Strona 1 z 1

Re: Czy renta Riester Uniprofirente wciąż ma sens?

: ndz maja 15, 2016 10:34 am
autor: Hein01
Cześć wszystkim,

ja i moja żona, lat 51 i 52, założyliśmy w 2002 roku funduszową UniProfirente jako wspólne konto emerytalne w banku ludowym. W wyniku kryzysu finansowego w 2008 roku została ona przekształcona z Uniglobal na UniEuroRenta.
Poniżej znajdują się dane:

Wartość oszczędności emerytalnych Żony 5060 euro Męża 1234 euro
Opłacone składki w 2015 roku 420 1500
Podstawowy dodatek 154 152
Dodatek dla dzieci 370 0
Stopa zwrotu -21 -15

Opłacone składki 1000 12200
Podstawowe dodatki 5051 1440
Stopa zwrotu -69 350

Wartość oszczędności 5982 13991
Stopa oszczędzania 35 130
Zakończenie okresu oszczędzania 12/2030 12/2028

2 dzieci są prawdopodobnie jeszcze przez 1 rok na szkoleniu lub 3 lata na studiach.
Jaka jest najlepsza opcja?
Kontynuować umowy, pomimo przekształcenia ich w UniEuroRenta?
Kontynuować umowę żony, zamrozić drugą umowę i oszczędzać łączną kwotę w fundusz ETF?
Anulować obie umowy i zainwestować w inny sposób?
Jakie są inne sensowne alternatywy?

Jeśli brakuje jakichkolwiek informacji, proszę o kontakt.
Dziękuję za wasze zaangażowanie.

Re: Czy renta Riester Uniprofirente wciąż ma sens?

: czw maja 19, 2016 6:49 pm
autor: Hein01
Witaj,
ponieważ podczas wklejania tekstu wiele się przesunęło, spróbuję jeszcze raz to trochę bardziej uporządkować.

Moja żona, 51 lat, i ja, 52 lata, założyliśmy w 2002 r. wspólne konto emerytalne typu funduszowego Uniprofirente. W wyniku kryzysu finansowego w 2008 r. środki zostały przeniesione z funduszu akcyjnego UniGlobal do funduszu emerytalnego UniEuroRenta. Przeniesienie to nie zostanie już zmienione przez Union Invest,
Oto dane:
Umowa na żonę 31.12.2015
Wartość środków na emeryturę 5060 euro
Podstawowa dotacja 420 E
Wpłacone składki 154 E
Dotacja na dzieci 370 E
Rozwój wartości -21 E

Wpłacone składki 1000 euro
Podstawowe dotacje 5051 E
Rozwój wartości -69 E

Wartość 5982 euro
Stopa oszczędzania 35 E
Koniec fazy oszczędzania grudzień 2030

Umowa na męża 31.12.2015
Wartość środków na emeryturę 12354 euro
Wpłacone składki 1500 E
Podstawowa dotacja 152 E
Dotacja na dzieci 0
Rozwój wartości -15 E

Wpłacone składki 12200 euro
Podstawowa dotacja 1440 E
Rozwój wartości 350 E

Wartość 13991 euro
Stopa oszczędzania 130 E
Koniec fazy oszczędzania grudzień 2028

W związku z przeniesieniem środków do funduszu emerytalnego, który działa z uwzględnieniem bardzo wysokich oczekiwań co do długości życia ubezpieczających oraz możliwymi zmianami w opodatkowaniu w przyszłości, nie jestem już pewien, czy fundusz Rieserrente jest dla nas optymalny.

Jakie podejście należy bliżej rozważyć?
Kontynuować umowy?
Kontynuować umowę mojej żony, zamrozić moją umowę i regularną miesięczną składkę zainwestować w plan oszczędzania w ETF?
Zamknąć obie umowy z odpowiednimi konsekwencjami?
Jakie inne rozwiązanie wchodzi w grę?

Dziękuję za poświęcony czas-

Re: Czy renta Riester Uniprofirente wciąż ma sens?

: czw cze 09, 2016 11:09 am
autor: HenryJones
Sprzedałem kilka lat temu Uni Riesterrente po dobrym kursie. Później cena wzrosła jeszcze bardziej, ale mimo zwrotu dotacji osiągnąłem dobrą zysk. Teraz nie mam już nic z tego, zwłaszcza że po przeniesieniu do funduszu emerytalnego nie osiągnę dobrej rentowności.

