Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Znasz się na inwestycjach? Wymieniaj się wiedzą z innymi użytkownikami forum.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Steffi1978
Droga Społeczności Forum,

ponieważ otrzymałem tutaj dużo pomocy w moim problemie z umową oszczędnościową, zwracam się również tutaj z moim aktualnym zapytaniem.

Moja córka (5 lat) dostała od mojego ojca książeczkę oszczędnościową z planem oszczędzania, której czas trwania kończy się 30.11.2015 r. Kwota finalna to około 41 000€. Pieniądze są przeznaczone na jej edukację i dlatego chciałbym je ponownie ulokować w sposób jak najbezpieczniejszy i najlepiej oprocentowany w tej ramie czasowej.

Jakie formy inwestycji średnio- i długoterminowych obecnie wchodzą w grę?

Z góry dziękuję za odpowiedzi!

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez 2titan1981
to zawsze zależy od tego, jakie ryzyko, nakłady itp. chcesz/możesz poświęcić na inwestycję. Wchodzą w grę

lokata bankowa
konto oszczędnościowe
aż do giełdy z rosnącym ryzykiem i nakładami pracy.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Steffi1978
Cześć titan1981!

Dzięki za odpowiedź.

Ryzyko jest minimalne, ponieważ mój ojciec bardzo chciał, aby jego wnuczka miała zabezpieczenie.

Nakład pracy powinien być bardzo niski, ponieważ nie mam czasu ani motywacji, aby codziennie śledzić kursy i zmiany.

Wydaje mi się, że lokata terminowa jest w tym przypadku najbardziej odpowiednia, prawda? Oprocentowanie lokat terminowych jest znacznie poniżej 1% w porównaniu do lokat powierniczych.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez 2titan1981
Wtedy nie pozostaje wiele opcji poza lokatami terminowymi i oszczędnościami / planami oszczędnościowymi na krótki okres.

Nawet jeśli chodzi o lokaty terminowe, wciąż istnieją konta oferujące ponad 1% odsetek. Wystarczy poszukać. Warto o tym pamiętać. Zwróć uwagę na ulgi podatkowe dla dzieci, aby uniknąć złego zaskoczenia podczas pierwszej pracy wakacyjnej i związanej z nią opieki zdrowotnej itp.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Pieniądze są przeznaczone na edukację i dlatego powinny być bezpiecznie ulokowane i najlepiej z powrotem zainwestowane z jak najwyższym oprocentowaniem w tym zakresie. !

O jakiego rodzaju edukację chodzi? Naprawdę naukę zawodu czy studia?
Ale tak czy inaczej: Nawet do momentu rozpoczęcia nauki zawodowej minie przynajmniej 10 lat, dlatego możesz przynajmniej częściowo zainwestować te pieniądze na ten okres i przynajmniej podwoić tę część do tego czasu, nie ponosząc ryzyka straty. Warunkiem jest jednak zrozumienie, że produkty gwarantowane robią tylko jedno: nieustannie i gwarantowanie zmniejszają wartość, czyli siłę nabywczą tego małego majątku. Jeśli ogólna wartość majątku wzrośnie w ciągu 10 lat o 1% rocznie do 44100€, to te 44100€ mają za 10 lat tylko siłę nabywczą około 36.000€, zakładając ok. 2% wzrost cen rocznie.

Gwarancje udzielane są przez 2 rodzaje dostawców:
1. tych, którzy zarabiają znacznie więcej pieniędzy niż gwarancję, którą wypłacają
2. tych, którzy już dziś wiedzą, jak uniknąć w przyszłości konieczności wypłacenia danej gwarancji w razie potrzeby.

Mając ok. 4 produktów, które są dobrze wybrane i mimo to zawierają teoretyczne ryzyko całkowitej utraty, ale zapewniające dobrą stopę zwrotu, twój majątek jest bezpieczny. Takie zestawienie w sumie przynosi więcej niż pakiet produktów gwarantujących stopniowe zmniejszanie wartości majątku. Łatwo obliczyć, że nawet jeśli całkowita strata wystąpiłaby w jednym produkcie, to po 10 latach nadal masz dużą wartość dodaną. na porównanie:

A) Ulokowanie 40.000€ z gwarancją 1%. Po 10 latach, z efektem składanym odsetek, masz około 44200€ (jeśli € nadal istnieje, w przeciwnym razie inwestycje w gotówkę mogą być bezwartościowe)

B) Ulokowanie 40.000€ głównie w produktach zorientowanych na aktywa (np. fundusze nieruchomości, które budują i sprzedają mieszkania). Przy stopie zwrotu 7,2% p.a. po 10 latach również podwoisz swoje inwestycje z efektem składanym odsetek, czyli 4 razy po 20.000€. Nawet jeśli jedno z nich całkowicie by zniknęło (co można uniknąć przy odpowiednim wyborze), wciąż pozostałoby 3 razy po 20.000€ = 60.000€. To o 16.000€ więcej! Musiałbyś już zadziałać dwa razy, aby stanąć w gorszej sytuacji niż z produktami gwarantowanymi.

Dobrzy dostawcy są w nadmiarze, takich jak Autark z 7,5% stałą stopą procentową; Project, który buduje i sprzedaje mieszkania we Frankfurcie/Monachium/Hamburgu/Berlinie (popyt jest ogromny, są one sprzedane przed rozpoczęciem budowy!); TSO-DNL, TSO od 30 lat skutecznie inwestujący w nieruchomości komercyjne na południowym wschodzie USA, z rentownościami między 14% a 24% rocznie, sprawdzone i zbadane przez BaFin. Z TSO od 30 lat żaden inwestor nie stracił pieniędzy (dodatkowo pieniądze podwajają się już po ok. 5 latach zamiast po 10).

To nie wszystko, ale najlepsze w stosunku do rentowności/bezpieczeństwa, które znalazłem w swoich badaniach i wykorzystuję do strategicznego budowania majątku (około 10% moich pieniędzy stanowi kapitał na giełdę).

Mieszkasz w pobliżu jednego z wyżej wymienionych dużych miast? Project regularnie organizuje wycieczki po mieście, podczas których można dowiedzieć się, gdzie dokładnie trafią pieniądze z inwestycji. TSO organizuje prezentację online na początku czerwca i szczegółowo pokazuje, w jakie nieruchomości zostało zainwestowane i w jaki sposób powstaje stopa zwrotu. Można wszystko wygodnie obejrzeć na komputerze, ale konieczna jest krótka rejestracja wcześniej. Chętnie podam link.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez uwehaensch
"
B) Inwestujesz 40.000€ głównie w produkty zorientowane na wartość rzeczową (np. fundusze nieruchomości, które budują i sprzedają mieszkania). Przy stopie zwrotu 7,2% rocznie po 10 latach dzięki efektowi składanemu podwoisz swoje inwestycje, czyli 4 razy po 20.000€. Nawet jeśli jedna z nich by zniknęła całkowicie (co można uniknąć przy odpowiednim wyborze), pozostałoby ci wciąż 3 razy po 20.000€=60.000€. To oznacza 16.000€ więcej! Musiałbyś doświadczyć 2 całkowitych strat, żeby wypaść gorzej niż z produktami gwarantowanymi.

Dostępnych jest wystarczająco dobrych dostawców, takich jak Autark z gwarantowanym oprocentowaniem 7,5%; Project, który buduje i sprzedaje mieszkania we Frankfurcie/Monachium/Hamburgu/Berlinie (popyt jest ogromny, są one sprzedane jeszcze przed rozpoczęciem budowy!); TSO-DNL, TSO od 30 lat odnoszący sukcesy z nieruchomościami komercyjnymi na południowym wschodzie USA, zyski między 14% a 24% rocznie, zweryfikowane i zbadane przez BaFin. Z TSO żaden inwestor nie stracił pieniędzy od 30 lat (ponadto pieniądze podwajają się zazwyczaj w około 5 latach zamiast 10).

To nie wszystko, ale są to najlepsze propozycje pod względem stosunku zysku do bezpieczeństwa, które zbadałem i wykorzystuję do strategii budowy majątku (ok. 10% moich środków przeznaczam na zakłady giełdowe).

Mieszkasz w pobliżu jednego z wymienionych miast? Projekt Project regularnie organizuje wycieczki po miastach, aby zaprezentować bieżące projekty, można dowiedzieć się na miejscu, gdzie dokładnie trafiają pieniądze, które się inwestuje. TSO organizuje początkiem czerwca prezentację online i szczegółowo pokazuje, w co dokładnie inwestowano i jak zyski są generowane z nieruchomości. Można wygodnie obejrzeć wszystko na komputerze, ale trzeba się wcześniej krótko zarejestrować. Chętnie prześlę link.

Jeszcze raz dla przypomnienia, pytająca napisała: Minimalne ryzyko, ponieważ mój ojciec bardzo chciał, abym jego wnuczka miała zabezpieczenie.
Nakład powinien być bardzo niski, ponieważ nie mam czasu ani zapału :wink: codziennie śledzić kursy i trendy.

A ty przybywasz i mówisz o zamkniętych funduszach, czyli o udziałach w przedsiębiorstwach z ryzykiem całkowitej utraty, dodatkowo częściowo w obcej walucie!?????

To nawet nie ma najmniejszego związku z tym, czego chciała pytająca i byłoby doskonałym przykładem źle doradzanej inwestycji.

