Istnieje ogromna różnica między „mieć rację” a „otrzymać rację”. To zależy także od posiadania ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej. Bez niego wielu klientom zaleca się zawarcie ugodowego porozumienia pozasądowego lub przynajmniej rozwiązanie sprawy na drodze sądowej, co jest zrozumiałe biorąc pod uwagę ryzyko kosztów procesu. Nie każdy może pokryć te koszty (głównie już z góry zaciera się „Portokasse”). Dodatkowo, nie wydaje mi się prawdziwe stwierdzenie, że „przeciwko powodowi nie wydano wyroków w praktycznie żadnej sprawie sądowej, pod warunkiem, że podstawy odwołania są poprawne”: Oczywiście, jasne jest, że podstawy odwołania, które mogą być skuteczne nawet po latach, są kluczowym elementem, jednak ostatecznie o tym decyduje sąd. A chodzi tu nie tylko o to, czy nie obowiada ochrona wzoru użytkowego i czy WRB jest ustalona błędnie, ale także o to, czy nie nastąpiła przedawnienie, czy nie doszło do naruszenia wiarygodności i uczciwości, czy nie doszło do nadużycia prawa lub czy nie występują inne przesłanki przeciwko temu. Oczywiście, istnieją już decyzje sądów odwoławczych lub najwyższych instancji w tej sprawie, ale należy je przynajmniej na początku traktować tak, jakby dotyczyły konkretnych przypadków, które nie zawsze można zastosować do własnego postępowania. Może to być zniechęcające, ale chcę tylko ostrzec, że takie pozwy (ewentualnie w ramach wielu instancji) nie są gwarantowane, tylko dlatego, że powód uważa, że jego WRB jest błędna. O wszystkim tym zapewni nas rozsądny specjalista prawniczy. Powodzenia!
PS:
Jak już zasygnalizowano powyżej, niektórzy klienci/powodowie chcą mieć szybkie rozwiązanie sprawy i z tego powodu rezygnują z części maksimum, które mogli uzyskać. Nie powinno się być zbyt chciwym. Aby zakończenie sprawnie się udało, powinno się mieć pewność, że
zdolność kredytowa nadal jest dobra i można uzyskać
refinansowanie u nowego banku. Albo pozostaje się przy tym samym - co zwykle prowadzi do tego, że porozumienie jest nieco gorsze w porównaniu do zaciągnięcia zobowiązania w nowym banku. Jednak nie ma opłat za przeniesienie GS na nowy bank i - jeśli się zależy, z jakichkolwiek powodów, być może przede wszystkim jako przedsiębiorca/właściciel firmy - istnieje szansa na dalszą dobrą współpracę z obecnym bankiem (bez gwarancji, oczywiście).