Re: Czy renta Riester Uniprofirente wciąż ma sens?

: śr cze 29, 2016 10:00 pm
autor: Hanomag

Przez przeznaczenie środków do funduszy emerytalnych, które działają przy bardzo wysokich oczekiwaniach długości życia ubezpieczycieli oraz ewentualnych zmian w opodatkowaniu w przyszłości, nie jestem już pewien, czy Rieserrente jest dla nas nadal optymalna.

Fundusz UniGlobal nie radził sobie słabo. Jednak zarządcy funduszy popełnili wielki błąd. W Twoim przypadku dokonali nieuzasadnionej zmiany. Nieuzasadnionej, ponieważ zaskakująco sami nie wierzyli w swoje całkiem realistyczne obietnice co do zwrotów. W chwili dokonania zmiany pozostał Ci jeszcze wystarczający czas na odbudowę. Zwrot mógł się łatwo jeszcze pojawić. Spójrz na długoterminowy wykres UniGlobal. W 2008 roku kurs spadł krótkotrwałym na poziom 60 €, a niekompetentni zarządcy dokonali zmiany, w najmniej odpowiednim momencie. Każdy inny byłby kupił na dnie, zarządcy jednak sprzedali. Jak możesz zobaczyć na wykresie, dzisiaj kurs wynosi 178 €, a nawet krótkotrwało był już blisko 200 €, przy czym uzyskałeś praktycznie zerowy zwrot. Jedyną korzyścią jest dopłata. Ale w wieku emerytalnym prawdopodobnie zapłacisz więcej podatków, niż otrzymałeś w formie dopłat.





Cytat od Hein01

Które podejście należy bliżej rozważyć?
Kontynuować umowy?


W takim przypadku ewentualnie możesz spłacić istniejące długi hipoteczne. Jednak kwoty pobrane na spłatę długu będą fikcyjnie oprocentowane dwoma procentami aż do rozpoczęcia emerytury, i będą podlegały opodatkowaniu. W przeciwnym razie polecałbym kontynuować umowy do momentu kryzysu na giełdzie. Gdy akcje będą mocno spadły, rozważyłbym ewentualną zmianę umowy, może nawet z zmianą dostawcy do funduszu emerytalnego. W ten sposób możesz jeszcze osiągnąć godziwą stopę zwrotu. Jednak nie powinieneś zmieniać za wcześnie, w przeciwnym razie ponownie mogliby Cię przenieść na fundusz akcyjny. Dostawcy nazywają to zabezpieczeniem. Mądrze nie mówią, że tym samym zabezpieczają siebie, ponieważ muszą zagwarantować wpłaty wraz z dopłatami. Aby osiągnąć ten cel, dbają o to, abyś Ty (dla nich) nie ponosił strat. To, że Ty także nie osiągasz zysków w funduszu emerytalnym, jest dla nich obojętne.





Cytat od Hein01

Kontynuować umowę żony, zamrozić moją umowę i zainwestować miesięcznie zwolnioną kwotę w plan oszczędnościowy ETF?

Jest to alternatywna opcja, jeśli nie czujesz się pewnie w kwestii kryzysu na giełdzie.




Cytat od Hein01

Zrezygnować z obu umów z odpowiednimi konsekwencjami?

Jest to możliwe rozwiązanie, ponieważ brak zysku nie generuje podatków. Jednak dopłaty oraz ewentualnie otrzymane ulgi podatkowe musisz zwrócić. W zamian w wieku emerytalnym nie będzie się naliczał podatek.





Cytat od Hein01

Jakie inne rozwiązanie wchodzi w grę?

Moja sugestia dotycząca przeznaczenia środków do innego dostawcy. Jednak zrobiłbym to dopiero pod koniec kryzysu na giełdzie, w przeciwnym razie istnieje ryzyko, że ponownie zostaniesz szybko przeniesiony do funduszu emerytalnego.

Sam miałem podobne doświadczenia z tymi niekompetentnymi. Zawarłem umowę dopiero w 2008 roku - w momencie szczytu kryzysu Lehman Brothers - i wpłacałem do 2011 roku. Następnie był niewielki spadek (patrz wykres) i nagle przenieśli mój portfel akcyjny do funduszu emerytalnego (zabezpieczyli). Z następującego wzrostu nie miałem nic, podobnie jak Ty. Jest to jednak również dowód na to, że im starszy się stajesz, tym szybciej przenoszą Cię do funduszu emerytalnego (zabezpieczają).