- czw lip 02, 2015 2:35 pm
Starosta wydaje się być zabawnym typem. Na zdjęciach zawsze się śmieje, często trzymając szklankę, co sugeruje spożycie alkoholu. Na jednym z festynów trzyma dwie czapki w rękach. Jego spojrzenie wydaje się być zmętnione. Interesująca jest jego strona internetowa. Do czasu jego wyboru była całkiem użyteczna, ale po wyborze zdaje się, że zupełnie mu na niej nie zależy. Teraz zasiada na tronie królewskim, musiał długo na to czekać, a lud musi teraz mu być posłuszny. Wielu ludzi pochodzących z normalnych warunków reaguje tak, gdy kariera im sprzyja. Jego strona internetowa zdradza, że w poprzednim życiu był policjantem. Istnieje psychologiczne powiązanie między królem a policjantem. Policjant ma broń, a król nie potrzebuje już broni, ma władzę. Jaques Berndorf, słynny autor kryminałów, mieszka w tym rejonie. Rejon ten liczy zaledwie 50 000 mieszkańców z tendencją malejącą, więc nie jest nawet małą przedmiejską wioską Kolonii ani Düsseldorfu. Dużo lasów i pól, krowy, zające i inne zwierzęta, ale mało ludzi, a jeśli któremuś z rolników coś nie pasuje, nie ma czasu na dyskusje - albo odetnie mu się prąd i wodę, albo już nie dostanie pieniędzy z bankomatu. Wymaga się podstawowego posłuszeństwa. Krytyka króla jest tępiona. Tak mogło się wydarzyć. Po przeczytaniu wszystkiego, co znalazłem w internecie, wierzę ojcze. Biedna demokracjo, gdzie jest państwo prawa, nawet policjanci mają buty z podniesioną cholewką. Jaques Berndorf!! Tutaj jest wystarczająco materiału na nowy kryminał. Wystarczy, filozoficzna krew przestała mi płynąć, muszę znowu zająć się zwykłymi sprawami, moja córka się obudziła po południowym drzemce. Ojcu idź do sądu i informuj nas.