Strona 1 z 1

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 01, 2015 3:31 pm
autor: Hausrechner18
Jestem na początku mojej kariery zawodowej i teraz potrzebuję samochodu.
Używany za 10 000€ byłby dobry na pierwsze 4 lata.
Zasadniczo mam tyle pieniędzy, ale zastanawiam się nad finansowaniem; czyli wzięciem kredytu w wysokości 10 000€ na 60 miesięcy.
Łącznie spłacę 10 600€.

Czy to jest sensowne? Chciałbym pozostać elastyczny finansowo i nie rzucać moich oszczędności na samochód. Może się zdarzyć, że w przyszłości wystąpi sytuacja, w której nagle będę potrzebować dużo pieniędzy (na przykład przeprowadzka). 5 lat elastyczności za 600€. Czy to ma sens?

Pozdrowienia i dzięki z góry za odpowiedź i radę

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 01, 2015 4:16 pm
autor: 6Bankkaufmann
Jeśli płacisz łącznie 600 EUR odsetek przez 4 lata dla kwoty 10 000 EUR, oferta wydaje się rozsądna na pierwszy rzut oka. Jak finansujesz niespodziewane naprawy samochodu? Właśnie dlatego ważne jest, aby mieć pewną płynność finansową.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 01, 2015 5:54 pm
autor: Ex-Studentin
Jako laik powiedziałbym: lepiej wziąć kredyt na samochód niż płacić odsetki od debetu w przypadku zepsutej pralki itp.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 01, 2015 7:14 pm
autor: 3ducnici
zwykle nie robię reklam, ale chciałbym polecić tutaj

Sixt Neuwagen - Leasing lub finansowanie...

Bez zadatku. Aktualnie bardzo, bardzo korzystna oferta na VW Tiguan.

Nowy samochód => brak napraw, brak zużycia itp.

Płacisz tylko za to, co zużywasz!

Po co blokować więcej pieniędzy?

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 11:21 am
autor: fritzblitz
Tak, w lutym również wynająłem Kia Sportage za pośrednictwem Sixt. Wykonałem niewielką wpłatę, ale raty są bardzo niskie. Silnik 2.0 Diesel o mocy 180 KM... świetna zabawa! Wybrałem Leasing, ponieważ mam korzyści związane z prowadzeniem go na potrzeby mojego biznesu. Oczywiście, kosztuje to trochę więcej w przypadku użytku prywatnego, ale moim zdaniem Sixt oferuje tutaj dobre warunki. Dodatkowo, obsługa klienta jest stosunkowo dobra i przyjazna.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 11:41 am
autor: 3ducnici
Zwrot rzeczy również powinien być łatwy. Można zlecić sporządzenie ekspertyzy podczas najbliższego przeglądu technicznego... i potem oddać samochód w najbliższym oddziale Sixt...

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 1:17 pm
autor: Kass Finanz
W zasadzie, Leasing oznacza, że samochód jest tylko wynajmowany, a nie kupowany. Właścicielem jest firma Leasingowa. Przy zwrocie samochodu może być kosztownie, jeśli nie spełnia on ustalonych warunków.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 1:25 pm
autor: 3ducnici

Ogólnie należy zdawać sobie sprawę, że w przypadku Leasingu samochód jest tylko wynajmowany, czyli wypożyczany. Właścicielem jest firma Leasingowa. Nawet przy zwrocie samochodu może się to okazać kosztowne, jeśli pojazd nie spełnia kalkulacji.

Ogólnie rzecz biorąc, to prawda, ale nie dotyczy to Sixt...

Zwrot samochodu może być naprawdę drogi.
FAŁSZ
Po zwrocie pojazdu zostaje on oceniony przez niezależnego inspektora Dekra wybranego przez Ciebie. Jeśli nie ma żadnych uszkodzeń obniżających wartość, zwrot następuje bez dodatkowych i niespodziewanych kosztów.