I proszę, teraz nie rozpoczynajmy dyskusji o tym, że [url]doradca[/url] nie powinien ułatwiać sobie pracy i zawsze oferować dokładnie to, czego chce klient. Twoje wywody są całkowicie bezsensowne również dlatego, że pytająca na pewno nie miałaby z tych produktów pojęcia, a ty tylko cytujesz jakieś treści z prospektów."

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Ale tak czy inaczej: Nawet do rozpoczęcia praktycznego szkolenia rzemieślniczego może minąć co najmniej 10 lat, więc możesz przynajmniej częściowo zainwestować pieniądze na ten okres i podwoić tę część do tego czasu bez ryzyka straty.

Czego nie rozumiesz w słowie bezpieczne? W przypadku Autark, koszty agio i koszty otwarcia początkowo wynoszą 15%, więc te krytykowane przez ciebie (i równie niezbyt kochane przeze mnie) ubezpieczenia na życie są do nich mało szczodre. A co do bez ryzyka straty? Czy uwzględniasz to również w swoich rozmowach sprzedażowych? W końcu sprzedajesz również subordynowane pożyczki. Jak bezpieczne są takie inwestycje, pokazał niedawny przykład Prokon. Ktoś kto gwarantuje obecnie 7,5% odsetek, na pewno ma swoje powody.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Jeszcze raz przypominam, że pytająca napisała: Minimalne ryzyko, ponieważ mój ojciec bardzo chciał, żeby jego wnuczka miała zabezpieczenie.
Nakład powinien być bardzo niewielki, ponieważ nie mam czasu ani motywacji, żeby codziennie śledzić kursy i zmiany.

A potem przychodzisz Ty i mówisz o zamkniętych funduszach, czyli inwestycjach przedsiębiorczych z ryzykiem całkowitej straty, do tego jeszcze częściowo w obcej walucie!?????

Czy samochody są złe, bo wczoraj ktoś nimi został potrącony?
Czy młotek jest zły, bo w zeszłym roku ktoś nim został zabity?
Czy papiery dłużne są trucizną, bo Prokon wbudował błąd systemowy?

Różnica między laikami a profesjonalistami polega na tym, że profesjonaliści nie patrzą tylko na to, jakie etykiety są naklejone na produktach, ale czy model biznesowy rzeczywiście generuje wystarczające zyski, oraz czy obietnice dotyczące dostępności mogą zostać spełnione nawet wtedy, gdy wielu inwestorów chce w tym samym czasie wycofać swoje pieniądze. Przynajmniej ta druga kwestia nie była spełniona w przypadku Prokonu, dlatego też odradzałem inwestowanie w to.










Tak, na 10 lat nie jest to tylko minimalne ryzyko, inwestycja w aktywa jest nawet jedynym prawdziwym zabezpieczeniem majątku. Czy postawiłbyś swoją głowę na to, że do tego czasu euro dalej istnieje, nie będzie równoważnika lub dodatkowego podatku, aby sanować zrujnowane finanse państwa w Niemczech lub gdzie indziej w Europie? Ja na pewno nie. Czy w takim razie nie jest bezpieczniej być np. zaangażowanym w sprzedaż mieszkań w obszarach miejskich, które z powodu braku mieszkań cieszą się dużym popytem, a cena sprzedaży wzrasta każdego miesiąca? A przy tym nikomu nie trzeba śledzić zmian kursów.






Cytat od uwehaensch

. Twoje wyjaśnienia są całkowicie bez sensu, ponieważ pytająca na pewno nie ma pojęcia na temat tych produktów i ty tylko przedstawiasz jakieś treści z prospektów.

A dlaczego automatycznie uważasz pytającą za głupią? Dlaczego miałaby nie zrozumieć tych produktów? Chociażby tylko dlatego, że nie zna ich i nikt jej ich odpowiednio nie wytłumaczył. Mam między innymi klienta ślusarza, 2 pracownice socjalne i pracownicę ds. organizacji imprez. Na początku nie były one specjalnie zainteresowane, ale z czasem zaczęły się coraz bardziej zajmować tematyką. W jednym przypadku trwało to rok, zanim (podobnie jak tutaj) nieróżnicowane głosy z otoczenia zostały przezwyciężone decyzją opartą na faktach. Od pracowniczki socjalnej usłyszałem: to jest jak równoległy świat, przypomina film Matrix.

Pozostaw ludziom decyzję, jak się zdecydują, ale nie odejmuj im świadomie możliwości, z których korzystają bogaci ludzie i fundacje. Istnieją powody, dlaczego bogaci stają się bogatsi i dobrze zarządzane fundacje mogą wypłacać 5-6% lub więcej dywidendy, dbając jednocześnie o wzrost swojego kapitału. Nie robi się tego poprzez ubezpieczenia na życie, konta oszczędnościowe czy plany oszczędnościowe w banku, ale poprzez inwestycje w aktywa, firmy (np. poprzez fundusze private equity), nieruchomości, udzielanie pożyczek (również są to papiery dłużne, całkowicie normalna forma finansowania dla przedsiębiorstw, pomimo wywołanego przez kilka owiec mówiących im złe rzeczy).

Jestem przewodniczącym fundacji i od 2009 roku zarządzam kwotą 400 000 euro kapitału fundacji. Jako ciekawostkę zapytałem w Sparkasse o propozycje. Byłaby szansa, żebyśmy mogli wypłacić rocznie 4000 euro. Obecnie wypłacamy 16 000 euro i resztą zwiększamy kapitał.

Fundacja opisuje bardzo transparentnie, gdzie leżą pieniądze, m.in. W obligacjach konsumenckich. Ty byś je również potępiał. Żadna dobrze zarządzana fundacja nie inwestuje dzisiaj w fundusze private equity. Zobacz, jak pomnażają swoje pieniądze Volkswagenstiftung i Hertiestiftung. Nie mają nic do rozdania, ani nie mogą podjąć zbyt wielkiego ryzyka. Mimo to robią coś zupełnie innego niż nieinformowany klient bankowy lub ubezpieczeniowy. Inwestycje ubezpieczeniowe i lokaty należy w ogóle rozdzielić (można to przeczytać m.in. na stronie internetowej Bundes der Versicherten).

Jeszcze kilka korekt odnośnie wypowiedzi o Autark:
W Autark stosuje się opłatę manipulacyjną w wysokości 5%, a w trakcie okresu związania (1-5 lat) można odzyskać tylko 90% wpłaconej kwoty. Po jego upływie otrzymuje się jednak z powrotem całą kwotę wpłaconą, więc podsumowując, płaci się tylko opłatę manipulacyjną. Żadne ubezpieczenie na życie z tym nie konkurowałoby, zwłaszcza jeśli zobaczysz, że z powodu niskiej stopy procentowej i paragrafu 89 VAG w zasadzie są to czytelnicze bilety loterii, gdyż tzw. świadczenia gwarantowane mogą być odpowiednio zmniejszone lub całkowicie zostać zawieszone w określonych warunkach. Wspaniała gwarancja.

Polecałbym się zorientować, jak zarabiać pieniądze dzięki osobom, które wiedzą, jak pomnażać swoje pieniądze. W żadnym przypadku nie z gwarancjami. Być może dla wszystkich tutaj byłoby pomocne przeczytanie wywiadów z benedyktynem Anselmem Grün. Lub studium Sparkassen, które doszło do wniosku, że inwestycje private equity są szczególnie odpowiednie do osiągania wysokich i stabilnych zysków niezależnie od wahania rynkowego. Oczywiście tylko do użytku wewnętrznego i dla własnych środków pieniężnych, nie dla klientów. Jest to znacznie łatwiejsze i bardziej opłacalne, sprzedać im śmieszną umowę o oszczędzanie, a potem samemu zrobić interes. Mniej wysiłku, więcej zysku. Nie można im nawet tego zarzucić. A kto chce pozostać głupi, niech po prostu nadal robi to samo co dotychczas. Tylko wtedy nie osiągnie innych wyników.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Czy subordynowane pożyczki są demoniczne, ponieważ Prokon wbudował błąd systemowy? Nikt tego nie twierdzi. Jednak inwestor oczekuje inwestycji, która jest bezpieczna. Można się spierać, która forma inwestycji jest uważana za bezpieczną. Subordynowana pożyczka z ryzykiem całkowitej straty na pewno nie jest bezpieczna. A jeśli nie ma gotowości do gruntownego zbadania inwestycji, to taki rodzaj inwestycji odpada. Mogą państwo przytoczyć 20 kwiecistych porównań. Subordynowane pożyczki są przeznaczone dla profesjonalistów finansowych lub hazardzistów. Najlepiej w kombinacji.

Dlaczego twierdzisz, że pytająca nie będzie wiedziała, co zrobić z produktami? Ponieważ są one a) drogie, b) bardzo spekulatywne i c) wymagają dużej ilości doradztwa. Trochę to nie pasuje do jej wymagań. Państwo sprzedają te produkty, więc powinniście o tym wiedzieć.

Sami piszecie:

A mimo to jako pozostałe ryzyko zawiera teoretyczne ryzyko całkowitej utraty,

Ryzyko nie jest tylko teoretyczne, w tym obszarze często już praktycznie się zdarzyło.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Nikt nie twierdził, że żaden inwestycja nie jest dzisiaj bezpieczna. Jednakże TO chciałby mieć inwestycję, która jest bezpieczna. Można się spierać, jaką formę inwestycji uznać za bezpieczną. pożyczka podporządkowana z ryzykiem całkowitej straty na pewno nią nie jest. A jeśli nie ma gotowości do dogłębnego zająknięcia się inwestycją, to taka forma inwestycji po prostu odpada.

