Cześć Martinie,
bardzo uzasadnione pytanie!
Na pewno istnieje wiele dobrych sugestii. Ostatecznie zależy to jednak od tego, jak sam widzisz przyszłe trendy i jak oceniasz swoje podejście do ryzyka. Ponieważ na rynkach kapitałowych mamy do czynienia z ujemnymi stopami procentowymi i obawami o osłabienie wartości pieniądza (
euro), wszyscy uciekają od gotówki. Oczywiście prowadzi to do wzrostu wartości realnych aktywów. Trzeba teraz ostrożnie ocenić moment nabycia realnych aktywów. Czy płacę już wywindowaną przez sytuację cenę? Oczywiście, należy tego unikać.
Wybierając się do kiosku w upale i chcąc kupić puszkę napoju gazowanego, a sprzedawca mówi 13
euro, to wiemy, że cena jest zbyt wysoka i prawdopodobnie odmówimy pomimo pragnienia.
W Stuttgarcie lub Monachium ktoś mówi nam, że nieruchomość kosztuje tyle i tyle
euro. Wątpliwie znajdziemy kogoś, kto powie nam, czy cena jest uczciwa (czyli 1-3
euro za napój). Być może istnieją specjaliści, którzy potrafią oszacować uczciwą cenę w obecnej sytuacji. Ale czy ci specjaliści mogą nam zagwarantować, że sytuacja pozostanie taka sama? Nie. Przecież nie chcesz kupować napoju gazowanego.
Obecnie panuje sytuacja luksusowa w zakresie refinansowania nieruchomości. Możliwe jest zaciągnięcie pożyczki i ustalenie stałych rat kredytowych do pełnej spłaty.
Można zestawić tę ratę z wartością nieruchomości. Czy (mniej więcej) otrzymam tę ratę jako czynsz za to lokum? Nawet długoterminowo? Zawsze, nawet jeśli miałby nastąpić bańka na rynku nieruchomości?
Przy Twojej wspaniałej zdolności kredytowej i fantastycznych proporcjach kapitału własnego w połączeniu z młodym wiekiem na pewno ma sens wzięcie
kredytu, aby nabyć nieruchomość. Nie wziąłbym pożyczki na więcej niż 30% (lub jako drugi etap 60%) ceny zakupu - chyba że naprawdę nie masz absolutnie żadnego pomysłu lub podejścia, co jeszcze można by zrobić z pieniędzmi (inwestycyjnie). Ponadto wkładałbyś wtedy wszystkie jajka do jednego koszyka. To chyba nigdy nie jest zbyt dobre.
Przy bardzo niskim wskaźniku obciążenia hipotecznego stopy procentowe (na 10 lat) poniżej 1% są możliwe. Zatem jak już wspomniano, wydaje się sensowne być może nabyć i wynająć drugą nieruchomość.
Aby odpowiedzieć bezpośrednio na Twoje pytanie:
Tak, w Twojej sytuacji nabycie nieruchomości ma bardzo dużo sensu!