- ndz sty 17, 2016 1:55 pm
Cześć.
Moje pytanie właściwie już się pojawiło powyżej.
Przewidywane koszty budowy wyniosą około 300 tysięcy. Działka jest już opłacona. Dostępne jest dużo własnych środków. Około 220 tysięcy, w tym 2 oszczędności budowlane, które są gotowe do przydziału. Teoretycznie trzeba by było jedynie pożyczyć 80 tysięcy. Podczas rozmowy z bankiem doradca powiedział, że jeśli kwota kredytu wynosi mniej niż 100 tysięcy, trzeba płacić pewnego rodzaju karne odsetki. W związku z tym zastanawiam się, czy w ogóle ma sens wykorzystywać wszystkie własne środki. Zastanawiam się, dlaczego miałbym pożyczać więcej i w efekcie płacić więcej odsetek? Im szybciej skończę spłacać, tym mniej odsetek.
Ponadto gdzieś tutaj czytałem, że można zawrzeć umowę z bankiem, aby niewykorzystany kredyt można było zwrócić bez dodatkowych kosztów? Czyli mogę powiedzieć, że przewiduję wydatki na kwotę 320 tysięcy, ale ostatecznie potrzebuję tylko 300 tysięcy i mogę oddać 20 tysięcy bankowi bez dodatkowych odsetek? Czy tak to należy rozumieć?
Co eksperci mogą poradzić w tej kwestii? Co jest sensowne w takiej sytuacji?
Moje pytanie właściwie już się pojawiło powyżej.
Przewidywane koszty budowy wyniosą około 300 tysięcy. Działka jest już opłacona. Dostępne jest dużo własnych środków. Około 220 tysięcy, w tym 2 oszczędności budowlane, które są gotowe do przydziału. Teoretycznie trzeba by było jedynie pożyczyć 80 tysięcy. Podczas rozmowy z bankiem doradca powiedział, że jeśli kwota kredytu wynosi mniej niż 100 tysięcy, trzeba płacić pewnego rodzaju karne odsetki. W związku z tym zastanawiam się, czy w ogóle ma sens wykorzystywać wszystkie własne środki. Zastanawiam się, dlaczego miałbym pożyczać więcej i w efekcie płacić więcej odsetek? Im szybciej skończę spłacać, tym mniej odsetek.
Ponadto gdzieś tutaj czytałem, że można zawrzeć umowę z bankiem, aby niewykorzystany kredyt można było zwrócić bez dodatkowych kosztów? Czyli mogę powiedzieć, że przewiduję wydatki na kwotę 320 tysięcy, ale ostatecznie potrzebuję tylko 300 tysięcy i mogę oddać 20 tysięcy bankowi bez dodatkowych odsetek? Czy tak to należy rozumieć?
Co eksperci mogą poradzić w tej kwestii? Co jest sensowne w takiej sytuacji?