Opłata za ekspertyzę to 119 euro w przypadku TÜV lub Dekra.

Co jest uważane za uszkodzenie, Sixt już wymieniło w katalogu...

Wszystko jest ustalone z góry....


Pytania i odpowiedzi | Auta na abonament | Sixt

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 4:44 pm
autor: brainy
Uważasz, że 10 000 EUR na samochód dla początkującego w zawodzie to już spora suma pieniędzy.

Wynajem nowego samochodu prawdopodobnie byłby jeszcze droższy.

Czy zarabia się obecnie na tyle dużo, że można od razu rzucić się na pojazd w średniej cenie?

A może po prostu trzeba wydać te pieniądze, które się zarabia miesięcznie?

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 5:43 pm
autor: 3ducnici

Uważam, że 10 000 EUR na samochód dla początkującego w zawodzie to sporo pieniędzy.

Wynajem nowego samochodu prawdopodobnie byłby jeszcze droższy.

Czy dzisiaj zarabia się aż tyle, że można od razu zdecydować się na samochód klasy średniej?

A może po prostu trzeba wydać pieniądze, które się zarabia miesięcznie?

To zależy od tego, w jakiej branży rozpoczynasz karierę itp.

Chociaż chodziło przecież o to, że autor wątku chce pożyczyć 10 000 euro na finansowanie UŻYWANEGO pojazdu, co osobiście nie zrobiłbym. W używanym aucie mogą pojawić się nieprzewidywalne koszty oraz normalne części eksploatacyjne, takie jak opony, hamulce, sprzęgło...

W Sixt mogę już za 10 000 euro finansować dobre NOWE auto na lata...

A za 5 lat wartość używanego auta będzie niewielka, te 10 000 euro pójdzie w zapomnienie, podobnie jak gdybym finansował/Leasingował nowy samochód. Tutaj mam nawet korzyść, że mogę go przejąć i kontynuować spłatę za 5 lat... wiem, co mam i nie ryzykuję ponownie za 5 lat, kupując kolejny używany samochód...

Spadek wartości występuje zarówno tutaj, jak i tam. Po 5 latach oznacza to 166 euro/miesiąc. Ponieważ w obu przypadkach zostanie zaciągnięty kredyt, nie ma też pytania czy chcesz płacić odsetki od tej kwoty...

I zanim obecnie w Santander&Co zapłacę 5% odsetek za 10 000 euro i tym samym miesięcznie 217 euro, mogę w zasadzie wziąć za tę kwotę nowy samochód...

Za tę sumę dostanę już dobrego Golfa 6 z akceptowalnym wyposażeniem, Tiguana czy Audi A3, BMW 1, za 170 euro/miesięcznie dostanę Skodę Yeti lub Octavię Combi... albo Seata Leona (oczywiście wszystkie z silnikiem o mocy około 110 KM, ale w pełni wystarczający, klimatyzacja, alufelgi, tempomat, podgrzewane fotele itp.)


Nie kupię więc używanego auta?

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 7:50 pm
autor: xlarge
Podczas Leasingu masz samochód nowy - i w związku z tym wysoką utratę wartości w pierwszych latach.

Mam obecny samochód (Audi A3 TDi 96kw) Oryginalna cena: 27500€ - kupiłem go jako używanego za 16.000€ - to już spory spadek wartości w ciągu 3 lat ... od tego czasu (wg mobile.de) odnotowuję spadek wartości około 1000€ rocznie. W trakcie życia samochodu, oczywiście gromadzą się części, które ulegają zepsuciu ... a ponieważ zakup już miał miejsce 12 lat temu, wartość rezydualna nie jest już tak wysoka. (Ale nie jest równa zeru, jak w przypadku pojazdu Leasingowego.)

Ale kupiłem samochód bez kredytu - ponieważ wcześniej jeździłem innym używanym autem, aż udało mi się zaoszczędzić wystarczającą kwotę. (Banki/firmy Leasingowe nie robią tego za darmo - muszą z tego żyć ...)

