Re: Czy można zastawić bezpośrednie zobowiązanie pracodawcy, aby pozyskać kapitał własny?
Napisany przez Suxxess -
- czw lut 04, 2016 1:08 pm
Aktualnie planuję zakup istniejącego domu jeszcze w tym roku. (Sprzedającymi są znajomi, którzy chcą sprzedać, gdy sami znajdą coś większego)
Koszt: 170 000 € + koszty dodatkowe
Wkład własny: 25 000 €
Teraz moja matka zaproponowała mi, że jej rentę firmową, którą otrzyma w maju przyszłego roku, mogę zainwestować w ten Dom. (110 000 € brutto => wypłata około 70 000 € netto, według naszych obliczeń)
Aby te 70 000 € mogły zostać uznane za mój wkład własny, muszą być one dostępne w postaci gotówki.
Już byłem w Interhypie i powiedzieli mi, że nie wiedzą, jak można to zrobić, poza pośrednim finansowaniem z zupełnie innymi stopami procentowymi...
Ale na pewno musi być bank, w którym można teraz wypłacić 70 000 € lub 65 000 € i jako gwarancję zablokować obietnicę pracodawcy? To dla banku genialny interes, ponieważ nie ma ryzyka...
Aha, powiedzieli też, że nie ma sposobu na zabezpieczenie obecnych stóp procentowych, mam wrócić, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Czy to wszystko się zgadza? (Oczywiście, poza założeniem konta oszczędnościowo-kredytowego, ale w perspektywie czasowej nie ma to sensu, a warunki są wtedy stosunkowo gorsze)
Z góry dziękuję.
Koszt: 170 000 € + koszty dodatkowe
Wkład własny: 25 000 €
Teraz moja matka zaproponowała mi, że jej rentę firmową, którą otrzyma w maju przyszłego roku, mogę zainwestować w ten Dom. (110 000 € brutto => wypłata około 70 000 € netto, według naszych obliczeń)
Aby te 70 000 € mogły zostać uznane za mój wkład własny, muszą być one dostępne w postaci gotówki.
Już byłem w Interhypie i powiedzieli mi, że nie wiedzą, jak można to zrobić, poza pośrednim finansowaniem z zupełnie innymi stopami procentowymi...
Ale na pewno musi być bank, w którym można teraz wypłacić 70 000 € lub 65 000 € i jako gwarancję zablokować obietnicę pracodawcy? To dla banku genialny interes, ponieważ nie ma ryzyka...
Aha, powiedzieli też, że nie ma sposobu na zabezpieczenie obecnych stóp procentowych, mam wrócić, gdy nadejdzie odpowiedni moment. Czy to wszystko się zgadza? (Oczywiście, poza założeniem konta oszczędnościowo-kredytowego, ale w perspektywie czasowej nie ma to sensu, a warunki są wtedy stosunkowo gorsze)
Z góry dziękuję.