- czw lis 12, 2015 8:25 am
Cześć,
Jest to skomplikowana sytuacja.
Dochody obojga razem to około 3800 € netto.
Wydatki:
Czynsz + prąd + inne (mieszkanie + ubezpieczenia) około 1100 €.
Alimenty na 1 dziecko w wieku 15 lat około 400 €.
Kredyty: pożyczka 27.000 (miesięcznie 560 €)
2 samochody (510 €)
Pożyczka na studia mistrzowskie Kfw (128 €, reszta około 1700 €)
Pożyczka prywatna (około 13.000 €, miesięcznie 700 €) - była to niezaplanowana nagła sytuacja.
Aktualne łączne wydatki to około 3300 €.
Moje przemyślenia (bank potwierdza naszą zdolność kredytową).
Zwiększenie pożyczki o 15.000 €, w rezultacie miesięczna rata wzrośnie o 200 €, ale zamiast tego znikną kredyty Kfw i prywatna pożyczka.
Wtedy wydatki wyniosłyby około 2700 €.
Aktualnie mielibyśmy więcej oddechu finansowego. Za 1-2 lata znikną alimenty, a za 3 lata będziemy mieli ratę oszczędnościową w wysokości 12.000 €, którą moglibyśmy wykorzystać na dodatkową spłatę.
Okres kredytowania się wydłuży, ale aktualnie mielibyśmy więcej oddechu finansowego.
Samochody są niezbędne, ponieważ oboje pracują.
Czy w tej sytuacji konsolidacja kredytów miałaby sens?
Jest to skomplikowana sytuacja.
Dochody obojga razem to około 3800 € netto.
Wydatki:
Czynsz + prąd + inne (mieszkanie + ubezpieczenia) około 1100 €.
Alimenty na 1 dziecko w wieku 15 lat około 400 €.
Kredyty: pożyczka 27.000 (miesięcznie 560 €)
2 samochody (510 €)
Pożyczka na studia mistrzowskie Kfw (128 €, reszta około 1700 €)
Pożyczka prywatna (około 13.000 €, miesięcznie 700 €) - była to niezaplanowana nagła sytuacja.
Aktualne łączne wydatki to około 3300 €.
Moje przemyślenia (bank potwierdza naszą zdolność kredytową).
Zwiększenie pożyczki o 15.000 €, w rezultacie miesięczna rata wzrośnie o 200 €, ale zamiast tego znikną kredyty Kfw i prywatna pożyczka.
Wtedy wydatki wyniosłyby około 2700 €.
Aktualnie mielibyśmy więcej oddechu finansowego. Za 1-2 lata znikną alimenty, a za 3 lata będziemy mieli ratę oszczędnościową w wysokości 12.000 €, którą moglibyśmy wykorzystać na dodatkową spłatę.
Okres kredytowania się wydłuży, ale aktualnie mielibyśmy więcej oddechu finansowego.
Samochody są niezbędne, ponieważ oboje pracują.
Czy w tej sytuacji konsolidacja kredytów miałaby sens?