ŻADNA inwestycja dzisiaj nie jest całkowicie bezpieczna. Tylko w przypadku złota i diamentów jako biżuterii nie będzie tak łatwo znaleźć zamiennik. Ale nawet wtedy może się zdarzyć, że przy zakupie zapłacimy cenę, która może zostać osiągnięta dopiero po dekadzie. Całkowita strata jest również możliwa, z powodu oszustwa, kradzieży lub ingerencji państwowej (patrz na historyczne zakazy posiadania złota przez państwo).

Jedyną rzeczą, która zapewnia bezpieczeństwo majątku, jest dywersyfikacja w różne inwestycje i klasy aktywów, najlepiej w rzeczywiste aktywa i małe ilości czystych wartości pieniężnych.

W kwestii ryzyka walutowego:
1. Można to ubezpieczyć, ale kosztuje to trochę rentowności.
2. Jeśli uważasz obecnie USD za mniej bezpieczny lub stabilny niż euro,
to raczej będziesz w mniejszości. W tym przypadku jest to raczej zabezpieczenie,
posiadanie również inwestycji w USD.

Wypowiedź dotyczącą zainteresowania inwestycją zrozumiałem tak, że pytająca nie chce ciągle zajmować się kursami giełdowymi i w ogóle lepiej śpi, gdy nie ma ciągłych wzlotów i upadków (Dokładnie to dostarczają wspomniane produkty). Nie zrozumiałem tego jako odrzucenie zainteresowania ogólnie możliwościami inwestycyjnymi - w przeciwnym razie pewnie nie pytałaby tutaj, tylko po prostu skorzystałaby z pierwszej oferty bankowej.

Dodając do tego: odnosząc się do tematu ryzyka całkowitej straty, odsyłam do powyższych obliczeń. Pozwól, że w skrajnym przypadku inwestycja całkowicie wyparuje. I co z tego? Zawsze jeszcze 16 000 € więcej niż produkty, które gwarantują zniszczenie siły nabywczej.

Niemniej jednak muszę również powiedzieć, że sama strata całkowita następuje tylko w przypadku produktów, które zostały zaprojektowane z energią przestępczą lub posiadają zbyt wysoki dźwigni długu. To drugie jest bardzo łatwe do ustalenia, pierwsze można praktycznie w 100% wykluczyć, jeśli dogłębnie zająkniemy się produktem i np. osobiście przyjrzymy twórcom. Na początku (i tylko z własnymi pieniędzmi) doświadczyłem tylko strat całkowitych, ponieważ wtedy nie miałem jeszcze tego doświadczenia.

Jeszcze jedno:
Zgadzałbym się z Tobą w wielu aspektach, gdyby dostępna była tylko inwestycja na 3-4 lata. Ale tu mówimy o 10 lub więcej, co otwiera szerokie spektrum możliwości.

Jako alternatywa dla udziałów dostępna jest również możliwość klasycznego zarządzania majątkiem, również dla różnych typów emocjonalnych, na przykład wariant Wzrost z do 20% zmienności (około 7-8% zysku) i wariant Substancja z około 3-4% zysku p.a., maksymalnie 9% zmienności i codziennie dostępny. Praktycznie niemożliwa całkowita strata, może się zdarzyć tylko w przypadku apokalipsy.

Dlaczego jednak zadowalać się tak mało, gdy można zrezygnować z stałej dostępności i za to uzyskać znacznie więcej?

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Steffi1978
Kochani,

Po pierwsze, dziękuję za wszystkie wpisy.

@ happywarmheart: przy obecnym oprocentowaniu zawsze jestem podejrzliwy, gdy obiecuje się mi stopę zwrotu wynoszącą 7,2% Całkowita utrata nie wchodzi w grę, ponieważ to nie mój kapitał, ale mojej córki. Ponadto mój ojciec ciężko i długo pracował na to pieniądze.

I tylko dlatego, że ktoś nie chce intensywnie się zajmować rynkiem finansowym i jego produktami, nie oznacza to, że ma on ograniczony horyzont.

W międzyczasie przyjrzałem się (dokładnie!) wszystkim wymienionym możliwościom i stwierdziłem, że jestem inwestorem o skrajnie konserwatywnym podejściu. Wygląda na to, że zdecyduję się na lokatę terminową. Okres trwania 3 lata, aby móc zareagować, jeśli stopy procentowe kiedyś znowu wzrosną.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez 2titan1981
Prawidłowa decyzja

jednak sugeruję również stopniowanie lokat terminowych. Może się zdarzyć, że twoje dziecko będzie potrzebowało wcześniej pieniędzy na edukację, a jeśli twój ojciec nadal wpłaca, może to być plan oszczędnościowy.

Co mnie zastanawia, to porównywanie obecnych stóp procentowych do historycznych poziomów inflacji. Aktualna inflacja wynosi obecnie 0,7%, a średnia inflacja w 2015 roku wynosiła 0,24%, więc oprocentowanie dobrej lokaty terminowej ~1% oznacza brak utraty siły nabywczej, a nawet nieco zysku, chociaż może niezbyt dużego, ale jednak istnieje, a nie jak sugerowałeś, utrata siły nabywczej....

Za każdym razem, gdy ktoś proponuje znacznie więcej, wzrasta ryzyko wpadnięcia w ręce oszusta lub zainwestowania w coś, gdzie ryzyko jest dużo większe niż opisano. Przykładem jest złoto - w czasach kryzysu cieszy się popularnością, w normalnych czasach raczej jest pomijane. Wartość diamentów jest stabilna poza spekulacjami dotyczącymi bańki na rynku nieruchomości itp., a uwzględniając inflację jest nawet malejąca. Dlatego nie są one odpowiednie do inwestycji, ponieważ nie przynoszą aktywnego dochodu. Trzeba więc działać aktywnie, żeby osiągnąć zyski w czasach kryzysu... A tego nie chce osoba pytająca.

Podsumowując: Jeśli ktoś chce zmniejszyć czas poświęcony na monitorowanie inwestycji, sugerowałbym połączenie lokaty terminowej/zwykłego konta oszczędnościowego i planu oszczędnościowego (jeśli twój ojciec dalej wpłaca). Wynikiem będzie stopa zwrotu nieznacznie powyżej inflacji....

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Kochani,

najpierw dziękuję za wszystkie wpisy.

@happywarmheart: przy obecnym poziomie oprocentowania z zasady jestem podejrzliwa, gdy obiecuje się mi stopę zwrotu w wysokości 7,2% :wink: Całkowita utrata nie jest akceptowalna, ponieważ nie chodzi o moje pieniądze, lecz o środki mojej córki. Ponadto mój ojciec ciężko pracował na te pieniądze.

I to, że ktoś nie chce intensywnie zajmować się rynkiem finansowym i jego produktami, wcale nie oznacza ograniczonego horyzontu pojmowania.

Tymczasem (dokładnie!) przejrzałam wszystkie wymienione możliwości i stwierdziłam, że jestem inwestorem o bardzo konserwatywnym podejściu. Najprawdopodobniej zdecyduję się na lokatę terminową. Okres trwania 3 lata, aby móc zareagować, gdy stopy procentowe kiedyś wzrosną.

Droga Steffi,
gdzie napisałam cokolwiek o ograniczonym horyzoncie pojmowania?
Nic na ten temat nie znalazłam. Ale mimo wszystko: Jeśli z Twojego doświadczenia podejrzewasz stopę zwrotu 7,2% r/r, jest to zupełnie normalne i uzasadnione. Cóż, pokazuje to (i nie jest to obraźliwe) że Twoje doświadczenie w zakresie inwestycji jest ograniczone, w przeciwnym razie raczej nie pytałabyś tutaj. Niemniej jednak nie mogę uwierzyć, że rzeczywiście przyjrzałaś się dokładnie produktom, bo w przeciwnym razie zrozumiałabyś już, że stopa zwrotu 7,2% przy inwestycjach długoterminowych i związanych z pewnym okresem nie jest niczym nadzwyczajnym.

Co do ryzyka całkowitej utraty: Oczywiście, to nie jest akceptowalne w odniesieniu do całego portfela inwestycyjnego. W przypadku rozsądnie dobranego produktu do tego nie dojdzie. Chciałem po prostu pokazać, co się stanie, jeśli rzeczywiście jedna z 4 inwestycji zawiódłaby.

Twoją decyzję uważam za smutną, ale typowo niemiecką.
Zdecydowałaś bowiem, że przez 10 lat będziesz gwarantować obniżenie siły nabywczej tych ciężko zarobionych 40 000€, czyli gwarantowane zniszczenie części wartości, którą tak ciężko się zdobyło.






Cytat od Steffi1978

I to, że ktoś nie chce intensywnie zajmować się rynkiem finansowym i jego produktami, wcale nie oznacza ograniczonego horyzontu pojmowania.