Jeśli nie mogę sobie na coś pozwolić, po prostu tego nie kupuję. W przeciwnym razie podejmuje się opłacalną comiesięczną składkę ubezpieczeniową ... a potem ma się wypadek i przez kolejne lata płaci się za samochód, który już nie istnieje...

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 8:26 pm
autor: 3ducnici

Przy Leasingu masz nowy samochód - co wiąże się z wysoką utratą wartości w pierwszych latach.

Mam obecny samochód (Audi A3 TDi 96kw) - cena katalogowa: 27500€ - kupiłem go jako młody używany za 16 000€ - to już spora utrata wartości w ciągu 3 lat ... od tego czasu (według mobile.de) straciłem na wartości około 1000€ rocznie. W trakcie życia auta oczywiście zdarzają się usterki ... a ponieważ zakup miał miejsce 12 lat temu, wartość rezydualna również nie jest już tak wysoka.
(Ale nie równa się zeru, jak w przypadku Leasingowanego pojazdu.)

Ale samochód opłaciłem bez kredytu - wcześniej jeździłem innym używanym, aż udało mi się zaoszczędzić wystarczającą ilość pieniędzy. (Banki/firmy Leasingowe robią to nie bez powodu - muszą z tego żyć ...)

Jeżeli czegoś sobie nie mogę pozwolić, tego nie kupuję.
W innym przypadku decyduje się na „niską” miesięczną ratę ubezpieczenia ... a potem dochodzi wypadek, na który trzeba płacić jeszcze przez lata za samochód, który w ogóle nie istnieje ...

w modelu Sixt wszystko jest jasne, o ile sam nie spowodujesz poważnych szkód, wówczas konieczna jest ewentualnie polisa pełnego ubezpieczenia...

Utrata wartości jest rzeczywista. Ale tylko wtedy, gdy drogo się kupuje i źle sprzedaje, czyli realizuje.

Staropolskie przysłowie handlowe: Zysk tkwi w zakupach.
Dzięki temu, że Sixt dzięki dużym ilościom zakupów otrzymuje dobre rabaty u producentów samochodów, uzyskuje się także dobre ceny...

Jeśli kupuję samochód za gotówkę i płacę go w całości, dużo kapitału „śpi”.

Co do zasady, jeśli sobie nie mogę pozwolić... no cóż, 250 euro/miesiąc na samochód jest potrzebne, bez względu na to, czy spłacam nim ratę czy odkładam tę ratę, aby kupić auto w jednej racie...

Finansowany obiekt powinien oczywiście zawsze być ubezpieczony na pełne ryzyko... ale... nawet to może ci się przydarzyć z używanym autem... przy którym zazwyczaj rezygnuje się z ubezpieczenia komunikacyjnego...

Dobrze jest także mieć polisę od wartości lokaty, która pokrywa różnicę pomiędzy wartością pozostałą do spłaty a wartością rynkową w przypadku szkód całkowitych...


Co do twojego A3...

Audi A4 Avant B7 TDi 1.9, 04-2008, zarejestrowane w 02-2009 z przebiegiem 8000km, cena katalogowa 31800 euro, samochód firmowy Audi, efektywnie zapłacone 14500 euro...
;-)

jak już wspomniałem... zysk tkwi w zakupach... ale to nie miało nic wspólnego ze zwykłą utratą wartości...

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 9:28 pm
autor: xlarge
Jeśli wynajmę samochód za około 30 000 euro przy cenie detalicznej i będę płacił około 300 euro miesięcznie przez 60 miesięcy (10 000 km rocznie), to pieniądze zostaną stracone. (18 000 euro w ciągu 5 lat -> 3600 euro rocznie)

Jeśli autor wątku zapłaci 600 euro odsetek przez 60 miesięcy za kredyt w wysokości 10 000 euro, nie jest to 5% - Rozumiałaby to nawet wiejska dziewczyna -> 10 euro miesięcznie to 1,2% (pomijając spłatę kapitału i odsetki skumulowane ...)
I 177 euro miesięcznie przy pełnej spłacie powinno oznaczać, że samochód na koniec (załóżmy, że traci około 1000 euro wartości rocznie) powinien mieć wartość 5000 euro.

