Re: Kupno wynajmowanej nieruchomości do własnego zamieszkania - prowizja dla pośrednika?
Napisany przez PeterSchandl -
- pt kwie 24, 2015 9:12 am
Witajcie,
Załóżmy następujący fikcyjny przypadek.
Pan A wynajmuje Dom od 8 lat. Od kilku lat opiekujący się nim zarządca mówi mu, że właściciel domu planuje sprzedaż w przyszłości - A kilkakrotnie wyraził swoje zainteresowanie. W połowie 2014 roku zarządca przechodzi na emeryturę i pozornie nie przekazuje tego faktu swojemu następcy. A przypadkiem dowiaduje się o zmianie odpowiedzialności za zarządzanie nieruchomością i teraz wyraża również swoje zainteresowanie zakupem wobec następcy zarządcy (nazwijmy go HV B). Krótko po tym HV B informuje A, że właściciel zlecił agencji nieruchomości sprzedaż.
Teraz A zna właściciela z imienia, wiedział o zamiarach sprzedażowych i zna nieruchomość dokładnie. A na zalecenie HV B dzwoni do agenta C i informuje go o swoich planach zakupu. C nie ma wyłącznego zlecenia.
Pojawia się teraz pytanie, czy A nie mógłby po prostu zaproponować właścicielowi sprzedaży bez konieczności płacenia maklerowi prawie 15 000 euro za jego nieistniejące nakłady na sprzedaż. Czy istotne jest, że już była korespondencja między A a maklerem, w której nie zostało jednak udzielone zlecenie na pośrednictwo dla sprzedającego?
Jestem bardzo ciekawy Waszego punktu widzenia na tę sprawę. Co poradzilibyście A w tym fikcyjnym przypadku?
Pozdrowienia
Peter
Załóżmy następujący fikcyjny przypadek.
Pan A wynajmuje Dom od 8 lat. Od kilku lat opiekujący się nim zarządca mówi mu, że właściciel domu planuje sprzedaż w przyszłości - A kilkakrotnie wyraził swoje zainteresowanie. W połowie 2014 roku zarządca przechodzi na emeryturę i pozornie nie przekazuje tego faktu swojemu następcy. A przypadkiem dowiaduje się o zmianie odpowiedzialności za zarządzanie nieruchomością i teraz wyraża również swoje zainteresowanie zakupem wobec następcy zarządcy (nazwijmy go HV B). Krótko po tym HV B informuje A, że właściciel zlecił agencji nieruchomości sprzedaż.
Teraz A zna właściciela z imienia, wiedział o zamiarach sprzedażowych i zna nieruchomość dokładnie. A na zalecenie HV B dzwoni do agenta C i informuje go o swoich planach zakupu. C nie ma wyłącznego zlecenia.
Pojawia się teraz pytanie, czy A nie mógłby po prostu zaproponować właścicielowi sprzedaży bez konieczności płacenia maklerowi prawie 15 000 euro za jego nieistniejące nakłady na sprzedaż. Czy istotne jest, że już była korespondencja między A a maklerem, w której nie zostało jednak udzielone zlecenie na pośrednictwo dla sprzedającego?
Jestem bardzo ciekawy Waszego punktu widzenia na tę sprawę. Co poradzilibyście A w tym fikcyjnym przypadku?
Pozdrowienia
Peter