziny ani od przyjaciół.
Optymalnie rata związana z finansowaniem powinna mieszkać w granicach aktualnego czynszu (650,-).
Dziękujemy za uwagę i czekamy na Państwa odpowiedzi