Wynajem 30-tysięcznego nowego samochodu: 18 000 euro kosztów przez 5 lat
kredyt 10-tysięczny: 10 600 euro kosztów kredytu - 5000 euro wartość pozostała = 5600 euro kosztów przez 5 lat (bez paliwa/podatków/ubezpieczenia/serwisu/MOT)

3-krotność wartości - ponad 3-krotny koszt ...

Albo kupić stary samochód - który nie traci na wartości ...

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pn cze 08, 2015 11:58 pm
autor: 3ducnici

Jeżeli wynajmuję samochód za około 30 000 euro na 60 miesięcy (10 tys. km rocznie) i mam płacić około 300 euro miesięcznie, to pieniądze po prostu przepadają. (18 000 euro w ciągu 5 lat -> 3600 euro rocznie)

Jeśli twórca wątku płaci 600 euro odsetek za kredyt w wysokości 10 000 euro w ciągu 60 miesięcy, to nie jest to 5% - Zwykła osoba powiedziałaby -> 10 euro miesięcznie to 1,2% (dla uproszczenia z pominięciem spłaty kapitału i odsetek od odsetek ...)
A 177 euro miesięcznie podczas pełnej spłaty kredytu powinno sprawić, że samochód na końcu (załóżmy, że traci on rocznie około 1000 euro na wartości) powinien być warty jeszcze 5000 euro.

Wynajem 30 tys. euro nowego samochodu: 18 000 euro kosztów w ciągu 5 lat
kredyt w wysokości 10 tys. euro: 10 600 euro kosztów kredytu - 5000 euro wartość rezydualna = 5600 euro kosztów w ciągu 5 lat (wszystko bez paliwa/opłat podatkowych/ubezpieczenia/serwisu/MOT)

Potrójna wartość - ponad potrójne koszty ...

Albo kupić zabytkowy samochód - który nie traci na wartości ...

Proszę rozważyć faktyczne liczby, które podałem lub jakie podaje Sixt.

Nie wymyślaj jakichś liczbowych fantazji. kredyt w wysokości 10 000 euro z oprocentowaniem 4,99% generuje 1290 euro odsetek w ciągu 60 miesięcy. Rata wynosi 188 euro, Santander dodaje jeszcze ubezpieczenie salda zadłużenia.


Weź Skodę Octavię. 177 euro/miesiąc. Nowy samochód. Z gwarancją, nowymi oponami, itd.

Jasne, pieniądze znikną po 4 latach? I co z tego? Po prostu konsumuję tę wartość. A potem znowu kupię nowy samochód, o tej samej wielkości, tej samej wartości i tej samej racie/miesiąc.

Używany samochód nie staje się młodszy i staje się coraz większym ryzykiem w miarę starzenia się. Co dwa lata przegląd techniczny. Dla nowego dopiero po 3 latach.

Twój używany za 10 000 euro, który pierwotnie kosztował 30 000 euro, w pewnym momencie stał się samochodem z zakresem 6 lat i około 100 000 km przebiegu. 5 lat później ma ponad 11 lat i minimum 150 000 km na liczniku. Żeby nadal mieć jakąś wartość, przez lata także wniesiono sporo nakładów na zachowanie wartości.

Jeszcze raz, Twoje obliczenia obarczone są nadmierną ilością zmiennych. Ubezpieczenia dla starych samochodów są droższe, ponieważ wzrasta częstotliwość szkód, koszty warsztatowe są nieprzewidywalne, zużyte części muszą być wymieniane, muszę znaleźć kupca na moją oszacowaną wartość rezydualną itd.
i... aby ponownie móc sobie kupić taki wspaniały używany samochód za 10 000 euro, muszę odkładać dodatkowe pieniądze miesięcznie....


