- sob maja 07, 2016 12:50 pm
(Przepraszam, oprogramowanie forum ignoruje moje złamane wiersze). Witaj, moja żona otrzymała od ubezpieczenia emerytalnego list dotyczący ubezpieczenia emerytalnego w związku z wychowaniem dziecka z okazji narodzin naszego dziecka. Mam podejrzenie, że w naszej sytuacji może być bardziej sensowne przypisanie czasu wychowania mnie jako ojcu. Jak zawsze mam jednak całkowitą niepewność w kwestiach ubezpieczeń emerytalnych. Przed narodzinami sytuacja wyglądała następująco:- Byłem zatrudniony na podstawie ubezpieczenia społecznego i jednocześnie studentem. Wpłacałem już kilka lat składki do ubezpieczenia emerytalnego.- Moja żona nie jest obywatelką niemiecką, ale pochodzi z kraju, który ma odpowiednią umowę z Niemcami. W swoim kraju wpłaciła już 10 lat składek na ubezpieczenie emerytalne. Kwoty nie są istotne w Niemczech, ważna jest jednak wysokość zobowiązań. Od czasu przyjazdu do Niemiec formalnie jest samozatrudniona, ale zarabia minimalne albo wręcz brak dochodów (dzięki czemu np. może nadal być ubezpieczona w ramach ubezpieczenia rodzin). Nie płaci dobrowolnych składek na ubezpieczenie emerytalne.Od narodzin sytuacja wygląda następująco:- Właściwie nie zmieniło się nic u mojej żony. Teraz jest w zasadzie na urlopie wychowawczym jako samozatrudniona - bez dochodu.- Nadal jestem studentem i od narodzin przebywam na urlopie rodzicielskim z zasiłkiem rodzinnym przez 6 miesięcy.Jesteśmy już w połowie lat trzydziestych i pojawia się pytanie, czy moja żona w ogóle nadal może zgromadzić wystarczająco składek na ubezpieczenie emerytalne i zasłużyć sobie na emeryturę w Niemczech. Wydaje się raczej, że nie i zastanawiamy się nad innymi możliwościami zabezpieczenia na przyszłość (które jeszcze trzeba badać).Mając moje dotychczasowe skromne zrozumienie sytuacji ubezpieczenia emerytalnego, czas wychowania u mojej żony byłby więc stracony. Czy nie lepiej by było go zainwestować na moje koncie emerytalne? Ale z drugiej strony, przez pracodawcę lub (przez 6 miesięcy) kasę zasiłku rodzicielskiego jestem ubezpieczony emerytalnie.