- pt lis 06, 2015 11:23 pm
Witaj,
mam pytanie o specjalnej naturze. Oto fakty:
Od 8 lat mieszkam z teściami na działce z dwoma domami. Te nieruchomości należą do moich teściów (61 i 62 lata) i są wolne od długów. Ponieważ są to dwupiętrowe budynki, moi teściowie rozważają znalezienie bungalowa lub podobnej nieruchomości. Mamy 2 dzieci (4 i 8 lat), pracuję w bardzo dobrym zawodzie na czas nieokreślony. Moja żona prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek i ma pracę dorywczą. Z powodu utraty pracy 2 lata temu musiałem ogłosić upadłość i obecnie jestem w fazie postępowania układowego. Moi teściowie znaleźli nieruchomość z bungalowem i dodatkowym budynkiem o powierzchni 140 mkw na jednym poziomie. Chcieliby oni nabyć tę nieruchomość i przepisać ją na swoją córkę (jedynaka), aby móc spędzić w niej swoje ostatnie lata. W zamian moja żona mogłaby wziąć pożyczkę w wysokości 150 000 euro z kwoty zakupu (380 000 euro). Obecna nieruchomość z dwoma domami jest warta około 420 000 - 450 000 euro. Ponieważ moje dochody nie mogą być uwzględnione, planowane są poręczenia ze strony mojego brata lub rodziców mojej żony. Prawdopodobnie musieliby oni sfinansować różnicę w cenie zakupu, ponieważ sprzedaż ich nieruchomości nie pasuje do daty zakupu. Mój brat posiada własny Dom, który jest finansowany od około 18 lat, a większość spłaty pokrywają wpływy z najmu.
Jakie są możliwości dla mojej żony i jej rodziców? Czy taka konfiguracja jest możliwa? Czy mogę uczestniczyć w płatnościach jako najemca? Nawet jeśli nie jesteśmy rozdzielni, czy moje zobowiązania alimentacyjne mogą być uwzględnione jako dochód mojej żony?
Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
P.S.: Wiem, że niektórzy mogą się teraz zdenerwować z powodu mojej upadłości (która dotyczy tylko mnie), ale przede wszystkim jest to zasługa głównie moich teściów w ich życiu zawodowym. Niestety źle się obliczyłem, straciłem pracę i musiałem podjąć ten krok. Jednak po znalezieniu nowej pracy i dobrej pensji spłacam moich wierzycieli i obecnie realizuję swoje zobowiązania wobec nich w około 70-80% do końca okresu postępowania układowego. W przypadku awansów możliwe jest nawet spłacenie całej kwoty. Nie jest to próba uniknięcia odpowiedzialności za upadłość. Chciałbym to wyjaśnić, zanim ktoś zacznie się mną rzucać. Robię wszystko, co w mojej mocy...! Po prostu mamy tu jednorazową szansę, której bardzo nie chcielibyśmy przegapić...
Z góry dziękuję za Wasze liczne odpowiedzi.
mam pytanie o specjalnej naturze. Oto fakty:
Od 8 lat mieszkam z teściami na działce z dwoma domami. Te nieruchomości należą do moich teściów (61 i 62 lata) i są wolne od długów. Ponieważ są to dwupiętrowe budynki, moi teściowie rozważają znalezienie bungalowa lub podobnej nieruchomości. Mamy 2 dzieci (4 i 8 lat), pracuję w bardzo dobrym zawodzie na czas nieokreślony. Moja żona prowadzi działalność gospodarczą na własny rachunek i ma pracę dorywczą. Z powodu utraty pracy 2 lata temu musiałem ogłosić upadłość i obecnie jestem w fazie postępowania układowego. Moi teściowie znaleźli nieruchomość z bungalowem i dodatkowym budynkiem o powierzchni 140 mkw na jednym poziomie. Chcieliby oni nabyć tę nieruchomość i przepisać ją na swoją córkę (jedynaka), aby móc spędzić w niej swoje ostatnie lata. W zamian moja żona mogłaby wziąć pożyczkę w wysokości 150 000 euro z kwoty zakupu (380 000 euro). Obecna nieruchomość z dwoma domami jest warta około 420 000 - 450 000 euro. Ponieważ moje dochody nie mogą być uwzględnione, planowane są poręczenia ze strony mojego brata lub rodziców mojej żony. Prawdopodobnie musieliby oni sfinansować różnicę w cenie zakupu, ponieważ sprzedaż ich nieruchomości nie pasuje do daty zakupu. Mój brat posiada własny Dom, który jest finansowany od około 18 lat, a większość spłaty pokrywają wpływy z najmu.
Jakie są możliwości dla mojej żony i jej rodziców? Czy taka konfiguracja jest możliwa? Czy mogę uczestniczyć w płatnościach jako najemca? Nawet jeśli nie jesteśmy rozdzielni, czy moje zobowiązania alimentacyjne mogą być uwzględnione jako dochód mojej żony?
Dziękuję bardzo za odpowiedzi.
P.S.: Wiem, że niektórzy mogą się teraz zdenerwować z powodu mojej upadłości (która dotyczy tylko mnie), ale przede wszystkim jest to zasługa głównie moich teściów w ich życiu zawodowym. Niestety źle się obliczyłem, straciłem pracę i musiałem podjąć ten krok. Jednak po znalezieniu nowej pracy i dobrej pensji spłacam moich wierzycieli i obecnie realizuję swoje zobowiązania wobec nich w około 70-80% do końca okresu postępowania układowego. W przypadku awansów możliwe jest nawet spłacenie całej kwoty. Nie jest to próba uniknięcia odpowiedzialności za upadłość. Chciałbym to wyjaśnić, zanim ktoś zacznie się mną rzucać. Robię wszystko, co w mojej mocy...! Po prostu mamy tu jednorazową szansę, której bardzo nie chcielibyśmy przegapić...
Z góry dziękuję za Wasze liczne odpowiedzi.