W modelu Sixt zawsze mam nowy samochód, zawsze jeżdżę aktualnym modelem, mam nowe opony, nowe felgi, jestem pierwszą osobą, która jeździ autem, mam gwarancję, dopiero po 3 latach muszę iść na przegląd techniczny i nie muszę się zastanawiać, czy przejdę... a po upływie terminu mogę wybrać sobie następny nowy model z najnowszymi standardami bezpieczeństwa.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 7:28 am
autor: brainy
"
Versicherungen alter Autos werden teurer, da die Schadenshäufigkeit steigt,

Ist das so? Kann ich nicht nachvollziehen.

Bei einem älteren Auto, wird man wohl auf die Vollkasko verzichten, was auch spart.

Die Versicherungen werden billiger, je länger das Auto auf einen zugelassen ist. Für meinen ältesten Daily zahle ich z.B. 140 EUR Haftpfllicht im Jahr, früher waren es nur 112 EUR, aber alles wird teurer.

Früher hatte ich mir ein Jahresbudget von 1.000 DM, später dann 1.000 EUR und jetzt 2.000 EUR für den Wertverlust gesetzt. Da wird es aber bei Sixt eng und sehr unterklassig.

Als Barzahler habe ich natürlich keine Finanzierungskosten.

Das Beispiel mit dem Audi zeigt doch, daß dieses Auto nicht unwirtschaftlich ist."

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 7:59 am
autor: 3ducnici

Czy to prawda? Nie mogę tego zrozumieć.

Przy starszym samochodzie, jest sens zrezygnować z pełnego ubezpieczenia, co również oszczędza pieniądze.

Im starsze auto, tym niższa składka ubezpieczenia. Na przykład w przypadku mojego najstarszego codziennego pojazdu płacę 140 EUR rocznie za OC, kiedyś było to tylko 112 EUR, ale wszystko rośnie.

Dawniej miałem ustawiony budżet roczny na wartość strat w wysokości 1 000 marek, potem 1 000 euro, a teraz 2 000 euro. Ale w Sixt oferta jest dość ograniczona i uboższa.

Jako płatnik gotówkowy oczywiście nie ponoszę kosztów finansowania.

Przykład z Audi pokazuje, że ten samochód nie jest niewydajny ekonomicznie.

Im starsze auto, tym mniej na nie zwraca się uwagę, tym więcej młodszych kierowców decyduje się na zakup takiego auta. Można to obserwować wielokrotnie, wystarczy porównać klasyfikacje w grupach ubezpieczeniowych. O tym mówię. A nie o tym, że ze względu na zniżkę za bezszkodową jazdę spadają procenty i płaci się mniej. To samo można by było zrobić z każdym dowolnym pojazdem.


Jeśli mam stare auto, oczywiście mogę zrezygnować z AC. Wtedy jednak moje pieniądze pójdą na marne, jeśli doznam wypadku...



Jako płatnik gotówkowy nie ponosi się kosztów finansowania, zgadza się. Jednakże w przeciwieństwie do tego, nie ma się również dochodów. Kup sobie za gotówkę kilka akcji apple, Tesla, BWM, VW, Fresinius. Lub zainwestuj pieniądze w bezpieczny fundusz. Porównaj to.


Budżet roczny na co? Nie ma sensu porównywać jabłek z gruszkami tutaj.

Natomiast autor wątku chce pożyczyć dodatkowe 10 000 euro, które tak naprawdę posiada, aby kupić używany samochód w tej kategorii cenowej.

Dla tego musiałby liczyć miesięczną ratę około 190 euro na 60 miesięcy, być może trochę więcej.

