- czw lip 09, 2015 8:45 am
Cześć. Podczas zamknięcia naszej firmy na czas wakacji letnich zwolniono jedną z koleżanek. Choć sytuacja ta była już wcześniej zapowiadana, to konkretnie doszło do tego właśnie w tym czasie. Wspomniana koleżanka była jednak wtedy na urlopie i otrzymała wypowiedzenie dopiero po powrocie do domu po trzech tygodniach. Ponieważ nie zgodziła się na wypowiedzenie, złożyła teraz sprzeciw za pośrednictwem prawnika. Szef jednak uważa, że wypowiedzenie zostało doręczone i jest tym samym ważne. Kto ma rację i czy wypowiedzenie również nie powinno być potwierdzone?