Nie chodzi o to, byś to robiła cały czas. Chodzi o to, by zrobiła to RAZ, i to nie dla siebie, ale w interesie Twojej córki. Tak, jak to mogę bardziej dosadnie powiedzieć: Twoje obecne lenistwo kosztuje Twoją córkę przynajmniej 16 000€, jeśli nie więcej, których nie będzie miała za 10 lat. Jeśli możesz to z siebie i dla niej uzasadnić, to wszystko jest w porządku.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Oczywiście, jeśli chodzi o ryzyko całkowitej straty: to nie jest akceptowalne, jeśli chodzi o całą inwestycję. Przy odpowiednim wyborze produktów, tego się nie zdarza.

Kolejna sprawa dotyczy produktów, które obecnie oferują dość ofensywnie: Czy udokumentowali Państwo tę deklarację odpowiednio wobec swoich klientów? Nie występuje? Gwarantowane? Chciałbym mieć to na piśmie, na pewno ucieszy się Wasze ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej za szkody majątkowe.

Twoje obecne lenistwo będzie kosztować Twoją córkę co najmniej 16 000 €, a może nawet więcej, których przez 10 lat nie będzie miała. Jeśli możesz to uzasadnić przed sobą i przed nią, to wszystko w porządku.

Zalecam w przyszłości bardzo ostrożne formułowanie takich oświadczeń, Panie Sturm. Sugerują one gwarancję, której nie ma. To szybko odbije się Panu czkawką, szybciej niż Panu się to spodziewa. Tak trzymać.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Jeszcze raz dotycząc produktów, które oferują Państwo tutaj teraz dość agresywnie: Czy dokumentują Państwo to stwierdzenie w odpowiedni sposób wobec swoich klientów? Nie zdarzy się? Gwarantowane? Chciałbym to mieć na piśmie, z pewnością ucieszy się z tego Państwa ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej za szkody majątkowe.


Z takimi stwierdzeniami należałoby być w przyszłości bardzo ostrożnym, Panie Sturm. Sugestywizujecie gwarancję, której nie ma. To może szybciej się odbić, niż by Panu było miło. Tak trzymać.

Ach, Panie Pryor, dlaczego taka agresja? Kim Pan właściwie jest? Może Pan się przejawi. Przedstawiciel Allianz? Ja podchodzę do tego dość spokojnie. Ominęły mnie inwestycje w statki, ponieważ były dla mnie zbyt zryzykowane. W przypadku chłopaków z S&K wyczułem oszustwo z daleka, 3 lata przed wkroczeniem prokuratora (to nie było takie proste, bo sam kiedyś byłem obecny u notariusza przy zakupie nieruchomości przez S&K. To było dobrze zrobione). W przypadku Prokon było jasne od wielu lat, że kiedyś cała ta karta płatnicza z płynnością się zawali, a w przypadku Infinus nigdy nie zrozumiałem, skąd miała pochodzić obiecana stopa zwrotu. Dlatego przez 10 lat nie potrzebowałem ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej i w przyszłości również nie będę go potrzebował. W przeciwieństwie do kilku kolegów, którzy po prostu sprzedawali to, co było na topie, mam nadal wszystkich moich klientów.

By the way: Nie sugerowałem żadnej gwarancji.
Mówię tylko, że można osiągnąć wzrost majątku tylko dzięki takim produktom, które zasługują na tę nazwę, i że przy odpowiednim rozproszeniu działa to świetnie nawet wtedy, gdy coś pójdzie nie tak, i że można zdecydowanie zmniejszyć ryzyko niepowodzenia przy odpowiednim doborze produktów.

Z trochę rozsądnego myślenia i wysiłku (pojechać, obejrzeć obiekty i ludzi, sprawdzić bilanse i informacje zewnętrzne oraz historię) i przede wszystkim z weryfikacją, czy model biznesowy generuje obiecane stopy zwrotu,
można naprawdę skrajnie ograniczyć ryzyka na poziomie produktów. w przypadku ryzyk zewnętrznych jest to trochę inaczej, ale nie prowadzi to do całkowitej straty, a jedynie do niższej stopy zwrotu w przypadku wystąpienia. Tak się stało z hiszpańskim funduszem fotowoltaicznym. Prospektowane było 8,6% p.a. - i ledwo fundusz ruszył, bananowa republika Hiszpania drastycznie zmniejszyła opłaty za sprzedaż energii elektrycznej. Był rok z tylko 3% wypłat z powodu rezerw i teraz ustaliło się to na poziomie 4,5%. Nikt nie jest z tego zadowolony, ale ponieważ są także produkty, które dają lepsze wyniki niż proponowane, moi klienci patrzą na to dość spokojnie.

Nauczyłem się z tego, że obszar prawniczy produktów, które pośredniczę, teraz znajduje się w Niemczech, Austrii, USA, Kanadzie. Nawet kraje śródziemnomorskie stały się bananowymi republikami po tej przygodzie. Nie inwestowałbym w elektrownie wodne w Turcji ani w elektrownie na biomasę w Brazylii i odpowiednio odradzam każdemu. Nie dałbym też ani grosza na fundusze wiatrowe, ani w Niemczech, ani gdziekolwiek indziej. Chociaż wydają się one atrakcyjne, zewnętrzne ryzyka są zbyt duże, żeby można było nimi rozsądnie zarządzać. Totalna porażka jest zaprogramowana.

Sprzedaję inwestycje od 2009 roku, wcześniej przez 10 lat tylko zbierałem doświadczenia. Spośród pierwszych 5 inwestycji mialem aż 3 totalne straty, ponieważ w jednym przypadku nie byłem w stanie dostatecznie przeanalizować modelu biznesowego, a w dwóch pozostałych nie miałem możliwości wystarczającego sprawdzenia dostawców pod kątem wiarygodności. Było to lekcją na przyszłość i na pewno mi się to nie przytrafi ponownie.
W każdy z wymienionych przeze mnie produktów inwestuję sam znaczne sumy, co bardzo mnie dyscyplinuje. Spośród 10 produktów, które przeglądam, wyrzucam w kosz najpewniej 9, ponieważ albo z pewnością tam należą, albo po prostu pozostają wątpliwości. Dopóki będę trzymać się tej zasady i nie zapomnę o zasadzie rozproszenia, całe wartości majątków rosną znacznie bardziej niż w przypadku czegokolwiek innego, co jest obecnie na rynku, zwłaszcza jeśli na niej pisze gwarancja. W moich oczach ludzie są celowo oszukiwani, zarówno przez polityków, jak i przez wielu dużych uczestników rynku finansowego, którzy na tym dobrze zarabiają.

Do oszukiwania zawsze należą jednak dwie strony. Dopóki ludzie mimo ostrzeżeń nie zdecydują się sami sięgnąć po informacje i wolą przyjmować zasady wiary innych, zamiast samodzielnie wypracować swoje, to nie muszą się Państwo obawiać, że przypadkowo trafi do mnie klient. Większość z pewnością dalej będzie kupować wspaniałe rzeczy, które na pewno mają Państwo do zaoferowania.

Nie tylko opieram się tutaj na swoich osobistych doświadczeniach, ale staram się zasugerować niektórym zainteresowanie się inwestycjami fundacji, ponieważ robią one dokładnie to samo. Dlaczego według Państwa Fundacja Hertie ma około 10% kapitału ulokowanego w private equity? Dlaczego ojciec Anselm Grün zainwestował podobny udział klasztornej fortuny? Dlaczego robią to banki spółdzielcze (np. s-venture, s-beteiligungen, s-refit)? Na pewno nie z altruizmu. Czy opowiedzieli się Państwo szczegółowo nad powyższymi przykładami? Czy wolicie trzymać się swoich zasad wiary?

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Och, panie Pryor, dlaczego taka agresja? Kim więc pan jest? Proszę, też się określ. Przedstawiciel Allianz? Nie, właściwie raczej kolega. Choć słuchając pana wypowiedzi, aż mi włosy na głowie stają, gdy używam tego słowa. Oczywiście nie sugerowałem, że udzielam jakiejkolwiek gwarancji. Oczywiście to zrobiłeś. W momencie, kiedy wmawiasz TO straty finansowe, jakie poniesie, nie wybierając twojej strategii inwestycyjnej. W odróżnieniu od niektórych kolegów, którzy po prostu sprzedawali to, co było modne, ja mam nadal wszystkich swoich klientów. Madoff miał ich też do pewnego momentu.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Nie, tak naprawdę to kolega. Jednak gdy słucham waszych wywodów, to aż mi się zwijają paznokcie u stóp, kiedy używam tego słowa.

Tja, przykro mi, że deptam po waszych przekonaniach gwarancji. Ale moja żona może zaoferować wam medyczną pielęgnację stóp, może wtedy uda nam się naprawić sprawę z paznokciami. ;-)






Zacytowane słowa Matthew Pryor

Oczywiście, że tak. I to w chwili, gdy wmawiają TO stratę majątku, jakiej doświadczyłaby w przypadku nie wyboru strategii inwestycyjnej.

Nie sugerowałem gwarancji, ale pewność, że po 10 latach okresu trwania, odpowiednim rozproszeniu i wyborze produktów, osiągnie się znacznie więcej niż gwarantowana utrata siły nabywczej. Podpisuję się pod tym.

Czy zaryzykowaliby państwo swoją głowę na to, że za 10 lat euro nadal istnieje, albo że pieniądze na koncie w euro będą nadal wartościowe? Ja nie.






Zacytowane słowa Matthew Pryor

Kiedyś miał ją także Madoff, do pewnego momentu.