Za tę ratę otrzymałbym samochód z kategorii, o której wspomniałem.
Brak kosztów naprawy, ponieważ gwarancja, brak wymiany zużytych części, ponieważ nowe itd.

Gdzie jest więc problem? Nawet jeśli nowy samochód jest nieco droższy od obciążenia kredytem 10 000 euro... z jednej strony mam używany samochód z wszystkimi ryzykami i możliwymi kosztami dodatkowymi, z drugiej strony nowy z wszystkimi obliczalnymi kosztami...
Wpisy do Schufa są obecne w obu przypadkach...

W moich przykładach umowa z Sixt trwa także tylko 48 miesięcy, co oznacza, że po 4 latach mogę ponownie kupić nowy, aktualny model o takim samym rozmiarze i cenie.

W przypadku auta używanego, jeżdżę nim dalej...
Może się zdarzyć, że po spłaceniu go po 60 miesiącach, nadal przez kolejne 60 miesięcy będzie działać bez problemów. Ale może też być tak, że już po pierwszych 36 miesiącach będzie z nim kłopot...

Przykład: Mój krewny kupił swoim dwóm córkom używanego Golfa 4. Nie wziął najtańszego ani takiego zniszczonego. Jest bardzo dokładny w tych sprawach. Po kilku miesiącach... awaria skrzyni biegów. Odstawił Golfa u dilera Seata i kupił córkom po jednym nowym Seat...

Moja siostra kilkanaście lat temu kupiła sobie używanego Polo sprzed 10 lat za 5000 euro... Dobrze, miał mało kilometrów (ok. 60 000), ale zielony metalik i automat. Nikt już tego nie kupi.
Od tamtego czasu musiała już wiele w niego zainwestować, obróbka rdzy itp., zdarzało mu się zepsuć, wszystko nie było przyjemnością. Musiała ciągle się martwić, kto naprawi co za ile, potem znowu opony, przegląd techniczny, serwis itd.
To i pozostanie starym złomem. Teraz znowu przeszła przez przegląd i początkowo będzie jeździć dalej. Nikt nie wie, co się stanie jutro.

Kolejny przykład, również prawie krewny... Kobieta jeździ starego Kangoa od kilkunastu lat... około 100 000 km, 10 lat (lub kilka lat starszy).
Przezrdzewienia zostały zauważone przez TÜV... Koszt z wszystkimi innymi naprawami do TÜV, około 1500 euro... 2 lata TÜV, ale rdzewieje teraz dalej obok tych miejsc...

Więc czy w obu przypadkach nie byłaby lepsza decyzja np. o nowym Skoda Fabii lub Roomsterze za około 120-140 euro/miesiąc?

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 9:05 am
autor: Ex-Studentin
Przy używanych samochodach zależy, czy mówimy o 10-letnim gratkowie z piątej ręki czy o 3-letnim samochodzie z pierwszej ręki. Gdy widzę, ile moich braci wydaje na swoje używane, małe auta tylko dlatego, że nie mogli wydać więcej niż 4-5 tysięcy... Ten, kto ma zdolności manualne i ma w rodzinie mechanika samochodowego, może coś takiego zrobić. Ale ja osobiście nie chcę tak staroch.
Ale nie potrzebuję też od razu nowego samochodu. Po przejechaniu 1 km czy zarysowaniu: ogromne obniżenie wartości.
Zamiast tego należy zwrócić uwagę na koszty dodatkowe: Za ubezpieczenie BMW zapłacisz mniej niż za Polo. Z kolei części zamienne do samochodów niemieckich standardowych są tańsze niż do luksusowych aut. A przy przejeździe 20 000 km rocznie nie wybrałbym samochodu o pojemności 10 litrów.

