- czw lip 23, 2015 7:04 pm
Cześć wszystkim.
Interesuję się fachową oceną następującej sytuacji:
Kredytobiorca ma uruchomioną finansowanie nieruchomości w banku.
Pozostały okres kredytowania = 3 lata. Opłaca tylko bieżące odsetki.
Spłatę kredytu zapewniają 2 ubezpieczenia na życie, również do spłaty za 3 lata.
Zaległe roszczenie = 45.000 €
Już nagromadzona suma ubezpieczenia, czyli obecna wartość wykupu w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia na życie:
ubezpieczenie 1 = 55.000 €
ubezpieczenie 2 = 30.000 €
Kredytobiorca musi przeznaczyć 500 € miesięcznie na oba ubezpieczenia.
Rentowność ubezpieczeń stale maleje z powodu sytuacji na rynku kapitałowym.
Teraz kredytobiorca chce zrezygnować z ubezpieczenia 1, aby zmniejszyć miesięczne obciążenie i spłacić kredyt przed terminem.
Alternatywnie, jeśli możliwa nie jest wcześniejsza spłata wraz z odszkodowaniem przedterminowym (oprocentowanie do 02/2018), można by wpłacić sumę na konto blokowane/konto oszczędnościowe banku, aby bank mógł od niego skorzystać po wymagalności kredytu.
Bank odrzucił te propozycje i nalega na wykonanie umowy.
W związku z tym kredytobiorca musiałby nadal ponosić miesięczne obciążenie 500 €, aby obsługiwać oba ubezpieczenia.
Pytanie: Czy kredytobiorca musi faktycznie zaakceptować fakt, że bank nie zwolnia ubezpieczenia, mimo że oba ubezpieczenia zabezpieczają kredyt już w 188%?
A przecież jest jeszcze wartość nieruchomości.
Czy 100% zabezpieczenie nie wystarczy?
Dziękuję za Wasze odpowiedzi.
Interesuję się fachową oceną następującej sytuacji:
Kredytobiorca ma uruchomioną finansowanie nieruchomości w banku.
Pozostały okres kredytowania = 3 lata. Opłaca tylko bieżące odsetki.
Spłatę kredytu zapewniają 2 ubezpieczenia na życie, również do spłaty za 3 lata.
Zaległe roszczenie = 45.000 €
Już nagromadzona suma ubezpieczenia, czyli obecna wartość wykupu w przypadku rezygnacji z ubezpieczenia na życie:
ubezpieczenie 1 = 55.000 €
ubezpieczenie 2 = 30.000 €
Kredytobiorca musi przeznaczyć 500 € miesięcznie na oba ubezpieczenia.
Rentowność ubezpieczeń stale maleje z powodu sytuacji na rynku kapitałowym.
Teraz kredytobiorca chce zrezygnować z ubezpieczenia 1, aby zmniejszyć miesięczne obciążenie i spłacić kredyt przed terminem.
Alternatywnie, jeśli możliwa nie jest wcześniejsza spłata wraz z odszkodowaniem przedterminowym (oprocentowanie do 02/2018), można by wpłacić sumę na konto blokowane/konto oszczędnościowe banku, aby bank mógł od niego skorzystać po wymagalności kredytu.
Bank odrzucił te propozycje i nalega na wykonanie umowy.
W związku z tym kredytobiorca musiałby nadal ponosić miesięczne obciążenie 500 €, aby obsługiwać oba ubezpieczenia.
Pytanie: Czy kredytobiorca musi faktycznie zaakceptować fakt, że bank nie zwolnia ubezpieczenia, mimo że oba ubezpieczenia zabezpieczają kredyt już w 188%?
A przecież jest jeszcze wartość nieruchomości.
Czy 100% zabezpieczenie nie wystarczy?
Dziękuję za Wasze odpowiedzi.