Jeśli o tym nie wiecie:
Madoff osobiście zbierał pieniądze od inwestorów na swój fundusz hedgingowy. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z tematem tutaj i wymienionymi produktami. Teraz poczułem mrowienie w paznokciach u stóp... :-)

Po prostu wybieracie pojedyncze zdarzenie z globalnej historii rynków finansowych, które nie ma nic wspólnego z wymienionymi formami inwestycji, aby celowo podsycić typowe obawy niedoświadczonych osób. Nie wspominacie jednak w jakikolwiek sposób o temacie inwestycji fundacyjnych, ani o następującej po nich utracie siły nabywczej w wysokości 40 000 euro, ponieważ kobieta otrzymuje dodatni stopę procentową nominalną, ale ujemny realny procent.

Jestem zawsze otwarty na merytoryczne argumenty, ale to twierdzenie o Madoffie jest czystą retoryką i całkowicie nie trafiające w temat.

Co do tematu gwarancji:
Mam 3 pisma od Allianz, w których (z odstępami około 20 lat), potwierdza się, że cały kapitał znajdujący się w ubezpieczeniu na życie nie może być wypłacony, ponieważ jest utracony. Czy kiedykolwiek czytali państwo §89 Ustawy o nadzorze ubezpieczeniowym? Spróbujcie to zrobić i wtedy prowadźcie argumentację merytorycznie. Obydwoje z tego skorzystamy.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Ja zawiodłam, nie sugerując gwarancji, ale zapewniając, że przy 10-letnim okresie inwestycji, odpowiednim rozproszeniu i wyborze produktów, można osiągnąć znacznie więcej niż gwarantowana utrata siły nabywczej. Podpisuję się pod tym. Co teraz? Przynajmniej 16 000 € mniej bez rzekomych przebojów, co odpowiadałoby co najmniej jednej gwarancji. Teraz mogą próbować się wykręcać retorycznie. Albo, nagle, ma znacznie więcej. Typowa, wymijająca formulacja. Oczywiście się podpiszą. Znacznie można rozciągnąć bardziej niż przynajmniej 16 000 € mniej.

Jeśli tego nie wiedzą: Madoff osobiście zbierał fundusze od inwestorów na swój fundusz hedgingowy. Nie ma to absolutnie nic wspólnego z tematem tutaj i wymienionymi produktami. Teraz mnie to kłuje w paznokcie u stóp…

Wiem bardzo dobrze. Po prostu zbierają państwo fundusze dla kogoś innego. Żadnej różnicy. Gdyby czytali państwo uważnie i zastosowali się do przeczytanego, zrozumieli by to.

Co do gwarancji: Mam 3 pisma od Allianz, w których (z odstępami około 20 lat) potwierdzono, że cała kapitał ulokowana w ubezpieczeniu na życie nie może zostać wypłacona, ponieważ została zgubiona.

Jasne. Z której ci to? Z 1890, 1910 czy 1930 roku? Wiedzą państwo, Panie Sturm, można twierdzić naprawdę wiele rzeczy. Dopóki tego nie udowodnią, robią się tylko mniej wiarygodni, niż już są.

Czy przeczytali państwo § 89 Ustawy o Nadzorze Ubezpieczeniowym? Czytałem go nie tylko, ale w przeciwieństwie do państwa zrozumiałem, że § ten musi być czytany w odpowiednim kontekście. Ale jak pięknie sformułowaliście: celowe podtrzymywanie typowych obaw niedoświadczonych osób.

Ale kręcimy się w kółko. Nie chcę tracić czasu na odpowiadanie na państwa ciągłe powtarzające się romanse i litanię. Nikt nie chce marnować pieniędzy, więc wracamy do punktu wyjścia. Ten, kto obiecuje wysokie zyski, robi to nie z filantropijnych pobudek, ale dlatego, że musi.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

No tak właśnie teraz? Co najmniej 16 000 euro mniej bez swoich rzekomych hitów, co wynikałoby z co najmniej jednej gwarancji. Teraz mogą się retorycznie kręcić wokół tego jak tylko chcą.
Albo, jak teraz nagle ma znacznie więcej. Typowa, nierzetelna wypowiedź. Oczywiście, podpiszę to. "Znacząco" da się również znacznie rozciągnąć niż co najmniej 16 000 euro mniej.

To znowu kompletna polemika. Naprawdę przekręcają ci słowa w ustach. Oczywiście, jestem gotów podpisać nawet co najmniej 16 000 euro mniej. To byłby jedynie dodatkowy zysk, gdyby rzeczywiście wystąpił skrajny przypadek i jedna z inwestycji kompletnie zawodzi.

To jest bardzo proste: przy stopie 7,2% p.a. kapitał podwaja się w ciągu 10 lat.
Z 40 000 euro robi się wtedy około 80 000 euro. Gdyby jedna z inwestycji zniknęła, byłoby ich 60 000 euro. Ponieważ jedna lub druga inwestycja przynosi też więcej niż 7,2%, będzie TO CO NAJMNIEJ 60 000 euro, raczej jeszcze kilka tysięcy więcej. 40 000 euro ulokowane z oprocentowaniem 1% dają około 44 500 euro z odsetkami składanymi. Na przykład: 62 000 euro - 44 500 euro = 17 500 euro, więc jest już wystarczający amortyzator bezpieczeństwa.

Skąd wzięło się to 7,2%?
Wyraźnie wciąż nie zastanawiałeś się, jak fundacje lokują swoje pieniądze. Prawie żadna większa, dobrze zarządzana fundacja nie zwiększa swojego kapitału o mniej niż 6-8% Rocznie. Nawet prosty fundusz mieszany, taki jak Carmignac Patrimoine, robi to od 26 lat. Na przykład: Można to sprawdzić wszędzie. Wystarczy wpisać numer papieru wartościowego A0DPW0 w Google i kliknąć na maksymalny zakres w wykresie. Tam można zobaczyć historię zmian z ostatnich 26 lat, włącznie z wszystkimi kryzysami, jakie miały miejsce. Prawie się śmieję, gdy już przy 7% zaczyna się drżeć. Decydujące są zawsze modele biznesowe: Czy potrafią udowodnić obiecaną stopę zwrotu? Jeśli nie, to nawet 4% może już oznaczać ryzyko całkowitej utraty. Jeśli tak, to nawet 12% lub 14% rocznie nie stanowi szczególnego ryzyka.

Mam kolegę ze szkoły, który jest przedsiębiorcą. Nie inwestuje w tą branżę, bo dla niego mniej niż 20% rocznie to za mało. Jego firma osiąga prawie 50% zysku rocznie i rośnie o 10% rocznie, obok tego ma osobę, która zajmuje się dla niego projektami nieruchomości i dostarcza pieniądze. Według jego słów dochodzi tutaj do znacznie ponad 20% rocznie. Różnice w postrzeganiu wysokich stop zwrotu mogą być naprawdę interesujące, prawda?







Cytat Matthew Pryor

Oczywiście. Od kiedy są takie daty? 1890, 1910 i 1930? Wiedzą Państwo, Panie Storm, można twierdzić wiele rzeczy. Dopóki tego nie potwierdzą, stają się jeszcze mniej wiarygodni niż dotychczas.



Przykro mi, Panie Allianzlerze, ale gdy podają Panowie takie lata, to chyba pominięte zostały inne kwestie. Ostatnie z tych pism Allianz datowane jest na 1990 rok. A co Panie ma na myśli mówiąc "nieudokumentowane"? Jak mam przedstawić te pisma tutaj? Czy można tu dodawać zdjęcia? Nie wiem, jak to zrobić. Twierdzenie, że nie mogę udokumentować tego, co mówię, to po prostu żałosna próba zbesztania. Mogę udowodnić wszystko, co mówię. Mam te pisma i jeśli ktoś chce je zobaczyć, niech mi o tym powie, chętnie prześlę jako plik pdf.







Cytat Matthew Pryor

Nie tylko przeczytałem, ale w przeciwieństwie do Pana, również zrozumiałem, że paragraf musi być czytany w kontekście.


To ciekawe. Dlaczego więc Pan nie odnosi się do kontekstu? Konkretnie podałem raport Bundesbanku z 2014 roku, jak również ostrzeżenia BaFin, że nie minie zapewne już 8 lat, kiedy pierwsze firmy ubezpieczeniowe mogą upaść, jeśli okres niskich stóp procentowych będzie trwał, co jest bardzo prawdopodobne. Chcesz dowodów, ale gdy je dostajesz, nigdy się na nie nie odnosisz, tylko piszesz wyzwiska. Sprawdź Bundesbank ubezpieczenia na życie 2014 i przeczytaj ten dokument.






Cytat Matthew Pryor

Kto obiecuje wysokie stopy zwrotu, nie robi tego z filantropijnych pobudek, a ponieważ musi.


Oczywiście produkowane są produkty, które są jak najbardziej atrakcyjne, aby można je było dobrze sprzedać. Ten, kto sprzedaje, zarabia pieniądze, a jeśli nie robi tego długoterminowo, bankrutuje. Tak działa ekonomia. Należałoby to nauczyć dzieci w szkole, aby dorosło więcej osób, które to rozumieją.