Ale co ja gadałem. Nawet nie mam samochodu, tylko jeżdżę autobusem/pociągiem/rowerem.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 9:26 am
autor: 3ducnici

Przy używanych samochodach zależy to od tego, czy mówimy o 10-letnim gratkach z pięciu rąk czy o trzyletnim samochodzie z pierwszej ręki. Gdy widzę, ile moimi bracia wydają na swoje używane małe auta, tylko dlatego że nie mogą wydać więcej niż 4-5 tysięcy... Jeśli ktoś ma zmysł do majsterkowania i w rodzinie ma mechanika samochodowego, może tak zrobić. Ale ja sama nie chcę tak starego używanego auta.
Ale też nie potrzebuję od razu nowego auta. Jeśli przejedzie się 1 kilometr albo będzie zarysowany: ogromna utrata wartości.
Zamiast tego warto zwrócić uwagę na koszty dodatkowe: Na BMW płaci się mniejsze ubezpieczenie niż na Polo. W zamian części zamienne do niemieckich standardowych samochodów są tańsze niż do luksusowych aut. I przy przebiegu 20.000 km rocznie nie wybrałbym auta o zużyciu 10 litrów na 100 km.

Ale o czym ja mówię. Nawet nie mam samochodu, tylko jeżdżę autobusem/pociągiem/rowerem.

Zawsze nie rozumiem po co ta cała mowa o utracie wartości. Ta występuje wtedy, gdy a) kupuję auto drogo i b) ponoszę stratę tylko wtedy, gdy sprzedaję je z powrotem...

Mogę jej uniknąć, jeśli więc nie sprzedaję auta i/lub kupuję je taniej. Logiczne, jeśli kupię auto ze zniżką 15% i samochód traci 20% wartości w pierwszym roku, moja osobista strata wynosi 5%. Logiczne, prawda?

W modelu Sixt wszystko jest z góry przewidywalne! Cena z odkupu jest gwarantowana!

Podobnie jak w klasycznym finansowaniu, po zakończeniu umowy Leasingu można nabyć własność nad samochodem - do tego płaci się ratę końcową. Wysokość raty końcowej jest już podana przed podpisaniem umowy i jest gwarantowana przez cały okres trwania umowy. W przeciwnym razie można po zakończeniu umowy oddać samochód do firmy Sixt Leasing.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 9:48 am
autor: 3ducnici
Przyjmijmy przykład Tiguana, podstawowego modelu z silnikiem 1,4TFSI:

bez dodatkowego wyposażenia, aby uprościć:


Cena katalogowa 25625 euro

Finansowanie na 48 miesięcy, 10 000 km/rok

Wpłata początkowa 0%

Rata 203,68 euro
Resztkowa wartość 768,75 euro
Stała cena zakupu na koniec okresu 11531,24 euro

Suma: 48x203,68+768,75+11531,24 = 22091,03 euro

(tym właśnie kosztowałoby auto po 48 miesiącach przy przejęciu pojazdu)


Rabat mimo finansowania: (22091,03/25625)x100x(-1)+100 = 13,8%



Strata wartości początkowej ceny katalogowej, jeśli nie zostanie on przejęty: (11531,24/25625)x100x(-1)+100= 55%


Rzeczywista strata wartości, począwszy od ceny zakupu:

(11531,24/22091,03)x100x(-1)+100 = 47%


Nawiasem mówiąc...dla użytku komercyjnego rabat przy Tiguanie wzrasta do 18,8%! Pomimo finansowania!

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 09, 2015 3:06 pm
autor: brainy
W pełni się zgadzam.

Jeśli ktoś nie ma zielonego pojęcia o samochodach i nigdy nie słyszał o zaplanowanej dezaktualizacji, lepiej jest kupić przystępny cenowo samochód nowy.

