- czw mar 31, 2016 2:27 pm
Cześć razem,
mój przyjaciel (30 lat) i ja (32 lata) poszukujemy nowego mieszkania i otrzymaliśmy ofertę na Dom, który jest sąsiedni z domem moich rodziców. Został zbudowany w latach 60. Szacunkowa cena to 160 000. Właściciele nie wiedzą jednak, czy dostaną tę kwotę, raczej wątpią, ponieważ lokalizacja na wsi przy głównej drodze stwarza duży ruch, a chcąc utrzymać dobrą sąsiedzką atmosferę, nie chcą sprzedawać każdemu. Ponieważ znamy koszty renowacji, chcielibyśmy zaoferować około 145 000 do 150 000 jako cenę zakupu.
Chcemy sfinansować około 185 000 - 190 000, ponieważ potrzebujemy różnicy na remont i modernizację domu, a także aby pokryć koszty związane z zakupem. Jednak mamy około 7000 euro wkładu własnego, którego nie chcemy podawać. Oboje jesteśmy zatrudnieni na pełny etat, mój dochód to 2200 netto, a mój przyjaciel zarabia 1500 netto. Mój przyjaciel spłaca także kredyt studencki KFW w wysokości około 5000 euro. Na razie nie planujemy dzieci.
Moi rodzice (sąsiedni Dom, Dom dwurodzinny) chcieliby wystąpić jako gwaranci i zaoferować swój Dom jako zabezpieczenie. Jego wartość to około 180 000 euro. Mamy także obie polisy ubezpieczeniowe, które mogłyby być użyte jako zabezpieczenie. Ponieważ to sąsiedni Dom, moi rodzice służyliby jako zabezpieczenie, a mój brat byłby odpowiedzialny za własne prace remontowe.
Obecnie płacimy czynsz w wysokości 700 euro. Myśleliśmy o spłacie kredytu w wysokości 3,0% - 3,5% i miesięcznej racie w wysokości około 850 - 950 euro, wraz z możliwością dodatkowych spłat z okazji urlopu i świąt. Okres wiązania oprocentowania - 20 lat.
Koszty mamy już policzone, pracuję obecnie nad kosztami remontu. Jeśli chodzi o nasze przychody/wydatki, uważam, że możemy sobie na to pozwolić. Planujemy również ubiegać się o kredyt KFW na zakup mieszkania, w którym będziemy mieszkali. Całkowita kwota 50 000 €.
W rezultacie, w banku chodziłoby o około 140 000 euro + 50 000 euro KFW.
Teraz pytanie, czy ze względu na praktycznie brak wkładu własnego i fakt, że nie jesteśmy jeszcze małżeństwem, ale mając na uwadze zabezpieczenia moich rodziców i konieczność płacenia czynszu, zarówno za mieszkanie, jak i za siebie, mamy realne szanse? Nie mam pojęcia, jaki mamy wynik w BIK... myślę, że w środku.
Jak powinniśmy podchodzić do banków? Jak ogólnie powinienem postąpić w tej sytuacji? Przepraszam, jestem nowicjuszem w tym temacie.
Dziękuję za Waszą radę
dundm
mój przyjaciel (30 lat) i ja (32 lata) poszukujemy nowego mieszkania i otrzymaliśmy ofertę na Dom, który jest sąsiedni z domem moich rodziców. Został zbudowany w latach 60. Szacunkowa cena to 160 000. Właściciele nie wiedzą jednak, czy dostaną tę kwotę, raczej wątpią, ponieważ lokalizacja na wsi przy głównej drodze stwarza duży ruch, a chcąc utrzymać dobrą sąsiedzką atmosferę, nie chcą sprzedawać każdemu. Ponieważ znamy koszty renowacji, chcielibyśmy zaoferować około 145 000 do 150 000 jako cenę zakupu.
Chcemy sfinansować około 185 000 - 190 000, ponieważ potrzebujemy różnicy na remont i modernizację domu, a także aby pokryć koszty związane z zakupem. Jednak mamy około 7000 euro wkładu własnego, którego nie chcemy podawać. Oboje jesteśmy zatrudnieni na pełny etat, mój dochód to 2200 netto, a mój przyjaciel zarabia 1500 netto. Mój przyjaciel spłaca także kredyt studencki KFW w wysokości około 5000 euro. Na razie nie planujemy dzieci.
Moi rodzice (sąsiedni Dom, Dom dwurodzinny) chcieliby wystąpić jako gwaranci i zaoferować swój Dom jako zabezpieczenie. Jego wartość to około 180 000 euro. Mamy także obie polisy ubezpieczeniowe, które mogłyby być użyte jako zabezpieczenie. Ponieważ to sąsiedni Dom, moi rodzice służyliby jako zabezpieczenie, a mój brat byłby odpowiedzialny za własne prace remontowe.
Obecnie płacimy czynsz w wysokości 700 euro. Myśleliśmy o spłacie kredytu w wysokości 3,0% - 3,5% i miesięcznej racie w wysokości około 850 - 950 euro, wraz z możliwością dodatkowych spłat z okazji urlopu i świąt. Okres wiązania oprocentowania - 20 lat.
Koszty mamy już policzone, pracuję obecnie nad kosztami remontu. Jeśli chodzi o nasze przychody/wydatki, uważam, że możemy sobie na to pozwolić. Planujemy również ubiegać się o kredyt KFW na zakup mieszkania, w którym będziemy mieszkali. Całkowita kwota 50 000 €.
W rezultacie, w banku chodziłoby o około 140 000 euro + 50 000 euro KFW.
Teraz pytanie, czy ze względu na praktycznie brak wkładu własnego i fakt, że nie jesteśmy jeszcze małżeństwem, ale mając na uwadze zabezpieczenia moich rodziców i konieczność płacenia czynszu, zarówno za mieszkanie, jak i za siebie, mamy realne szanse? Nie mam pojęcia, jaki mamy wynik w BIK... myślę, że w środku.
Jak powinniśmy podchodzić do banków? Jak ogólnie powinienem postąpić w tej sytuacji? Przepraszam, jestem nowicjuszem w tym temacie.
Dziękuję za Waszą radę
dundm