Czas na wyjątkową wiedzę ekonomiczną:

Podstawą gospodarki jest to, że przedsiębiorcy biorą pożyczki, aby z nich więcej zyskać. Dlatego oferują atrakcyjne oprocentowanie, które w każdym przypadku musi być wyższe niż na zwykłym rachunku oszczędnościowym i w ubezpieczeniach na życie. Odsetki na poziomie 5-7% są dzisiaj normalne w warunkach niskich stóp procentowych. Jeszcze lepszym i bezpieczniejszym rozwiązaniem dla inwestora jest jednak bezpośrednie uczestnictwo w aktywach gospodarczych, zamiast dawać pożyczki, i wtedy pojawia się stopa zwrotu leżąca jeszcze wyżej.

Oczywiście, wśród dostawców produktów są też oszuści, których trzeba wyeliminować. Ale perwersją jest, że w Niemczech niektóre uczciwe produkty zamierzonych na towaru uczynić nieatrakcyjnymi (lub uczynić je musi), aby można je było sprzedać lepiej. Do grudnia 2014 r. Obligacje subordynowane w Autark-Holding przynosiły jeszcze 9% p.a. Ze względu na często obecną podejrzliwość zainteresowanych co do wysokości odsetek, zostały one obniżone do 7,5%. I oto teraz sprzedają się lepiej.

W tym kraju coś naprawdę jest nie tak, naprawdę bardzo źle. Jest tu tyle niewiedzy, że trzeba się potrząsnąć, gdy zna się ten rynek.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
To po prostu kolejna polityczna bzdura z sosem. Naprawdę przekręcają ci słowa w ustach. Oczywiście, również podpisuję się pod co najmniej 16 000 € mniej. To byłby tylko dodatkowy zysk, jeśli rzeczywiście wystąpiłby skrajny przypadek i inwestycja kompletnie by się posypała.

Niech to nie będzie moją troską, jeśli nie są państwo w stanie formułować swoich słów z rozwagą. Nadal sugerują państwo, że inwestycje, które chcą tu przedstawić mężczyznom i kobietom, generują gwarantowany zysk x. A x w tym przypadku dla każdego logicznie myślącego człowieka wydaje się niemożliwy do osiągnięcia dla inwestycji bez ryzyka (zupełnie obojętne, czy jako inwestycja indywidualna czy jako portfel).

Wyraźnie wciąż nie zająłeś się tym, jak fundacje inwestują swoje pieniądze.

Nie? Dlaczego miałbym?

Prawie nie ma większej, dobrze zarządzanej fundacji, która mnoży swoje kapitał na mniej niż 6-8% rocznie.

Nawet jeśli tak jest: Dysponują oni również odpowiednim personelem, czego nie widzę w państwa funduszach. Czy mają państwo także w zanadrzu jakiegoś Davida Swensena?

Nawet zwykły fundusz mieszany, taki jak Carmignac Patrimoine, robi to od 26 lat. A propos dowodu: Można to sprawdzić wszędzie. Wystarczy wpisać numer papierów wartościowych A0DPW0 w Google i kliknąć na opcję maksymalna w wykresie. Tam można zobaczyć 26 lat historii, włącznie ze wszystkimi kryzysami, jakie miały miejsce. Prawie umieram ze śmiechu, gdy tutaj 7% rocznie wywołuje drżenie.

Nowa informacja, że Carmignac gwarantuje przyszły zysk. A skoro wyraźnie tego nie rozumiesz: Było to ironiczne.

Interesujące, nieprawdaż?

Ehh.... nie. Twój przyjaciel jest tak samo wymyślony jak listy od Allianz.

Przykro mi, Panie Allianzler, ale gdy podajesz takie roczne liczby, to pewnie niektóre rzeczy umknęły ci uwadze.

Nazwij mnie, jak chcesz. W twoim przypadku wybiorę Strukki. Zgoda? Wtedy byłoby jasne, jakie słowo użyć.

Ostatni taki list od Allianz pochodzi z 1990 roku. I co rozumiesz przez nie mogę tego udokumentować? Jak mam przedstawić te listy tutaj? Czy można tu zamieszczać zdjęcia? Nie wiem jak. Twierdzenie, że nie mogę udokumentować tego, co mówię, to po prostu żałosna próba obmowy. Mogę udokumentować wszystko, co mówię. Mam te listy i jeśli ktoś chce je zobaczyć, chętnie wyślę w formie PDF.

Umieść je tutaj. Oprócz przycisku z uśmiechem masz możliwość ładowania załączników. Zrób sobie przysługę i nadaj sobie chociaż odrobinę wiarygodności. Allianz z pewnością z zainteresowaniem się dowiedziałaby, co pan Sturm tak twierdzi.

Czas na ogólną wiedzę ekonomiczną:

Lepiej zwolnij trochę i sam się dokształć. Mniej gadania, więcej działania. Dotąd od ciebie tylko gorące powietrze i niesubstancjonalne frazesy.

Zresztą, na tym forum na pewno znajdziesz chętnego towarzysza w osobie Hanno Macka. Zachowuje się zgodnie z tym samym mottem: dużo mówienia, mało mówienia. W porównaniu z nim, trzeba przyznać, że masz pewien styl.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Nie ma co się martwić, jeśli nie są w stanie formułować swoich słów ostrożnie. Nadal sugerują Państwo, że instrumenty, które chcą tu przedstawić mężczyźnie i kobiecie, przynoszą gwarantowaną stopę zwrotu x. A x wydaje się w tym przypadku każdemu myślącemu klarownie człowiekowi jako nieosiągalny dla bezpiecznej inwestycji (bez różnicy, czy jako inwestycja pojedyncza, czy jako portfel).

Niestety, nie przeczytałeś tego dokładnie. Wręcz odradzam produkty gwarantowane, ponieważ:
1. Albo gwarantujący zarabia znacznie więcej niż daje gwarantowi.
2. Albo już wcześniej wie, jak ominąć zagadnienie, jeśli miałoby się odbyć spełnienie tej gwarancji.

W kwestii 1.: Dlaczego rezygnować z tej wyraźnie wyższej zyskowności?
Co do 2.: Dlaczego płacić za gwarancję, która w końcu nie jest gwarancją?


Dla twojej uwagi:
Udziały w funduszach inwestycji nieruchomościowych, aktywach mobilnych lub przedsiębiorstwach logicznie NIE oferują gwarantowanej stopy zwrotu, ale długoterminowo (8 + x) lat znacznie wyższą stopę zwrotu, niż jakikolwiek produkt o gwarancji. Stopa zwrotu ta obejmuje ryzyko przedsiębiorcze, więc bezpieczeństwo całego majątku uzyskuje się poprzez odpowiednie rozproszenie ryzyka na co najmniej 4-5 produktów. Ryzyko-zrównoważone oznacza: Im wyższe ryzyko, tym mniejsza inwestycja. Przy podobnie wysokich ryzykach (i stopach zwrotu) raczej równomierne rozłożenie. Koniec.






Cytat Matthewa Pryora

Nie. Dlaczego miałbym to zrobić?


Aby zachować swoją wiarygodność jako członek forum dyskutujący merytorycznie.








Cytat Matthewa Pryora

Nawet jeśli tak by było: Mają odpowiedni personel, czego nie widzę w ich skąpych funduszach. A może mają w zanadrzu także Davida Swensena?


Jeśli istniałyby żałosne fundusze, na pewno nasz syn bardzo by się nimi ucieszył.

Nie rozumiem kwestii z personelem: Z jednej strony narzekasz na koszty miękkie w funduszach, a potem żądasz więcej wykwalifikowanego personelu? To się nie zgadza. Oczywiście, w profesjonalnych firmach pracuje również kilku płatnych fachowców, aby prowadzić działalność w sposób zyskowny.

Jeśli ktoś inwestuje np. w niemiecki fundusz deweloperski, tworzący nieruchomości mieszkaniowe w ośrodkach miejskich, i to na czystych kapitałach własnych, nie potrzebuje do tego Davida Swensena.

Ale skoro przy tym jesteśmy, pozwólmy, że przypomnimy innym:
******************
CYTAT z Wikipedii:
******************
David F. Swensen (* 1954) jest dyrektorem inwestycyjnym Uniwersytetu Yale od 1985 roku. Ma odpowiedzialność za zarządzanie majątkiem fundacji uniwersyteckiej, który w 2007 roku wynosił 22 miliardy dolarów. W ciągu ostatnich 10 lat osiągnął średnią roczną stopę zwrotu kapitału wynoszącą 17,2%. Swensen zwiększył majątek Yale o ponad 16 miliardów dolarów; jego regularnie wysoka roczna stopa zwrotu przyciągnęła uwagę licznych menedżerów Wall Street.
Zyskał uznanie swoją strategią inwestycyjną - znaną pod nazwą Model Yale. Ta strategia jest zastosowaniem teorii portfela.
************************
Zauważmy: Przez 10 lat średnio stopa zwrotu wynosiła 17,2% p.a.
To najlepsze dowody na istnienie innej finansowej i produktowej rzeczywistości. A tu niektórzy narzekają na 7% p.a., że niby to niemożliwe. Moim zdaniem to się nie klei.

************************





Cytat Matthewa Pryora

Dla mnie nowość, że Carmignac gwarantuje przyszły zysk. A ponieważ zdają się Państwo znowu nie rozumieć: To była ironia.