Uważam, że Dacia to również bardzo ekonomiczna alternatywa, która na pewno jest tańsza przez 3-5 lat niż 5-letnie, luksusowe auto z koncernu VW.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: pt cze 12, 2015 11:56 am
autor: Philtrat
Zależy to od tego, czy masz odpowiednie połączenia komunikacyjne i czy możesz łatwo dotrzeć do miejsca pracy. Samochód również wymaga utrzymania, a nagłe naprawy mogą być drogie. Jeśli istnieje dobra komunikacja publiczna, wolałbym przeznaczyć pieniądze na coś innego.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 23, 2015 9:23 am
autor: Hausrechner18
Sixt brzmi dobrze, ale czy wypożyczają pojazdy osobie, która jest na początku kariery zawodowej, na okresie próbnym i pracuje tymczasowo?
Po prostu potrzebuję samochodu, aby dojechać do pracy, ponieważ komunikacja publiczna jest u mnie bardzo słaba. Mam 10 000 €, ale nie chcę od razu wydawać pieniędzy na samochód, ponieważ są one przeznaczone na sytuacje awaryjne, takie jak przeprowadzka, naprawa itp. Jest mi także nieznany nowy samochód w cenie poniżej 10 000 €...
Ale tutaj chodzi naprawdę tylko o pierwsze kilka lat. W tym kontekście Sixt jest naprawdę dobrym rozwiązaniem.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 23, 2015 9:38 am
autor: 3ducnici

Sixt wydaje się być dobrym wyborem, ale czy wypożyczają samochody osobie rozpoczynającej karierę zawodową, która jest na okresie próbnym i dodatkowo pracuje przez agencję zatrudnienia?
Po prostu potrzebuję samochodu, aby dostać się do miejsca pracy, ponieważ komunikacja publiczna w moim przypadku jest bardzo nieefektywna. Mam te 10 000 €, ale nie chcę od razu ich wydawać na samochód, ponieważ te pieniądze są moim funduszem na wypadek nagłych sytuacji, takich jak przeprowadzka, naprawy itp.

Nie jest mi znany nowy samochód za mniej niż 10 000 €... Ale tutaj chodzi naprawdę tylko o pierwsze kilka lat. Wtedy Sixt jest naprawdę dobrym rozwiązaniem.

W przypadku nowego samochodu Twoje ryzyko jest ograniczone. W przypadku używanego nie. To znaczna zaleta.

Skontaktuj się z Sixt. Ale nie koniecznie pytaj wyraźnie o szczegóły, po prostu spróbuj. Być może będzie konieczna wpłata (20%)...

Ale ten sam problem napotkasz również w banku...

Tam być może jednak bardziej, ponieważ tam otrzymasz albo "tak", albo "nie"...

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 23, 2015 2:30 pm
autor: Suxxess
Jeśli teraz nie kupisz super drogiego samochodu i twoje Schufa jest czysta, dlaczego by nie? Mogę też sobie wyobrazić, że mogliby upierać się przy wpłacie zaliczki. Musisz zawsze patrzeć na to z perspektywy sprzedawcy, jakie jest ryzyko, jeśli przestaniesz płacić? W przypadku samochodu zawsze można go zająć, a tym samym faktyczna strata byłaby znacznie mniejsza. Po prostu zapytaj, gorzej niż nie mogą powiedzieć nie. Pozdrawiam Sven

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: wt cze 23, 2015 4:04 pm
autor: finanzierung
Także jestem pozytywnie zaskoczony stawkami Leasingowymi w Sixt.
Opel Corsa, 70 KM, 10 000 km/rok, bez wpłaty początkowej, około 110-130 EUR miesięcznie przy okresie trwania 48 miesięcy. Nie ma co narzekać.

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: śr cze 24, 2015 4:10 am
autor: 6Bankkaufmann
Finansowanie, czy oferta na Opel obejmuje wszystkie koszty ubezpieczenia?

Re: Finansowanie samochodu osobowego w celu zachowania elastyczności?

: śr cze 24, 2015 7:37 pm
autor: finanzierung
Nie, czysta miesięczna cena Leasingu na 10 000 km przez 48 miesięcy. To, co widziałem, dodatkowe pakiety nie są naprawdę opłacalne, jeśli masz niską zniżkę SR.