- śr cze 08, 2016 12:58 pm
Poszukujemy mieszkania z 3 pokojami na własność, na terenie zielonym. Obecnie interesujemy się osiedlem, które wydaje się być w całości (prawdopodobnie teraz tylko częściowo?) w posiadaniu firmy inwestycyjnej w nieruchomościach. To duże osiedle z 8 budynkami wielorodzinnymi, z których każdy ma chyba po 12 lokatorów (może być też więcej). Firma oferuje wiele mieszkań na sprzedaż w internecie, odkryłem 6 różnych mieszkań. Zdjęcia przedstawiają przykładowe mieszkanie, a nie to, które jest oferowane. Wtedy zauważyłem, że niektóre są specjalnie sprzedawane jako inwestycja kapitałowa z informacją do zamieszkania od. Na moje zapytanie powiedziano mi, że są to mieszkania, w których obecni najemcy mają umowy obowiązujące co najmniej jeszcze 3,5 roku i nie można ich zwolnić do tego czasu. Nigdy nie słyszałem o czymś takim, że mieszkania są wynajmowane na określony czas?? Podobnie jak umowa dzierżawy?? Znałem tylko okres wypowiedzenia, który może wynosić od 3 do 6 miesięcy w zależności od długości trwania najmu. Ale skoro chcę zamieszkać w danym mieszkaniu, to to nie wchodzi w grę. Jednak zauważyłem, że wolne mieszkanie o powierzchni 82m2 i ogrodem kosztuje 150 000,- €, a takie samo mieszkanie jako inwestycja 110 000,- €. Dlaczego trzeba zapłacić 40 000,- więcej za to samo mieszkanie tylko dlatego, że nie jest wynajęte? Czy to normalne? Wartość mieszkania przecież nie wzrosła, bo nikt w nim nie mieszka?? W ogłoszeniach wszędzie piszą, głośno i z wieloma znakami wykrzyknienia, że to wszystko jest bez prowizji. To miło!? Ale zastanawiam się, dlaczego firma nieruchomości zrezygnowała z wpływów w obecnej sytuacji, gdy rynek jest dość pusty, a popyt na nieruchomości jest wysoki? Na pewno nie dlatego, że chcą zrobić coś dobrego dla kupującego, prawda? Nieruchomość została również zachwalona z hasłem, że jeśli kupisz ją do 30.06, otrzymasz obniżkę ceny lub z nagłówkiem „bez prowizji i dajemy Ci pierwszą ratę gratis”. Oczywiście zawsze pisane bardzo wyraźnie i z wieloma znakami wykrzyknienia. Co kryje się za takimi ogłoszeniami? Czy należy być ostrożnym i dlaczego? Na co zwrócić uwagę, gdy się z nimi zetknie i porozmawia z dostawcą?? Moja mama (68 lat) jest zachwycona tym pomysłem, ponieważ mogłaby do nas dobiec, a ja jestem bardzo sceptyczny.