Ja również tego nigdy nie twierdziłem. Wartości z przeszłości nie mogą być zagwarantowane w przyszłości. Ani w produktach z gwarancją, ani bez nich. Jeśli rynek kapitałowy nagle zawaliłby się, a fundusze takie jak Carmignac Patrimoine przynosiłyby na przestrzeni dziesięcioleci znacznie mniej, niż w przeszłości, co wtedy? Czy kiedykolwiek rozważaliście, że dostawcy produktów z gwarancją także uzyskują swoje zyski na rynku kapitałowym? Jeśli im to nie wychodzi, nie będą w stanie spełniać gwarancji; tak proste to.






Cytat Matthewa Pryora

Eee... nie. Wasz kolega jest równie wyimaginowany, co pisma od Allianz.


Nazywa się Doktor O. L., mieszka w Berlinie i jest założycielem i właścicielem firmy biotechnologicznej TibMolBiol z różnymi oddziałami za granicą. Chociaż akurat go nie widzę, to nie wydaje mi się, że uważa siebie za wyimaginowanego.






Cytat Matthewa Pryora

Nazywaj mnie, jak ci się podoba. W twoim przypadku wybieram Strukki. Zgoda? Wtedy kwestia semantyki byłaby załatwiona.


Cóż, niestety masz naprawdę duże doświadczenie w sprzedaży. Z tego, że znasz mój... glUniform register, wiesz, że sprawdziłeś w rejestrze pośredników i powinieneś zauważyć, że mam zezwolenie 34f we wszystkich 3 obszarach. Raczej trudno byłoby to znaleźć u Strukki. Jestem wolnym pośrednikiem, oddanym swojemu sumieniu i klientom, a nie dostawcy produktów ani firmie sprzedaży. Dobrze by ci było, gdybyś nie zawsze krytykował anonimowo, a ujawnił, dla jakiego stowarzyszenia piszesz tutaj.






Cytat Matthewa Pryora

Wrzuć to tutaj. Oprócz przycisku uśmiechu, masz możliwość załączania plików. Zrób sobie przysługę i nadaj sobie choć odrobinę wiarygodności. Allianz z pewnością z zainteresowaniem dowiedziałaby się, co tu Pan Sturm tak twierdzi.



To dopiero konstruktywne podejście - tak trzymać! Jeśli to takie proste, zrobię to i dziękuję za instruktaż dotyczący korzystania z forum. W załączniku zaraz pismo z Allianz z 1990 roku, oraz list około-wielkanocny do moich klientów z szczegółowymi kalkulacjami ryzyka. W scenariuszu 3B można również dość dobrze zauważyć, jakie realne uszczerbki na sile nabywczej ponosi Stefania, decydując się na majątek swojej córki. Obliczenia przeprowadzono przy oprocentowaniu na poziomie 0,83% p.a. i inflacji 1,65%. Nawet jeśli na dłuższą metę miałaby otrzymywać więcej niż 0,8% odsetek, to inflacja byłaby wyższa niż 1,65% p.a. i końcowy rezultat byłby zasadniczo taki sam.






Cytat Matthewa Pryora

Weź lepiej nogę z gazu i podszkol się. Mniej gadania, więcej akcji. W twoich wpisach było dotąd dużo gorących powietrza i bez końca mało konkretnych fraz.

W przeciwieństwie do Twoich wpisów, w moich jest znacznie więcej odwołań do źródeł. Dlatego byłbym na twoim miejscu trochę ostrożniejszy z używaniem określenia gorące powietrze. Ale już się przyznałeś, że nie czytasz tych faktów (patrz inwestycje fundacyjne). Jak więc prowadzić konstruktywną dyskusję?

Ja nie skorzystałem z przepisu na Stare Lisy, lecz świadomie poddałem się egzaminom u IHK i uzyskałem certyfikat umożliwiający rejestrację jako pośrednik finansowy zgodnie z 34f GeWo, Abs. 1,2 i 3. Posiadam również zezwolenie zgodnie z 34d GeWo. Jakie certyfikaty i zezwolenia posiadacie Państwo?

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Matthew Pryor
Mam 3 pisma od Allianz, w których (z odstępami około 20 lat) potwierdza się, że cały kapitał znajdujący się w ubezpieczeniu na życie nie może być wypłacony, ponieważ jest utracony.


Teraz mamy przynajmniej 1 z 3 pism. Chcesz więc na serio wyciągnąć obecną zdolność do ponoszenia ryzyka ubezpieczycieli na życie stamtąd, że regulacja wprowadzona po wojnie światowej doprowadziła do niezapłacenia z takich umów. Obróćmy zegar wstecz i zadajmy sobie pytanie: Jakie oczekiwania powinien mieć inwestor inwestujący w nieruchomości (na przykład w Dreźnie) co do swojej inwestycji? Czy otrzymałby swoje wypłaty w gruzach i popiołach? To naprawdę absurdalna sytuacja, którą tu przedstawiasz.
Ponadto istnieją takie pisma (oczywiście różnie sformułowane, ze względu na inne przyczyny) także dla inwestorów w modele partnerskie w różnych wariantach. Mówisz a, ale pomijasz b.





Ostatnie z tych pism od Allianz pochodzi z 1990 roku.


Fakt, że pismo jest z 1990 roku, nie ma żadnego znaczenia w tym kontekście. Odwołanie się do tego pisma jednak wyraźnie ukazuje sugerowane tło. Gdyby pismo odnosiło się do umowy zawartej niedawno, a nie za czasów Reichsmark, kontekst byłby zupełnie inny. Dlaczego nie można dokonać wypłaty z tej umowy, wynika wyraźnie z tekstu. Jednak chcieć obciążyć winą za to Allianz lub branżę w ogóle, świadczy o znaczącym zaprzeczaniu historycznym okolicznościom.

Ponadto, skoro chętnie podkreślają Państwo model fundacji, chętnie zauważam, że konsekwentnie odmawiają Państwo uwydatnienia różnic między miliardową fundacją a małym inwestorem:
- instytucjonalny inwestor ma zupełnie inne możliwości do dyspozycji
- z tego wynika również różnica, że horyzont inwestycyjny prywatnego drobnego inwestora jest z reguły skończony, podczas gdy fundacja nie
- fundacje podlegają zupełnie innym warunkom podatkowym niż inwestorzy indywidualni

Spróbujcie więc zainwestować swoje 100 euro w plan oszczędnościowy (lub wspomniane przez TO 40 000 €) w PE. Powodzenia. Fundacja o takim wolumenie inwestycji i innym horyzoncie inwestycyjnym może mieć gdzieś, że te inwestycje zazwyczaj podlegają rynkowi o ograniczonej płynności.

To, co mnie również martwi, to mało przemyślany i uogólniający argument kosztów (20% na składkę). Sami wiecie, że to nie odpowiada prawdzie, a wymaga indywidualnego rozpatrzenia przypadku. W Cosmos Direkt, Europie czy ogólnie w taryfach netto nigdy w życiu nie znajdziecie takich proporcji kosztów. Takie ogólniki można więc uznać co najwyżej za wprowadzające w błąd. Byłoby również rozsądne i sprawiedliwe w debacie odróżnić produkty inwestycyjne (na przykład Cosmos Direkt Invest) od produktów zabezpieczających, które mają na celu zapewnienie renty dożywotniej.
To powinien być minimalny standard dla pośrednika i merytorycznej dyskusji na ten temat.
Dopóki nie spełnicie tych minimalnych wymagań, nie będę uczestniczyć w tych dyskusjach, brakuje mi całkowicie podstaw.

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez happywarmheart

Owszem, istnieją tego rodzaju pisma (oczywiście sformułowane inaczej, ze względu na inne powody), także dla inwestorów w modele uczestnictwa w różnorodnych wydaniach. Mówią o a, ale pomijają b.

Oczywiście było już wystarczająco (lub za dużo) takich pism dotyczących modeli uczestnictwa. Ale nie miały one na sobie napisu GWARANCJA, który jest sugerowany w przypadku ubezpieczeń na życie. Przyczyną tego było zazwyczaj przestępcza działalność lub zbyt duży dźwignięcie kapitałowe.






Cytat z Matthew Pryor

Ponieważ tak chętnie i szeroko podkreślają model fundacji, z zadowoleniem przyjmuję fakt, że ciągle upierają się oni, aby wskazać różnice między miliardową fundacją a małym inwestorem:
- instytucjonalnemu inwestorowi są dostępne zupełnie inne możliwości


Nie koniecznie. To zależy od ich polityki inwestycyjnej. Poza tym, oczywiście, duże ilości pieniędzy otrzymują również rabaty hurtowe. Tak jest niemal w każdym rodzaju handlu. Ale czy przecież nie kupujemy jajek w sklepie, bo tam nie dostajemy zniżki hurtowej?
Ten, kto nie kupuje w dużych ilościach, kupuje w detalu. Wtedy płaci więcej niż w hurtowni, ale nadal dostaje towary tej samej jakości.






Cytat z Matthew Pryor

- z tego wynika również różnica, że horyzont czasowy inwestycji dla prywatnego małego inwestora jest zazwyczaj ograniczony, dla fundacji nie

To prawda. Ale także fundacje inwestują na określony okres czasu i reinwestują pieniądze, które np. po 10 latach powracają z inwestycji. Przy horyzoncie czasowym inwestycji wynoszącym 10 lat lub więcej (np. emerytury), terminy są wystarczająco długie (o czym świadczy moja już opublikowana kalkulacja ryzyka).






