- śr sie 12, 2015 4:36 am
Cześć!
Obecnie staramy się, jako małżeństwo (urzędniczka + samozatrudniony), uzyskać kredyt hipoteczny na budowę nowego domu (z mieszkalną jednostką z małą działalnością gospodarczą). Kapitał własny stanowi nieco ponad 10% ceny zakupu.
Niestety do tej pory nie udało nam się znaleźć banku, który zdecydowałby się na tę transakcję z nami, albo nie do końca wiemy, jak najlepiej postępować:
Oczywiście nie ma problemu z urzędniczką, ale ponieważ mój mąż miał ubiegły rok bez dochodu, obawiamy się, że decyzja może być inna po przedstawieniu zeznania podatkowego. Ponadto wielokrotnie słyszymy, że banki nie chcą finansować działalności gospodarczych i nie uwzględniają jej jako dochodu z najmu, jeśli wynajmuje ją mój mąż...
Zanim odwiedzimy kilka banków: Czy są banki, które zgodzą się na finansowanie działalności gospodarczej?
Co w takim razie jest dobre: Lepiej planować jednostkę działalności gospodarczej nieco mniejszą w porównaniu z jednostką mieszkalną? Czy lepiej traktować działalność gospodarczą jako nowo powstałą firmę, niż podawać, że ubiegły rok był bezdochodowy? Czy lepiej zakładać biuro niż restaurację lub czy handel jest lepszy?
Zastanawiamy się, czy tylko urzędniczka może być kredytobiorcą - czy wtedy mąż z słabą bilansem może zostać pominięty? Jakie warunki muszą wtedy być spełnione?
Czasami mamy wrażenie, że byłoby łatwiej, gdybyśmy nie byli małżeństwem...?
Dziękujemy za wskazówki lub wyjaśnienia!
Obecnie staramy się, jako małżeństwo (urzędniczka + samozatrudniony), uzyskać kredyt hipoteczny na budowę nowego domu (z mieszkalną jednostką z małą działalnością gospodarczą). Kapitał własny stanowi nieco ponad 10% ceny zakupu.
Niestety do tej pory nie udało nam się znaleźć banku, który zdecydowałby się na tę transakcję z nami, albo nie do końca wiemy, jak najlepiej postępować:
Oczywiście nie ma problemu z urzędniczką, ale ponieważ mój mąż miał ubiegły rok bez dochodu, obawiamy się, że decyzja może być inna po przedstawieniu zeznania podatkowego. Ponadto wielokrotnie słyszymy, że banki nie chcą finansować działalności gospodarczych i nie uwzględniają jej jako dochodu z najmu, jeśli wynajmuje ją mój mąż...
Zanim odwiedzimy kilka banków: Czy są banki, które zgodzą się na finansowanie działalności gospodarczej?
Co w takim razie jest dobre: Lepiej planować jednostkę działalności gospodarczej nieco mniejszą w porównaniu z jednostką mieszkalną? Czy lepiej traktować działalność gospodarczą jako nowo powstałą firmę, niż podawać, że ubiegły rok był bezdochodowy? Czy lepiej zakładać biuro niż restaurację lub czy handel jest lepszy?
Zastanawiamy się, czy tylko urzędniczka może być kredytobiorcą - czy wtedy mąż z słabą bilansem może zostać pominięty? Jakie warunki muszą wtedy być spełnione?
Czasami mamy wrażenie, że byłoby łatwiej, gdybyśmy nie byli małżeństwem...?
Dziękujemy za wskazówki lub wyjaśnienia!