Cytat z Matthew Pryor

- Fundacje podlegają zupełnie innym warunkom podatkowym niż prywatni inwestorzy


Również to prawda. Ale to tautologia. Co chcesz przez to powiedzieć? Większy zysk brutto pomniejszony o podatki oznacza również większy zysk netto.
Teraz zupełnie nie rozumiem tego zarzutu. Jeśli odnosisz się do
zwolnienia z podatku na stare umowy ubezpieczenia na życie, powiem:

8% zysku brutto => 6% zysku netto > 3,5% zysku ze składu wyrównawczego,
którą obecnie Allianz (jeszcze...) oferuje.







Cytat z Matthew Pryor

Spróbuj inwestować swoimi 100 euro oszczędności (lub nawet wymienionymi przez TO 40 000 euro) odpowiednio w PE. Powodzenia.

Żaden problem. Zgodnie z zasadą bezpieczeństwo poprzez dywersyfikację zainwestowałbym jedynie 10 000 euro z nich w fundusz PE, około 15 000 euro w fundusz nieruchomości, 10 000 euro w zarządzanie aktywami i 5000 euro w udziały zyskowe/dłużne.
(To ostatnie wspominam świadomie, ponieważ zawsze tak pięknie uwasają państwo, gdy zakręcają się państwu paznokcie :razz






Cytat z Matthew Pryor

Co również mnie drażni, to słabo przemyślany i uogólniony argument dotyczący kosztów (20% na składkę). Sami wiecie, że to nie odpowiada prawdzie i wymaga analizy przypadku indywidualnego. W przypadku Cosmos Direct, Europy lub ogólnie taryf netto, nigdy nie znajdziesz takich proporcji kosztów. Takie ogólne stwierdzenia należy zatem najlepiej uważać za mylące. Byłoby również rozsądne i uzasadnione w dyskusji różnicować między produktami inwestycyjnymi (np. Cosmos Direct Invest) i produktami ubezpieczeniowymi, które mają na celu zapewnienie renty dożywotniej.
To powinien być minimalny standard dla pośrednika i rzeczowej dyskusji na ten temat.
Dopóki nie spełniają tych minimalnych wymagań, unikam takich dyskusji, brak mi w nich jakiejkolwiek podstawy.

Dlaczego znowu mówisz, że to nie odpowiada prawdzie?
Oczywiście odnoszę się do średniej wartości. Ale właśnie do ŚREDNIEJ wartości 20%. A co to jest w porównaniu do kosztów dodatkowych wynoszących od 9% do 15% w przypadku udziałów, które mimo tych kosztów generują przynajmniej dobrą stopę zwrotu?
Oczywiście istnieją nawet taryfy netto. Mają one mniejsze koszty, ale nadal nie generują zwrotu, prowadząc więc do rzeczywistej utraty majątku.
Nie chronią one ani przed niskimi stopami procentowymi, ani przed zastosowaniem §89 VAG.

Jeśli tak bardzo zależy ci na dowodach:

*** CYTAT:***
Według Ökotest przyczyną słabego wyniku polis są przede wszystkim wysokie koszty. Według próby koszty wynosiły średnio 20 procent. W jednym przpadku, dotyczącym starej polisy z długim okresem trwania i bardzo niskimi składkami, koszty wyliczono nawet do 46 procent składki. Testy uznają jednak malejące koszty firm. W latach 60. i 70. koszty wynosiły według raportu 31 procent.
***
Źródło: Handelsblatt, Artykuł: „Ubezpieczenia na życie jako emerytura nie są odpowiednie”
Data: 28.08.2013 16:45, Aktualizacja: 29.08.2013, 12:32
***
1. Ważne było mi, aby przypomnieć, co tzw. produkty gwarantowane jak ubezpieczenia na życie również mogą dostarczać:
całkowity utratę. Czy musi to być uwzględnione w prospekcie? NIE.

2. Z drugiej strony istnieją uczestnictwa, które są tak skonstruowane, że z powodu zawartej substancji sam w sobie praktycznie niemożliwa jest całkowita utrata. Niemniej jednak, w prospekcie trzeba ostrzegać przed fikcyjnym ryzykiem całkowitej utraty.

3. To nie tylko miliardowe fundacje inwestują w uczestnictwo. Jestem sam wiceprezesem niewielkiej fundacji i zarządzam kapitałem w wysokości prawie 400 000 euro. 20% z nich jest zainwestowanych w fundusze private equity. Dlaczego? Skorzystaliśmy z porad banku Sparcassee; jeśli poszlibyśmy za jego radami, mielibyśmy do dyspozycji około 4000 euro. To byłoby za mało. Dlatego wolimy postępować zgodnie z zaleceniami, jakie bank Sparcassee udziela własnym instytucjom i pracownikom, gdy chodzi o inwestycje w portfel A, czyli własne środki banków Sparcassee. Podsumowanie: Wysokie, stabilne dochody.
(W załączniku znajduje się ostatnia strona badania banków Sparcassee dotyczącego private equity z 2006 r. w formacie pdf).

Nawiasem mówiąc:
W tym roku tylko z 2 z 5 funduszy private equity fundacji dostajemy 5000 euro (dobrych 10%) dywidend. To już więcej niż 4000 euro, które mielibyśmy do dyspozycji na cały kapitał, gdybyśmy poszli za zaleceniami banku Sparcassee.

4. Istnieją również inni, którzy nie są miliarderami i inwestują w uczestnictwa, udziały zyskowe i inne formy inwestycji. Kilka przykładów to:
Klasztor Münzer Schwarzach na pewno nie ma miliardów, ale od dawna inwestuje w private equity (PE). Fundacja Ruch nie ma również miliardów i wykorzystuje różne uczestnictwa i udziały zyskowe.
W załączeniu dotyczące PE znajduje się pdf z wywiadem dla WiWo z ówczesnym dyrektorem finansowym Benke ze Fundacji Hertie).

Zgadzam się całkowicie z jednym: zaczyna być nużąco.

Masz swoje ubezpieczenia i czujesz się z nimi dobrze. To wspaniałe. Oni też muszą żyć z czegoś. Ja i moi klienci działamy jednak inaczej, czujemy się z tym lepiej i cieszymy się realnym wzrostem majątku. Dla każdego jest coś na tym świecie, a ta różnorodność sprawia, że życie jest wartosćiowe i ekscytujące.

Szkoda, że właśnie ci, którzy nie mają takich dużych pieniędzy, nie potrafią z nich skorzystać, co ostatecznie prowadzi do większego rozwarstwienia między bogatymi a biednymi. Ale ci ludzie również są kowalami swojego losu, szczęścia lub nieszczęścia.

Bardzo smutne jest, gdy ktoś ponosi odpowiedzialność za kogoś innego i potem (moim zdaniem) nie działa odpowiednio. Zwłaszcza odpowiedzialność za dzieci powinna skłaniać do choć razą analizy tematu, nawet jeśli nie jest to popularny temat.

Ale to wszystko nie wpłynie na świat i jutro słońce znów wstanie.

Chcę zakończyć cytat z wywiadu z Süddeutsche Zeitung z ojcem Anselmem Grün, którego trudności po tyłuć:

****************************
Źródło: sueddeutsche.de Rozmowa o pieniądzach (3): Anselm Grün Pieniądz... Wiadomości polityczne, kulturalne, gospodarcze i sportowe - Süddeutsche.de
****************************
SZ: Teraz masz dużo do czynienia z pieniędzmi.

Grün: To, co mnie kręci, to kreatywność. Wiele klasztorów po prostu nie ma
dobrych pomysłów. Najpierw źle gospodarują, potem narzekają. Ale nigdy
nie przemęczają głowy. Jak powiedział wielki teolog Karl Rahner:
Lenistwo myślenia nie jest darem Ducha Świętego. W latach osiemdziesiątych
wziąłem kredyt i dobrze zainwestowałem te pieniądze.

SZ: Co myśleli o tym twoi bracia w klasztorze?

Grün: Reakcje w klasztorze były katastrofalne: Jak to możliwe, że ktoś pomnaża
pieniądze zadłużając się? Przecież ktoś przy tym musi przegrać!
Wtedy tłumaczyłem, dlaczego Szwajcarzy mają tyle pieniędzy, że mogą je tanio pożyczać, a Stany Zjednoczone potrzebują tylu pieniędzy, że muszą to drogo pożyczać. Ale to było męczące.
******************************************

Życzę ci i wszystkim, którzy dotarli aż tutaj i/lub wytrwali,
miłego tygodnia :smile:

Re: Jak bezpiecznie zainwestować 40 000 € na średni okres?

Napisany przez Finanz-Check
Jestem zawsze w poszukiwaniu Świętego Graala finansów i niedawno zainwestowałem w zrównoważony produkt: Energia Zielona. Średniej wielkości firma z Lipska specjalizuje się w planowaniu, realizacji, zarządzaniu i nawet finansowaniu parków wiatrowych i instalacji fotowoltaicznych. Gdy już koncepcja i instalacja do eksploatacji zostanie ustalona, osoby prywatne lub firmy mogą zainwestować w park, co jest oprocentowane w wysokości około 6% rocznie. Istnieje możliwość wyboru spośród różnych wolumenów inwestycyjnych: minimalna kwota to 2500 € przy nominalnej wartości 500€. Całkowicie udany ogólny plan, który można dostosować do własnych potrzeb indywidualnych.

https://ge3000.de/310-0-Unternehmensanleihe.html

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata